werdelit 20.04.04, 08:45 Dzis moj naukochanszy koci przyjaciel odszedl. www.star.com.pl/~kamerek/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
comma Re: Tak bardzo, bardzo mi przykro :-( 20.04.04, 09:21 Brak mi słów, by wyrazić współczucie. To straszne nieszczęście. Trzymaj się jakoś, kochana. On już jest w kocim niebie, najtrudniej jest tym co zostają :-( Gorąco Cię pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zienkiewicz Re: Tak bardzo, bardzo mi przykro :-( 20.04.04, 09:43 To okropne.Bardzo ci współczuję, myślałam, że inaczej zakończy się ta historia. Trzymaj się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grazyna Re: Dzis o 8.40. odszedl IP: *.iim.pl / *.crowley.pl 20.04.04, 09:39 Strasznie Ci współczuję, ogromnie. Brakuje słów pocieszenia. Tego co przeżywasz nie można zrozumieć, póki samemu się tego nie doświadczyło... Serce przygniata żal, poczucie niewiarygodnej straty, no i ta bezsilność, pytania dlaczego, czy tak musiało być, czy wszystko zrobilam... Nie zadręczaj się, czasami to nieuchronne i nic na to nie możemy poradzić. Twój kotek na pewno strasznie Cię kochał i wspominaj te dobre chwile. Myślę, że to banalne, ale tylko czas zagoi tę ranę. A może znajdziesz jakieś kocie maleństwo, którym trzeba będzie się zaopiekować i pomóc? Mi to pomogło. Trzymaj się, jestem z Tobą duchem i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alanim Re: Dzis o 8.40. odszedl IP: *.acn.pl 20.04.04, 09:41 Serdecznie Ci współczuję, mój ukochany pies odszedł 2 miesiące temu i rozumiem Twój ból. Myślę, że inny, nowy przyjaciel byłby w stanie choć trochę pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Dzis o 8.40. odszedl IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 20.04.04, 10:16 Współczuję Ci, jest mi bardzo przykro ze straciłeś(aś) swojego przyjaciela, wiem co teraz czujesz i jaki masz ból w sercu. To smutne wydarzenie aż zakręciły mi się łezki w oczach. Trzymaj się cieplutko pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
weatherwax Re: Dzis o 8.40. odszedl 20.04.04, 11:37 Bardzo współczuję. Pamiętaj zawsze jaki był, gdy był z Tobą, zdrowy, weoły i kochający. Już go nic nie boli. Przez pamięć o nim, kiedyś może dasz dom innemu kotkowi? Życzę Ci wiele wytwałośći. Trzymaj się jakoś! Moja kicia ma raka i codziennie patrzę na nią z obawą i strachem. Rozumiem jak Cie to boli. Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Dzis o 8.40. odszedl 20.04.04, 11:52 Kto nie kocha zwierząt, nie może kochać ludzi.....Przykro mi ,trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Dzis o 8.40. odszedl 20.04.04, 11:58 Wspolczuje Ci z calego serca. Te male cialka maja w sobie tyle bezinteresownej milosci dla nas a my dla nich. I kociarze nie zamykaja sie w cierpieniu. Za jakis czas zobaczysz na ulicy jakies zabiedzone, zapchlone malenstwo i usmiech rozjasni Twoja twarz. Milosc Twoja osierocona znow rozkwitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Dzis o 8.40. odszedl 20.04.04, 11:59 Qrcze ,ale się zryczałam przy tej piosence i kiciach. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Dzis o 8.40. odszedl 20.04.04, 12:09 Ja tez. Mialam wodospad lez az przyszlo Kjoto i otarlo je swa glowka. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kot Re: przykro mi ... 20.04.04, 14:11 Witaj! Bardzo mi przykro i bardzo Ci współczuję ... Pozdrawiam, Juliusz. Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: przykro mi ... 20.04.04, 15:19 wiem,że nic ci to pewnie teraz nie pomoże ale rozumiem cię jak najlepiej...wspólczuję ci z całego serca...wypłacz się,wykrzycz i pomyśl,że nic już go nie boli,jest szczęśliwy i spokojny...kurcze!łzy napłynęły mi do oczu...wspomnienia...pozdrawiam cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: Dzis o 8.40. odszedl IP: 213.25.91.* 20.04.04, 15:38 współczuję. Pamiętam jak cierpiałam, gdy mojego psa samochód przejechał. Ale pamiętam też jak mnie po śmierci odwiedzał przez dwa lata.: jak kroiłam chleb i smarowałam masłem to czułam jak kulfonem dotyka do mojej ręki, szłam ulica to czułam jak kulfonem dziugał mnie w noge - tak jak robił to za życia. Czułam jak wskakiwał na tapczan- kiedyś nawet podkuliłam nogi, bo myślałam, że to wskakuje moj żyjący pies. Może i Ciebie odwiedzi zwierzątko ? Odpowiedz Link Zgłoś
jamniczy_fan1 Re: Dzis o 8.40. odszedl 20.04.04, 15:52 i ja wspólczuję i przyłączam się do twego bólu, chocie'm jamniczy fan. Odpowiedz Link Zgłoś
comma Re: Flora - do mnie też mój pies przychodził 20.04.04, 16:32 Pamiętam jak słyszałam chrobot jego pazurków na podłodze. Chwila upłnęła, zanim uświadamiałam sobie, że nie żyje i nie mogę go słyszeć. Widywałam go też, taki powidok, cień zwinięty w kłębek. Na przykład jak byłam czymś zajęta i spojrzałam mimochodem w jego kąt. Gdy potem patrzyłam po raz drugi, już świadomie - nie było go tam. Wiesz, nigdy o tym nie opowiadałam, bo się bałam, że mnie wezmą za wariatkę. A tu popatrz, po tylu latach... Szkoda, że z takiej smutnej okazji to wspominam... I znowu się popłakałam, a zaraz muszę wyjść... Odpowiedz Link Zgłoś
werdelit Re: Uciszam bol 21.04.04, 06:54 dziekuje wszystkim za slowa otuchy... stram sie ukoic bol.. on tu jest i zawsze bedzie... dzis w nocy spal przytulony do mojej lydki...Wiem ze narodzi sie na nowo.. wiem. teraz bede czekac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia płaczę jak to czytam......... IP: *.icpnet.pl 21.04.04, 09:13 współczuje,miejmy nadzieje ze tam gdzie jest ,jest Mu dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flora Re: Uciszam bol IP: 213.25.91.* 21.04.04, 09:41 cieszę się, że was też odwiedzają pośmiertnie wasze zwierzaki. Mnie to bardzo pomogło, inaczej bym dostała zawału serca, a tak przez 2 lata byłam jak w letargu, jakby coś w srodku mnie trzymało żebym nie zwariowała. Mam nadzieję, że mój psina już nigdy tu na Ziemię nie wróci, bo wiadomo do kogo by trafił ? tyle jest podłych ludzi. Lepiej niech siedzi w krainie wiecznych łowów Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Uciszam bol 21.04.04, 10:02 Przestańcie już otym pisać ,bo co tu zajrzę rycze jak wół...Niech sobie wszystkie kicie baraszkują na niebieskich polanach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Begietka Re: Dzis o 8.40. odszedl IP: *.toya.net.pl 21.04.04, 19:50 Tak bardzo Cię rozumiem!!!Już prawie dwa miesiace mijają od kiedy straciłam mojego Dudka, a wciąż tak bardzo boli...wciąż są łzy i wspomnienia...I choć na moich kolanach śpi Duśka wciąż każde wspomnienie Dudusia wywołuje potok łez. Zasadziłam mu niezapominajki w miejscu, gdzie teraz leży..Chodzimy tam z Duśką i opowiadam jej o Dudku.Wiem,że czeka na mnie przy Tęczowym Moście i ucieszy się ,że będę z Duśką- zawsze tak lubił panienki:)I choć dzięki Duśce znów się śmieję ( a wydawało mi się,że już nigdy się nie roześmieję),znów jem ( choć wcześniej każdy kęs stawał mi w gardle), choć wydaje się, że funkcjonuję w miarę normalnie- tak naprawdę tylko ja wiem, ile ten pies dla mnie znaczył,kim dla mnie był i jak bardzo go kochałam...i kocham..I wciąż pytam,dlaczego tak się stało? Dlaczego mnie zostawił? I jak mam żyć bez niego?....Napisałam dla niego wierszokletek, może będzie pocieszeniem i dla Ciebie, bo przecież Tęczowy Most jest dla wszystkich kochanych zwierząt... Dudkowi- Kto na Ziemi- podobno-zostawia Serce mocniej dla niego bijące Czeka potem, jak długo potrzeba Na sławetnym Tęczowym Moście... Więc czekaj na mnie na Moście Tęczowym Wraz ze swymi przyjaciółmi-psami!!! A gdy będę na to gotowa- Wyjdź na spotkanie swej Pani.. Ty już jesteś tam, po drugiej stronie, Gdzie przez Most Tęczowy wiedzie droga I daleko gdzieś na nieboskłonie Machasz do mnie swym małym ogonem... Czekaj więc na mnie na Moście Tęczowym I nie martw się- wystarczy moja tęsknota... Baw się z Malwinką, Korą i Nuką I szczekaj, gdy przyjdzie Ci na to ochota... Chcę wierzyć, że jesteś szczęśliwy Tam, gdzie myśl moja nawet nie sięga, Gdzie Most Tęczowy, łąki i kwiaty, Gdzie możliwa jest psia włóczęga.... Więc czekaj na mnie na Moście Tęczowym Tyle właśnie, jak długo potrzeba... Ja tam przyjdę po Ciebie, zobaczysz I pójdziemy razem do nieba.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nutria Re: Dzis o 8.40. odszedl IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 21.04.04, 21:57 Tak strasznie przykro, że nie ma jak tego wyrazić. Jestem z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś