Dodaj do ulubionych

Straszna scena

09.06.04, 18:21
Jeszcze sie trzese, wiec wybaczcie bledy i w ogole. Stoje przy skrzyzowaniu.
Nagle straszny lomot, jakby sie walilo. Przes srodek skrzyzowania a potem
jezdnia biegnie bokserke ciagnac za soba wielki parasol ogrodowy z tym
betonowym stojakiem. Ludzie zamieraja. Na szczescie w pewnym momencie, po
kilkustet metrach parasol sie zrywa. Piesek w szoku znika wsrod blokow.
Przechodnie wskazuja gdzie piesek byl do tego parasola przywiazany. Kolo
pizzerii. W miedzy czasie, po jego gwaltownym biegu, wnioskujemy, ze ktos go
pozostawil a on pobiegl za wlascicielem. Podchodze pod pizzerie. Jednak nie.
Nieprzytomny, bezmyslny babsztyl (przepraszam, ale nie moge inaczej nazwac
tej kobiety, bo jej psim, nomen omen, obowiazkiem jest pelna odpowiedzialnosc
za stworzenie a wiec myslenie na wysokich obrotach i wyobraznia) i pyta bez
najmniejszego niepokoju 'A gdzie jest pies?'.
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Straszna scena 09.06.04, 18:47
      Baranku, za kim więc biegł ten pies, jeśli pani nigdzie nie odeszła? Może za
      kotem? Wtedy ze strasznej scena robi się zabawna...;-)
      • pejsaty Re: Straszna scena 09.06.04, 19:11
        mysiam1 napisała:

        > Baranku, za kim więc biegł ten pies, jeśli pani nigdzie nie odeszła? Może za
        > kotem? Wtedy ze strasznej scena robi się zabawna...;-)

        taaa zwlaszcza z punktu widzenia kota... ;)
      • narysuj.mi.baranka Re: Straszna scena 09.06.04, 19:18
        Chyba tylko dla Ciebie zabawne jest ciagniecie przez psa
        kilkudziesieciokilogramowego ciezaru i zaciskajaca sie pod jego wplywem
        obrozka.
        • eulalija Re: Straszna scena 09.06.04, 20:10
          Nie denerwuj się Baranku. Że babsztyl głupi, to zgoda. Nie nauczył tłumok psa
          prawidłowych zachowań. Coś się musiało wydarzyć. Może kot, może ktoś znajomy,
          może ktoś do bokserka zrobił: "buuuuuu" i bokserek zwiał. Czy ktoś wezwał
          policję lub strusie miejskie do babsztyla?
          • Gość: BlueBerry Re: Straszna scena IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.06.04, 20:39
            cos, psom sie zdarza ze daja sie poniesc emocjom. bokser w mojej rodzinie
            kiedys oderwal zderzak od samochodu bo postanowil rzucic sie na innego psa.
            oczywiscie glupota wlascicielki bylo wykorzystanie do przywiazania czegos
            niestabilnego tak silnego psa jakim jest bokser. ale w sumie rzeczywiscie nie
            wiadomo dlaczego pies pobiegl. moze sie wystraszyl a moze rzeczywiscie pogonil
            tego przyslowionego kota. ja swojego bydlaka przywiazuje tylko do czego co albo
            jest wkopane w ziemie na metr albo wazy z 500 kilo:)))
            no coz po raz kolejny jest to przyklad jak ludzie malo wiedza o psach i ze
            wiekszosc z nich psow nie powinna miec.
            • pollka Re: Straszna scena 10.06.04, 03:08
              ja mysle ze kobieta w dobrej wierze go uwiazala nie przewidujac ze cos takiego
              sie stanie. Nie wszystko da sie przewidziec! Moze przestanmy osadzac ciagle
              innych.
              • narysuj.mi.baranka Re: Straszna scena 10.06.04, 20:00
                pollka napisała:
                > ja mysle ze kobieta w dobrej wierze go uwiazala nie przewidujac ze cos
                takiego
                > sie stanie. Nie wszystko da sie przewidziec! Moze przestanmy osadzac ciagle
                > innych.

                Sadze, ze musialy wczesniej istniec symptomy takich zachowan opisanego przeze
                mnie pieska. Wniosek: nie nalezalo go w ogole wiazac pod sklepem bez opieki.
                Bede pietnowac kazde zachowanie, ktore wiaze sie z ryzykiem smierci zwierzecia
                a w tym wypadku tak bylo, bo piesek biegl po jezdni, ktora jezdza samochody i
                mogl zginac.
        • Gość: m.pw Re: Straszna scena IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 11.06.04, 18:44
          A moze babsztyl byl nawalony i pies od niej chcial uciec
    • Gość: yoyo Re: Straszna scena IP: 217.144.243.* 11.06.04, 19:39
      ok parasol mogl ten pies pociagnac ,ale ta betonowa podstawe...???.Czy to byl
      napewno pies ..Baranku??
      • narysuj.mi.baranka Re: Straszna scena 11.06.04, 21:32
        Tak, dokladnie tak, jak opisalam. Dlatego scena byla straszna. Po co zlosliwie
        dopytujesz skoro opis wyrazny?
    • esqual Re: Straszna scena 11.06.04, 19:42
      Ok ten parasol jakos przetrawilem..ale ta betonowa podstawa mi nie pasuje.Czy
      to byl napewno pies..Baranku??
      • narysuj.mi.baranka Re: Straszna scena 11.06.04, 21:34
        Ten watek najpewniej nie jest skierowany do Ciebie.
    • wojtusia Re: Straszna scena 11.06.04, 19:54
      straszna to jest twoja nienawiść do ludzi

      babsztylowi się pizzy zachciało i biednego pieseczka przed pizzerią zostawiła,
      no przecież karygodne
      chyba, że jesteś prowokatorem
      • narysuj.mi.baranka Re: Straszna scena 11.06.04, 21:35
        Coz, opis zdarzenie nie jest prawdopodobnie adresowany do Cebie...
      • narysuj.mi.baranka Re: Straszna scena 11.06.04, 21:37
        Sadze, ze musialy wczesniej istniec symptomy takich zachowan opisanego przeze
        mnie pieska. Wniosek: nie nalezalo go w ogole wiazac pod sklepem bez opieki.
        Bede pietnowac kazde zachowanie, ktore wiaze sie z ryzykiem smierci zwierzecia
        a w tym wypadku tak bylo, bo piesek biegl po jezdni, ktora jezdza samochody i
        mogl zginac.
    • dziwaq Re: Straszna scena 12.06.04, 11:30
      baranku, czemu nie ma Ciebie na watkach:


      - jestem w rozpaczy
      - agresja polrocznego szczeniaka
      - psy zaatakowaly wlascicielke

      chyba faktycznie nie lubisz ludzi i tam gdzie trzeba konkretnej rady Ciebie
      nie ma o dziwo! Ale duzo mowisz o dupie Maryni
      • Gość: yoyo Re: Straszna scena IP: 217.144.243.* 12.06.04, 15:14
        ...i o zmutowanych psach ciagnace betonowe podstawy,tak jakby to byla puszka
        coli.Baranek....
        • Gość: gośka Re: Straszna scena IP: 80.55.37.* 13.06.04, 14:46
          Ej, dajcie jej spokój. Pisała, jak była roztrzęsiona po całym wydarzeniu. Psu
          się pewnie nic nie stało, właścicielka się znalazła, pies nie wpadł pod
          samochód, nikt nikogo nie pogryzł. Ale na pewno musiało to wyglądać nieciekawie.
    • altesa Re: Straszna scena 14.06.04, 10:18
      A co powiesz na taka historię ? Warszawa, koniec maja, schody ruchome - zjazd
      na stację metra Centrum. Popołudniowy tłum. Parę metrów przede mną idzie pani
      po siedemdziesiątce, na smyczy prowadzi rudego psiaka ok. 6-7 kg.
      Staruszka "jak z żurnala" - wystrojona, pełen makijaż, krwiste manicure. Przed
      wejsciem na pierwszy schodek podnosi psa do góry trzymając za smycz. W
      stosownej odległości od swojej "kreacji" niesie go w powietrzu. Schody
      zjeżdżają, psina wisi, wierzga nóżkami jak wisielec, charczy, oczy wychodzą mu
      z orbit bo obroża zaciska się na szyi.... Babunia - miłośniczka zwierzątek ????
      Od elegantki dzieli mnie na schodach tłum osób, nie daję rady jej dopaść. Kiedy
      schody juz za na dole staruszka spuszcza na ziemię podduszonego psa i ostrym
      głosem każe mu iść szybciej.... Liczę do dziesięciu... Ale jeśli kiedyś zobaczę
      ją po raz drugi - nie odpuszczę, bez względu na jej wiek. Bo to nie wiek, to
      charakter.... Psom często współczuję właścicieli....
    • dziwaq Re: Straszna scena 14.06.04, 10:47
      No TU to sie babie nalezal porzadny kopniak!
      I nic nie zrobilas???? Ani slowa?? Wstydz sie!
    • default Re: Straszna scena 14.06.04, 11:41
      Ja się zastanawiam, co to za wydarzenie dało aż takiego "szwungu" pieskowi, że
      był w stanie pociągnąć betonowy stojak....
      Przypomniała mi się scenka podobna, ale zdecydowanie komiczna - pani wykazała
      się kompletnym brakiem wyobraźni i swojego rotweilera przywiązała .... do
      leżaczka nn którym siedziała (rzecz działa się na plaży nad jeziorem). Piesek
      coś wypatrzył i ruszył z kopyta... Widok pani odjeżdżającej na leżaczku (po
      chwili na jego połamanych fragmentach) był boski!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka