Dodaj do ulubionych

Podatki od psów i kotów

17.02.04, 00:37
panstwo Polskie takie biedne
a własciciele zwierząt tacy bogaci
jestem za podatkiem od posiadania kota i psa i innych zwierzat
a wiec
psy(zalezy od rasy 250 za kundla do 1500zł za rasowego)rocznie
od kota (245-1000zł)rocznie
rybki(100zł) rocznie
Obserwuj wątek
    • neeki Re: Podatki od psów i kotów 17.02.04, 09:45
      kolejny inteligent. podatki od psow juz sa, i zamiast isc na schroniska to ida
      na dziury w drogach ktore mnie akurat malo obchodza.
      sciagnij ten podatek z biednych emerytow i rencistow ktorych zwierze jest
      jedynym przyjacielem.
      ja proponuje podatek od glupoty, bo widac jestes bogaty inaczej niz umyslowo.
      dopomoz polskiemu budzetowi
      • frelpan Re: Podatki od psów i kotów 17.02.04, 09:54
        przylaczam sie do wypowiedzi NEEKI. Ja tez jestem za opodatkowaniem glupoty
        szczegolnie takich inteligentow szpagatowych co tylko pluc potrafia zamiast
        myslec. Pamietaj mlody czlowieku - tez kiedys bedziesz stary...... zastanow sie
        troche.
        • frunze Re: Podatki od psów i kotów 17.02.04, 10:07
          A ja tak z innej beczki. Czy podatek od psa jest ustalony odgórnie i wszędzie
          obowiązuje taka sama stawka? Ja właśnie zapłaciłam 1 zł za mojego psa, trochę
          się zdziwiłam (nie powiem, że niemile) tą sumą.
          • Gość: Lenka Re: Podatki od psów i kotów IP: *.chello.pl 17.02.04, 10:47
            Funze tylko w Warszawie podatek wynosi 1 zł,w innych miastach są to dużo
            większe kwoty i są one zróżnicowane.
            Najlepiej tego podatku wcale nie opłacać bo idzie głównie na pensyjki
            urzędników.
            • frunze Re: Podatki od psów i kotów 17.02.04, 10:54
              A kto się może przyczepić do nieopłaconego podatku? Kto to może sprawdzić? Bo
              jak nikt to mogę nie płacić, nawet złotówka piechotą nie chodzi :)
              • Gość: Dorota Re: Podatki od psów i kotów IP: *.bphpbk.pl 17.02.04, 11:09
                Wiecie co, jestem skłonna zacząc płacić podatek za psa. Tylko zastanawiam się
                gdzie sa te pieniądze. Małe bo małe, ale jednak. Wymagać to jest od kogo, np.
                sprzątania kupek pod blokiem. Tylko dlaczego ja? To po co płacę ten podatek, na
                co, powiedźcie proszę? Mogę płacić i 50 zł rocznie, tylko niech te pieniądze
                faktycznie zostaną adekwatnie rozdysponowane.
                A tak przy okazji, ja również chciałam zapytać, u kogo się płaci ten podatek?
                Czy zostanę wezwana? Pytam, bo mam szczeniaka :)

                Pozdrawiam
                Dorota
                • frunze Re: Podatki od psów i kotów 17.02.04, 11:14
                  Ja płaciłam w kasie urzędu dzielnicy.
                  Mam szczeniaka od niedawna, czytam te dyskusje na temat psich kup na trawnikach
                  (które też doprowadzają mnie do szewskiej pasji) i bardzo chętnie zbierałabym
                  odchody po moim psie tylko:
                  1. Poproszę łopatkę i woreczki foliowe
                  2. Więcej śmietników, jakoś nie uśmiecha mi się drałowac przez całe osiedle ze
                  skarbem w dłoni
                  3. I niech mi mikt nie mówi, że chyba się wygłupiam, bo ludzie płacą podatki za
                  psa i jakby tylko były one dysponowane zgodnie z przeznaczeniem, to na to
                  wszystko co napisałam wyżej pieniądze by się znalazły.
                • neeki Re: Podatki od psów i kotów 17.02.04, 12:22
                  ja nie placilam podatku za psa. bo z jakiej racji ? to bylo chyba jakies 60 zl
                  w Gdyni i na co szly te pieniadze ? albo na dziury w drogach, albo na marmury
                  urzednikow. a schronisko w takim stanie ze szkoda gadac. w jednym z bogatszych
                  polskich miast. wstyd. po psie trzeba sprzatac bo jak nie to kara. wiec za co
                  ten podatek ? za to ze pies byl w ogrodku, a wyprowadzalo sie do lasu gdzie
                  raczej psie odchody nikomu nie zaszkodza?
      • rzewuski1 Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 00:40
        neeki napisała:

        > kolejny inteligent. podatki od psow juz sa, i zamiast isc na schroniska to
        ida
        > na dziury w drogach ktore mnie akurat malo obchodza.
        > sciagnij ten podatek z biednych emerytow i rencistow ktorych zwierze jest
        > jedynym przyjacielem.
        > ja proponuje podatek od glupoty, bo widac jestes bogaty inaczej niz umyslowo.
        > dopomoz polskiemu budzetowi


        alez ja wiem ze podatki od psów juz istnieja
        wiem tez ze własciciele gospodarstw rolnych nie płaca tego podatku
        pozatym uważam ze ten podatek jest smiesznie mały
        nalezy podjac odwazna i konieczna decyzje tzn podniesc podatki od psów i nałozyc
        je bez wyjatków
        sadze ze wiekszosc ludzi zrezygnowała by z tych zwierzat
        ograniczyło by to liczbie kotów i psów do kilkudziesieciu tysiecy w tym kraju
        wtedy człowiek mógłby chodzic bezbiecznie po ulicach ,nie obawiajac sie tych
        bestii które gryza i roznosza wscieklizne
        • Gość: Lenka Re: Podatki od psów i kotów IP: *.chello.pl 18.02.04, 01:01
          Szczerze mówiąc to ja się bardziej niż tych kotów i psów obawiam takich debili
          jak ty(dobrze że ten jad nie jest zaraźliwy).Nigdy nie wiadomo co to takiemu
          strzeli do łba.
          Ale sobie to "sprytnie" wymyślił-podnieść podatek od psa to ich liczba się
          zmniejszy i wtedy bezpiecznie będzie można już chodzić po ulicach(tak jakby te
          psy były rzeczywiście zagrożeniem).
          Wiesz czytając ten wątek to nie wiem czy się śmiać czy płakać z twojej głupoty.
        • frunze Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 08:52
          Podniesienie podatku nie skutkowałoby zmniejszeniem ilości psów, ale tym, że
          nikt by nie płacił. Jeżeli teraz mam do zapłacanie złotówkę to zapłaciłam,
          gdybym miała wydać 100, reczę Ci, że bym tego nie zrobiła.
          Mówisz o niebezpieczeństwie, wściekliźnie (zapewne chodzi Ci o psy bezdomne),
          więc zapraszam do Warszawy, na Ursynów. Tutaj świetnie sobie poradzono z
          bezdomnymi zwierzętami, tworząc cały system kontroli nad nimi- od złapania,
          poprzez wykastrowanie, aż do umieszczenia w prywatnym schronisku dla zwierząt.
          Zwierzęta się nie błąkaja, szukajac żarcia po śmietnikach, a ludzie nie czują
          się zagrożeni. Podniesiem podatku sprawy nie załatwisz.
        • orvokki Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 11:32
          Oj, Rzewuski, psów się boisz, a samochodów się nie boisz? Liczba wypadków
          śmiertelnych bądź powodujących obrażenia ciała z udziałem tych ostatnich jest
          wielokrotnie wyższa niż liczba pogryzień przez psy. Tylko że na temat
          samochodów i pijanych kierowców nikomu jeszcze nie przyszło do głowy rozpętać
          masowej histerii...
    • fion_a Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 14:12
      A ja moze się wybiję,choc tez jestem miłosniczka zwierzat,i zgodze sie z rzewuskim.
      Co prawda nie podoba mi sie ton jego wypowiedzi,ale sam pomysł podnoszenia podatkow uwazam za słuszny.
      Za równie słuszne uwazam ograniczenie w ten sposob liczby psow,bo moze ludzie wtedy przemysla sprawe, i nie beda kupowali czy brali kochanego szczeniaczka wprzypływie "emocji", oraz wyrzucali go jak tylko podrosnie.

      Co do ludzistarszych to w ogole uwazam,ze powinni miec wlasnie kotki,lub zwierzeta male, a nie psy, któreych czesto nie umieja upilnowac(oczywiscie nie wszyscy)

      Oczywiscie,ze za słuszne uwazam tez przeznaczanie tych podatkow na zwierzeta, czy to bezdomne, czy własnie system, o którym ktos juz wyzej pisał(chodzilo o Warsawe)

      A co do podatku, to sa one rozne w roznych miastach, i w moim miescie calkiem niedawno byla przeprowadzana akcja sciagania podatku wsrod wlascicieli psow.

      Jesli natomiast chodzi o lek, to owszem,ja równiez go odczuwam.Bylam kiedys pogryziona przez psa, i gdy widze bezpanskie psy,albo "panskie" bez kaganca, smyczy a czesto agresywne, to owszem, odczuwam paniczny lek.
      Ktos to porownal bardzo plytko do wypadkow samochodowych - mysle, ze tego kazdy sie boi, ale mam pewien wplyw na to,bo moge unikac miejsc niebezpiecznych itp., a jak mam sie ustrzec przed psami??Siedziec w domu??
      Poza tym, gdybym uległa wypadkowi samochodowemu, to pewnie wtedy panicznie balabym sie samochodów.......

      A chodzi o to,zeby włascicele psów tez mieli na uwadze to,ze ktos sie ich "pupilków" moze bac.....
      Ale w tym społeczenstwie chyba nigdy jeden nie zrozumie drugiego....
      i wciaz beda sie toczyłygłupie spory miedzy włascicielami psów, a ich przeciwnikami....
      a przeciez nie o to chodzi??
      wystarczy obustronnie przestrzegac pewnych zasad, i tyle........

      pozdrawiam:))
      fiona
      • frunze Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 14:26
        Ale zrozum, podniesienie podatku nic nie da. Lepszym rozwiązaniem byłoby:
        1. Jak już wspomniałam system opieki nad bezdomnymi zwierzętami
        2. Wysokie opłaty za wzięcie psa ze schroniska (każdy 5 razy zastanowiłby się,
        czy wziąć zwierzaka)
        Tutaj pewnie każdy sie oburzy, że w takim razie zwierzeta ze schroniska już w
        ogóle nie znajdą domu. Spieszę wyjaśnić, że w momencie powstania zorganizowanej
        opieki nad zwierzętami bezdomnymi, poprzez ich sterylizację unikniemy ciagłego
        rozmnażania się psiaków. Tym samym sukcesywnie zmniejszy się liczba psów
        trafiających do przytułków.
        3. Jeszcze wyższe ceny za psy rasowe, bo widocznie są za niskie jeśli ktoś
        przywiązuje swojego rasowego "byłego przyjaciela" do drzewa.
        Utopistka F.
        • fion_a Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 20:52
          frunze napisała:

          > Ale zrozum, podniesienie podatku nic nie da. Lepszym rozwiązaniem byłoby:
          > 1. Jak już wspomniałam system opieki nad bezdomnymi zwierzętami

          Ale na to własnie powinny isc podatki od włascicieli psów??bo to ich psy sa potencjalnymi mieszkancami takowych schronisk, oraz ich psy zzanieczyszczaja trawniki, to dal ich psów powinno byc wiecej koszy i system ich oczyszczania itp......

          chyba nie sadzisz, ze miałoby to pochodzic z budzetu panstwa??Przeciez nie kazdy ma psa.....



          > 2. Wysokie opłaty za wzięcie psa ze schroniska (każdy 5 razy zastanowiłby się,
          > czy wziąć zwierzaka)
          > Tutaj pewnie każdy sie oburzy, że w takim razie zwierzeta ze schroniska już w
          > ogóle nie znajdą domu. Spieszę wyjaśnić, że w momencie powstania zorganizowanej
          >
          > opieki nad zwierzętami bezdomnymi, poprzez ich sterylizację unikniemy ciagłego
          > rozmnażania się psiaków. Tym samym sukcesywnie zmniejszy się liczba psów
          > trafiających do przytułków.


          Popieram. I ludzie bioracy psa ze schroniska powinni byc doswiadczonymi hodowcami psów, bo taki pies ma bagaz przezyc, i nigdy nie wiadomo, jak zareaguje i co przywoła jego zle wspomnienia........


          > 3. Jeszcze wyższe ceny za psy rasowe, bo widocznie są za niskie jeśli ktoś
          > przywiązuje swojego rasowego "byłego przyjaciela" do drzewa.
          > Utopistka F.

          Popieram równiez

          pzdr:))
      • neeki Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 15:53
        to co piszesz to niezbyt piekne. bo chcesz zamknac ludziom niezbyt zamoznym
        droge do posiadania psa. z jakiego zalozenia wychodzisz ? ze tylko Ci ktorych
        stac na placenie takich sum beda dbac o zwierzeta? u mnie liczy sie kazdy grosz
        a mielismy psa i koty. wszystkie przygarniete. uwazasz ze ja nie powinnam miec
        prawa do posiadania zwierzecia ?
        jakim prawem dyktujesz ludziom starszym jakie zwierze maja posiadac ? zastanow
        sie troche, bo az przykro to czytac.
        podatkami niczego nie zmienisz nie czaruj sie. a takie myslenie powoduje tylko
        szkode.
        wychodzicie z zalozenia ze tylko Ci lepiej sytuowani powinni miec psa bo beda
        go szanowac. znam wiele osob ktorym pieniedzy brakuje a kochaja swoich pupili i
        dziela sie z nim wszystkim co maja. czesto widac jakiegos dziadka czy babcie z
        kochanym pieskiem, i wiadomo ze tylko jego maja. czy mieliby go gdyby nagle
        podniesc ceny za zwierzeta czy podatek ? nie myslcie ze wszystko da sie
        rozwiazac przez podatek. ja sama jakbym miala duzo zaplacic nie bylabym w
        stanie wziac moich 4 kotow. wiec chyba nie tedy droga.
        • durny1 Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 20:06
          ten pomysł z podatkami to tylko kompletny idota może popierać
        • fion_a Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 20:46
          dziewczyno, wszystko byłoby cudownie i pieknie,jakby wszyscy mysleli jak my i kochali zwierzeta.oraz jakby dalo sie ich wyedukowac i wytłumaczyc im,ze zwierze tez czuje, i ze to nie zabawka, ze choruje, psuje, sika i wymaga opieki i miłosci.

          Ale w Polsce sie tego nie wytłumczy:((a jesli komus sie to uda, to padne przed nim na kolana;))

          I wyobraz sobie,ze sa drogie zwierzeta np.konie,wiec nie moga ich miec wszyscy, i tym samym zwykły człowiek nie moze sobie na konia pozwolic.....
          Myslisz,ze jakby konie kosztowały 200 zł, to nie znalezliby sie czuby, którzy trzymali by konia w najlepszym wypadku w ogródku??Albo tygrysa??
          ja mysle,ze by sie znalezli..........

          i skoro nie da sie po dobroci, to trzeba wyegzekwowac, np. podatkiem.....

          a podatek powinien byc własnie odprowadzany i przeznaczany na całyu system opieki nad zwierzetami bezdomnymi........


          skoro wolisz,zeby psy zdychały z głodu, to juz Twój problem. Ale to nie ja jestem nieludzka....

          A jak ja chce LAmborgini to tez mnie na nie nie stac i co??
          Widziałas ile jest takich samochodów??
          mało,bo sa drogie........

          Jakby psy były drogie, to tez nie byłby traktowane jak mebel(pewnie nie wszystkie,ale byłoby ich mniej), bo byłyby drogie i rzadkie.

          I nikt nie musialby sie bac wychodzic z domu,czy przypadkiem bezdomny pies, czy pies sasiada go nie pozre, czy patrzec ciagle pod nogi, czy nie wlezie w psia kupe.......
          • Gość: Dina Re: Podatki od psów i kotów IP: *.zielman.pl 18.02.04, 21:13
            Pomysł,żeby za psy ze schroniska płacić wysokie kwoty jest conajmniej absurdalny
            ( mówiąc b. delikatnie). Już teraz tylko połowa psów schroniskowych znajduje
            nowe domy, niektóre schroniska uśpily ponad 90% psów(zdrowych). Pracownik
            schroniska powinien zobaczyć jakie warunki może zapewnić przyszły właściciel,
            przeprowadzić z nim szczegółowy wywiad i po adopcji odwiedzić kilka razy, aby
            zobaczyć jak się ma pies.
            Co do psów rasowych. Do drzew nie są przywiązane psy z rodowodami, tylko psy
            bez rodowodu, kupione od handlarza za 200zl i w świetle prawa te psy uchodzą za
            mieszańce.
            Istnieje wiele "fabryk" produkujących szczenięta pseudorasowe i niestety jest
            na nie popyt. Należałoby wprowadzić obowiązek kastracji psów nie posiadających
            uprawnień hodowlanych. Albo kastrujesz takiego psa, albo wysoka grzywna. To
            rozwiazałoby problem przepełnionych schronisk.
            Jestem również za wyzszym podatkiem( ale nie taka kwota jaka zaproponował
            Rzewuski, bo to już jest paranoja) za psa, ale nie powinien on dotyczyć
            emerytów i rencistów. Jak ktoś tu zaproponował, by właśnie ta grupa nie mogła
            miec psa czy kota to jest to zwykłe łamanie zasad demokracji!
            Podatek mniejszy płaciłyby osoby, których psy czy koty obu płci byłyby
            wykastrowane i osoby adoptujace psa ze schroniska.
            Podatek powinien iść na schroniska i powinien być bezwględnie egzekwowany.
            Poza tym, każdy pies powinien byc zarejestrowany, niewazne czy to wiocha czy
            miasto.
            • fion_a Re: Podatki od psów i kotów 18.02.04, 21:37
              Ja nie mowie o wprowadzeniu zakazu posiadania psow dla rencistow.Dyskryminacja reszty byłoby zas zwolnienie ich z podatku. Uwazam,ze podatki powinny byc wyzsze, dla wszystkich(ale nie az tak wysokie, jak podał rzewuski, oczywiscie)
              • neeki Re: Podatki od psów i kotów 19.02.04, 10:49
                tak ? dyskryminacja ? a nie jest dyskryminacja ze Ci rencisci mimo ze ciezko
                pracowali dostaja grosze, a Ty sobie mozesz opowiadac pierdulki o podwyzszeniu
                podatkow i dyskryminacji ?
                Twoj przyklad z konmi jest co najmniej glupi. bo wiesz co z tej ceny konia
                wynika ? ze przed smiercia idzie do rzezni. bo wlasciciel jak zaplacil to chce
                chociaz czesc pieniedzy odzyskac. zastanow sie nad tym co mowisz
                • fion_a Re: Podatki od psów i kotów 19.02.04, 16:46
                  Konie wedruja, tak samo jak swinie, krowy, kury, kaczki.....
                  reszta, to juz nie zwierzeta??
                  Zastanów sie troche....

                  a moze zrób tak,zeby nikt nie jadał koninki, co??Skoro taka jestes madra.....
    • mjot1 Podatki 18.02.04, 21:08
      Podatki już są tylko skuteczność ich egzekwowania jest żadna.
      Wysokość podatku winna być „przystępna” natomiast kara za nie wywiązanie się z
      obowiązku tak bolesna by ją poczuła połowa dzielnicy!
      Tylko czy w naszym przedziwnym kraju jest cokolwiek możliwe? Przecież my nie
      potrafimy stworzyć nawet banku danych naszych ukochanych samochodzików.
      A wystarczyłoby by swołocz urzędnicza wywiązywała się ze swoich obowiązków za
      wypełnianie których przecie się im płaci.
      Już kiedyś na tym forum opisałem swój przypadek, gdy przez kilka miesięcy
      zabiegałem w urzędzie by uiścić podatek za psa. Nie będę się powtarzał napiszę
      jedynie, że udało mi się to w końcu. Ot taki jakiś durnowaty jestem, że staram
      się wywiązywać ze swych obowiązków. Chybam niedzisiejszy albo wręcz wyrzutkiem
      jestem...?

      Problem tkwi w rejestracji zwierzaków.
      Każdy pies czy kot musi powtarzam musi! być przypisany do swego właściciela. W
      ten jedyny sposób właściciel może być odpowiedzialny za swego milusińskiego
      choćby i nie chciał.
      Sposób? Choćby tatuaż.
      Jedynie w ten sposób można by dopaść „miłośnika” przywiązującego swego pupila
      do drzewa czy wyrzucającego go z samochodu.

      Najniższe ukłony!
      Natenczas utrzymujący same znajdy, które Wy o światli „miłośnicy” ponoć
      tak bardzo kochacie M.J.
      • fion_a Re: Podatki 18.02.04, 21:41
        OOO:))zgadzam sie w pełni.Ale zeby taki system zadziałał i tak trzeba by zwiekszyc podatki i jestem za tym,zeby były w miare wyrównane.

        Pozdrawiam:))
        • neeki Re: Podatki 19.02.04, 10:53
          Twoja utopia jest rownie szkodliwa co bezsensowna. kto bedzie juz mial psa to
          nie bedzie podatkow placil, a reszta nie bedzie brala zwierzat. moze wtedy Ty
          zamiast gadac wezmiesz je hmm ?
          • fion_a Re: Podatki 19.02.04, 16:43
            A może Ty weźmiesz??

            A jaki Ty masz pomysł??podziel sie z nami, skoro kazdego tylko potrafisz krytykowac.Bardzo chętnie przeczytam
            • neeki Re: Podatki 19.02.04, 16:58
              napisalam co mysle o Twoim pomysle. jest niedobry wiec go krytykuje. ja w
              przeciwienstwie do Ciebie nie uwazam zeby podatki byly remedium na wszystkie
              bolaczki. w ogole nie zamierzam ich placic dopoki nie zacznie sie ich
              przeznaczac nas psie sprawy. wtedy bardzo prosze , ale kwota musi byc
              umiarkowana.
              obowiazek znakowania psow uwazam za jak najbardziej przydatny. ale przede
              wszystkim trzeba temu glupiemu spoleczentwu wbijac do lba ze zwierze to nie
              zabawka i ze bierze sie je na cale zycie. sorry ale jak sie z domu takie
              przekonanie wyniesie to potem nie potraktuje sie bezmyslnie zwierzecia. bo nic
              innego nie zadziala.wiesz jak u mnie na osiedlu bylo ? piekne domy i samochody.
              a posrod tego szczeniak. i Ci wszyscy PANSTWO pozwalali sie dzieciom bawic z
              psem ale potem zostawili go na stercie smieci. bo brzydki, bo nierasowy. bo by
              samochod zabrudzil wiec sie go nie zawiezie do schroniska. psa w koncu ja
              zawiozlam autobusem. a potem sie dziwimy... ja nie chce produkowac jakis
              utopii. nawet jezeli powiedzmy oznakujemy psa a za jego pozbycie sie bedzie
              grozic grzywna ? to zwyrodnialcy po prostu zwierze zabija , zakopia i maja
              klopot z glowy.
              panstwo powinno finansowac sterylizacje psow. korzysc bylaby obustronna bo
              zaoszczedzono by na schroniskach. a wiekszosc ludzi by na zabieg poszla bo
              mnieliby mniej klopotu. no i wiadomo za darmo to trzeba korzystac.tylko juz
              widze ten projekt w sejmie i grupe tlukow draca sie
              We Wloszech juz sprobowano utopii, wprowadzono obowiazkowe ubezpieczenie,
              rejestracje i chyba podatki na rasy agresywne. i jaki tego skutek ? ze ludzie
              powywalali psy i teraz naprawde jest tragedia. dobrymi checiami to piklo jest
              wybrukowane.
              • fion_a Re: Podatki 20.02.04, 14:41
                napisalam co mysle o Twoim pomysle. jest niedobry wiec go krytykuje. ja w
                > przeciwienstwie do Ciebie nie uwazam zeby podatki byly remedium na wszystkie
                > bolaczki. w ogole nie zamierzam ich placic dopoki nie zacznie sie ich
                > przeznaczac nas psie sprawy. wtedy bardzo prosze , ale kwota musi byc
                > umiarkowana.

                Ale mnie chodziło o to,zeby własnie były przeznaczane na psie sprawy.
                Zdaje sobie sprawe z tego,ze i podatek,i oznakowanie psow, przypisanie ich do wlascicieli nie sprawi nagle,ze zwyrodnialcy nie beda chcieli miec szczeniakow, i nie przestana ich wyrzucac, czy, nie daj Boże, zabijac.

                I wiem tez,ze zupełnie pieknie byłoby, gdyby kazdy, kto decyduje sie na psa przemyslał to 100 razy,czy aby na pewno zapewni mu godziwe warunki i opieke.
                I ze ludzi trzeba edukowac i tlumacyc im. Ze psa mozna z choroby wyleczyc, ze sa specjalisci, ktorzy pomoga w tresurze, a przede wszystkim, ze pies nie zawse bedzie uroczym szczeniaczkiem.

                Ale to wszystko równiez kosztuje, wiec ludzie ubodzy(nikgo tu nie dyskryminuje), których nie stac,zeby siebie wyleczc,nie wylecza tez psa.


                Ale jakby polaczyc te 3 metody równolegle, plus oczywiscie sterylizacje, to moze osiagnelibysmy jakis wymierny efekt??
                100 procent nie osiegnie sie chyba nigdy,ale moze choc kilka osob zastanowiło by sie nad problemem, kilka zrezygnowałoby z psa, a kilka wysterylizowało...





                > panstwo powinno finansowac sterylizacje psow. korzysc bylaby obustronna bo
                > zaoszczedzono by na schroniskach.

                owszem, z podatkow od wlascicieli psów.
                Bo wybacz,ale dzisiaj,kiedy zamykaja szpitale nikt nie bedzie przeznaczał budzetu(ktorego i tak niema) na zwierzeta.

                Tylko problem w tym,ze te podatki sa,ale na zwierzeta nie ida.

                > We Wloszech juz sprobowano utopii, wprowadzono obowiazkowe ubezpieczenie,
                > rejestracje i chyba podatki na rasy agresywne. i jaki tego skutek ? ze ludzie
                > powywalali psy i teraz naprawde jest tragedia. dobrymi checiami to piklo jest
                > wybrukowane.

                Czesc wyrzuciła,czesc zostawiła.Musza byc jakies straty,zeby potem była z tego korzysc.Teraz Ci co maja wyrzuca,ale nowi juz nie wezma.I liczba psów spadnie w skali globalnej.

                Niczego nie da sie zmienic lekko, ot tak, bez strat,cierpienia i kosztow.
                Niestety.
                • neeki Re: Podatki 20.02.04, 17:39
                  cytuje : Ale to wszystko równiez kosztuje, wiec ludzie ubodzy(nikgo tu nie
                  dyskryminuje), których nie stac,zeby siebie
                  wyleczc,nie wylecza tez psa.

                  ale wcale nie. nie mowimy tu o ludziach kompletnie bez grosza. ale jezeli ktos
                  ma placic wysoki podatek to nie lepiej zeby zaplacil za leczenie psa ? nie
                  mozna ustanawiac cen zaporowych na psach. to nie fair i nic nie zmieni.
      • neeki Re: Podatki 19.02.04, 10:51
        dobra dobra ja tez utrzymuje znajdy,wiec bez przesady z tym ," które Wy o
        światli „miłośnicy”
    • Gość: maja Re: Podatki od psów i kotów IP: 62.233.204.* 20.02.04, 12:25
      i jeszcze podatek od podatku , za wszystko za powietrze, za chodzenie po chodniku, za
      karalucha w domu od szt. 300 zl, porazka
      • Gość: anka Pytanie do założyciela wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 17:29
        Dlaczego właściciele psów rasowych mieliby płacić wyższy podatek?
        • neeki Re: Pytanie do założyciela wątku 20.02.04, 17:40
          pewnie to mialby byc podatek od lusksusu albo od burzuazyjnych pomyslow :p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka