Gość: Sven
IP: 217.153.10.*
14.06.02, 12:53
Ktorys juz raz widze jak profesjonalnie wygladajacy kolarz
zasuwa przyklejony do tylu duzego auta. Odleglosc zwykle nie
przekracza 2-3 m, a predkosc 40-60 km/h. Wiadomo, ze chodzi
o zminimalizowanie oporu powietrza, ale przeciez przy naglym
hamowaniu, gdyby nawet nacisnal oba hamulce swojej kolary nie
ma najmniejszych szans i wbija fejs w tyl auta. A nawet jezeli nic
takiego sie nie stanie to facet i tak sie krzywdzi, inhalujac
swiezy olow. Nie kleje tej techniki.
Pozdrawiam