kujon27 12.01.05, 16:58 Bardzo proszę powiedzcie jakie kot może robić sztuczki i jak ich go nauczyć. Za odpowiedzi z góry dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mysiam1 Re: kot-sztuczki 12.01.05, 17:54 Nie można nauczyć kota sztuczek. Kot jest na to zbyt dumnym i znającym swoją wartość stworzeniem. Natomiast większość kotów uczy różnych sztuczek swoich opiekunów ;-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
kujon27 Re: kot-sztuczki 12.01.05, 18:08 Np. jakich sztuczek może kot nauczyć opiekuna?? Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam1 Re: kot-sztuczki 12.01.05, 18:45 Jakich? Na przykład odróżniania "miau-otwieraj tę puszkę" od "miau - czego się rozpychasz w moim łóżku" ;-)))). Albo sztuczki polegającej na slalomie między oknami, tarasami a drzwiami - kot wchodzi jednym, usłużnie udostępnionym przez człowieka, i po 15 sekundach wchodzi drugim, które oczywiście również otwiera człowiek. Sztuczka polega na tym, żeby wystresować człowieka i sprawić, by zgadywał, którym oknem zechce teraz wejść kot i pokonał tę trasę w jak najszybszym tempie, po czym okno otwierał zawsze z uśmiechem. CO ja Ci będę zresztą mówić...spraw sobie kota, to już on Cię nauczy...;-PP Odpowiedz Link Zgłoś
underwaterxxx Re: kot-sztuczki 12.01.05, 19:03 Moj podaje lapke, jezeli chce dostac cos do jedzenia. Zreszta kazdy moj przeszly kot byl tego nauczony. Jedna ze sztuczek, ktora moj kot stosuje w celach rozsmieszajacych, to jest czeste spanie na glowie. Tzn lezy na brzuchu, lapki ma podwiniete i twarz ma wbita w podloze - koc lub koldre. Wyglada to niesamowicie, bo nie wiadomo gdzie ma glowe, a gdzie zadek. Jedna z mniej przyjemnych, ktora stosuje gdy chce wyjsc w nocy z pokoju, czy z domu gdy spie. Budzi sie, pomiauczy, jednak nigdy tego nie sslysze bo spie. Wtedy siada przed moja glowa i delikatnie puka lapka po nosie. Jezeli 3 min seans nie poskutkuje, podchodzi do mojej stopy i mnie w nia.... kąsa! :)) Wtedy nie ma opcji wybacz - musze wstac i go wypuscic. Odpowiedz Link Zgłoś
yiria1 Re: kot-sztuczki 14.01.05, 20:47 Mój kot nauczył się zagadywać i "rozmawiać"Zaczęłam pierwsza.Zawsze jak przechodził koło mnie mówiłam do niego bardzo pieszczotliwie, jak spojrzał się na mnie też.Teraz jest odwrotnie, zaczepia pierwszy.Miauczy mruży oczy mruczy do czasu mojej reakcji.Po moich słownych pieszczotach znowu zaczyna i tak nieraz sobie gadamy parę minut.Jak coś chce to prosi stojąc przed tym i miauczy.Do skutku.Jak widzi że przechodzę obok zaczepia mnie i wydaje dziwny odgłos, cos jakby mrałł i zaczyna mruczeć..Jak jestem na strychu idzie na dole na korytarz i miauczeniem(bardzo nieszczęśliwym "pyta sie czy może przyjść na górę.Jeżeli nic nie mówię to pomiauczy trochę ,ale nie przyjdzie.Jeśli go się wtedy zawoła, to biegnie jak rakieta a już u góry znowu jest mrałł.Miałam przedtem 3 psy i jednego kota, ale ten jest bezkonkurencyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos191 Re: kot-sztuczki 15.01.05, 19:55 Jedyną sztuczką jaką nauczyły się moje koty to jest ostry cwał do kuchni jak powiem "chcesz jeść...". