misienka21
14.04.04, 13:10
W tym roku planuję wyjechać z rodzina na 2-tygodniowe wczasy. Mam wielki
problem z psem. Kanarka i rybke zostawie u sąsiadki, ale psa nie mogę; ona ma
juz dwie suki i 3 koty. Nikt z rodziny ani przyjaciół nie może zabrać go do
siebie do domu. Kiedy żył dziadek, piesek mógł spędzic 2 tyg. na wsi. Teraz
babcia została sama i powiedziała, że go nie weźmie. Zastanawiam się nad tym
czy nie zostawić psa w domu i dać komuś klucze, żeby co dzień przychodził go
karmić i wyprowadzać. Myślę, że ktoś by się na to zgodził. Piesek byłby na
swoim terytorium, ale czy nie czułby się zbyt samotny pędzając wiekszość czasu
w pustym mieszkaniu?
A może ktoś z Was zostawiał pupilka w hotelu dla zwierząt? Zaznaczam, że moje
zwierzątko nie jest zbyt towarzyskie, ale nie sprowokowany raczej sam nie
atakuje.
Może ktoś ma adres hotelu w pobliżu Białegostoku? Zależy mi na tym, aby to
było jak najbliżej, bo piesek ma chorobe lokomocyjną i transport na więcej niż
40-60 km nie wchodzi w grę.
Z góry dziękuje za jakąkolwiek radę,
Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierzątek i ich pupilki,
Magda