Dodaj do ulubionych

ciąża u suczki

IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 28.09.04, 08:57
Cześć, czy ktoś z was mógłby mi powiedzieć ile trwa ciąża u suczki? Wczoraj
dowiedziałam się, że moja ukochana suczka będzie miała małe (absolutnie
nieplanowane).
Obserwuj wątek
    • Gość: wbx Re: ciąża u suczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:01
      ciąża trwa 2 miesiące.
    • Gość: agga Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:05
      dwa miesiace chodzi z brzuchem. A teraz uwazaj bo za ta "nieplanowana" ciąze to
      cie tu pożra żywcem ci zeswirowani fachowcy od zwierzat. Przygotuj sie na
      pouczenia, ze na przyszlosc musisz wysterylizowac suke, ze jestes
      nieodopowiedzialna, ze teraz to je wyrzucisz na smietnik albo do schroniska i
      jak tak mozna nie upilnowac suczki. Ale pamietaj, ze to jest TWOJ pies i tylko
      TWOJA sprawa - nie daj sie zwariowac.
    • pierozek_monika Re: ciąża u suczki 28.09.04, 09:13
      Ciąża trwa około 65 dni. Ponieważ to TWOJA SUNIA i TY SAMA teraz będziesz miała
      kłopot z maluchami to sama wiesz co dla ciebie i Twojej suni najlepsze.....
      Trzymaj się :)
      • Gość: wbx Re: ciąża u suczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:33
        moja wilczyca urodziła ostatnio 11 szczeniaków.Tez nieplanowanych,ale rady tych
        świrusów,że nie pilnuję wcale mnie nie interesują.To nie zawsze jest tak.Ja
        pilnuję,moje psy nie uciekają,a szczeniaki miała dlatego,że cudzy pies wszedł
        na moją posesję.Wszedł przez sąsiadki działkę,bo ona nie zrobiła od 2 lat
        ogrodzenia,choć to w jej gestii,bo ja swoją część dawno zrobiam,a nie poczuwam
        się do obowiązku sponsorowania jej.Umowa była pół na pół.Skończyło się ostrą
        rozmową i bezwzględnymi warunkami.Ale małe są śliczne i są tacy,którzy chcą je
        przygarnąć.Więc się nie martw!!!A suki nie chcę sterylizować,ponieważ jest
        dobrą matką i może jeszcze urodzić kiedyś śliczne owczarki.
      • Gość: agga Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:36
        Jaki klopot??? Mialam dwa razy szczeniory nieplanowane (po 4 i po 7 sztuk) i
        nie mialam problemow z ich oddaniem (oddane do znajomych i rodziny - czesto sie
        widuja z mama). Gorzej bylo w mieszkaniu po wyprowadzce psinek, ale lubie
        sprzatac, a bylo bardzo wesolo w domu przez trzy miesiace po porodzie.
        • Gość: Magda Re: ciąża u suczki IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 28.09.04, 09:45
          Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. Chciałabym tylko nadmienić, ze ja nie
          widzę w tym wszystkim problemu mimo że, bedą kundelki i że mieszkam w bloku.
          Jakoś sobie poradzę i postaram się znaleźć dla wszystkich szczeniaków dobre
          domy ale martwie się o moją suczkę bo ona ma teraz cztery lata i zdaję sobie
          sprawę z tego, ze nie jest najmlodsza. Proszę was o rady jak się nią teraz
          opiekować i co robić bo nie ukrywam, że o nią martwię się teraz najbardziej.
          • mysiam1 Re: ciąża u suczki 28.09.04, 09:47
            Wiesz, najlepiej zapytać po prostu weterynarza przy najbliższej okazji...
            • Gość: wbx Re: ciąża u suczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:57
              jakiś tydzień przed porodem powinnaś zacząć podawać jej wapno (najlepiej w
              ampułkach)i witaminę A+E w kroplach (1 kropla dziennie). Nie przejmuj się,że po
              porodzie wyjdzie jej sierść (będzie prawie łysa)ale to normalne. Sunia do pół
              roku po porodzie się regeneruje. Będzie bardzo wychudzona,więc dawaj jej
              częściej jeść i więcej,będzie tego potrzebować.Możesz doodatkowo dawać olej z
              pestek winogron (1 lyżeczka dziennie na 20 kg. psa.Dodawaj go do jedzenia.
              Życzę udanej zabawy.Pozdrawiam
          • Gość: agga Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:55
            4 latka to mloda dama jeszcze;-))) Moja skonczyla cztery w kwietniku i urodzila
            w czerwcu, mieszkam w bloku i tez byly bardzo przywoite mixery;-)
            Cale wakacje mialam szczeniaki w domu. Po miesiacu od pokrycia, radze ci isc do
            veta, mozesz jej kupic takie wapno z witaminami do podawania w jedzeniu, aby
            miala dodatkowe wzmocnienie.
            • Gość: Magda Re: ciąża u suczki IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 28.09.04, 10:11
              A czy powinnam poprosić weterynarza, żeby był przy porodzie?
              • renik.w Re: ciąża u suczki 28.09.04, 10:20
                Dobrze by było żeby wet był przy porodzie , ale nie jest to konieczne - jednak
                kiedy nadejdzie ta chwila musisz się z nim umówić na tel . po prostu musicie
                mieć stały kontakt żeby wrazie czego mógł przyjechać .
              • Gość: wbx Re: ciąża u suczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:20
                nie,to nie jest konieczne,suka sobie doskonale radzi, ale na wszelki wypadek
                miej pod ręką telefon do weterynarza, gdyby coś to możesz wtedy szybko
                zareagować.W skrajnych przypadkach mogą zdarzyć się komplikacje.
              • Gość: agga Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:27
                Moj vet prowadzil konsultacje przez telefon i porod trwal 3 godziny -
                wystrzelala szczeniaki! A co dziwne - rodzila tak troche na siedzaco, nie
                lezala tylko tak przysiadla na jednym poldupku.
                • Gość: Magda Re: ciąża u suczki IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 28.09.04, 11:25
                  Super, dzięki za wszystkie rady i opisy waszych doświadczeń, jakoś mi się
                  lepiej zrobiło:))
    • Gość: sumienie Re: ciąża u suczki IP: *.crowley.pl 28.09.04, 14:13
      zanim zaczniecie się cieszyć z kolejnej "niespodziewanej" ciąży Waszych
      suczek,odwiedźcie najbliższe schronisko(tak,wiem,szczeniaki Waszej suczki beda
      mieć na pewno dobry dom-tak myśleli też Ci których psiaki lub łode ich psiaków
      teraz żyją w klatkach po kilkanaście sztuk na 4m2,a niektórzy to nawet
      sądzili,że na sprzedaży tych szczeniaków zrobią niezły interes)
      czujecie się lepsi od tych którzy sterylizują swoje suczki,bo je
      okaleczają,zabraniają im "macieżyństwa",którym przecież suczki się upajają tak
      jak ludzie,przecież to samo zdrowie,jak suczka ma szczenięta,zupełnie normalny
      stan,to nic,że przez pół roku suczce wychodzi sierść-to przecież całkiem
      normalne(świadczy zwłaszcza o jakości zapewnionej opieki i odpowiedniego
      żywienia),że organizm przy kilkunastu szczeniętach tak się wycieńcza(no a
      jakże,w naturze przecież wilczyca alfa sama opiekuje się dziesięcioma
      szczeniakami-sama je karmi,i na dodatek wszystkie te szczeniaki przeżywają,no i
      oczywiście wszystkie wilczyce mają co roku młode,bo inaczej by się na pewno
      rozchorowały)-na pewno takie wycieńczenia przedłużą życie Waszej suczki bardziej
      niż sterylizacja(bo sterylizacja jest nienaturalna,a ciąża tak)-a zresztą co za
      problem,przecież w okolicy znajomi mają dzieci po Waszych suczkach-jak suczka
      zejdzie to hurra do znajomych,niech dopuszczają siostrę i braciszka,żeby młode
      było bardziej podobne do mamy-i znów będziemy mieć swoją ukochaną suczkę a
      znajomi wezmą kolejne dziesięć szczeniaków,bo znudziło im się posiadanie jednego
      psa,będą mieć po dwa,i mniej przypadkowe szczenięta-bo przecież jak parka w domu
      to już nie przypadek,że będzie ciąża
      to wcale nie My chcemy się nacieszyć z posiadania szczeniaków i oglądania super
      zabaw-te szczeniaki są takie urocze-to nasze suczki tak bardzo chcą mieć młode i
      jak bardzo się cieszą gdy mają ich aż kilkanaście,zwłaszcza w pokoju 3x3 metra,i
      gdy Pani i Pan całymi dniami bawią się ze szczeniakami,a o suczkach przypominają
      sobie gdy trzeba je zapędzić do kojca aby nakarmiły młode(tak nieświadome,
      instynktowne macieżyństwo jest piękne i naturalne,przecież w niektórych krajach
      już 9 letnie kobiety mają dzieci,przecież same decydują czy chcą być
      mamusiami,no bo skoro są zdolne do posiadania dzieci to przecież są zdolne do
      bycia mamusiami,nie to w tym wypadku wcale nie popęd płciowy,wynik istnienia
      instynktu zachowania gatunku,to piękne świadome uczucie wyższe-macieżyństwo)

      życzę powodzenia gdy w wieku 7-10 lat u suczki pojawią się guzy nowotworowe na
      sutkach lub ropomacicze(zwłaszcza po kryciu na dworze w piękny,podeszczowy
      poranek przez zdrowego,zadbanego pieska),bądź przy kolejnej
      "cudownej,nieplanowanej" ciąży jej starszy lub wycieńczony poprzednią liczną
      ciążą organizm nie będzie miał już siły wyprzeć płodów,albo płody będą tak duże
      po najzdolniejszym w przechodzeniu przez płot tatusiu,który dobrał się sam do
      wielkości suczki(bo przecież psy tak jak ich dzicy krewni-wilki,szakale w
      obrębie gatunku są tej samej wielkości i mogą się dowolnie krzyżować),że żadna
      siła ich nie wypchnie naturalną drogą

      rozmnażanie zwierząt(zwłaszcza teraz przy kurczącej się powierzchni do życia na
      ziemi,zajmowanej przez ludzi)tak jak posiadanie dzieci powinno mieć świadome
      podstawy a nie być dziełem przypadku,bo stąd bierze się najwięcej nieszczęść i
      to najgorszych w odczuciach takich dzieci-zaniedbanych,nieszczęśliwych,
      obdarzanych jakimiś chorymi uczuciami pseudorodzicielskimi(mam was 9-cioro i
      wszystkie kocham bardzo-w końcu śpimy w jednym łóżku,ale dziś na obiad będą dwa
      ziemniaki a na lekcje w-f musiecie się wymienić godzinami,bo kupiłam tylko jedne
      tenisówki,a to wstrętne państwo nie chce dać więcej zasiłku chociaż dziesiąty
      braciszek już w drodze-na szczęście nie wszystkie kobiety kierują się tylko
      macierzyństwem,bo kto by wtedy pracował na dodatki rodzinne)i porzuconych,nie
      mogących znaleźć opiekuna zwierząt towarzyszących-to ostatnie zdanie jest
      skierowane szczególnie do Agga(wypisz wymaluj światopogląd pewnej grupy ludzi
      uczestniczącej we wczorajszym "Warto rozmawiać",że ludzie,wszyscy bez
      wyjątku,istnieją po to aby się rozmnażać-jeden tylko szczegół-są tacy którzy to
      chętnie nadrabiają płodząc kilkanaścioro dzieci a potem szukając pomocy do ich
      utrzymania,a kto nie chce się rozmnażać to na pewno jest chory,bardziej niż Ci
      którzy się rozmnażają a potem nie mają za co utrzymać efektów
      rozmnażania)-naukowe fakty odnośnie psów i kotów wskazują,że steryzliacja
      przedłuża im zdrowie i życie z kilku powodów(sterylizacja u ludzi jest
      dopuszczona w innych krajach,w Polsce nie za wyłączeniem oczywiscie przypadków
      nowotworów narządów rozrodczych,ale do Pani wiadomości-są takie kraje gdzie
      kobiety po urodzeniu dzieci poddaja się zabiegowi usunięcia macicy i jeśli po
      menopauzie to także jajników,bo z wiekiem rośnie prawdopodobieństwo
      nowotworów,związanych np.ze zmianami hormonalnymi w okresie menopauzy-proszę
      sobie poszukać statystyk ile kobiet rocznie zapada na nowotwory jajników lub
      raka szyjki macicy,nie mówiąc o mięśniakach macicy(a mężczyzn na choroby
      prostaty-tylko który mężczyzna zdecydowałby się na wycięcie widocznych jąder
      zapobiegawczo a nie dopiero jak jest już chory),a gdy nowotwór już się pojawi to
      na zabieg jest już często za późno-lub trzeba uszkodzić organizm stosując leki
      przeciwnowotworowe(a oparte na przeciwciałach monoklonalnych działajace tylko na
      konkretne komórki nowotworów a nie na wszystkie komórki ciała są na razie
      jeszcze ciągle w fazie eksperymentalnej a na pewno nie będą dostepne dla
      przeciętnego obywatela ze względu na cenę)-no cóż,ludzie uczą się na własnych
      błędach,szkoda tylko,że za Pani brak wiedzy będzie z dużym prawdopodobieństwem
      musiała cenę zdrowia a nawet życia zapłacić Pani "ukochana" suczka(bo o sobie to
      Pani sama decyduje,na ile świadomie??)
      • lena_zienkiewicz Re: ciąża u suczki 28.09.04, 14:19
        przyznam, że pierwszy raz przeczytałam takiego długiego posta.Ale było warto.
      • pierozek_monika Re: ciąża u suczki 28.09.04, 14:24
        czy możesz kiedyś do mnie na @ napisać?
      • Gość: Magda Re: ciąża u suczki IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 28.09.04, 15:56
        Szanowny Panie Sumienie, zgadzam się z większością tego, co Pan napisał jednak
        stwierdzam, ze nie jest Pan moim sumieniem, niestety chyba źle mnie Pan
        zrozumiał.
        Kiedy zdecydowałam się na posiadanie suczki ( wcześniej miałam psy) dokładnie
        wiedziałam jakie obowiązki mnie czekają i miałam świadomość tego, ze kiedyś
        bede musiała wybrać pomiędzy sterylizacją i macierzyństwem.Weterynarz doradzał
        macierzyństwo przynajmniej raz w zyciu i tak zadecydowałam.Znalazłam równiez
        partnera dla mojej suczki ( w zeszłym roku) ale niestety nie była wtedy
        zainteresowana a moment nieuwagi sprawił, że za miesiąc będę miała w domu małe
        szczeniaki niewiadomego pochodzenia.Wyszło zupełnie inaczej niż planowałam ale
        teraz już nic na to nie poradzę i dlatego chciałabym jak najbardziej pomóc
        mojej suczce bo na niej najbardziej mi zależy. Pytam o rady innych, którzy byli
        w podobnej sytuacji bo chcę sięgnąć do różnych źródeł by móc odpowiednio pomóc
        suni teraz i później.Niestety w tej chwili nie odwrócę już tego co się stało
        ale mogę zrobić wszystko aby ta historia dobrze się skończyła bo pomimo tego,
        ze szczeniaki są urocze, to na mojej suczce zależy mi najbardziej.
        Jeszcze raz dziękuję za Pańską wypowiedź Panie sumienie.
        • venus22 Re: ciąża u suczki 28.09.04, 20:28
          Mnie tez przeraza bezmyslnosc tych wlascicieli.
          Tu 11 sczeniat, tu 6, tam znowu 9 i tak bez konca.
          A co gorsze i obrzydliwe, jeszcze sa tacy ktorzy jak poupychaja jedne
          szczeniaki to jeszce planuja nastepne! to juz kompletny brak odpowiedzialnosci.

          Wy wszyscy co tak bez sensu rozmnazacie te biedne zwierzaki - idzcie,
          popracujecie troche w schronisku.... zajmijcie sie tymi czesto przedtem
          maltretowanymi psami i kotami, i pomyslcie ze przeciez ktorys z nich jest od
          was samych.

          Brak takim wyobrazni- czy kiedykolwiek ci wlascicile pomysleli ile to psow i
          kotow rodzi sie miesiecznie w takiej np Warszawie?
          a to tylko jedno miasto, jeszcze sa miasteczka, wioski..
          a ile zostaje uspionych?


          A ci co uwazaja ze suke z cieczka wystarczy pilnowac:
          ""szczeniaki miała dlatego,że cudzy pies wszedł na moją posesję""
          hahahahahahaha
          (tak tak bardzo dobre usprawiedliwienie.)

          "Znalazłam równiez
          partnera dla mojej suczki ( w zeszłym roku) ale niestety nie była wtedy
          zainteresowana a moment nieuwagi sprawił, że za miesiąc będę miała w domu małe
          szczeniaki niewiadomego pochodzenia."
          hahahahaha, no wlasnie, te wasze planowania a psy swoje.

          ten twoj weterynarz tez nie jest za madry, suka wcale nie musi raz urodzic, to
          stary mit.

          Venus

          ps to ile nam sie wkrotce urodzi szczeniaczkow od wlascicieli w tym jednym
          watku ? sa juz chetni???

        • pierozek_monika link 29.09.04, 08:20
          psiakosc.rokcafe.pl/materialy/sterylizacja-tak.php to nieprawda, że suki
          muszą chociaż raz wydać miot.
      • venus22 Re: ciąża u suczki 28.09.04, 20:38
        Podpisuje sie obiema rekami i nogami pod tym co pan/pani napisal/a.
        Niestety niektorym zwyczajnie brak wyobrazni, rozumu, i wlasnie sumienia.
        Ja tez juz kiedys pisalam ze to przesada z tym macierzynstwem bo pies czy kot
        nie mysla przeciez kategoriami czlowieka.

        Brawo za takie posty - oby bylo takich wiecej i czesciej..

        Venus

        • venus22 Re: ciąża u suczki 28.09.04, 20:40
          oops- podpisuje sie pod postem SUMIENIA, oczywiscie.
          V.
          • Gość: agga Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:29
            idz prowadzic katechezy w jakiejs wiejskiej szkole i uswiadamiaj lepiej
            kretynki z dziury zabitej dechami, ktore w wieku 13 lat rodza bachory - nie
            zauwazylas, ze noworodki rowniez sa czesto wyrzucane na smietnik???
            • venus22 Re: Do Aggi 29.09.04, 10:07
              Czy to mja byc twoje argumenty przeciwko sterylizacji?
              jesli tak to troche dziwne..

              Venus
    • default Re: ciąża u suczki 29.09.04, 10:42
      Przeczytałam tę dyskusję i myślę sobie, że osoby, które stwierdzają - "suczka
      będzie miała nieplanowane szczeniaki i bardzo fajnie", są albo bardzo
      przebojowe i odważne, albo całkiem bezmyślne.
      Dla mnie decyzja o powołaniu na świat niewiadomej liczby (kilka? kilkanaście?)
      nowych istnień, za które będę całkowicie odpowiedzialna, to decyzja bardzo
      poważna, wymagająca głębokich przemyśleń, rozważenia za i przeciw. Dojrzewałam
      do tej decyzji dwa lata, najpierw przygotowując się do uzyskania praw
      hodowlanych (w życiu nie ryzykowałabym wyprodukowania nierodowodowych
      szczeniąt), potem przeprowadzając sondaż wśród krewnych, znajomych i
      nieznajomych, jakie ew. byłoby zainteresowanie szczeniętami tej rasy. Wreszcie
      rozważyłam rzecz od strony moich możliwości - czasowych, finansowych,
      mieszkaniowych. Wbrew pozorom wychowanie szczeniąt to nie zabawa słodkimi
      kuleczkami, ale ciężka praca i wydatki.
      Decyzja zapadła, suka została pokryta, urodziła pięć ślicznych szczeniaków,
      które już w momencie narodzin miały swoich nowych właścicieli. Zresztą
      starannie dobranych, żadnych rodzin z dziećmi, żadnych nieznanych mi bliżej
      osobników, psy mają już po 6 lat i nadal jestem w kontakcie ze wszystkimi.
      Nie wyobrażam sobie co bym zrobiła wobec takiej wpadki, ale raczej daleka
      byłabym od hurraoptymistycznego nastroju, jaki prezentują tutaj właścicielki
      suk w ciąży. Może i stosunkowo nietrudno wetknąć komuś malutkiego słodkiego
      szczeniaczka, ale jaką można mieć pewność, co z nim się stanie, kiedy wyrośnie
      na dorosłego, może niespecjalnie urodziwego kundla?
      Tłumaczenie, że "pies wpadł na moją posesję" jest idiotyczne, ja moich suk w
      czasie cieczki nie spuszczam z oka, prowadzam tylko na smyczy, zamykam w domu,
      na ogródku przebywają tylko w czasie mojej obecności. A mam także psa - i
      naprawdę jak się chce to można upilnować.

