Dodaj do ulubionych

pies uciekinier

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 14:56
Mam dwa psy. Obydwa wielorasowce, jeden ma 10 miesięcy, drugi 6 misięcy.
Mieszkają sobie w moim ogrodzie,chadzamy z nimi na spacery, dwa razy dziennie
jedzonko, psie rozrywki typu kosteczka, stare buty do gryzienia itd. Według
mnie mają całkiem dobrze... Niestety, ten starszy ma trochę inne zdanie.
Podczas gdy nas nie ma w domu (niestety pracujemy), pies notorycznie ucieka.
Ostatnio górą, tzn. przeskakuje przez ogrodzenie, bo dół został już
maksymalnie uszczelniony. Przypadkiem dowiedziałam się, ze cały czas spędza
na osiedlu (oddalonym od naszego domu ok. 3 km) w towarzystwie innych psów.
wieczorem najczęściej wraca sam.
Ja wiem, że jest łagodny, ale ludzie się go boją, jest duzy i groźnie
wygląda... No i nie chcę mieć psa wędrownika...
Czy jest szansa, że mu samo przejdzie? w ostatczności myślę o uwiązaniu go na
łańcuch, choć nie mam sumienia..

Może ktoś ma jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: pies uciekinier 26.10.04, 15:02
      O Matko jaki łańcuch !!!! Przepraszam Cię bardzo ale spróbuj sama się uwiązać !
      Widocznie psiak tak ma ! Lubi swoje towarzystwo i potrzebuje wolności itd. A
      może tam jest jakaś suczka ? bo nie piszesz czy od zawsze tak ucieka czy od
      jakiegoś czasu. Dobrze, że wraca i że nikomu nie robi krzywdy.
      Dobra micha nie jest zła i przez żołądek do serca - może mu przejdą kiedyś te
      ucieczki...
      pzdr!
      • Gość: gabi Re: pies uciekinier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 15:10
        wiem że łańcuch to okropieństwo...

        Ale ostnio ręce mi opadły, jak jedna Pani na ulicy widząc mnie "zgarniającego"
        mojego psa z ulicy podniosła lament, że zadzwoni do schroniska albo gdzieś tam,
        bo "to bydle zawsze się tutaj plącze i jak ja nie umiem go upilnować, to ona
        zrobi z nim porządek". Nie chcę, żeby ktoś robił z nim porzadek, bo to może być
        gorsze od łańcucha..

        A, i to chyba nie jest sprawa suczki..
      • pierozek_monika Re: pies uciekinier 26.10.04, 15:10
        a ja bym nie bagatelizowała problemu. Pies może kogoś wystraszyć porządnie,
        może wpaść pod koła samochodu, KTOŚ może strzelić do niego z wiatróweczki, może
        brudzić klatki schodowe, psa nie wolno świadomie zostawiać bez opieki.
        Natomiast dla autorki wątku nie mam żadnej konkretnej rady :((. Póki co, to
        może psa zamykać?
        • Gość: antypojeb Re: pies uciekinier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 15:20
          >KTOŚ może strzelić do niego z wiatróweczki

          Dokładnie, hehe. W tym tygodniu mają mi przysłać. Już nie mogę się doczekać.
    • miss_dronio Re: pies uciekinier 26.10.04, 15:11
      Zgadzam się z weekendową, że pies może chciec chadzac poprostu na randki;)
      Pomogłaby wtedy kastracja. Czy isteniej możliwość lepszego zabezpieczenia
      ogrodzenia -myślę, że to może być jakies rozwiązanie:)
      Pzdr.
      • Gość: VIP-1 Re: pies uciekinier IP: *.cwshs.com 26.10.04, 15:19
        miss_dronio napisała:

        > Czy isteniej możliwość lepszego zabezpieczenia
        > ogrodzenia -myślę, że to może być jakies rozwiązanie:)
        tak, najlepiej drutem kolczastym podwyzszyc plotek
    • Gość: kicia Re: pies uciekinier IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.10.04, 23:58
      Powinnas zrobic dla psow kojec,zadaszony i jak wychodzisz do pracy psy do
      kojaca. Lub zrobic z siatki, na slupkach pod katem 45 stopni do srodka
      nachylonych,zabezpieczenie-nie przejdzie wtedy.
      Psa wykastrowac tez-to wlasnie ostatni dzwonek na ten zabieg.

      Poza tym narazasz psa na wpadniecie pod samochod a i narazasz ludzi,ze moga byc
      poszkodowani w takim wypadku. Dziwie sie,ze nikt jeszcze nie zglosil ciebie na
      policje za to -pies walesajacy sie sam-jak bys zaplacila pare mandatow, czy
      miala sprawe w sadzie grodzkim, to szybko zrobilabys odpowiednie zabezpieczenia.
      • Gość: Agata Re: pies uciekinier IP: *.bis.krakow.pl / 81.21.194.* 27.10.04, 11:17
        Serdecznie współczuję i jestem pełna zrozumienia. Chyba nie ma na to żadnej
        rady "psychologicznej" To poprostu taki pies. Wydaje mi się, że
        najrozsądniejsza jest rada kici: kojec (tańszy od osiatkowania) i kastracja. A
        zanim zdobędziesz się na kojec (to spory wydatek) moze masz w domu jakies
        pomieszczenie z dziennym swiatłem gdzie mogłabys psa zamykać? Albo oba - żeby
        im sie nie nudziło.
        Szkoda by było gdyby psiakowi w czasie eskapady przytrafiło sie coś złego. A w
        tej sytuacji napewno, wczesniej czy później się przytrafi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka