Dodaj do ulubionych

labrador vs golden?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:06
Witam wszystkich. Noszę się z zamiarem kupna psa. Doradzam się wkoło co do
rasy. Proszę o pomoc forumowiczów. Czym różnią sie te rasy? Która rasa ma
spokojniejsze usposobienie? Piesek będziemieszkał w dużym mieszkaniu i
chodził na długie spacery. Ale większość dnia będzie spędzał własnie w
mieszkaniu. Więc chciałbym się dowiedzieć, którą rasę bardziej polecacie?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • joko5 Re: labrador vs golden? 13.10.04, 21:03
      Z tego co wiem to labrador retriver jest odmianą krótkowłosą a golden retriver
      długowłosą i tylko tym się różnią.
      • Gość: kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 22:08
        Myslałam, ze labrador jest większy i że to zupełnie inna rasa. T.zn. są
        podobieństwa, ale to inne psy o innym usposobieniu.
        • kachazebra Re: labrador vs golden? 14.10.04, 08:45
          Mam labka goldeny obserwuje u sąsiadów. Obie rasy towarzyskie, domowe,
          rodzinne, muszą mieć człowieka blisko siebie i lubią sie uczyć. Chociaz mam
          wrażenie, że goldeny sa nieco oporniejsze (ale nie jestem pewnie do końca
          obiektywna). Labradory uwielbiają wodę, jesli nie pływaja to nie omina żadnej
          kałuży. Obie rasy ciężko znoszą samotność i chodzenie po schodach (problemy ze
          skłonnością do dysplazji). Jesli masz schody to przejścia po drodze na spacer,
          to przygotuj sie na noszenie szczeniaka przez kilka miesięcy ( a rosna bardzo
          szybko). Rasy różnia się "figurą": labki są krępe, przysadziste, goldeny nieco
          smuklejsze, ale wyższe (maja dłuższe nogi). Waga dorosłych osobników w obu
          rasach może byc podobna. Obie rasy koszmarnie gubią sierść. Po moim czarnuchu
          możnaby odkurzać dwa razy dziennie, ale labki z racji krótkiej sierści sa
          nieco "łatwiejsze w utrzymaniu". Jesli zastanawiasz się na jakims retriverem
          polecam książkę Beaty Radomskiej "Labrador i inne retrivery" znajdziesz tam
          chrakterystyke wszystkich retriverów, ja sporo sie stamtąd nauczyłam (kupiłam
          w sklepie zoologicznym). I jeszcze jedno, nie przejmuj się gadaniem naokoło, że
          to za duzy pies do mieszkania, to kwestia spacerów, a nie metrażu
          • Gość: kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 14.10.04, 09:53
            Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Polecaną ksiązkę kupię z
            pewnością. Pieska chcę kupić dopiero na wiosnę, a teraz się
            przygotowuję "teoretycznie".Nie moge się juz doczekac długich spacerów. Mam
            nadzieję, ze jakos dzielnie będzie znosił samotne chwile. Pozdrawiam!
            • Gość: kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 14.10.04, 10:29
              na www.psiaki.pl jest informacja, ze labradory nie moga same zostawac w
              mieszkaniu. Niszczą sprzęty.
              • kachazebra Re: labrador vs golden? 14.10.04, 12:34
                Tak jak juz pisałam mają problem z samotnością. Mój pies zostaje kilka godzin
                i nigdy nie wiem co zastane po powrocie do domu. Czasami wystarczy mu pół
                godziny do zdemolowania mieszkania. Czasem przespi 6 godzin i kiedy wracam to
                nawet nie kwapi się do spaceru. Pani Radomska zachęca do zmęczenia psa i to
                pomaga. Jesli jest wybiegany i, co ważniejsze, spracowany psychicznie to
                prawdopodobieństwo demolki maleje. Pogryzione buty i sprzęty domowe wlicz
                lepiej w koszty utrzymania psa. Nigdy nie wiadomo do czego się przypnie przy
                kolejnej Twojej nieobecności w domu. Mam psa od niespełna roku. W tej chwili
                robię remont w mieszkaniu połączony z przebudową, stwierdziłam, że ja tez
                potrzebuje kanapę (do siedzenia), nie tylko on (do gryzienia) i zamykam więc
                częśc mieszkani, tak, żebysmy po powrocie do domu mogli nawzajem na siebie
                patrzeć. Po kilku miesiącach mam taki układ dnia: po wstaniu idziemy na godzine
                na spacer- pół godziny biegania z psami + pół godziny powtórki ze szkolenia i
                zabawy ze mną). O trzeciej krótki spacer z nianią mojego syna, o szóstej ze
                mną i kolejny po 20-tej. W weekendy bieganie po lesie, a latem pływanie. Po
                takim męczącym weekendzie pies śpi do wtorku (oczywiście z przerwami).
                Najgorsze jest kilka pierwszych miesięcy, kiedy nie powinno sie przeciążać psu
                stawów (dysplazja), a jego roznosi wprost energia. Czekają Cię więc wtedy
                bardzo częste, bardzo krótkie spacery (spokojnym krokiem a pies truchtem), im
                mniej biegów tym lepiej.
                Potem na intensywny wysiłek znajdziecie wspólnie rozwiązanie. U nas to jest
                lana gumowa piłka na lince. Mój pies pobiegnie za nią zawsze, a kiedy widzi, że
                ją biorę na spacer to ma obłęd w oczach. Czsami myslę, że byłabym go w stanie
                zamęczyć tym na śmierć, więc dozuję w miarę rozsądnie.
                Generalnie retrivery są dla osób, które same potrzebuja ruchu, inaczej
                będziecie się męczyc nawzajem.
                • Gość: Kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 14.10.04, 13:19
                  Kachazebra, piszesz tak wyczerpująco, ze to przyjemnośc czytac ;-)Chyba sie
                  zdecyduję na goldena i raczej suczkę. Ponieważ na pewno będzie musiała spędzać
                  parę godzin dziennie sama w mieszkaniu, ciekawa jestem czy możesz poradzic cos
                  odnosnie zabezpieczenia przed ewewntualna demololką. Może nie zostawiac mu
                  całego mieszkania do dyspozycji? Pozdrawiam raz jeszcze
                  • joan1973 Re: labrador vs golden? 14.10.04, 20:24
                    Ja tez jestem właścicielką wspaniałej rocznej labki:)
                    Do wszystkich rad, które dała Kacha moge dorzucić jeszcze, że warto podczas
                    naszej nieobecności ograniczyć dostep psa do wszystkich pomieszczeń. Moja sunia
                    ma dla siebie kuchnię i przedpokój ( w sumie dość duża powierzchnia), pokoje są
                    zamykane ze względu na obecnośc kabli, kontaktów w ścianach i innych tym
                    podobnych rzeczy, które moggłyby przyczynić się do wyrzadzenia krzywdy psu, a
                    także aby jej nie korciło podgryzienie kanapy czy zjedzenie ukochanej lalki
                    mojej córki:). Pies zostaje czasami nawet na 8 godzin, zawsze zostaje po dlugim
                    i wyczerpującym spacerze, jest wybiegana i wybawiona z innymi psami. Zawsze spi
                    gdy nas nie ma. Początki były trudne, przyznaję, obryziona sciana, szafa w
                    przedpokoju, zjedzone jakies drobne przedmioty pozostawione przez przypadek.
                    Ale wyrosła z tego i pozostawianie jej samej nie sprawia juz problemów.
                    Goldki i Labki róznią się w zasadzie tylko wyglądem, charaktery mają bardzo
                    podobne, są bardzo przyjazne, pogodne i inteligentne. Bardzo szybko się uczą i
                    zrobią wszystko aby zadowolić swego Pana. Potrzebują bliskiego kontaktu z
                    ludźmi, głaskania i okazywania uczuc. Ale odzwdzięczają się podwójnie.
                    Pozdrawiam:)
                    j.
                    • Gość: kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 21:16
                      Własnie tak wymysliłam. Będę miec mozliwość zamknięcia drzwi, wieć piesek
                      będzie miał kuchnie i przedpokój. Moi przyjaciele mają kilkumiesięczną
                      goldenkę, którą zostawiaja samą na cały dzien w mieszkaniu, gdzie ma do
                      dyzpozycji wszytskie pokoje. Najchętniej siedzi jednak w łazience. Ich straty
                      to chodniczek w łazience i ..pilot do telewizora. Takie straty wliczam jednak w
                      ryzyko ;-) Ciekawiło mnie jednak czy ich suczka jest jakaś nadzwyczajna, czy ,
                      zwyczajnie te pieski własnie takie są. Kiedyś miałam jamnika, który mimo że był
                      dosyć spokojnym pieskiem i prawie nigdy nie zostawał sam poczynił troche strat
                      np. zjadł pół kanapy, dywany, poobgryzał wszystkie nogi od krzeseł, nie mówiąc
                      o kilogramach zjedzonej wikliny ;-) Pozdrawiam wszytskich!
                      • Gość: Kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 21:19
                        Mam jeszcze jedno pytanie. Nie miałam nigdy suczki. Jak to jest z cieczką,
                        sterylizacją czy ewentualnym potomstwem? Jakie są wasze doswiadczenia, co
                        radzicie?
                        • joan1973 Re: labrador vs golden? 15.10.04, 08:52
                          Kasiulku jak napisałam mam suczke, skończyła 2 tyg temu rok. cieczki pierwszej
                          jeszcze nie miała (byłam troche zaniepokojona, ze tak długo jej nie ma, ale
                          hodowca i weterynarz nakazał przestac sie przejmowac i cierpliwie czekać). My
                          postanowilismy ja wysterylizowac, nie chcemy aby miała szczenięta, sterylizacja
                          bedzie najlepszym wyjsciem, nie mamy warunków na odchowanie kilku małych
                          szczeniąt, oboje pracujemy, brak czasu i potem trzeba jeszcze znaleźć im dom
                          (aha wterynarz kazał nam włozyc między bajki teorie o tym, że suka powinna
                          chociaż raz miec szczenieta). myslę, że powinnas porozmawiac z jakimś rozsądnym
                          weterynarzem, on rozwieje twoje wszelkie watpliwości, nakresli dokładnie i
                          obiektywnie sprawę.
                          Ja od siebie mogę dodac, że kiedys miałam już suczke, mój mąż tez, i za zadne
                          skarby nie chcelibysmy miec psa (samca):))))
                          pozdrawiam
                          j.
                          • Gość: ela Re: labrador vs golden? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 09:25
                            ja też mam labka i jeszcze niedawno myślałam jak Ty, co wybrac goldek czy labek.
                            Moja decyzja padła jednak na labradorke, ma na imie Lucy, jest fantastyczna
                            oczywiście.
                            Rozważając ktorego pieska chcesz wez pod uwage takie szczegóły jak to ze goldki
                            trzeba czesac bardzo często, chodzic do fryzjera, co jest i kosztowne i zabiera
                            dodatkowo wiecej czasu.Goldki maja znacznie delikatniejsza osobowosc, łatwiej
                            sie obrażają i łatwiej je urazic, trudniej znosza samotność!Wiem że to śmieszne
                            ale tak włąsnie jest!Wymagaja zato troche mniej ruchu niz labki, więc moze i
                            mniej niszcza, chcoc to raczej cecha osobnicza.
                            Mnie odradzono rownież goldka ze wzgledu na niezbyt przyjemny zapach
                            sierści,szczególnie po zmoknięciu, ale niestety wiekszosc goldków ktore
                            znam "pachna" równiez i bez deszczu.
                            Ale wybór należy do Ciebie
                            pozdrawiam serdecznie
                            Ela
                            • Gość: Zloty Re: labrador vs golden? IP: 217.153.152.* 15.10.04, 11:07
                              Co wlasciciel to teoria. Przed podjeciem decyzji, tez zadalem sobie to pytanie.

                              >trzeba czesac bardzo często, chodzic do fryzjera, co jest i kosztowne i zabiera

                              no nie wiem, wydaje mi sie, ze jak tylko poswiecisz troche czasu 10 minut 2
                              razy w tygodniu to psa wyczeszesz. Mozna to zrobic na spacerze wiec i
                              wlasciciel bedzie mial troche gimnastyki ;-) Z fryzjerem tez bym nie
                              przesadzal, Kiedys sam strzyglem sznaucera olbrzyma i calkiem niezle mi to
                              wychodzilo no chyba, ze ma to byc pies wystawowy to do stylisty z nim.

                              > Goldki maja znacznie delikatniejsza osobowosc, łatwiej
                              > sie obrażają i łatwiej je urazic, trudniej znosza samotność!Wiem że to
                              śmieszne
                              Tez sie nie zgodze, kazdy pies ma jakas osobowosc i nawet najbardziej zapchlony
                              burek moze miec charakterek pensjonarki. Moj nie jest az tak wyczulony wogle
                              nie reaguje jak przejde po jego ogonie:-). Raz sie na mnie obrazil jak mu
                              powiedzialem, ze piwa nie dostanie.

                              > ale tak włąsnie jest!Wymagaja zato troche mniej ruchu niz labki, więc moze i
                              > mniej niszcza, chcoc to raczej cecha osobnicza.

                              Zgoda to potwierdzil mi dobry hodowca obu ras. No i dlatego lepiej znosza
                              samotnosc bo nie rozpiera ich energia.

                              > Mnie odradzono rownież goldka ze wzgledu na niezbyt przyjemny zapach
                              > sierści,szczególnie po zmoknięciu, ale niestety wiekszosc goldków ktore
                              > znam "pachna" równiez i bez deszczu.

                              No i jak goldek zrobi kupke to bardziej smierdzi. Litosci. Nie mow tylko, ze mu
                              sie uszy brudza i ma nieladny slad po "lazach".

                              Dodam tylko, ze jak moj goldi spojrzy na mnie tymi swoimi glupiutkim oczami to
                              mi cholesterol spada. To sie wlasnie nazywa dogoterapia :-)
                              I wydaje mi sie ze nadszedl zly czas dla tej rasy. Te psy zbyt czesto sa brane
                              do reklam, nawet na srajtasme go wkleili. Pewnie bedzie tak jak po 101
                              dalmatynczykach, niedlugo w schroniskach beda skrzywione Goldenki. Na szczescie
                              te psy nie sa tanie wiec moze istnieje szansa, ze odstraszy to potecjalnych
                              modnisiow. Chociaz, popyt rodzi podaz a jak wysoka podaz to cena spada.

                              Zycze ci abys podjela wlasciwa decyzje nie dbam o to czy Gold czy Labi, czy
                              Reksio. Wazne aby byl szczesliwy i dzielil sie tym szczesciem z Toba. Polecam
                              wyprawe do jakiegos hodowcy, najlepiej prowadzacego dwie rasy. Rozmowa z nim
                              moze pomoc Ci w decyzji, ktora bedzie miala swoje skutki przez jakies 10-15 lat.
                              Pzdr
                              • kachazebra Re: labrador vs golden? 15.10.04, 11:24
                                Jasne nie dajmy się zwariować, obie rasy są świetne. Zapachy wynikają głównie
                                z diety, więc nad tym mozna pracować. Pies to zwierzę, codziennie sie nie myje,
                                więc zapachy wydziela, łapy tez miewa brudne, czasami cos zeżre to ma biegunkę,
                                ot uroki posiadania psa.
                                Co do dogoterapii, to podpisuje się obiema rękami
                                Nie sprawdzałam choresterolu, ale wszyscy musimy sie zgodzić, że nie
                                poszlibyśmy codziennie sami na dwugodzinny spacer, gdyby nie pies. Te spacery
                                mają dla mnie zbawienne skutki. Jak wychodze z pracy ze stresem gigantem to
                                wpadam do domu po trampki i dres, godzina zabawy na łące, pies szczęśliwy, a ja
                                w formie. Od lat nie miałam tak dobrego smopoczucia, jak teraz kiedy mam psa.
                                Nawet spacery z dzieckiem tego nie dadzą. Z psem musisz wyjśc w mróz, deszcz,
                                pluche i zawieruchę i zawsze złapiesz troche tlenu. Druga sprawa spotkasz wokół
                                siebie świetnych ludzi - właścicieli psów, krąg moich znajomych znacznie sie
                                poszerzył. Mieszkam na wielkim osiedlu w Warszawie i z wieloma osobami znam się
                                po imieniu (wczesniej znałam tylko swoich najbliższych sąsiadów).
                              • Gość: ela Re: labrador vs golden? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 15:23
                                Złoty każdy przedstawia plusy i minusy ktore zna, ja akurat bardzo chciałam
                                goldka bo z urody dla mnie jest ładniejszy jednakże zdecydowała kartka i plusy
                                i minusy.
                                Co do zapachu to oczywisście byłoby głupotą zarzucac ze "kupa " śmierdzi i nie
                                o ten zapach mi chodzi.
                                Goldeny maja długa sierśc a w dodatku podszerstek , wskutek namokniecia i nie
                                wysuszenia tej siersci zaczyna ona wydawac nieprzyjemny zapach i dotyczy to
                                głównie psów pływających właśnie takich ktore maja podszerstek.
                                Niestety w tym wypadku karma ma niewiele do rzeczy, wiekszość znanych mi
                                goldków jest na wyśmienitych li tylko karmach a problem nadal wystepuje.
                                Co do hodowców to niestety nie każdy przyznaje sie do tego choć znam hodowle
                                koło Poznania gdzie hodowca mówił prawde, przynajmniej kiedyś.

                                Co do charakteru to tematem nie jest porównanie wszystkich ras a jedynie lab i
                                gold i do tego własnie się ustosunkowałam, przy czym opinia jest własnie od
                                hodowców

                                Co do pielegnacji sierści to chyba jak mamy juz rasowego ładnego psa to i
                                dbamy aby on na takiego wygladał, wiec wszelkie zabiegi czynione samemu nie
                                koniecznie poprawiaja jego wyglad
                                pozdrawiam
                                ela
                  • kachazebra Re: labrador vs golden? 15.10.04, 10:37
                    Jak juz będziesz miała psa, to będziesz musiała się stopować, żeby nie mówic o
                    nim godzinami - gwarantuję.

                    Co do zabezpieczania. Podobno psy czuja sie lepiej (bezpieczniej na małej
                    przestrzeni, kiedy sa same. Tak jak wspominałam, przebudowuję mieszkania i pies
                    będzie teraz miała korytarz i dwie łazienki pod naszą nieobecność. To także dla
                    jego bezpieczeństwa. Ostatnia jego szkoda to zrzucenie telewizora z szafki
                    RTV , pradopodobnie uderzył w nią, kiedy biegał po salonie. Całe szczęście, że
                    nic sie nie rozbiło i nie spłonęło przy okazji. myślałam o klatce. Jesttu wątek
                    na ten temat, ale troche mi szkoda psa.
                    Z doświadczeń naszej rodziny:
                    1.szafa z drzwiami suwanymi to nie przeszkoda, żeby się dobrać do butów,
                    2.drzwi, które nie są zamknięte na klucz, to nie sa zamknięte drzwi
                    3.kiedy jesteśmy w domu pies może bezpiecznie spać na naszych butach, kiedy
                    wyjdziemy zmieni je w klapki
                    4. blat w kuchni musi byc pusty, jesli nas nie ma w domu, bo inaczej wszystko
                    co się nadaje do jedzenia lub pachnie jedzeniem zostanie wchłonięte przez psa
                    (np. feremka aluminiowa z resztką ciasta - antybiotyk i płukanie przewodu
                    pokarmowego parafiną)

                    Po kilku tygodniach (parach butów, swetrach)zaczniesz zostawiać w domu
                    nienaganny porządek. Świetnie podziałało na mojego syna - wszystkie zabawki po
                    zabawie ida na pólki, a na podłodze nie walaja się żadne rysunki.
                  • kachazebra Re: labrador vs golden? 15.10.04, 10:41
                    co do płci
                    psy sa bardziej niezależne i mniej uległe, łatwiej wyszkolic sukę
                    ja się troche obawiałam cieczek, ale teraz kupiłabym sukę (ale mój pies to była
                    miłość od pierwszego wejrzenia dla obu stron)
                    to wcale nie jest tak, że jak masz psa to cieczki Cię nie obchodzą, wierz mi
                    ciężko utrzymać, nawet w kolczatce psa (38 kg), który wyrywa się do suki w
                    cieczce
                    • Gość: Kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 15.10.04, 11:28
                      Jestem juz prawie zdecydowana na goldenkę. Chciałbym jeszcze
                      właśnie "pozwiedzać" kilka hodowli i poznać osobiście jak najwięcej goldenków i
                      ich włascicieli. Kazda rada na wagę złota :-) Jeszcze jedno pytanie - ile mniej
                      więcej miesiecznie "kosztuje" Was pies? Mam na mysli przede wszytskim karmę,
                      ewentualne lekarstwa itd. Pozdrawiam!
                      • Gość: Zloty Re: labrador vs golden? IP: 217.153.152.* 15.10.04, 11:36
                        Koszty utrzymana psa sa zalezne od karmy. Jezeli dajesz dobra to ponad 200 zl
                        miesiecznie. Do tego musisz doliczyc wizyty u veta, (rasowce czesto w tej
                        kwestii sa wyjatkowo kosztowne) plus wszystkie dodatkowe straty ktore pies
                        spowoduje :-). Mysle, ze ciezko jest to podliczyc.
                        + jakis podatek za psa, ktorego za nic nie moge pojac (wiec go nie place).
                        • Gość: Kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 15.10.04, 11:45
                          Czy Wasze pieski są karmione tylko karmą czy gotujecie tez im jakies jedzonko?
                          Myslałam, ze bede sama przygotowywać część posiłków, a uzupełniać karmą.
                      • pan_pndzelek >>>Żartobliwie na poważnie... 15.10.04, 11:47
                        Kiedyś usłyszałem taką na poły żartobliwą (ale prawdziwą w 100%) opinię o tych
                        psach (obydwu). Otóż one MUSZĄ osiem godzin dziennie przepracować choćby nie
                        wiadomo co się działo... Praca może polegać choćby na przynoszeniu gumowej
                        piłeczki ale musi być codzienna i wielogodzinna... jeśli się tego nie
                        przestrzega pies może zacząć być uciążliwy (gryzienie przedmiotów, zżeranie
                        czegokolwiek w zasięgu łapy itd.)...

                        Jeśli idzie o "rodzinność" podobno nie ma między nimi różnic, u obydwu jest na
                        najwyższym poziomie... podobno są idealne dla dzieci...

                        Co do kosztów przy tej wielkości psie 180-200 zł to absolutne minimum w wieku
                        szczenięcym, potem można obnizyć koszty do ok. 150 zł/m-c, w tej kwocie nie
                        liczę oczywiście weterynarza ani ewentualnych leków (bo jeden choruje a drugi
                        nie) tylko karmę i suplementy...
                        • joan1973 Re: >>>Żartobliwie na poważnie... 15.10.04, 13:42
                          z moich obserwcja wynika, że moja laba nie musi pracować 8 godzin aby nie
                          przychodziły jej do głowy głupstwa. Moim zdaniem co do gryzienia potrzebna jest
                          zelazna konsekencja w wychowaniu pasa tej rasy. U mnie to zadziałało, gdy pies
                          został złapany na goracym uczynku (nigdy po czasie!!) zawsze była karcona, od
                          jakiś 3 miesięcy nie gryzie, nie niszczy nic.
                          I fakt, Laby sa idealne do zabway i obcowania z dziecmi.
                          Koszty zaleza od tego czym pies bedzie karmiony, czy suchą karma, czy jedzeniem
                          gotowanym. co do drugiego to trzeba doliczyć koszty witamin, suplementów. no i
                          czas na jej przygotowanie.
                          Dobra karma jest zbilansowana jak trzeba, jezeli chcesz lub zaleci to lekarz
                          wet można podawać preparat na stawy (ja dawałam Caniviton forte 3o) koszt w
                          zaleznosci jaka karma od 150 do 300 zł za worek 15 kg, do tego zabawki, kosci
                          do gryzienia i tym podobne. Plus weterynarz, szczepienia, odrobaczenia (bo
                          jedne i drugie to pochłaniacze wszystkiego co w zasiegu nosa i jęzora). mojej
                          labie worek karmy (Nutra Gold dla szczeniat ras duzych) starcza ja jakies 6
                          tygodni - kosztuje 200 zł.
                          pozdr.
                          j.
                  • michust Re: labrador vs golden? 16.10.04, 20:00
                    moja sunia upodobała sobie kable ma trzy miesiące i na swoim sumieniu dwie ładowarki kabel od kablówki i dwa razy kabel od klawiatury. meble pozostawiła w spokoju ale te kabeliki :) labradorka przybiera 4 kilo na dwa tygodnie i szybko się uczy dosłownie 20 minut szkolenia i na drugi dzień robi wszystko jak należy
          • Gość: moje_zdanie Re: labrador vs golden? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 16:58
            mam goldena, lab(ka) mieszka pietro nizej. oto moje trzyletnie doswiadczenia -
            zeby bylo latwiej ustosunuje sie do tego, co napisala kachazebra...

            > Obie rasy towarzyskie, domowe, rodzinne, muszą mieć człowieka blisko siebie.
            Święta prawda. Warto dodać jeszcze jedno: psem obronnym nigdy nie będzie.

            > Goldeny sa nieco oporniejsze.
            To też prawda, ale w podatności na szkolenie większą rolę odgrywa płeć. Pies
            jest bardziej niezależny od suki.

            > Labradory uwielbiają wodę, jesli nie pływaja to nie omina żadnej kałuży.
            Goldeny także. Kałuża - dla niewtajemniczonych - to także coś, co składa się
            wyłącznie z błota :)

            > Obie rasy ciężko znoszą samotność.
            Zależy od egzemplarza. Generalnie we własnym towarzystwie lepiej czują się
            labradory.

            > problemy ze skłonnością do dysplazji.
            To największy problem. Dlatego lepiej kupić psa z pewnego źródła - tzn.
            takiego, którego rodzice nie chorowali na dysplazję.

            > labki są krępe, przysadziste
            To po prostu tendencja do tycia. Laba łatwo przekarmić, z goldenem takich
            problemów raczej nie ma.

            > Obie rasy koszmarnie gubią sierść.
            Ale łatwiej usunąć włosy goldena. Są dłuższe, cieńsze, zbierają się w kłębki.
            Krótka i mocniejsza sierść laba wbija się w dywan, narzute, itp. Tak czy siak -
            odkurzanie codziennie :)

            > nie przejmuj się gadaniem naokoło, że to za duzy pies do mieszkania, to
            kwestia spacerów, a nie metrażu
            W tym rzecz!
        • Gość: Fan Re: labrador vs golden? IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.10.04, 11:51
          Jestem w szoku, że goldeny coś niszczą. Mój pies ma cztery miesiące i nic nie
          zniszczył. Ponadto doskonale znosi samotność. Gdy mnie nie ma po prostu śpi.
          Pies pojawił się w domu miesiąc po informacji, że mam raka. Wierzcie mi, zakup
          goldiego to była najlepsza decyzja. To moj najcudowniejszy terapeuta. Dzieki
          niemu czlowiek zapomina o stresach i chorobach. Zreszta nic dziwnego, ze ta
          rasa poslużyła za model rzeźby Psa Uśmiechniętego, który niedawno odsłonięto w
          stolicy. Goldeny polecam wszystkim, którym smutno.
          • Gość: Kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 27.10.04, 14:49
            Juz sie nie moge doczekać pieska ;-) To tez ma byc lek na moje smutki.
    • Gość: Ludwik Re: labrador vs golden? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:55
      Labrador i 8 godzin pracy? Co ze ekspert doszedl do takiego wniosku?

      Nawet super aktywne psy jakimi sa Husky nie potrzebuja 8 godz pracy.
      Praca dla nich jest bieg z naturalna predkoscia 14km/h.
      Czy powinny wiec husky biegac dziennie ponad 100km?
      Troche logiki prosze.

      Zbyt wielu ksiazkowych,psich ekspertow nadmiernie skupia sie na odzywianiu i
      tresurze psa zapominajac o innych jego potrzebach.
      Nic dziwnego, ze pozniej wlasciciele psow tyle wydaja na weterynarza.
      Wlasne lenistwo narzucaja oni psu.
      Wiele osob myli spacer z psem z aktywnoscia jaka potrzebuje pies.
      Pies tez ma gorsze dni, jest w gorszej formie i wowczas zachecanie
      go do sprintow, gonitwy moze zakonczyc sie kontuzja.
      Doswiadczony wlasciciel juz po przebiegnieciu 100m z psem wie w jakiej
      formie jest pies w danym dniu i jak bedzie wygladal w zwiazku z tym
      WF psa.
      Jezeli nie pogryzie go jakis inny pies,weterynarza nie musi on
      odwiedzac wiekszosc swego doroslego zycia.
      Tego nawet karma za 300zl psu nie zapewni.

      • Gość: Kasiulek Re: labrador vs golden? IP: *.crowley.pl 15.10.04, 15:25
        Myslę, ze będe mogła spokojnie zapewnic pieskowi bardzo długi wieczorny spacer.
        W weekendy- podwójna dawkę ;-) Bedzie musiała sie jednak zadowolic duzo
        krótszym porannym wyjsciem. I kolejne pytanie: jak często Wasze psy pływają?
        Jak zachowują sie jak widza wodę? Bardzo dziekuję wszytskim za wyczerpujące
        odpowiedzi. Pozdrawiam :-)
        • Gość: Bora Re: labrador vs golden? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 20:26
          Mam 2,5 letnia labradorke, ktora czasami zostaje sama w duzym domu, chodzi po
          wiekszosci pomieszczen, NIGDY nic nie niszczy. Jesli jest czas na zabawe, bawi
          sie jak szalona, ze spacerow ja wracam z jezykiem do ziemi, a ona jest
          nienasycona, biega przy rowerze, aportuje, szuka schowanej pileczki, plywa
          nawet w zimie.
          Ale jesli jest dzien, ze nie mozemy poswiecic jej czasu, dostosowuje sie
          idealnie, spi z krotkimi przerwami na siku w ogrodzie.

          Wszystko zalezy od wychowania, mysle,ze wasze psy wyrosna z wieku psot.
          Trzeba im na czas samotnosci zabezpieczyc zabawki, jakies wedzone ucho, surowa
          marchew, szczeniakom dobrze jest zostawiac wlaczone radio (bardzo dlugo
          dojrzewaja psychicznie, jeszce 3-latki mysla, ze sa szczeniakami).

          Nigdy nie nalezy psa karac biciem, wszystkie nasze psy byly uczone przez
          nagradzanie ze znakomitymi efektami (w kieszeniach mielismy zawsze
          jakies "nagrody" - psy ucza sie wtedy b. chetnie).

          Jesli chodzi o siersc, to labradory maja gesty podszerstek, ale
          jednoczesnie "wodoszczelna" siersc, tzn. po plywaniu czy deszczu wystarczy
          porzadnie wytrzec psa jego recznikiem i jest suchy.

          Obie rasy sa wspaniale, bardziej kochaja swojego pana niz siebie, ale wymagaja
          tez milosci i uwagi. Pies to nie rzecz, biorac go pod swoj dach powiekszasz
          swoja rodzine.
          Pozdrawiam serdecznie Bora
    • ouioui a oto moje refleksje... 16.10.04, 12:29
      W Drugim Domu jest goldenka od ilkyu miesiecy. Jej wlascicielka dostala dobra
      prace w PR i ktos musi sie pannica zajmowac. Wiec zglosila sie do nas,aby
      Golgenke zostawiac od 8 rano do 19.00.
      Wzielam ja do siebie. I tak firme prowadze raczej przez telefon i komputer tak
      wiec..czemu nie?
      Otoz... Po pierwsze jest najmilszym pieskiem jakiego znam.I
      najgrzeczniejszym.Niogdy nie biore smyczy na spacer, nawet jak... ide do banku.
      Sunia biegnie za mna, nie ma ani cwierc odruchu by oddalic sie samopas, albo
      wbiec na ulice.
      Podczas cieczki, rowniez smycz byla nie potrzebna.Pannica zawolana, gdy zblizal
      sie do niej piesek w wiadomych celach przychodzila natychmiast.
      Ale podejrzewam to kwestia wychowania...
      Moze zostawac sama w domu.Nic nie niszczy! Na powitanie przynosi tylko buta,
      ktory ma akurat w zasiegu wzroku.Przynosi i wrecza:)
      Jest niesamowitym zarlokiem. Tak jak wiekszosc goldenow i labladorow.Nie
      pogardzi warzykami z rosolku, salatka, itd.
      Nie pachnie nieprzyjemnie. W zasadzie jest...nawet pachnaca...

      Jest cudowna. Dzieki niej kazdy, kkto wczesniej mial jakies anse do psow polubi
      je na pewno. Mnie trudno sie z nia rozstac, jak wlascicielka przychodzi po nia
      o 19...
      • Gość: Kasiulek Re: a oto moje refleksje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 12:21
        i własnie o takim psie marzę.. ;-)
      • mcattery Re: a oto moje refleksje... 17.10.04, 15:04
        Kasiulek, polecam goldenka naprawde.
        Z tym ze radze zwrocic uwage na to co jako maly piesek bedzie jadl na
        spacerku.Goldeny i labradory sa jak odkurzacze.U mnie jest malutka goldenka w
        bloku.Ostatnio wychodzac na spacer z moja wspolokatorka Goldenka Duza
        spotkalysmy mala w bandazach, cala obolala.Wlascicelka wyjasnila mi, ze jej
        mala zjadla....2 pary skarpet i rajstopy...
        Skonczylo sie to niesety operacja. Tak wiec wazne bedzie odzwyczajanie psa od
        jedzenia wszystkiego co napotka na swej drodze.
        • czikita5 Re: a oto moje refleksje... 27.10.04, 09:57
          Zobacz na psy zwierzeta.eurocity.pl. Na tym serwisie opisane i
          scharakteryzowane zostały wszystkie rasy psów, sa porady hodowców i tysiące
          ogłoszeń. Zapewne znajdziesz coś ciekawego na interesujący cie temat.


          psy.zwierzeta.eurocity.pl
          psy.zwierzeta.eurocity.pl
          psy.zwierzeta.eurocity.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka