Dodaj do ulubionych

wakacje + pies = wielki problem

14.04.04, 13:10
W tym roku planuję wyjechać z rodzina na 2-tygodniowe wczasy. Mam wielki
problem z psem. Kanarka i rybke zostawie u sąsiadki, ale psa nie mogę; ona ma
juz dwie suki i 3 koty. Nikt z rodziny ani przyjaciół nie może zabrać go do
siebie do domu. Kiedy żył dziadek, piesek mógł spędzic 2 tyg. na wsi. Teraz
babcia została sama i powiedziała, że go nie weźmie. Zastanawiam się nad tym
czy nie zostawić psa w domu i dać komuś klucze, żeby co dzień przychodził go
karmić i wyprowadzać. Myślę, że ktoś by się na to zgodził. Piesek byłby na
swoim terytorium, ale czy nie czułby się zbyt samotny pędzając wiekszość czasu
w pustym mieszkaniu?
A może ktoś z Was zostawiał pupilka w hotelu dla zwierząt? Zaznaczam, że moje
zwierzątko nie jest zbyt towarzyskie, ale nie sprowokowany raczej sam nie
atakuje.
Może ktoś ma adres hotelu w pobliżu Białegostoku? Zależy mi na tym, aby to
było jak najbliżej, bo piesek ma chorobe lokomocyjną i transport na więcej niż
40-60 km nie wchodzi w grę.
Z góry dziękuje za jakąkolwiek radę,
Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierzątek i ich pupilki,
Magda
Obserwuj wątek
    • Gość: monikaM Re: wakacje + pies = wielki problem IP: 81.219.117.* 14.04.04, 13:25
      Póki to są plany, to może zapytaj, czy można wziąć ze sobą psa. W wielu
      ośrodkach można. Ewentualnie może pojedź na prywatne kwatery. W Polsce wiele
      się zmieniło, naprawdę. A hoteli nie polecam.
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: wakacje + pies = zaden problem 14.04.04, 13:31
      Moge Ci cos zasugerowac? Moja rodzina po prostu wybiera na wakacje miejsca,
      gdzie moze zabrac psa. Taka postawa psiarzy sprawilaby, ze psy przestalyby byc
      dyskryminowane przez wlascicieli pensjonatow itd.
      • misienka21 Re: wakacje + pies = zaden problem 14.04.04, 13:38
        To ma byc tzw. "wyjazd zorganizowany". Wybieramy się na turnus rehabilitacyjny,
        a w ośrodku niestety nie można miec zwierząt, już tam dzwoniłam. Jeśli nie uda
        mi się załatwić żadnej opieki to rodzinka pojedzie beze mnie, ja zostanę z moim
        skarbusiem :)
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: wakacje + pies = zaden problem 14.04.04, 13:47
          Rozumiem. No coz, wciaz panuja barbarzynskie obyczaje w osrodkach wczasowych...
    • Gość: hanka Re: wakacje + pies = wielki problem IP: *.ichf.edu.pl 14.04.04, 13:39
      W dzisiejszych czasach zaden problem . Wiele ośrodków pozwala na przyjazd z
      czworonogiem ( nad morzem np. miło widziany w Rewie www.rewa.pl domki przy
      plazy świetne warunki ) , na Mazury też bez problemu . Nasz bulik jezdzi z nami
      wszędzie . Ile ma radochy . U Was moze być tylko problem z jazdą z tego co
      przeczytałam - ale i na to jest sposób . Miłego wypoczynku
    • Gość: BlueBerry choroba lokomocyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 17:44
      ja zupelnie od innej strony, pomijajac kwestie turnusu rehabilitacyjnego.

      moj pies tez ma chorobe lokomocyjna i podrozowanie z nim czasem zamienia sie w
      maly horror. na chorobe lokomocyjna sa srodki - od tradycyjnego aviomarinu
      (skonsultowac wielkosc dawki z lekarzem) po farmakologiczne srodki na
      uspokojenie. lekko usypiajace. ja kiedys stosowalam francuski lek (nieststy nie
      pamietam nazwy). pies po bardzo malej dawce zasypial na 4, 5 godzin. trzeba by
      bylo wypytac weterynarza. to tak na przyszlosc, bo rzeczywiscie jest coraz
      wiecej miejsc gdzie mozna przyjechac z psem (choc jesli pies jest duzy, a moj
      jest, to nie wyglada to jeszcze tak rozowo).
    • zz_beatka Re: wakacje + pies = (nie) wielki problem 14.04.04, 17:51
      ja ze swoimi psami też miałam kłopot bo wiecznie był za przeproszeniem
      zarzygany samochód. środki farmakologiczne środkami ale mam sprawdzoną od lat
      metodę która poskutkowała w przypadku moich zwierząt.
      1. trzeba przyzwyczaić zwierzę do samochodu czyli jeździć często na krótkie
      odcinki i zawsze w miejsca które kojarzą się w sposób przyjemny (np spacer do
      pobliskiego lasu)
      2. samochód musi być dobrze przewietrzony bo dla psa poprostu śmierdzi i to
      może wywołać u niego wymioty
      3. chyba najważniejsze to to aby kierowca jechał w sposób delikatny bez
      gwałtownych skrętów, przyspieszeń ani hamowania
      4. pies jedzie na czczo

      jeden pies szybciej akceptuje jazdę samochodem a drugi potrzebuje więcej czasu
      np rok.
      • Gość: monikaM Re: wakacje + pies = (nie) wielki problem IP: 81.219.117.* 15.04.04, 08:30
        Mój pies też wymiotował w samochodzie, ale go przyzwyczailiśmy, w sposób
        opisany przez zz_beatkę. Nie u każdego psa oczywiście da się osiągnąć ten sam
        efekt. Ja mam inny problem, mniej kłopotliwy. Pies nie należy to "śliniuszków"
        jednak w samochodzie jego gruczoły ślinowe pracują intensywnie. Śliny mu wiszą
        po obu stonach pyska, czy to normalny objaw? Czy ewentualnie można temu
        zaradzić? Mnie to nie bardzo przeszkadza, ale może psu (oprócz śliny nie widać
        aby się bardzo stresował podróżą)?
        • zz_beatka Re: wakacje + pies = (nie) wielki problem 15.04.04, 08:48
          niestety ślinienie też jest objawem stresu, mój starszy pies gdy przestał już
          wymiotować w samochodzie to zaczął się potwornie ślinić. na szczęście i ten
          etap mamy za sobą i pies bardzo lubi jeździć samochodem mimo że wożę go
          bagażniku (wersja hatchback z wyjętą półką)
          może i Twój niedługo przestanie się ślinić?

          Pozdrawiam wiosennie
          • Gość: monikaM Re: wakacje + pies = (nie) wielki problem IP: 81.219.117.* 15.04.04, 09:02
            Tak, to pewnie też kwestia samochodu. Jak się troszkę odrobimy, to też psu
            transport zmienimy na coś przestrzenniejszego niż punto :)
            • zz_beatka Re: wakacje + pies = (nie) wielki problem 15.04.04, 17:51
              e nie zrozum mnie źle, nie chodziło mi o markę samochodu ale o to aby dobrze
              przewietrzyć bo każdy samochód nie miło pachnie psu; a moje psiaki bardzo
              dobrze czują się w bagażniku chociaż niektórzy uważają że je męczę.
              jeśli latem planujesz jakiś wyjażd z psem to wcześniej zaparkuj samochód w
              cieniu a w czasie jazdy uchyl mu ociupinkę szybę napewno będzie się lepiej czuł
              • Gość: monikaM Re: wakacje + pies = (nie) wielki problem IP: 81.219.117.* 16.04.04, 10:25
                Mnie też nie chodziło o markę :D ale o to, że punto ma w środku mało miejsca,
                podróżuje dzieląc tylne siedzenie z córką. W combi, to piesek miałby wygodnie,
                przestrzennie i powietrze tylko dla siebie :D A ślini się i zimą.
                • zz_beatka poddaję się 16.04.04, 12:16
                  no to ja już nie wiem co poradzić. może poprostu śliniak? :)
    • groszek19 Re: wakacje + pies = wielki problem 14.04.04, 23:38
      Niestety nie znam niczego w pobliżu Białegostoku. Dwa lata temu mieliśmy taki
      sam problem, odwiedziliśmy kilka hoteli (szkoda słów, pies jest tam tylko
      intruzem), pytałam wśród znajomych, rodziny. Wreszcie, gdy do wylotu zostało
      nam kilka dni spotkałam na spacerze znajomą z pieskiem. Od słowa do słowa,
      baaardzo chętnie została (nie pracowała i zapłata za opiekę spadła jej z
      nieba). Zostaje zresztą do dziś. Może to jest wyjście? Daj ogłoszenie
      skierowane do osób lubiących zwierzęta, gdyby nie odległość, chętnie bym
      została.
      • zz_beatka Re: wakacje + pies = wielki problem 15.04.04, 08:55
        groszek19 napisała:

        ..... spotkałam na spacerze znajomą z pieskiem. Od słowa do słowa,
        > baaardzo chętnie została (nie pracowała i zapłata za opiekę spadła jej z
        > nieba). Zostaje zresztą do dziś. Może to jest wyjście? Daj ogłoszenie
        > skierowane do osób lubiących zwierzęta, gdyby nie odległość, chętnie bym
        > została.
        bardzo dobry pomysł groszku19 sama korzystałam z pomocy sąsiadów, na czas
        wyjazdu pies wędrował do nich i poprostu mieszkał.
    • default Re: wakacje + pies = wielki problem 15.04.04, 08:47
      misienka21 napisała:

      > Zastanawiam się nad tym
      > czy nie zostawić psa w domu i dać komuś klucze, żeby co dzień przychodził go
      > karmić i wyprowadzać. Myślę, że ktoś by się na to zgodził. Piesek byłby na
      > swoim terytorium, ale czy nie czułby się zbyt samotny pędzając wiekszość czasu
      > w pustym mieszkaniu?

      Absolutnie nie wolno w ten sposób zostawić psa! Tak możesz zostawić kota, ale
      pies nie zniósłby tak długiej samotności, mogłoby się to skończyć ciężką
      chorobą! Takiego rozwiązania w ogóle nie bierz pod uwagę!
      • misienka21 Re: wakacje + pies = wielki problem 15.04.04, 17:26
        default napisała:

        >
        > Absolutnie nie wolno w ten sposób zostawić psa! Tak możesz zostawić kota, ale
        > pies nie zniósłby tak długiej samotności, mogłoby się to skończyć ciężką
        > chorobą! Takiego rozwiązania w ogóle nie bierz pod uwagę.

        Wprawdzie on jest przyzwyczajony do samotności, bardzo często zostaje sam w
        domku, ale dwa tygodnie to rzeczywiście bardzo długo.

        Dzięki za rade groszku19. Mam czas do końca lipca, więc na pewno uda mi się
        znaleźć kogoś do opieki. A jeśli nie... no cóż... za rok też będą wakacje :)
        Dzięki za radę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka