44ewa44
28.07.04, 20:05
Dostałam od narzeczonego pieska z rodowodem. By go kupić pojechał razem ze
swoim ojcem. Umowa o psiaka została sporządzona na mnie, zarejestrowałam go w
Związku Kynologicznym. Mam rodowód i jestem jego waścicielką /tak mi się
wydawaje/. Opiekowałam się nim, chodziłam na wystawy, dbałam, ex był zbyt
zajęty na tego typu sprawy.
Problem w tym, że rok po tym fakcie rozstaliśmy się /po 9 latach/
Mój ex nie ma zamiaru oddać mi psa - po złości. Co powinnam zrobić /Policja
to już ostateczność/.
Kto w takim przypadku ma do prawo do pasiaka. Ex straszył mnie kodeksem
cywilnym.
TAK BARDZO ZA NIM TĘSKNIĘ. NIE WIDZIAŁAM GO JUŻ TYDZIEŃ!