Gość: pustol
IP: *.crowley.pl
10.05.04, 11:01
Kolejny problem, który nas dopadł. Do tej pory zwlekaliśmy z kastrowaniem
Mustafy, starszego kocura (1rok i 4m-ce), bo nie było takiej potrzeby, kocur
nie znaczy terenu, nie miauczy uciążliwie, nie próbuje uciekać z domu. Teraz,
kiedy od 2 tyg. mamy naszego małego Teofila, Mustafa zaczął dziwnie się
zachowywać, a ostatnio dotarło do nas,że kocur zaczął traktować Teofila, jak
kotkę, jest strasznie namolny i męczy kociątko, gryzie go w kark, kładzie się
na nim, itd.
Czasem zachowuje się, jak jego matka i nie pozwala kotka wziąć na ręce.
Czy nadszedł czas na wykastrowanie Mustafy? Czy jest jakieś inne wyjście, czy
macie doświadczenie z kastrowaniem kocura i to jest bezpieczne dla jego
zdrowia?
A co z syndromem urologicznym, czy odpowiednia karma chroni kota przed tym
schorzeniem?
pozdrawiam,