Gość: Virge
IP: *.zgora.dialog.net.pl
08.03.02, 16:19
Podzielmy się spostrzeżeniami dotyczącymi wypróbowanych przez nasze koty
żwirków.
Testujący: kocurek Gluti - do niedawna "pełnojajkowy" - czyli dość mocno
aromacił.
Produkty poddane testom:
1. Pigwa
Piękna ciapka powstała... a jaki zapach:) Używany przez tydzień - więcej
nie dałam rady
2. Pussy zbrylający
Gdyby nie to, że Gluti uwielbia kopać byłby ok, dość dobrze pochłaniał
zapach, ale niestety przy kopaniu przemieniał się miał i dość mocno pylił. W
przypadku zbyt cienkiej warstwy w kuwecie kocie siuśki przylepiały się do dna
i trudno było je usunąć bez rozwalenia - tym samym wymianie podlegał cały
żwirek. Dość ciężki. Opakowanie 6l wystarczyło na 2 tygodnie.
3. Master&Cat
Słabo pochłaniał zapach, nie zbrylał się, bardzo mocno pylił, przy
intensywnym kopaniu zmieniał się w miał. Śuśki pochłaniał dobrze. Opakowanie
6l wystarczyło na 2-3 tygodnie.
4. Pussy niezbrylający
Postać: małe beżowe kuleczki. Trochę pyli przy nasypywaniu. Dobrze się w
nim kopie. Dobrze pochłania zapach, ładnie oblepia kupki. Zapachowy. Troszkę
się nosi (z pół metra od kuwety). Śuśki pochłania dobrze. Opakowanie 6l
starcza na 3-4 tygodnie.
Przy nim pozostaliśmy.
Warto dodać, że w okresie mocno zapachowym Gluti zużywał żwirek w 7-10 dni
(niezależnie od marki).