Gość: miuśka
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
26.07.04, 23:26
powiedzcie mi dlaczego nie wszystkie zwierzaczki mogą mieć ciepły, przytulny,
bezpieczny z odrobiną miłości kąt??? dziś na parkingu macdonalda widziałam
kocurka..był zwinięty w kłębek, zziębnięty, przestraszony... chciało mi się
wyć....a ja nic nie mogłam zrobić....(może za bardzo usprawiedliwiam
się )...mam już w domu psiura wariata....nie dogadaliby się...a może daliby
radę...? w każdym razie strasznie mnie to boli.... jutro postanowiłam,że
pojadę na ten parking z jakimś żarełkiem dla tej kici...może chociaż
tyle...chociaż wiem, że to i tak za mało....