Dodaj do ulubionych

perskie oczy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:02
co robic gdy piekne oczy mojej bialej perskiej kotusi ciagle sa "zaplakane"
na rdzawo? Codziennie przemywamy ciepla woda ale moze jest jakis skuteczny
preparat na tzw kocie lzy. Kocinka straszliwie nie lubi tego przemywania,
normalnie jest bardzo milusia i spokojna ale jak biore ja na rece zeby umyc
oczka to straszliwie placze i odpycha sie lapkami.
Obserwuj wątek
    • yerzys Re: perskie oczy 18.08.04, 12:07
      Tuki, nic nie poradzisz. Te łzy to reakcja organizmy na tą ewolucję kota.
      Zaledwie w ciągu 100 lat bardzo zmienił się jego wygląd ( kota perskiego )
      Dlatego persy nazywane są "wiecznie płaczącymi kotami"
      • Gość: Tuki Re: perskie oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:25
        No tak , przemywac trzeba tylko zeby nie bylo przy tym takiej strasznej
        szamotaniny i strachu. Kocinka tak strasznie tego nie lubi ze w pierwszej
        chwili wstrzymuje oddech a potem wbija pazurki w moja szyje lub plecy i tak
        dzielnie znosi zabieg do konca, ale ciezko pozniej wyczepic pazurki. Moja mala
        chuliganka jest identyczna jak bialy kocio na forum Zwierzeta-fotografie
        post:Arystoteles & Ignacy, tamten kocio ma czysty pyszczek, chociaz jak sie
        przygladnac to chyba w kącikach ma male przebarwienia.
        • yerzys Re: perskie oczy 18.08.04, 14:03
          Może poprostu tego nie lubi ? Boi się z jakiegoś powodu ?
        • k.mmilka Re: perskie oczy 25.08.04, 18:31
          Arystoteles ma to samo :-) Przemywam wacikiem. Innej rady nie ma :-(
    • Gość: samanta Re: perskie oczy IP: *.kabel.telenet.be 19.08.04, 03:09
      Moj na szczescie lubi mycie oczek ale mam klopoty z czesaniem
      Woda musi byc przegotowana o letniej temperaturze
      Biore kota na kolana i wacikiem do higieny uszu przemywam mu oczy
      Mysle , ze koty to lubia bo przeciez ich mama lizala im oczka
      Poza tym weterynarz wytlumaczyl mi , ze persy sa podane na rozne zapalenia
      drog oddechowych (wlasnie od oczu) i nalezy je zakraplac co jakis czas (raz
      na tydzien lub raz na dwa tygodnie np)
      Spytaj sie weterynarza lub w aptece jakie krople beda dobre dla kota
    • jul-kot Re: perskie oczy 23.08.04, 16:14
      Witam!
      U typowego persa z płaskim noskiem łzawienie oczu jest normalne i wynika z
      niedrożności kanałów łzowych łączących oko z nosem. Oczywiście nie myje się
      samych oczu, tylko ich okolicę, ja robię to chusteczkami papierowymi zwilżonymi
      ciepłą wodą. Moje persy nawet to lubią. Do przemywania samych oczu możesz
      używać kropli ze świetlika, dostępnych w aptece. Po jednej kropli do każdego
      oczka, a potem normalne czyszczenie okolic oczu wodą. Zaschnięte śpioszki
      trzeba odmoczyć.
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • Gość: m.pw Re: perskie oczy IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 00:01
      mój pers polubiB przemywanie letnia herbata zwykBa nie z bajerami - tak mi
      poradzila kocia okulistka. Herbata ma przy okazji dzialanie pzreciw zapalne.
      Sama zreszt aswoje obolale od komputra oczy ratuje herbata. napewno mniej
      szzcypie niz swietlik - tak mi powiezdial moj kot
      • jul-kot Re: perskie oczy 25.08.04, 12:07
        Witam!
        Jedyny znany mi w Warszawie weterynarz okulista to dr Jacek Garncarz, a i tak
        inny mój znajomy weterynarz twierdzi że to samozwaniec, bo takiej specjalności
        w weterynarii nie ma. Ja się w przepychanki pomiedzy kolegami po fachu nie
        mieszam, to tylko taka dygresja.
        Co do przemywania oczu, świetlik to jest lek z ziół świetlika stosowany w
        ludzkiej okulistyce i zawiera prawie samą wodę. Nie może więc szczypać w oko,
        bo czysta woda nie szczypie. Innym środkiem do przemywania oczu może być sól
        fizjologiczna, ( roztwór 0,9% soli Na Cl w wodzie), która również nie szczypie,
        bo ma skład podobny do łez. Zaletą obu tych środków jest to, że są sterylne.
        A co do herbaty, dr Pietroń na forum weterynaria nie zalecał jej stosowania.
        Środki używane dla ludzi niekoniecznie muszą być odpowiednie dla zwierząt.
        Pomijając już inne sprawy, herbata np. ma tę właściwość, że barwi. Kot z jasnym
        futerkiem przemywany codziennie herbatą będzie miał żółty pyszczek, jak gdyby
        nurkował w kuwecie.
        Pozdrawiam, Juliusz.

        p.s.
        Moje koty nie wypowiadają się na temat leków i leczenia.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka