kotki perskie

24.03.04, 21:51
Czy ktos z okolic Konina ma małe kociaki perskie, do oddania??Jeśli tak
bardzo prosiłabym o pozostawienie damych. Z góry dziękuję
    • Gość: mala Re: kotki perskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 00:07
      A kto Ci odda perskiego kotka? Kotki rasowe się sprzedaje, nie oddaje :-) Jeśli
      ktoś Ci zaoferuje za darmo, to raczej nie będzie to pers, a "pers". A może
      dachóweczkę? :-)
    • Gość: nefretetka Re: kotki perskie IP: *.turek.sdi.tpnet.pl 25.03.04, 16:06
      Zapomniałam dodac że chodzi o kotka bez rodowodu. I jeżeli ktoś ma zamiar
      prawić kazania o wyższości tych z rodowodem nad tymi bez to bardzo prosze aby
      tego nie robił.Kotek nie jest dla mnie, tylko dla starszej pani.
      • Gość: lw Re: kotki perskie IP: *.crowley.pl 25.03.04, 17:05
        Kotek bez rodowodu to już nie pers a mieszaniec perskiego lub kot długowłosy(jak
        nie ma metryczki to nigdy nie wiadomo kim było jedno z jego rodziców,nawet jak
        właściciel ma w domu parę persów)-ale i tak ładniejsze i zdrowsze
        są inne koty długowłose lub półdługowłose o normalnej długości czaszki.
        A pomyślałaś jak taka starsza pani będzie dbać o futro takiego persa-zanim
        sprawisz Jej taką futrzastą przyjemność,która być może nie będzie lubiła
        czesania to porozmawiaj z właścicielami persów,ile dni wystarczy bez czesania i
        talkowania,aby powstały niemożliwe to rozczesania "kołtuny".Popytaj,jaka jest
        choroba genetyczna,która wyklucza persy z rozrodu(podpowiem-torbielowatość
        nerek),ile razy dziennie trzeba czyścić sierść wokół oczu i po jakim czasie
        zaczynają się problemy z kamieniem nazębnym w związku z zagęszczonymi i często
        krzywymi zębami.Ja doradzałabym jakiegoś zdrowego okaza kota rasy europejskiej
        krótkowłosej(są też niebieskie i szylkretowe,białe i czarne,rude,a ponadto
        srebrne pręgowane-a takich persów na razie nie ma),a kasę na ewentualnego
        pół,ćwierć-persa przeznaczyć na szczepienia profilaktyczne.Zrobisz co
        zechcesz,ale rozważ i tą sprawę-pielęgnacja kota długowłosego, tym bardziej,że
        persiaki bywają humorzaste a nie zawsze dystyngowanie spokojne,a jako tak
        lubiący zwierzęta człowiek chyba nie chcesz aby zmieniał właściciela i dom jak
        coś nie wyjdzie.

        • lena_zienkiewicz Re: kotki perskie 25.03.04, 17:32
          No właśnie Iw, kotki perskie wymagają odpowiedzialnej opieki, dużo czasu,
          poświęcenia....itd.A co za tym idzie, myślę, że starsza pani napewno znajdzie
          czas na tą opiekę i poświęci się bez granic!!!
          Przecież będzie mieć napewno więcej czasu niż niejedno zabiegane i zapracowane
          małżeństwo....
    • nefretetka Re: kotki perskie 25.03.04, 19:02
      Mówiąc starsza pani. nie miałam na mysli aż tak "starej" (jak część osób
      pomyslała) kobiety. Chodzi o babcię koleżanki.Miała już do czynienia z kotami,
      takze nie ma się co martwić o zajmowanie się futrem itp, bo kot będzie mial tam
      bardzo dobre warunki. Sama mam persa- nie ma papierów ( paiepry miało tylko
      jendo z rodziców)i nie ma ani problemów genetycznych ani nic z tych rzeczy.
      Ogłoszenie zamieściłam na prośbę koleżanki-jej babcia chcę tego kotka i
      poprosiła nas o pomoc.
      Dlatego prosiłabym ponownie o niepisanie o tych kotach z rodowodem itd, ani o
      tym czy sobie babcia poradzi, wszystkie aspekty posiadania persa, są już
      przeanalizowane.
      Dlatego prosze teraz tylko osoby naprawdę zainteresowane sprzedażą kotka o
      pozostawienie namiarów.
      • Gość: mala Re: kotki perskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:35
        Przykro mi nefretetko, nie zrezygnuję z "prawienia kazań" ;-) !

        Niestety, wielu ludzi nadal uważa się za "miłośników" zwierząt i wspiera
        pseudohodowle - ludzi, którzy rozmnażają koty DLA ZYSKU, nie z miłości do nich,
        albo Z GŁUPOTY!

        Jest mnóstwo kotków, które nie mają domków, a Ty chcesz wspierać tych, co
        rozmnażają koty bez potrzeby!!! No i co z tego, że dla starszej pani, a co za
        różnica?! Bierzesz nas na litość? Śmiechu warte.

        Nie jestem hodowczynią, nie reprezentuję ich interesów, chociaż ich rozumiem.
        Ale ja KOCHAM ZWIERZĘTA. A Ty piszesz: "Nie piszcie mi o rodowodach". Bo wolisz
        zamknąć oczy i uszy na zło, które się dzieje. Gratuluję dojrzałości!
        • nefretetka Re: kotki perskie 25.03.04, 20:48
          >Bo wolisz
          > zamknąć oczy i uszy na zło, które się dzieje. Gratuluję dojrzałości!
          Skoro nie znasz mnie, nie oceniaj pochopnie po przeczytaniu raptem jednego
          postu. Powtarzam nie chodzi o kota dla mnie. Kobiety nie stać na kupienia kota
          z rodowodem, to znaczy że nie moze mieć innego bez rodowodu? O persie marzyła
          od dawna.
          >Niestety, wielu ludzi nadal uważa się za "miłośników" zwierząt i wspiera
          > pseudohodowle - ludzi, którzy rozmnażają koty DLA ZYSKU, nie z miłości do nich
          > albo Z GŁUPOTY!
          To,ze mam kota bez rodowodu o niczym nie świadczy- był to prezent od rodziców,
          sama z kolei wybrałam psa, nie wspierając -pseudohodoli, bo psiak ma
          rodowód.Dlatego jeszcze raz powtarzam, zanim ocenisz, zastanów się czy oby się
          nie mylisz.
          A pisząc,ze kot jest dla starszej pani, nikogo nie mam zamiaru brać na litość,
          bo po co?Taka jest po prostu prawda.Mam skłamać pisząc ze jest dla mnie??Wtedy
          ludzie uwierzą??-To co ty piszesz jest "śmiechu warte"
          > Jest mnóstwo kotków, które nie mają domków, a Ty chcesz wspierać tych, co
          > rozmnażają koty bez potrze
          Jeżeli chodzi o mnie, z chęcia przygarnęłabym jeszcze kilka zwierzaków, warunki
          mieszkaniowe nie pozwalaja na to. Jednego kociaka bezpanskiego, przez kogoś
          podrzuconego(w wieku 3 tyg) przygarnęlam pół roku temu- i tu po raz kolejny się
          pomyliłaś. Mając psa i dwa koty oraz rybki nie mogę mieć więcej, moze w
          przyszłości tak.
          Takze nie mów mi ze ja zwierząt nie kocham, bo w różnych sprawach przeciwko
          pseudohodowcom działam, brałam takze udział w sprawie m.in na rzecz sklepu ANNA
          ZOO w Warszawie tam słałam z innymi petycję o zatrzymaniu tego procederu (
          chodziło o nieludzkie przetrzymywanie młodych zwierząt), spełniam tylko czzyjąś
          prośbę.
          Jeżeli nadal nie jest przekonana poczytaj jeden z innych tematów który wyszedł
          ode mnie-historia pieska od pseudohodwcy.I nie mów mi, ze jestem obojętna na to
          co sie dzieje.
          • Gość: mala Re: kotki perskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 21:32
            Nefretetka, ja nie powiedziałam, że Ty nie kochasz zwierząt, tylko że ja
            kocham. I nawet zaimponowało mi, to co napisałaś - że występujesz w obronie
            zwierząt, przeciw pseudohodowcom itd.
            Tym bardziej jednak nie mogę zrozumieć, dlaczego szukasz dla tej pani "persa"!?
            Wspierasz swoim działaniem niecny proceder, czyż nie? To co, że pani marzyła od
            dawna o persie? A kto inny może marzy o mknięciu 250km/h po lokalnych drogach
            super Lamborgini. I co? Uważasz, że powinien spełnić swoje marzenia i ryzykować
            zdrowiem, a może życiem innych ludzi i zwierząt? W imię marzeń?
            Może lepiej przemówić starszej pani do rozsądku? Przecież masz doświadczenie,
            znasz argumenty! Aż szkoda, żeby tego nie wykorzystać - skoro akurat jesteś Ty,
            która się znasz "na rzeczy".
            Nie chciałam Cię też urazić, ale uważam, że miałam prawo ocenić Twoje
            postępowanie w takim stopniu, w jakim to zrobiłam - to znaczy w tej akurat
            sprawie "rasowego" kota. Przecież nie oceniam Ciebie, bo Cię nie znam. Oceniam
            (krytycznie) jedynie Twoje postępowanie, i to tylko w tym jednym przypadku. I
            podtrzymuję zdanie.
            Pozdrawiam szczerze i liczę na to, że jednak nie odpuścisz i przetłumaczysz
            kobiecie ;-)
            • Gość: go Re: kotki perskie IP: *.chello.pl 26.03.04, 15:41
              Kobieto, Ty forum pomyliłaś! Pisz na psychologię i odczep się od Nefretetki. Co
              ty porównujesz? Marzenie o persie do mknięcia 250km/h? Każdy może marzyć o czym
              chce, a jeżeli realizacja marzeń nie zagraża innym (a nie zagraża innym
              posiadanie persa) to co Ci do tego. Sama mam persiczkę bez papierów i
              rodowodową sukę. Papiery nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Tak się składa,
              że obracając się w środowisku hodowców wiem coś na temat ich "miłości " do
              zwierząt i przesłanek, jakimi się kierują w ich rozmnażaniu. Zwierzęta są
              niekochane, karmione byle czym (bo hodowcy rzadko kiedy posiadają jednego
              pupila, a gromadkę nakarmić to kosztuje). Miotów tyle, ile się ze zwierzaka da
              wycisnąć. Jeżeli w przyszłości będą u mnie w domu kociaki i szczeniaki to tylko
              dlatego, że togo chcemy, a nie dlatego, że chcemy zarobić na naszych pupilkach.
              I jeszcze jedno. Zapewniam Cię, że moje potencjalne kotki i pieski będą miały
              wszystko, czego im potrzeba (będą kochane, wykarmione, zadbane itp.)i nie wiem
              co miałby w tym zmienić rodowód?
              PS. Jakie argumenty przemawiają za tym, żeby nie mieć persa? Jakimi argumentami
              Nefretetka ma przekonywać starszą panią, że nie powinna nabywać persa
              (najbardziej chyba domowego kota). Są jakieś?
              O przepraszam, może jej przecież powiedzieć, że na tym świecie są ludzie którym
              odbił!
              • Gość: do go Re: kotki perskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 15:47
                a ja uwazam, zee jest w tym duzo racji. Ta analogia nie jest do konc poprawna,
                ale jednak sensowna. Chodzi chyba tez o to, ze zagraza sie zyyciu kotow jak sie
                je rozmnaza po to z eby na nich zarabiac. No wiec gupio marzyc o kocie, jesli z
                tego powodu koty cierpia, nie?
                Ja tez znam hodowcow, no jasne ze sa to rozni ludzie ale tu jest jakas
                kontrola, a jak ludzie rozmnazaja koty (wlasnie czesto bardzo persy) bez
                kontroli, t o jest to tylko meczarnia dla zwierzat.
              • Gość: mala Re: kotki perskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 15:52
                Nie uważam, że pomyliłam, ale to moje zdanie ;-) Twoje może być inne.

                Porównuję przekraczanie prędkości do popierania rozrodu pseudorasowych kotów,
                bo jedno i drugie jest kwestią naszej ludzkiej ODPOWIEDZIALNOŚCI za ten świat.
                Nie szalejesz na drodze, bo czujesz się odpowiedzialna za życie innych ludzi.
                Nie popierasz rozrodu kotów, bo czujesz się odpowiedzialna za życie kotów. OK,
                to "tylko" koty. Czy to znaczy, że możemy je wykorzystywać do spełniania swoich
                zachcianek? KTO DAŁ NAM PRAWO DO TEGO?
    • g.i.jane Re: kotki perskie 25.03.04, 20:37
      Fundacja Canis ma do adopcji kota perskiego Adasia.
      Niestety kot jest dorosły a fundacja w Warszawie.
Pełna wersja