mmaupa
03.10.04, 14:01
W srode dostalam od kolegi 4 myszki. Trzymal je w malutkim ciemnym koszu na
smieci z przykrywka, wypelnionym papierem toaletowym. Mialy byc pokarmem dla
weza, wiec nie liczyl na to, ze porzadna klatka bedzie mu potrzebna jako ze
myszki mialy sie szybko skonczyc. Niestety waz zwial z terrarium
(najsmieszniejsze jest to, ze rzecz rozgrywa sie w akademiku, gdzie
teoretycznie zwierzat trzymac nie wolno) i przepadl, wiec koledze juz myszki
nie sa potrzebne.
No tak, wiec zostalam z 4ma mysimi dzidziusiami (sa naprawde male, ale jedza
juz normalny pokarm, maja futerko itd, z tym ze jadra im jeszcze nie zstapily
wiec nie moge na 100% okreslic plci).
Do tej pory hodowalam szczury, i nie wiem, na ile sie to od hodowli myszy
rozni.
Jedna myszka (myszek?) wyglada dosc mizernie i ma brzydkie, rzadkie futerko -
nie bardzo wiem, co z tym zrobic. Jakies dobre rady? Pozostala trojka wyglada
swietnie, tylko sa strasznie skoczne.
Czy nie orientujecie sie, jaki rozstaw pretow powinna miec mysia klatka? Mam
jedna po chomiku, ale czekam, az myszaki do niej dorosna, na razie mieszkaja
w szczurzej transporterce.
Czy myszy da sie nauczyc zalatwiania sie w jedno miejsce? Do tej pory nie
upatrzyly sobie zadnego kacika w klatce...
Czy jest wyrazna roznica charakteru miedzy paniami i panami myszkami?
Dzieki z gory!