      --
      "Tylko jedna istota posiada broń, która nie wyrosła z jej ciała; dlatego też
      wrodzone, właściwe temu gatunkowi sposoby zachowania się nie przygotowały
      wystarczająco mocnych hamulców przed użyciem owej broni."
      • Gość: wbx Re: ciąża u suczki-do venus22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 11:07
        Jeśli chodzi o moje szczeniaki to nie upycham ich, gdzie sie da. Szczeniaki już
        miesiąc temu mogły odejść od matki a mam je do dziś. A to właśnie dlatego, że
        oddaje takim ludziom, których mogę "sprawdzić" tzn.mam później kontakt z nimi i
        wiem co się dzieje z pieskami. Oczywiście na wstępie zaznaczam, że gdyby kiedyś
        nie mogli pieska dalej trzymać, to niech go zwrócą do mnie a nie upychają byle
        gdzie. Odrzucam oczywiście takich, co chcą pieska do zabawy dla bachorów, bo to
        nie zabawka. A to, że cudzy pies wszedł na moją posesję, to nie
        usprawiedliwienie, tylko rzeczywistość, świadcząca o tym jak głupi są Polacy.
        Żeby zmusić ludzi do pilnowania psów, jestem zmuszona ja interweniować na
        policji. Po nałożeniu wysokiego mandatu skutkuje na jakiś czas. Już 1/3 mojej
        miejscowości je zapłaciła. Ale na głuptę nie ma rady, dlatego wstyd sie
        przyznać, że jest się POLAKIEM.
        • Gość: agga Re: ciąża u suczki-do venus22 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 12:12
          ja rowniez sprawdzalam nowych opiekunow szczeniakow i sporo czasu mi zajelo
          znalezienie im domow, ale teraz wiem, ze maja dobry dom; u rodziny mojej i
          mojego meza oraz u naszych przyjaciol;-)))
          • Gość: Magda Re: ciąża u suczki IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 30.09.04, 14:42
            Czytam wasze odpowiedzi i jestem w szoku. Zadałam pytanie dotyczace długości
            trwania ciąży u suczki a czytam o odpowiedzialności i sterylizacji i czuje sie
            jak najgorszy człowiek na świecie.Uważam,że jestem dobrą panią dla mojego psa
            (również poprzednich)i zawsze dobro mojej suczki jest dla mnie bardzo wazne,
            niestety tym razem stało się jak się stało i nic już na to nie poradzę ale
            powtarzam, ze pytam o radę bo chcę jak najbardziej pomóc swojemu psu bo to co
            się stało to są właśnie konsekwencje mojej nieuwagi.Nie chcę mieć szczeniąt dla
            niczyjej zabawy i nie zadawalam się kosztem mojej suczki, chcę jej jak
            najbardziej pomóc i tylko o to chodzi.
            • Gość: agga Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:17
              magda, ale ja ci napisalam na samym poczatku czego mozesz sie spodziewac po tym
              forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=16181258&a=16181483
              zerknij tu...
              mam nadzieje, ze szczeniaczki beda sliczne, a twoja suczka zdrowa - sama bylam
              w szoku jak latwo moja suka sobie poradzila - rach-ciach i juz po! Ale na
              wszelki wypadek miej numer tel do veta pod reka - dla dobra twojej suni.
              Kup sobie duzo folii malarskiej bo jak zaczna wylazic i sikac - ojojojoj;-)))
              • Gość: Dina Do rozmnażaczy IP: *.zielman.pl 30.09.04, 19:10
                Magda sorry, że znowu nie na temat.
                Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że każdy wasz szczeniak odbiera szansę na
                adopcję psiakowi ze schroniska? Czy Wy w ogóle macie pojęcie co się dzieje w
                schroniskach? W jednym małym boksie przebywa 5 psów. Często ze sobą walczą i
                często dochodzi do zagryzień.Schroniska pękają w szwach, jeszcze trochę a
                trzeba będzie zastosować eutanazję, zdrowych pełnych życia zwierząt.
                Zastanawiałyscie się nad tym? Bo w swoim egoizmie zapomniałyście chyba o psach,
                które pragną być kochane.
                A jak myślicie skąd się wzięły psy w schroniskach. One też były pięknymi
                szczeniakami, na które było mnóstwo chętnych. Ale dorosły stały się
                niepotrzebne i trzeba było się pozbyć kłopotu. Wbx, a jeśli zwrócą Tobie 10
                Twoich szczeniąt to też wszystkie weźmiesz? Coż za naiwność, albo nie
                przemyślałaś tego co napisałaś.
                Zobaczcie same i pomyślcie czasem trochę, to nie boli.Może zamiast rozmnażać
                pomogłybyście znaleźć domy dla tych zwierząt?
                www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewforum&f=4&sid=fa41185de6cfb459225287fc1ffe11ef
                arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj1.html
                • Gość: Venus Re: Do rozmnażaczy IP: *.vs.shawcable.net 30.09.04, 19:35
                  Kiedy wlasnie o to chodzi ze chwila nieuwagi wystarczy, a nawet dzieje sie to
                  bez uwagi wlasciciela (patrz watek wbx) i suka zachodzi w ciaze.
                  Bardzo Dobrze Dina napisala.

                  Venus
            • mysiam1 Abstrahując od... 30.09.04, 22:36
              ...wszystkich za i przeciw ciężarnym suczkom...Agga, Magda i inni właściciele
              suczek, które rodziły - to wpaniale, gdy można oddać szczeniaczki zaufanym
              osobom, rodzinie itd. Ale co by było, gdyby się to nie udało? Gdybyście musiały
              dawać ogłoszenia w gazecie, jeździć na "sielankę"...? Doszłybyście do momentu,
              gdy MUSICIE się pozbyć piesków i nie patrzyłybyście, komu je oddajecie? A gdyby
              w ogóle nikt się nie znalazł? :-(
    • Gość: Dina Re: ciąża u suczki IP: *.zielman.pl 30.09.04, 21:57
      Proszę, może ten artykuł skłoni Was do przemyśleń.
      poznan.naszemiasto.pl/przytul_psa_-_wez_kota
    • Gość: Jola Re: ciąża u suczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 08:03
      Magdo, moja suczka zrobiła podobny (strasznie nieodpowiedzialny) numer.
      Lekkomyślny pańcio nie dopilnował. Niefrasobliwie urodziliśmy 9 sztuk (4 w
      domu, 5 cięciem w psiej klinice). Sunia pracowicie wykarmiła swoje maluchy, a
      my znaleźliśmy im domy. Ja straciłam siedem kilo, zyskałam trochę siwych włosów.
      To była przygoda życia, napewno dla suni, która jest już wysterylizowana.
      Rzeczywiście bardzo schudła i straciła wiele sierści, ale już wróciła do formy
      tej sprzed 12 lipca (zaszła 13 maja, a ma prawie cztery lata).
      Życzę powodzenia, to jest wieeeele pracy, ale i wieeeeeeeeeeele radości.
      Pozdrawiam
      • Gość: Magda Re: ciąża u suczki IP: *.so.pkpik.pl / 81.219.116.* 01.10.04, 16:57
        Moi Drodzy, swietnie rozumiem i bardzo dobrze znam sytuacje jaka jest w
        schroniskach, sama dokarmiam bezpańskie psy i zapewniam, ze nie chce krzywdy
        żadnego psa, kota czy innego zwierzaka ale przyznam, ze nie rozumiem waszych
        umoralniających wypowiedzi ( tylko tak mogę to już nazwać). Chciałam zaznaczyć,
        ze "to" juz się stało i nie ma odwrotu!!! A "nieplanowane" znaczy dokładnie to,
        że ciąża mojej suczki wynika z mojego zaniedbania i tak jak już wcześniej
        pisałam ponoszę właśnie tego konsekwencje.Myślałam, ze na tym forum znajde
        porady wynikające z waszych doświadczeń,a tymczasem rozpętała się burza
        wypowiedzi o nieodpowiedzialnych i egoistycznych właścicielach psów. Czy jestem
        egoistką bo chcę aby moja suka przeszła cało i zdrowo przez okres psiej ciąży?
        Czy jestem nieodpowiedzialna bo myśle o tym, zeby nikt nie ucierpiał, ani
        szczeniaki ani suka? Przykro bo te wszystkie posty świadczą o tym, że ludzie
        kompletnie siebie nie słuchają a swoją drogą zastanawiam się jakie byłyby wasze
        relacje gdybym napisała, ze szczeniaki są planowane od początku do końca.
        • mysiam1 Magdo... 01.10.04, 18:09
          ...bez złośliwości to piszę - zapewne jest tak, że coraz mniej osób decyduje
          się na rozmnożenie swoich psów. Wiadomo, te nieplanowane też się zdarzają, ale
          zwykle każdy stara się tego uniknąć. Myślę, że jeżeli wjedziesz na jakąś stronę
          hodowców (jakiejkolwiek rasy, wielkością zbliżonej do Twojego psa), to powinien
          być tam dział dotyczący ciąży i młodych piesków.
          • mysiam1 Re: Magdo... 01.10.04, 18:18
            Jeżeli znasz angielski, wpisz w wyszukiwarkę "dogs pregnancy" - jest tam parę
            ciekawych stron.
        • Gość: Dina Do Magdy IP: *.zielman.pl 03.10.04, 20:09
          Moja droga, to jest forum na którym każdy może wyrazić swoją opinię. I ja tak
          postąpiłam.Mam suczki od dawna i nigdy nie zdarzyło mi się nie upilnować w
          okresie cieczki. Mam 5 letnią ON-kę, którą wysterylizowałam rok temu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka