kitana
10.09.04, 15:09
mały problem. wczoraj z moją najmłodszą koteczką było wszystko ok. a rano
jakoś tak dziwnie charczała, czasem kasłała (czy koty mają kaszel??). nie
miauczała normalnie, jakoś jej nie wychodziło. była wesoła jak zwykle, zjadła
z michy wszystko, tylko to charczenie mnie niepokoi. jest za mała na
szczepienie, ma 5 tygodni, a przygarnęłam ja 3. tygodnie temu z ulicy. do tej
pory było ok, a dzisiaj masz.
pójdę do weterynarza, ale dopiero wieczorem, jak z pracy wrócę, a tymczasem
się denerwuję. czy ktoś z was spotkał się z czymś podobnym??