Dodaj do ulubionych

Jaki naprawdę jest Paluch ??!!

IP: *.ichf.edu.pl 21.06.04, 09:08
Słuchajcie coraz częściej na forum pojawiają się sygnały dające nam do
zrozumienia ze na Paluchu wcale za rządów nowj pani dyrektor nie jest tak
rózowo jak to jest przedstawiane przez ich strone internetowa . Czy to jest
prawda czy tylko rozgrywki personalne nie wiemy . Na pewno powinno być tak
aby jak nalepsze warunki postarać się dać tym biednym zwierzakom i tak
skrzywdzonym okrutnie przez los . Nie jeden dyrektor juz przewinął sie przez
Paluch ... moze nie jeden jeszcze będzie ... ale jeśli są to rozgrywki to
dajmy pracować spokojnie dla dobra zwierząt pani dyrektor ....jeśli jednak
jest to prawda to wstyd ze zaufaliśmy pani dyrektor i cieszymy sie ze
biedaki mają kogoś kto z sercem podchodzi do nich . Być podłym bez serca dla
zwierząt to nie sztuka - one i tak się nie postarzą ... ale sumienie ... Pani
Dyrektor apelujemy do pani sumienia jeśli Pani podchodzi do zwierząt bez
serca i chęci prawdziwej im pomocy tylko aby zaliczyć etat ...to proszę
pamiętać los jest sprawiedliwy zeby to nie obróciło się przeciw Pani ... z
czystym sumieniem łatwiej zyć . Ludzie pracujący w tego typy placówkach
powinni naprawde kochać zwierzęta jeśli tak będzie to los ich na pewno sie
poprawi. A wszyscy Ci co widzą nieprawidłowości zależące tylko od dobrej woli
i miłości do zwierząt powinni zglaszać to wyzej - przeciez kontroli nigdy za
duzo - jesli bedą one podstawne
Obserwuj wątek
    • pollka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! 21.06.04, 09:12
      ktos tutaj napisal ze finansow jest dosyc, tylko personel nie ma serca.
      • Gość: pppaola Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:46
        Haniu - naprawdę chetnie bym Ci wszystko opowiedziała....
        • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 10:07
          Moze poopowiadaj na forum - im więcej osób sie dowie tym lepiej i rozsierdzeni
          do granic wytrzymałosci wspólnie coś zdziałamy - jesli z róznych powodów Byś
          tego nie chciała podaj mi mozliwość skontaktowania się z Tobą .
          Mój tata zawsze mawiał " nec Hercules contra plures " - co w jego wolnym
          tłumaczeniu nas podtrzymującym na duchu znaczyło " i Herules dupa gdy ludzi
          kupa " .... a moze sie coś uda zdziałać
          • Gość: Viki Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 11:07
            hanka - proponuję - Ty pytaj ( możesz pytać w oparciu o przywoływaną stronę
            lub o inne rzeczy, które Cię interesują. Ciebie lub kogokolwiek innego a Ci
            którzy są dobrze poinformowani będą odpowiadać - może fakt, że taki publiczny
            wywiad coś da i może coś się zmieni.
            • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 11:50
              Ale mnie ciężko pytać bo zainteresowana jestem tym co dzieje się żle na Paluchu
              i by wypłynęło na światło dzienne - łatwiej komuś kto zna sprawy ujawnić je
              niz mnie strzelać i pytac o nieprawidłowości nie wiem gdzie i jak dzieje sie
              krzywda która jest tylko spowodowana brakiem zainteresowania , chęcią pomocy
              płynącej z prawdziwej miłości i troski , poprostu tzw olewaniem problemu ... -
              ale jesli uwazacie ze lepiej ( z róznych względów ) abym pytała to będę się
              starała strzelać . Znając konkretne sprawy które mozna byłoby poprawić dzięki
              " upierdliwemu " drązeniu u osób nadrzędnych " włażąc oknem kiedy wypychanym
              jest sie drzwiami " - mozna byłoby spróbować cos osiągnąć - nie wszyscy ludzie
              na stanowiskach mam nadzieje mają drewniane serca
      • Gość: m.pw Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 16:44
        mnie sie wydaje ze nie chodzi tu o brak serca, tylko o instrumentalne
        traktowanie podopiecznych - g. 17. graty w garsc i do domu, a jutro nowy
        dzien... Zupelnie inaczej jest w malych schroniskach gdzie zwierzak ma imie
        gdzie starcza czasu zeby go poglaskac za uchem.
        W takich molochach nie ma pewnie czasu zeby samemu sie podrapac. Dlatego tak
        jest zle. Czy nie jest podobnie w wielkich "ludzkich" szpitalach - pacjent jest
        rzecza i musi byc posluszny, nie moze miec wlasnego zdania.
        • Gość: kgp Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.06.04, 19:13
          Tak naprawdę w temacie Palucha ważnych jest wiele aspektów. Nie należy tu
          dzielić, że ważniejsze są finanse, czy pracownicy. W tej jednostce dzieję się
          znacznie więcej niewyjaśnionych i nieznanych przez zwykłych śmiertelników
          sytuacji. Najgorsze w całej tej sprawie jest to, że najbardziej cierpią
          zwierzęta. Czy finansów jest dość jest to oczywiście sprawa dyskusyjna ale ja
          jestem zdania, że jest ich w wystarczającej ilości. Co do nowych inwestycji na
          Paluchu, o których można tak ciepło przeczytać na stronie internetowej
          doskonale opisała to Viva w innym temacie paluchowym. Nikt tylko tak naprawdę
          nie zapytał jaki był koszt postawienia nowych boksów?! A był niemały!!!
          Co do pracowników... To też jest temat, o którym można by było napisać
          książkę... Z pewnością najgorzej zorganowanym wycinkiem struktury paluchowej
          jest biuro adopcji.
          Pracują tam osoby, które nie mają prezencji, wiedzy kynologicznej (często nie
          znają ras) a także nigdy nie mają na nic czasu. Ostatnio dowiedziałam się od
          znajomej o pewnym psie przebywającym na Paluchu (rasowym). Ponieważ sama mam w
          domu przedstawiciela tej rasy los porzuconego psa nie był mi obcy. Zadzwoniłam
          do biura dowiedzieć się coś o psie. Noi dowiedziałam się, że Pan nie może ze
          mną rozmawiać bo ma drugi telefon. I tak się załatwia petentów w takiej firmie!
          Jak byłam w schronisku obserwowałam 2 Panie, które upatrzyły sobie pieska. 2
          godziny czekały na opiekuna, by się czegokolwiek dowiedzieć o wybranku. Nie
          wytrzymały psychicznie i pojechały do domu.
          Wydaję mi się, że wiele osób jest w schronisku podobnie traktowanych i dlatego
          nie decydują się na wzięcie z Palucha psa. Wzięcie psa z Palucha to jak bieg
          przez tor przeszkód.
          Ponadto ja już nie mogę się połapać jak tam wygląda sama procedura adopcji...
          Ciągle słyszę o nowych regulaminach Pani Dyrektor... To już zakrawa na ludzki
          umysł. Czy tak trudno jej jest dostosować się do warunków i stworzyć
          odpowiednie deklaracje? Nie chcę tej Pani tutaj obrażać ale uważam, że może
          powinna się zastanowić, czy wie czego chce bo całe jej ciągłe nowości dają mi
          jej obraz jako flagi, który zawieje tam, gdzie akurat zawieje wiatr!
          Taki osoby nie powinny pełnić funkcji zarządczych!
          W schronisku jest źle, było źle ale nowa osoba powinna robić wszystko by było
          lepiej. I to przede wszystkim zwierzętom, bo to jest podstawowym celem Palucha.
          I nie chodzi mu tutaj o sadzenie kwiatków pieskom!
    • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie I IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 11:55
      Czy problemem wielkim byłoby dobieranie do klatek psów mniej agresywnych , a te
      które zaopserwowane ze chcą dominować umieszczą właśnie osobno na łancuchu -
      rozwiazałoby to problem pogryzień z tego co słychać będącym wcale nie
      rzadkością ( ujawniona sprawa Murzyna - a ile jest nie ujawnionych ). Przeciez
      do tego nie potrzeba wcale nakładów finansowych - tylko zdrowego rozsądku
      • zinnia Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie I 22.06.04, 14:52
        W istniejącym obiekcie i przy takiej liczbie zwierząt jak obecnie jest to
        problem ogromny. W zasadzie bezpieczeństwo psom przebywającym w schronisku
        mogłoby zapewnić jedynie boksy pojedyncze lub góra na dwa psy. Trzeba sobie
        zdawać sprawę z tego, że w schronisku zdecydowanie mniej jest suczek niż psów –
        dlatego łączy się po kilka samców a tu już o wypadek bardzo łatwo. Ponadto psy
        w takich warunkach na tak małych wybiegach zachowują się zazwyczaj bardziej
        agresywnie niż w takich miejscach gdzie mogą się minąć i uniknąć konfliktu.
        Obecnie oceniam, że około 70 % boksów dla zwierząt to boksy w których przebywa
        3,4,5 psów – jak napisałam wcześniej właśnie najczęściej samców. Jest jak jest
        ale oczywiście schronisko mogłoby dołożyć większych starań, aby psy się nie
        gryzły – a maja miejsce przypadki, że rozdziela psy, które zgodnie siedziały ze
        sobą kilka lat. Tak się właśnie działo ostatnio kiedy stawiano nowe boksy a
        rozbierano stare.
        W okresie intensywnych cieczek – także suki w cieczkach przebywały w wybiegach
        a jak wiadomo zapach roznosi się wszędzie i to pobudzało samce do zachowań
        agresywnych.
        Generalnie w tym schronisku, które jest, z taką jego wizją jak obecnie tzn.
        malujmy, odnawiajmy walące się nie murowane budynki i malutkie wybiegi nic
        dobrego na dłuższa metę nie da się zrobić. Dlatego wiele osób związanych z
        Paluchem 1,5 roku temu uwierzyło, że coś się zmieni bo powstanie nowe
        schronisko. Niestety jak widać władze Warszawy nie są tym zainteresowane i mam
        wrażenie, że wybrano dyrektora, który nie będzie na to naciskał i który
        zadowoli się malowaniem i upiększaniem kwiatkami tego rozwalającego się
        obiektu. Schronisko w naszym klimacie to powinny być budynki w zimie ogrzewane
        choćby minimalnie z zewnętrznymi wybiegami, a nie zbiór bud na małych wybiegach
        z siatki.
        Co do budowanych nowych wybiegów – warto zauważyć także, że w naszym klimacie
        nie wszystkie psy w warunkach jesienno zimowych nadają się do trzymania w
        budach na odkrytych wybiegach. Zima jest strasznym okresem dla psów
        krótkowłosych, których na Paluchu jest sporo. Nie ma na Paluchu obecnie – poza
        szpitalem budynku, w którym w warunkach zimowych można utrzymać temperaturę
        powyżej zera tak aby zapewnić choć psom nie zamarzanie wody w miskach.
        Nowe wybiegi także mają inną poważną wadę – nie mają siatki w charakterze
        dachu – co niestety umożliwia psom wyskoczenie z boksu. Co może skończyć się
        zagryzieniem lub zdarzają się wypadki, ze psy zaczepiają się o kraty i tak
        przez kilka godzin umierają nie mogąc się uwolnić.
        Poważnym mankamentem jest także to, że w godzinach nocnych nie ma terenie
        schroniska żadnego pracownika – jest tylko ochroniarz z zewnętrznej firmy –
        dlatego jeśli nawet się coś dzieje – a zapewniam, że psy nie gryzą się w cichej
        i przyjemnej atmosferze nie ma nikogo kto mógłby interweniować.
        Generalnie jak widać nie jest dobrze, co do pytań w innym wątku – "proszę
        naciskać aby psy rozdzielić" – obecna pani dyrektor na takie prośby najczęściej
        przytakuje robiąc zbolałą minę a potem nic z tego nie wynika.
    • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie II IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 12:24
      Czy nie wystarczyłoby komus kto odpowiedzialny jest za zakup " sprzetu "
      uswiadomic ze kupowanie np misek plastikowych jest wyrzuceniem pieniędzy -
      (nawet ja jadac na Mazury i zaopatrując psy okoliczne w przysłowiowe " miski z
      wodą" - zabieram stare garnki swoje i znajomych - wiedzac ze nie będa sie tak
      szybko wywracać - co pozwoli na dłuzszy okres posiadanej wody , nie beda
      pekać .. itd ) . Moze pomogłyby dyplomatyczne podpowiedzi np. wolontariuszy w
      tak prozaicznych sprawach . Ja równiez muszę działać bardzo dyplomatycznie
      pomagając wiejskim psom aby nie urazić gospodarzy ( przyjechała pozjadała
      wszystkie rozumy i sie rządzi ). Niejednokrotnie robiąc z siebie błazna dla
      dobra zwierząt udaję np ze boje sie psa dając mu wode czy jeśc wiedząc o tym ze
      on czeka na mnie z utęsknieniem i szczeka czując ze sie zblizam ale z radości .
      Ale wiem ze on ma być grozny a jak nie to dostaje kijem .Wiec udaje ze sie boje
      prosze gospodarza zeby pomógł mi postawić garnek " bo on jest taki grozny i tak
      dobrze pilnuje, szczeka .. itd. Gospodarz zadowolony , pies tez .. a kiedy juz
      odchodzi wyglaszczę go i oboje sie cieszymy z naszego spotkania ( psow jest
      wiecej - takze trochę czasu mi z tym schodzi - ale czego się nie robi dla
      przyjaciół . Psy szczekają zajadle jesli jestem z kimś obcym - ale mnie
      wyczuwają i moja wizyta kojarzy im sie z czymś miłym . W mojej opowieści
      chciałam pokazać jak wiele mozna pomóc korzystając z jak zbawiennej dyplomacji
      • Gość: Weronika Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 14:22
        Ale Haniu - nie chodzi o to, że ci ludzuie tego nie wiedza-ale o t, że takie
        miski ładnie się prezentuja w telewizji, na zdjęciach - jest tak miło i
        kolorowo..A w ten sposób p.dyr przedłuza swoją kadencję.
      • zinnia Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie II 22.06.04, 14:53
        Co do pytanie II czyli miski i tym podobne gadżety. Ja rozumiem, że Ty masz
        kontakt z nazwijmy to ciemnymi masami – ale my w schronisku mamy do czynienia z
        osobą wyłonioną z konkursu, która z wykształcenia jest lekarzem weterynarii. I
        ta Pani sama ma jak się zdaje uważać ogromną wiedzę, i należy sobie np. zdawać
        sprawę z tego, że w konkursie np. przedstawiała sposoby pozyskiwania środków. W
        jednym z wywiadów w gazecie rok temu np. przedstawiła, że Paluch może prowadzić
        hotel co przy tej bazie jest abstrakcją – ale jeszcze bardziej fachowym i
        rewolucyjnym pomysłem było to, że schronisko może pomagać w oszukiwaniu
        partnerów dla psów ( partnerów nazwijmy to matrymonialnych). Zapytana o to
        wprost na zebraniu potwierdziła, że chodzi jej o to, ze w Polsce nie ma
        organizacji pomagającym ludziom kojarzyć zwierzęta i schronisko mogłoby być
        skrzynką kontaktową dla takich osób, bo przecież mogą chcieć mieć szczeniaczki
        po swojej ukochanej Ciapusi. Na dokładne pytanie, że przecież kontaktami takimi
        w ramach psów rasowych zajmują się Związek Kynologiczny odpowiedziała, że
        przecież nie wszystkie pieski są rasowe a jej chodzi o te inne.
        Wiec mówiąc o delikatnych sugestiach chyba przeceniasz nasze zdolności
        wpływania na kierownictwo schroniska.
        Zresztą rzeczywiście może być także takie miski są ładniejsze i Pani dyrektor
        uważa, ze to lepszy pomysł. To nie są jedyne medialne gesty – warto zauważyć,
        że np. zdjęcia na wspominanej stronie karmników dla ptaków jako dowodu na to
        jak bardzo dba się o wszystkie zwierzątka – to jakaś pomyłka – te karmniki
        wiszą przy wejściu do biura schroniska czyli jak się można domyśleć w
        najruchliwszym miejscu w schronisku, gdzie nawet w nocy przebywa ochroniarz i
        gdzie chyba tylko ptak samobójca by się pożywił.
        Takich gestów jest sporo – ja sama mogę także kwestionować mądrość rzucania
        psom na wybiegi, gdzie przebywa ich kilka np. zabawek. Każdy kto ma psa wie, ze
        o zabawki potrafi wywiązać się straszna walka między domowymi pupilami – ale
        widać w schronisku , gdzie psy są łączone przypadkowo i gdzie przez wiele
        godzin nikt nie kontroluje ich zachowania to zdaniem osób odpowiedzialnych nie
        grozi. Dla mnie jedynym powodem takiego postępowania może być chęć pokazania –
        jak fajnie pieski mają zabaweczki.
    • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie III IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 12:34
      Czy nie mozna byłoby znależć jakiegoś prostego sposobu na ułatwienie adobcji. Z
      tego co słychać zamiast ułatwień są ... duze duze trudności - rozumiem ze dla
      dobra zwierząt trzeba sprawdzić czy osoba jest odpowiedzialna - ale jak widac
      na załączanych przykładach osoby sprawdzane tez nie okazują sie nieraz
      odpowiedzialne ( przykład zabrania Frytki i Ferdka do Wyszkowa - wymagania
      mieli zupełnie inne niz charakter psów które dostali - coś to nie tak ). A
      niektorych naprawde przerazają trudności i byliby dobrymi włascicielami ..ale
      wkurzaja ich bzdurne procedury i długi czas oczekiwania na decyzje
      • Gość: Weronika Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie III IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 14:23
        Nie ma żadnego sprawdzania! Psy dostaja zarówno ludzie pijani, jak i okrutni,
        także ci któryz oddają jakiegoś na paluch i robią wy,mianę, ci co nie maja
        doświadczenia, a biora psy agresywne...Tam nic nie jest sparwdzane, bo tam
        zwierzęta się nie liczą!
      • zinnia Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! Pytanie III 22.06.04, 14:59
        Noo obecnie adopcje to już jest mistrzostwo świata.

        W zasadzie nie istnieją żadne reguły – no może nie tak reguł jest całe mnóstwo
        a od nich same odstępstwa.
        Zacznijmy od tego, że pies trafia do schroniska i ma 15 dni kwarantanny – przez
        te 15 dni formalnie pies nie jest własnością schroniska i nie może iść do
        nowego domu bo może go odnaleźć właściciel. Po 15 dniach jeśli nie choruje jest
        zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i może być adoptowany. W praktyce
        zdecydowana większość psów bo 15 dniach choruje już na kaszel kenelowy
        (wirusówka) i nie może być zaszczepiona. Generalnie jest tak, ze pies nie
        zaszczepiony nie może opuścić schroniska. Ale to zaczynamy odstępstwa od
        reguły – generalnie jest tak, że jak ktoś dostarczy zaświadczenie od lekarza
        wet, że psa będzie dalej leczył i lekarz inny przejmuje odpowiedzialność i psa
        zaszczepi pies może opuścić schronisko. Problem jednak w tym, ze nie każdy
        zostaje o takiej możliwości poinformowany, mało tego nie każdy dostaje na to
        zgodę – wszystko zależy od tego jak głośno czasem krzyczy, albo jaki humor ma
        pani dyrektor. Dla niektórych te odstępstwa są dla innych nie.
        Dlatego wielokrotnie zdarza się, że np. wolontariusz szuka domu dla psa –
        znajduje ludzi chętnych – jego zdaniem odpowiedzialnych ( choć oczywiści nie da
        się uniknąć błędów)- nie mogą psa odebrać teraz więc grzecznie czekają aż minie
        leczenie – przyjeżdżają w wyznaczonym terminie i okazuje się, że psa już nie ma
        bo kolejny raz zastosowano odstępstwo od reguły.
        Obecna dyrekcja także wprowadziła zasadę, że nie ma tzw. rezerwacji
        tzn, nie ma możliwości zarówno aby przypadkowa osoba jeśli nie może, z przyczyn
        leżących po stronie schroniska zaadoptować psa natychmiast umawia się ze
        schroniskiem, że jak tylko będzie można zostanie zawiadomiona i psa odbierze.
        Choć od tej reguły istnieją odstępstwa – nieoficjalne ale istnieją i niektóre
        zwierzęta są decyzja pani dyrektor rezerwowane.
        Rezerwacji także nie może dokonać wolontariusz, który np. opiekuje się
        jakimś psem wiele tygodni szuka mu domu dobrego domu, często dokarmia i leczy
        za własną kasę. Nie może i już. To fatalne w skutkach bo często także za
        pośrednictwem internetu znajduje się dom nie w Warszawie – ale dom dla psa
        trudnego, dla psa konkretnej rasy czy mieszańca u ludzi z doświadczeniem. A tu
        nie można zarezerwować i już.
        Co do polityki adopcyjnej schronisko to nie istnieje żadna – to za
        obecnej dyrekcji zwierzęta są powszechnie wydawane ludziom o wyglądzie
        pozostawiającym wiele do życzenia, pod wpływem alkoholu niejednokrotnie.
        Wydawane są także zwierzęta na łańcuch. Jak można się domyśleć różne
        takie „typki” gustują w adoptowaniu ras typu ast, pit – i co robi schronisko –
        chcesz masz, wychodzisz z psem.
        Nikt nie zastanawia się po co tym ludziom taki pies. A przecież trwa w Polsce
        dyskusja nad zaostrzeniem ustawy o rasach tzw. agresywnych i schronisko mogłoby
        jako jednostka budżetowa stworzyć procedury mające na celu to , aby takie psy
        trafiały w ręce osób odpowiedzialnych i właściwych a nie przypadkowych lumpów,
        którzy się zgłaszają i aby nie stanowiły zagrożenia dla innych ludzi czy
        zwierząt.
        Zdarzało się już także, że schronisko wydawało do adopcji psy które np.
        miały kilka pogryzień w swoich nowych domach i kilka razy wracały i nawet nie
        informowało o tym potencjalnych zainteresowanych adopcją!
        Tak więc nie ma żadnych reguł i nikt nie rozmawia z potencjalnymi
        zainteresowanymi na temat ich doświadczenia, na temat tego czego dany pies może
        wymagać, nikt nie zwraca uwagi na to czy taki pies nadaje się do np. kojca czy
        budy . To co wolno jednym nie wolno innym, dla jednych odstępstwa istnieją dla
        innych absolutnie nie. To temat rzeka – jeśli coś mam sprecyzować bardzo proszę
    • narysuj.mi.baranka Ratunkiem dla KAZDEGO schroniska jest... 22.06.04, 12:56
      ... swiadomosc adopcyjna ludzi i akcje adopcyjne.
      • Gość: kgp Re: Ratunkiem dla KAZDEGO schroniska jest... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 17:53
        Kochani, ja na dzień dzisiejszy jestem w trakcie załatwiania pewnej adopcji ze
        schroniska. Jeśli cokolwiek się nie powiedzie, to z miłą chęcią upublicznie to
        co się działo i dzieje przez ileś lat jak tam przyjeżdżam!
        Co do wypowiedzi Zinny to ma rację... Reguły się zmieniają i zmieniają... Jedni
        dostają pieseczka inni nie... Na dzień dzisiejszy dowiedziałam się, że pies nie
        opuści terenu schroniska pomimo że dostarczymy zaświadczenie, że będziemy
        kontynuować leczenie i że zaszczepimy w kierunku wścieklizny a później
        wykastrujemy. Nie bo nie! Pani Dyrektor zapowiedziała mi także, że nie rozumie
        czemu ja się interesuje pewną grupą ras psów. No to już jest śmieszne! Czyżbym
        była dla niej niewygodna?! Może za dużo jestem w stanie zarzucić Pani
        Dyrektor... Ja na Paluch przyjeżdżam ileś lat. Przeżyłam 15 Dyrektorów i
        wierzcie mi, że nigdy nie byłam tak zbulwersowana posunięciami zarządców.
        Na rozmowie z Panią Dyrektor dowiedziałam się wielu "ciekawych" rzeczy...
        Opiszę Wam je jak sprawa z adopcją będzie już załatwiona!
    • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.ichf.edu.pl 22.06.04, 15:55
      jestem w szoku po przeczytaniu wypowiedzi zinnii . Uwazałam pania dyrektor po
      wypowiedziach w TV i wchodzac na stronę Palucha za osobę rozsądną - ale z
      przykością muszę stwierdzić ze jest osoba nieodpowiedzialną , na pewno nie
      godna tego stanowiska . Jak mozna tak postępować ! Ta pani która skończyła
      weterynarię - az wstyd . Od weterynarza mojego bulla p. Dembele az bije miłośc
      do zwierzat i widać ze kazdą wizytę stara się poprowadzic jak najmniej
      streująco . Nie bierze pieniedzy za drobne usługi czy porady . Widac ze nie
      pomylił się z wybraniem kierunku studiów . Na całe nieszczęscie dla Palucha
      pani ta zgłosiła sie na konkurs dyrektorski . Nawet ja wiem o tym i zabieram
      mojego bardzo spokojnego bula kiedy jest zabawa psów np. jedna piłka czy
      patyczkiem - bo draka w kazdej chwili moze nas przerosnąć . Jak mozna
      pozostawionym sobie samym na tyle godzin zwierzętom rzucać zabawki !!! , Czy
      nie mozna przekazać aby jeszcze po kawałku siatki dołozyć na dachy boksów aby
      nie było mozliwości kaleczenia sie psów - nie mówię o powolnym konaniu bo juz
      po jednym takim zdarzeniu mądra pani dyrektor powinna sama to jak najszybciej
      załatwić . Wszystkie te przykłady z kseruję i pomału zaczne przygotowywać się
      do ukazania tego na światło dzienne , jednocześnie zawiadamiając rózne
      odpowiednie instytucie . Moze ktos chciałby działać równiez , mozemy sie
      konsultować przy obieraniu najlepszej taktyki . Naperwno trzeba poruszyc " Tych
      na górze "
      • Gość: rrrr Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.chello.pl 22.06.04, 20:07
        szczerze mowiac mam watpliwosci czy paluch faktyvznie kiedys mial rozsadnego
        dyrektora. jakies siedem lat temu zanim wzielam do domu suczke z jakiegos
        ogloszenia pojechalam z moim tata do palucha powiedzialam jakiego chce psa a
        raczej suczke. mial to byc piesek do bloku raczej z takich wiekszych ale
        lagodny mogl byc to kundelek to mi nieprzeszkadzalo a nawet tak chcialam a pani
        z biora poslala mnie z wolontariuszem pod boks amstafki. faktycznie sprawiala
        wrazenie milutkiej ale ja chcialam psa u ktorego po jakims czasie jest
        mniejszej mozliwosci wystapienia agresji. ale to ok bo moze faktycznie byla
        bardzo lagodna. drugi pies ktorego mi zaproponowali byl to pies od poczatku
        bardzo agresywny tego tez nie wzielam. ostatni pies jakiego tam widzialam byl
        to pies nie sunia nienauczony vzystosci w domu a mial kolo 2 lat. moze sie
        czepiam bo faktycznie jesli pies jest caly czas w boksie i jest tam ich tyle to
        nie ma mozliwosci poznania jego charakteru ale ten ostatni nawet nie umial
        chodzic na smyczy. wtedy bylam tam pierwszy i ostatni raz. moja sasiadka pomaga
        tam zwierzakom zbiera pieniazki i dary dla tego schroniska ale ja pieniedzy na
        to nie daje bo ja nie sadze aby one byly dobrze wykorzystywane. teraz jak z
        mezem sie zdecydowalismy na duzego psa ze schroniska to pojechalismy do
        prywatnego ( wczesniej upatrzony piesek na stronie internetowej schroniska )
        pomijam fakt ze czekalam na wlascicielke scgroniska 2 godziny ale bylam
        swiadoma ze ona cos robi przy zwierzakach wiec poczekalismi poszlismy z
        upatrzonym piekiem na spacer, powiedziala nam jakie cechy wykazuje pies i
        jakich nie jest w stanie stwierdzic bo pies mimo ze byl rok w schronisku nigdy
        nie byl w mieszkaniu w bloku. moze jest tak ze piesek byl u nich dlugo i
        chcieli sie go pozbyc ale ja jako osoba adoptujaca psa mam obowiezek raz na
        jakis czas sie z nim tam pojawic chociaz nie sadze zeby mi go odebrali . dobra
        ale wracajac do palucha szczerze mowiac nie wiem co by tam trzeba bylo zrobic
        ale ogladajac np urywki jakis programow o zwierzetach jest tam pokazane to
        schronisko jako raj dla ziemi a przeciez kazdy dorosly czlowiek wie ze nie da
        sie stworzyc nawet minimalnie luksusowych warunkow dla ponad 300 psow
        szczegolnie z kasy miasta.
        • Gość: rab jak zwolnic panią dyrektor IP: *.chello.pl 22.06.04, 23:18
          może podpisy,wiec?nie wiem może nalezy zawiadomić TOZ,Zw.Kynologiczny ?nie
          wiem,nie znam się ale tak bardzo kocham psiaki że nie mogę przejść nad tym do
          porządku dziennego zwłaszcza nad adopcjami które żależa od widzi mi się pani
          dyrektor , kto ją posadził na ten stołek?kto jest jej przełożonym może tam
          trzeba zastukać?może do Prezydenta Kaczyńskiego ?nie wiem ale zróbmy
          coś ,zaczynam podejrzewac ze pani dyr.musi być na tym stanowisku bo innaczej
          jako lekarz umarłaby z głody ,nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie ze swoim
          pupilem do takiego weterynarza , tymbardziej nie może się ona zajmować tymi
          najbardziej pokrzywdzonymi to tak jakby dyr.domu dziecka był sadysta , ten
          temat nie może sie skończyć na gadaniu MUSI zakończyć sie konkretnym działaniem
          jeśli mogę chetnie pomogę
          • Gość: XXX Re: jak zwolnic panią dyrektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 07:38
            Kochani!
            Trzeba pisać do Kaczyńskiego, do Doroty Będkowskiej, do NIK, do Ministerstwa na
            Koszykowej 6, do gazet i do Wydziału Ochrony Środowiska! Piszmi i pomózmy!niech
            się skończy to draństwo i kłamstwo!
            • Gość: Vivi Re: jak zwolnic panią dyrektor IP: 193.0.69.* 23.06.04, 16:42
              Obawiam sie, ze p.Dyrektor Dejnarowicz (moze by jej zlozyc zyczenia,jako, ze
              dzis jej imieniny, aby znalazla zobie lepsza posade, a to miejsce zostawila
              dla kogos naprawde przynajmniej zyczliwego dla zwierzat) jest niezatapialna.
              Jest to protegowana p.Kaczynskiego. Sledzilam w prasie sprawe wymiany dyrektora
              na Paluchu na poczatku kadencji p.K. Ona jest z Piaseczna, tam byla jakims
              kierownikiem Wydz. sanitarnego czy cos w tym rodzaju i miala udowodnione
              przekrety finansowe. Pisano o tym, ale skutek - jak widac. Jakby pogrzebac w
              archiwum Gazety, to by sie pewnie znalazlo. Tak wiec, na razie nie ma nadziei
              dla biednych zwierzat. A moze by tak laleczke z wosku i nakluwac szpilkami?
            • Gość: hanka Re: jak zwolnic panią dyrektor IP: *.ichf.edu.pl 25.06.04, 10:05
              Kto to jest Dorota Będkowska i gdzie Ją znależć - moze jakies namiary
              Z panem Kaczyńskim o tyle bedzie trudno ze podobno pani dyrektor jest jego
              protegowaną - ale i nie takie góry sie przeskakiwało
    • Gość: Przekrętty Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 07:41
      trzeba też dodać że p.Dejnarowicz z poprzedniej placówki w której pracowała
      została zwolniona za przekręty i nadużycia finansowe...Teraz to chyba tez ma
      miejsce...
    • Gość: Magda Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:16
      WSTYD, DRAŃSTWO, WŁAZIDUPSTWO I KŁAMSTWO! lEPEIEJ BY OPRÓCZ PODPISANIA SIĘ POD
      ZYUCZENIAMI P.LIPIŃSKEIJ WYMIENIĆ TEŻ INNYCH WOLONATRIUSZY IMIENNIE,,,,CIEKAWE
      ILU BY ICH NAPRAWDE BYŁO...
      Jak moozna być takim podłym człoweikiem, który dla własnych celów sprzeda duszę
      i honor...Wtedy Już nic tej osobie nie pozostało...
      acn.waw.pl/psiaki/psy/zuczenia.htm
      • Gość: beza Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:26
        A jakie korzyści osiągnie Elżbieta L. jak wywali dyrektorce taką laurę na
        stronie? Czy wolontariusze dostają jakąś kasę, co masz na myśli pisząc o
        własnych celach - pytam z ciekawości.
        • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.ichf.edu.pl 23.06.04, 14:39
          Takie samo jak Jarząbek śpiewający do szafy " łubu dubu niech zyje nam prezes
          naszego klubu - to śpiewałem ja Jarząbek
          • Gość: beza Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 14:49
            wolałabym odpowiedź od Magdy - ona tam chyba trochę bliżej.
    • Gość: hanka Re: zyczenia zniknęły - ciekawe ? IP: *.ichf.edu.pl 23.06.04, 15:07
      Ciekawe założylam nowy wątek " zyczenia dla pani dyrektor Palucha i ... znikł
      Tutaj wiec powtórzę : Zyczymy Pani aby Pani miała jak nakmniej tak bzdurnych
      pomysłów w pracy jak do tej pory i wykazała się ta prawdziwą miłością do
      zwierząt - nie ta na pokaz bo taka niczemu dobremu nie słuzy . P.S. zyczenia na
      stronie internetowej Palucha rzeczywiście na odległość jadą lizodupstwem i
      kojarzą mi się z polskim filmem kiedy pan Turek śpiewał do szafy " Łubu dubu
      łubu dubu niech zyje nam prezes naszego klubu - to spiewam ja Jarząbek
      • Gość: beza Re: zyczenia zniknęły - ciekawe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 15:15
        Moderator jest w zmowie z panią dyrektor. Ten post też pewnie wytnie.
        I już nigdy się nie dowiem co można osiągnąć, rysując laurki. Chlip, chlip.
    • Gość: Magda Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 21:59
      ooops:-)
    • Gość: mmmm Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 22:30
      Nowe ciekawostki..Komentarze odnosnie tej strony acn i "nowości", które sa
      preparowane! To tak jakby powiedzieć, że człowiek któremu odetnie się rekę
      będzie szczęśliwy bo bardziej wyćwiczy druga! Staruszki biedne-głuche, ślepe,
      ZAPCHLONE! Zęby w tragicznym stanie-w ropie! Uszy to samo!

      Okazuje się też że pewien pies który poszedł do domu był leczony antybiotykami
      dla krów! i środkami na odpchlenie dla świń, przez co ma poparzoną skórę! Nawet
      to chce napisać jeden weterynarz...

      Ostatnio tez zaginęła w schronisku kuna z podejrzeniem wścieklizny! To jest
      porzadek..??!!!
      Wczoraj zaostał zagryziony pies, a p.dyrektor kazała na wszelki wypadek wpisać
      PADNIĘCIE!!!!!!To skandal!!!Okrucieństwo nie do przyjecia!!!

    • Gość: hanka Re: Jaki naprawdę jest Paluch ??!! IP: *.ichf.edu.pl 25.06.04, 14:48
      Zaczęłam działać napisałam juz w dwa miejsca do prasy codziennej aby wieksza
      liczba osób dowiedziała sie co dzieje się na Paluchu ( nie wszyscy korzystaja z
      internetu) . Z Zarządu Głownego Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami ktore
      niestety zostało pozbawione opieki nad Paluchem i nie zostanie tam wpuszczone
      na interwencję ( ciekawe dlaczego ?! czyzby dlatego podlega bezpośrednio
      Urzedowi Miasta ze jak słuchy chodzą pani dyrektor jest protegowaną
      p.prezydenta Warszawy dostałam telefony do Urzędu Miasta ktoremu podlega Paluch
      trzeba będzie tam również napisać pisma bo co na gębę to na gębę - ale na pismo
      oficjalne trzeba odpowiedzieć . Zadzwonię do kancelarii prezydenta moze np.
      pani Labuda by coś pomogła - co prawda zjmuje sie narkomanią - ale jest spoko
      kobitką i moze bedzie chciała nam pomóc. Pomyślcie i podpowidzcie gdzie
      jeszcze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka