Dodaj do ulubionych

Przybłąkał sie labrador

IP: *.ichf.edu.pl 26.08.04, 15:10
Wczoraj na działkę na Mazurach w okolicach Działdowa , Nidzicy przybłakał sie
labrador młody moze ok 2-3 lat (tak oceniaja go znajomi na ktorych działce
czasowo przebywa.). Poszukujemy osoby chetnej . Pies jest bardzo grzeczny ,
posłuszny , reaguje posłusznie na komendy . Bardzo ładnie bawi sie z
dziecmi . Został odbchlony , odrobaczony , troche chudy - wiec musiał sie
chyba troche nawedrować . Pilnuje się bardzo znajomych , nie daje się
wyprowadzić za bramę - wie juz chyba co to bezdomność. Znajomi mają sukę tez
ocaloną więc zostawic sobie jego nie mogą , a ja odpadam ze wzgledu na mojego
bulteriera - nie wiem jak reagowałby na nowego psa w domu - boje sie zeby nie
zrobił mu krzywdy . Mieszkam w Warszawie mogłabym osobie chcącej zabrać psa
pomóc w transporcie . Prosimy o pomoc - moze akurat ktos chcialby przyjaciela
tej rasy - akurat modnej , symatycznej , inteligentnej , kochającej dzieci ,
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.04, 18:07
      Napisz proszę coś więcej o labku. Maść.
      Ja mam znajomego weta, któr chętnie go przygarnie do siebie do domu. On czeka
      aż trafi się jakiś labek w potrzebie.
      On mieszka pod Warszawą i ma domek z ogródkiem. Kiedyś miał hodowle i ma
      doświadczenie w pracy z psami.
      Ja mogę go z czystym sumieniem polecić. Noi będę mieć z nim stały kontakt bo
      koło siebie pracujemy.
      • Gość: Ola Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 19:07
        A czy psiak ma jakis tatuaż? W uchu lub pachwinie?
        Pozdrawiam
    • Gość: kasiak23 Re: Przybłąkał sie labrador IP: 80.72.38.* 27.08.04, 12:59
      witam Panstwa czy piesek jest nadal do oddania? jakiego koloru? ja chetnie
      przyjme ale jestem z warszawy :(


      kasiak@nowaera.com.pl
    • Gość: kasiak23@gazeta.pl Re: Przybłąkał sie labrador IP: 80.72.38.* 27.08.04, 13:04
      Bardzo marze o takim piesku ale szkoda mi kupowac bo wiem ze czasami sa do
      oddana. Jestem mloda osoba i bardzo kocham zwierzeta. Jesli mozna to prosze
      wiecej o info.
    • Gość: hanka Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.ichf.edu.pl 27.08.04, 13:14
      Jest paru chetnych do zabrania - podałam kontakt do osoby u której pies przebywa
      Jak tylko bede miala ostateczne wiadomości dam znać .
      • Gość: Ola Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 14:01
        Haniu, gdyby ludzie byli zainteresowani akąś inną rasem lub mixem labka to daj
        znać:-)
    • Gość: hanka Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.ichf.edu.pl 30.08.04, 08:57
      No właśnie Olu zycie nie jest takie piękne . Mnie tez się nie udało tym
      razem . Opowiem od poczatku bo to smutna historia. Dzień przed pojechaniem po
      psa -zadzwoniła znajoma zeby sie wstrzymać bo pies bawiąc się z dziećmi które
      przyszły do jej wnuczka podczas zabawy piłką zadrasnął jednego chłopca zębem .
      Poniewaz to pies przybłeda ojciec jego bał sie i pojechał z dzieckiem i moja
      znajomą do lekarza . Lekarz z ktorym rozmawialam przez telefon powiedział ze to
      nie czystej rasy labrador ale bardzo ładny bardziej jednak jest to ten
      golden...z dłuzszym włosem , wychudzony i oczywiscie zaniedbany , ale jak sie
      go doprowadzi do porządku bedzie bardzo ładny .Kolor ma biszkoptowy pod
      brzuchem bardziej w biały , nos , uszy wszystko jak trzeba . Kazano psa oddać
      do klatki na obserwacje 10 dni . Stwierdziliśmy ze to bedzie dla niego wielki
      stres. Umówilismy sie więc z weterynarzem ze bedzie w Warszawie chodził na
      badania . Powiadomiliśmy tam lekarza ktory juz przeprowadził pierwsze badanie
      zgodził się ze wyda papiery do dalszego badania ... i pojechaliśmy bez
      włściciela bo nie mogl się zwolnić z pracy tylko z jego przyjaciółmi . Na
      miejscu okazało sie ze nie o takiego im chodziło . konsultowali sie przez
      telefon z wlscicielem co maja zrobić - ale jemu chodziło o labradora - a ten
      miał za duzo domieszki z mixem . Biedny psina - bardzo grzeczny , przymijny
      rzeczywiście bardzo posłuszny , karny , na pyszczku niewidoczne na pierwszy
      rzut oka delikatne rysy jakby po stoczonej walce . Niestety , skończyło się
      moimi łzami , płaczem mojej znajomej .... i powrotem do domu bez psa . W sobote
      dzwoniłam powiedziala mi ze został zabrany do Płośnicy ( ok.20 km od dzialki )
      do klatki na badania , a potem jak nikt się nie zglosi do schroniska . Do
      samochodu strazy miejskiej jakby przeczuwał nie dał sie za zadne skarby wsadzić
      musiał pojechać znajomy z nim wtedy wskoczył ( bardzo sie ich juz po tych dwoch
      dniach słuchał - co było widać jak ześmy po niego przyjechali ) , ale cały czas
      miał spuszczony łeb ani razu nie spojrzał na nikogo jakby wiedział ze jedzie
      na .... stracenie . Strasznie smutna historia . Znajomi wzieli telefon ,
      powiedzieli ze moze odbierzemy go po tych dniach i bedziemy szukać przez te 10
      dni - moze uda sie kogos przekonac do zabrania go . A moze na tym forum ktos by
      sie nad nim ulitował . Wiem ze takich biednych istotek jest mnóstwo ... ale
      moze akurat ... Pozdrawiam
      • Gość: Ola Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 10:19
        Haniu, a czy możesz przesłać mi jego zdjęcia...?madziorek23@poczta.onet.pl
        • Gość: hanka Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.ichf.edu.pl 30.08.04, 10:30
          Nie mam zdjęcia - ale jeśli to byłoby pomocne postaram sie o nie . Nie wiem jak
          to teraz zrobić . Jest teraz w Płośnicy w klatce nie wiem czy tam dam rade mu
          zrobić . Bede jechała na dzialke ok. 12 września ( jest to 2oo km w jedna
          strone i ze wzgledow na odległość nie jezdze często - a teraz dodatkowo juz po
          wakacjach nie wiem czy namowie męza zeby pojechac nadprogram ) ale to
          bedzie "musztarda po obiedzie" bo on bedzie chyba na obseracji do 6 wrzesnia .
          Ale postaram sie cos wymyślec , moze poprosze znajomych - nie wiem tylko czy mi
          sie uda zalatwic . nie pomyślalam bo mogłam mu zrobic jak pojechalam w piatek -
          ale nie przewidzialam takiego obrotu sprawy.
        • Gość: hanka Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.ichf.edu.pl 30.08.04, 11:32
          Chyba , nie chce zapeszać cos się uda . Siostry mojej znajomemu zrobiło go sie
          zal i chyba go zabierze po kwarantannie . Zadzwoniłam do Płośnicy do
          weterynarza spytac kiedy mozna po niego przyjechać - ale powiedział ze
          prawdopodobnie on go wezmie bo mu sie podoba , a corka coraz bardziej jest z
          nim zwiazana , porozmawia z zoną - ale na 80 % go zostawi . Mam zadzwonić ok 7
          wrzesnia i sie dowiem wrazie co moze pojedzie po niego siostry znajomy . Moze
          znowu jednak kolejny raz mi sie uda !! Sza nie zapeszając czekam do 13 września
          ( wtedy konczy kwarantanne ) i naoisze jaki finał
          • Gość: Ola Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 13:17
            tzrymam kciuki:-))
        • Gość: hanka Re: Przybłąkał sie labrador IP: *.ichf.edu.pl 30.08.04, 12:51
          Udało się zadzwonił do mnie właśnie weterynarz ze podjął decyzje z zoną - pies
          zostaje u nich . Dzięki wszystkim za okazaną chęć pomocy . A znajomy siostry
          powiedział ze i tak w ciagu miesiaca ma sie przeprowadzic do domu z ogródkiem i
          planowali z zona wziążć 3 psy ze schroniska . Poniewaz maja dobre serduszko
          wrazliwe na psią dole na pewno to zrobią
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka