Dodaj do ulubionych

pies i dziecko

IP: *.energis.pl 01.07.04, 13:43
Jak to jest z psami i dziećmi? A konkretnie z dorosłymi psami i małymi
dziećmi. Bo ja chyba zrobiłam coś na odwrót - teraz mam psa juz dorosłego i
niedługo przyjdzie moment na dziecko - cóż, latek to mi nie ubywa :-) Czy
ktoś ma doświadczenia w tej kwestii? Czy na przykład należy w jakiś magiczny
sposób przygotować psa na pojawienie się nowego członka rodziny? I co zrobić,
żeby pies - który teraz jest w centrum zainteresowania - nie odczuł
boleśnie "konkurencji"?... Dodam, że mój pies jak na razie olewa dzieci - na
przykład moją 6-letnią siostrzenicę traktuje jak koleżankę, która pogłaszcze,
przytuli, da buziaka, ale jak mała za bardzo się spoufala - ucieka od niej.
Obserwuj wątek
    • Gość: wera Re: pies i dziecko IP: *.devs.futuro.pl 01.07.04, 14:36
      czesc,nasz husky mial prawie 3 lata kiedy urodzilam synka.maz zaniosl mu
      pieluche terowa na ktorej spal moj synek w szpitalu.bari latal z nai najpierw
      jak szalony(cieszyl sie chyba)a potem spal i strzegl przez miesiac!kiedy
      wrocilismy ze szpitala pozwolilismy mu sie zaznajomic z dzieckiem,podchodzil
      bardzo delikatnie,a my nie karcilismy go kiedy go lizal.dzis po prawie 2 latach
      to najlepsi przyjaciele!moj syn nawet do mnie wola-mama choć(i cmoka:))
    • Gość: hanka Re: pies i dziecko IP: *.ichf.edu.pl 01.07.04, 14:59
      Ja na forum opisywałam juz jak kiedyś moja suka dobermanka ( teraz mamy bula)
      wychowywała razem ze mną moje bliżniaki - i to wcale nie w cudzysłowiu tylko
      naprawdę . Nie bedę sie powtarzać przypomne tylko najwazniejsze . Bałam sie bo
      nie wiedziałam jak zareaguje - nie lubiła zawsze obcych małych dzieci.
      W szpitalu pani ordynator powiedziała abym pozwoliła towarzystwo wylizać ,
      powąchać bedzie traktować jak swoje . I tak było . Zainteresowana była nimi
      bardzo - co to się tam za pakuneczki ruszają . A póżniej wpadłysmy w wir
      opieki . Pierwsza biegała gdy któres zapłakało, pilnowała wózka w parku , nikt
      obcy nie mógł ich podnieść z wózka czy łozeczka . Potem rosły pod czujnym jej
      okiem. Pyskiem podbijała pomagając wgramolić się na fotel czy wersalę ,
      wspólnym zabawom nie było końca. Deserami się dzielili cała trojką , wylizywani
      byli systematycznie ( nie zaszkodziło to im zdrowiu absolutnie maja po 27 lat )
      woziła na sanka , na nia były zwalane rozne przewinienia - brała je na siebie
      dzielnie . Kochała jej bardzo - takze proszę się nie bać -jedynie pozwolic sie
      im zaprzyjaznić . Dziecku takie obcowanie z psem wyjdzie tylko na zdrowie .. i
      te psychiczne też .
      • Gość: ma Re: pies i dziecko IP: *.energis.pl 01.07.04, 15:32
        To wspaniale! A czy pies-chłopak też będzie umiał poradzić sobie z
        dzieciaczkiem? I co zrobić, żeby nie było mu smutno, że już nie jest jedyny?
        • Gość: hanka Re: pies i dziecko IP: *.ichf.edu.pl 01.07.04, 15:40
          Napewno sobie poradzi , a smutno mu nie będzie bo bedzie razem zWami miał pełne
          łapy roboty . A tak powaznie to nie zabraniajcie mu wszystkiego co do tej pory
          było mu wolno , nie krzyczcie , strofując cały czas aby nie przeszkadzał , nie
          szczekał itp. pozwólcie mu uczestniczyć w zyciu domowym - jednocześnie
          zwracając uwagę zeby za bardzo nie męczył go dziecko .
    • Gość: dotka29 Re: pies i dziecko IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 01.07.04, 17:31
      ja wogole nie przygotowywalam mojego 8 letniego psiaka na przyjscie
      dziecka,przez pierwszy tydzien od przybycia ze szpitala z dzieckiem, pies byl
      bardzo zaciekawiony, obwachiwal wszystko co zwiazane z malym,lozeczko rzeczy,po
      tygodniu wogole przestal sie interesowac malym,zaakceptowal nowa sytuacje
      bardzo szybko, takze nie ma co szalec,mam bardzo duzo znajomych ktorzy mieli
      psy a pojawilo sie dziecko, jest roznie czasem pies potrzebuje wiecej czasu do
      akceptacji nowej sytucaji, po prostu nie mozna psa "odrzucic" nie mzona
      pozowlic aby tak sie poczul, jesli Twoj stosunek do niego (po przybyciu na
      swiat dziecka) nie zmieni sie to pies na pewno nie bedzie szalal, po prostu
      spokojnie zaakceptuje nowa sytaucje
      pozdrawiam
      • Gość: magggie Re: pies i dziecko IP: *.energis.pl 02.07.04, 10:47
        dziękuję - trochę mi ulżyło :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka