Gość: mika
IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl
24.07.04, 00:54
Jestem swiadkiem codziennej tresury-katowania psa, podobno wg wskazówek
profesjonalisty. Brak szybkiej reakcji ze strony psiaka na hasło "noga"
kończy się dzikim wrzaskiem, założeniem kolczatki i bardzo brutalnym
szarpaniem zwierzakiem na boki/pies skomle i warczy jednocześnie/ następnie
właściciel sprowadza psinę do leżenia "na żabę" i ugniata głowę do ziemii
wykrzykując o nieposłuszeństwie. Nawet jak otym piszę to mam serce w gardle!!
To jest przerażający widok. Czy na tym polega nauka posłuszeństwa, czy nie
wzbudzi się agresjii w tym jeszcze łagodnym psie.Pies ma być zastraszony czy
mieć respekt? Jednak potencjalni właściciele psów powinni przechodzić testy
psychologiczne! A takiemu sadyście nie dałabym nawet patyczaka do chodowli!!