Dodaj do ulubionych

Problemy z kotką z PALUCHA

16.11.04, 10:22
Dzień dobry,
mam małą kotkę 10-12 miesięcy, wziąłem ją ze schroniska Na Paluchu 5 dni
temu. Kotka jest bardzo ospała, nie chce sie bawić i mało je na szczęście
pije sporo wody. Daję jej różne rzeczy, specjalne dla małych kotków, dobrze
przygotowane mięsko. Nie ma biegunki, kataru, jest zdrowa według weterynarza
który ją ogladał Na Paluchu, przeszła szczepienia i odrobaczanie. Nie wiem
czy jej zachwonie to efekt tego ze zmieniła miejsce, ma jakąś depresję i
powinno jej to przejść. Boję się ze jest chora i jak dalej tak bedzie sie
zachowywać to zdechnie. Proszę o radę, może jakaś specjalna dieta, leki,
weterynarz, a może poprostu dać jej trochę czasu?

Będę wdzięczny za radę.

Romek
Obserwuj wątek
    • ula_k01 Re: Problemy z kotką z PALUCHA 16.11.04, 11:04
      gdybym miała taką kotkę byłabym u weta-niekoniecznie z Palucha-pierwszego
      dnia,zeby spojrzał bezstronnym okiem,może ona ma po prostu taki charakter ale
      chyba warto się upewnić i ew.leczyć ,kiedy to poczatek choroby...
    • kawka1 Re: Problemy z kotką z PALUCHA 16.11.04, 11:52
      moim zdaniem to objawy stresu związanego ze zmianą miejsca i otoczenia; jeśli
      zwierzak choć trochę je, a przede wszystkim pije, nie odwodni się, ale lepiej,
      by wet. ją obejrzał; zwróć uwagę, czy dba o swoje futerko: jeśli kot się myje,
      nie jest z nim najgorzej, trzymam kciuki
    • kubanon raczej do weta 17.11.04, 14:43
      gratuluję nabytku :) w podobnej sytuacji byłam rok temu, kotka wzięta ze
      schroniska, tam szczepiona i odrobaczona, była na dodatek dość świeżo po
      sterylizacji, coś tam jadła, coś tam piła, nie była zbyt wyluzowana, na dodatek
      trochę jej się zaczęła rana pooperacyjna paskudzić, w związku z czym po chyba
      dwóch dniach zawiozłam ją do weterynarza, okazało się dodatkowo, że ma
      biedaczka gorączkę, wet zaaplikował jej zastrzyk, po dniu-dwóch powtórka i było
      po sprawie, kotka była jak nowa! to samo było zresztą z kotem wziętym trzy dni
      po wzięciu kotki, zastrzyki (hcyba 2) były konieczne. ergo polecam, tak jak
      Szanowni Przedmówcy, wizytę u weterynarza, na pewno nie zaszkodzi. Powodzenia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka