Dodaj do ulubionych

Odszedł po odrobaczeniu....

IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 04.08.04, 06:42
Mój malutki kocurek odszedł... najprawdopodobniej po przyjęciu lekarstwa na
odrobaczenie - dostał je w poniedziałek rano, i już wczoraj czuł się
osowiały, cały czas spał... a gdy wróciłam po południu z pracy, nie żył ,
biedaczek...

Jest mi smutno, przykro, i oczywiście mam wyrzuty sumienia. I pytanie - gdzie
w Warszawie polecicie (najchętniej na Pradze Północ, Żeraniu, Tarchominie)
dobrego, zaufanego weterynarza... ? Na pewno bedę miała następnego kota, bo
koty były u mnie od zawsze, ale coś takiego zdarzyo mi się pierwszy raz w
życiu. Niestety, weterynarz do którego chodziłam przeniósł się na Ursynów i
nie mam szansy tam chodzić, ponadto są do niego takie kolejki, że w końcu nie
będę się tam pchała z odrobaczeniem , bo wiem że ludzie z chorymi
zwierzaczkami tam czekają... :-(
Obserwuj wątek
    • Gość: magggie Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.energis.pl 04.08.04, 08:53
      Straszliwie Ci współczuję. Kotka mojej koleżanki zmarła w podobnych
      okolicznościach :-(
      • bylla Re: Odszedł po odrobaczeniu.... 04.08.04, 09:23
        ja mam watipliwosci co do lekarstw. Moj duzy pies kiedys zdechl po zazywaniu
        lekarstw na alergie.
        • dolittle Re: Odszedł po odrobaczeniu.... 04.08.04, 10:08
          Ojej, współczuję. Prawdopodobnie lekarz podał za dużą dawkę. A skąd miałaś
          kotka? Może był na coś chory? Kociaki niestety są bardzo delikatne i czasem
          nawet właściciel nie zorientuje się, że coś się dzieje.

          Jeżeli chodzi o lecznicę na Tarchominie, to słyszałam, że ta całodobowa na
          Śreniawitów jest niezła. Miałam stamtąd krew dla mojej kotki, ale nigdy nie
          leczyłam zwierzaka właśnie tam.

          100% polecić Ci mogę lecznicę na Białobrzeskiej 41 u Państwa Jagielskich
          (Ochota). Tam na prawde poziom opieki medycznej jest na bardzo wysokim poziomie.

          Jeżeli chodzi o nowego kotka, to radzę wziąć. Tamtemu już nie możesz pomóc i
          najprawdopodobniej nie miałaś na to szansy, ale jest tak wiele innych. Moja
          zaprzyjaźniona lecznica i dom jednej z wolontariuszek w tej chwili pękają w
          szwach od kociaków do oddania. Kociaki są już odrobaczone, większość w dobrej
          kondycji. Kilka maluchów jeszcze leczymy z kataru, ale to kwestia dni, żeby
          były zdrowiutkie. Fotki poniżej:
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=17383
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=14063369
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=13846048
          Kontakt w sprawie adopcji:
          Magda Skrobosz, 0-639-398-106, 671-34-70
          Może zastanowisz się nad dorosłym kotkiem. Mamy kilka wyrzuconych przez
          właścicieli. Jest kicia, której zmarł właściciel. Ma niestety swoje lata, więc
          szanse na dom ma mizerne... Pomyśl o nich. Ten, który odszedł, na pewno będzie
          się gdzieś tam na górze cieszył :-)
          Pozdrawiam
          Kasia
    • lollek Bóg tak chciał. 25.08.04, 20:51
      • Gość: VIP-1 nie Bog, tylko weterynarz IP: *.cwshs.com 25.08.04, 21:05
        kase zarobic na niepotrzebnym odrobaczaniu
    • remislanc Zdechł - nie umarl 25.08.04, 21:04
      Wam to juz równo stuka! Pewnie wasza matka zdechnie - ale kocur to umiera,
      odchodzi.Zalosne.
      • Gość: VIP-1 sluszna uwaga IP: *.cwshs.com 25.08.04, 21:08
        jak rowniez ta ze niektorym tu porzadnie stuka, hehehe
        tylko ze autorka napisala "nie zyl" a nie "umarl"
        • remislanc Re: sluszna uwaga 25.08.04, 21:25
          Ale w nastepnym poscie autorka pisze, ze jakas kotka ZMARLA
          • Gość: VIP-1 Re: sluszna uwaga IP: *.cwshs.com 25.08.04, 21:32
            a faktycznie, przeoczylem
            faktycznie yebnieta, hehehe
            a moze po prostu z polskiego niedouczona?
            • umfana Re: sluszna uwaga 27.08.04, 08:26
              zal mi was przedmowcy...znieczulica was opanowala nie do wytepienia...zal!
      • Gość: ja Re: Zdechł - nie umarl IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.04, 23:57
        Nie bede z toba polemizowal (tzn. wyrazal pogladow odmiennych od twoich) z tej
        prostej przyczyny, ze z palantami nie dyskutuje. Powiem ci tylko jedno: zero
        takie jak ty + zero takie jak vip to wciaz jest zero.
    • Gość: trutka Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 21:19
      Co to był za środek?
      • remislanc Re: Odszedł po odrobaczeniu.... 25.08.04, 21:51
        LAXIGEN
    • Gość: marta i koty Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 22:47
      To przykre, że ktoś liczy na wsparcie i niestety dowiaduje się, że ma do
      czynienia z kretynami. Po co idioto jeden z drugim zabierasz głos, kiedy:
      - najprawdopodobniej nie lubisz zwierząt,
      - srasz na uczucia innych,
      - nie jesteś w stanie debilu zrozumieć, że dla kogoś kochającego zwierzę ono
      UMIERA, a nie zdycha,
      - jesteś zwykłym palantem !
      • Gość: heja Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.04, 00:10
        Taa... to że ktoś mówi ze zwierzę umiera od razu, automatycznie znaczy że mówi
        że ludzie zdychają... jasssne...

        Ja też mówię że zwierze umarło... ZDYCHA mówię o czymś do czego nie mam
        szacunku... znam już pewne przykłady na kogo mogłabym tak powiedzieć...
      • remislanc Re: Odszedł po odrobaczeniu.... 26.08.04, 00:41
        Gość portalu: marta i koty napisał(a):

        > To przykre, że ktoś liczy na wsparcie i niestety dowiaduje się, że ma do
        > czynienia z kretynami. Po co idioto jeden z drugim zabierasz głos, kiedy:
        > - najprawdopodobniej nie lubisz zwierząt,

        Bląd - nie znoszę porąbanych WLASCICIELI zwierząt!

        > - srasz na uczucia innych,

        Sram do WC - nie na uczucia.

        > - nie jesteś w stanie debilu zrozumieć, że dla kogoś kochającego zwierzę ono
        > UMIERA, a nie zdycha,


        Tak, nie jestem tego w stanie zrozumiec. Debila to sobie poszukaj w rodzinie -
        zajzyj w metryke mamusi, tatusia - a potem spojż w lustro.

        > - jesteś zwykłym palantem !

        A ty pileczka którą mozna ....................

        POZDRAWIAM.
        • Gość: marta i koty Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 01:09
          Wiesz, remislanc, bardzo, ale to bardzo się zdenerwowałam. Z tych nerw podarłam
          metryki, pobiłam lustro i połknęłam jakąś piłeczkę... Teraz się męczę, bo mam
          czkawkę i nie mogę zbadać, czy w mojej rodzinie byli ( bądź są ) jacyś debile...
          Uhhh...
          • remislanc Re: Odszedł po odrobaczeniu.... 26.08.04, 20:32
            Gość portalu: marta i koty napisał(a):

            > Teraz się męczę, bo mam
            > czkawkę i nie mogę zbadać, czy w mojej rodzinie byli ( bądź są ) jacyś debile.


            Spoko spoko, poszukaj spokojnie - napewno kogos znajdziesz..........
            • umfana Re: Odszedł po odrobaczeniu.... 27.08.04, 08:29
              remislanc a ty wiesz co tu robisz na tym forum ?
              bo ja sadze zes pogubil ... i zal mi ciebie!
              wracaj skad przylazles łajzo!
    • Gość: m.pw Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 26.08.04, 21:16
      Niestety slyszalam o niejednym kotku, który odszedB po odrobaczeniu. Kiedys
      zapytaBam p. wet (b. madra) dlaczego tak sie zdieje.
      - jezeli to jest pierwzsze odrobaczanie w zyciu i dotyzcy to piwnizcnych
      biedakow, ktore maja w sobie wiecej robakow niz ciala - szybko wytrute robaki
      czopuja jelita, rozkBadaja sie wbrzuszku i nastepuje zatrucie. Dlatego lepiej
      srodek podac w kilkunastogodzinnych odstepach, a w miezdyczasie podac do pysia
      troszke parafiny (uwazac zeby sie nie zachlysnal). Lepiej odrobaczac gdy kotek
      ma ponad 7 tyg
      A co to za srodek o ktorym pizsezsz - o ile wiem laxigen to srodek na
      pzrezcyszzcenie, ni na robale
    • Gość: marta i koty Re: Odszedł po odrobaczeniu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 23:20
      Wiesz, remislanc, dziecko jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka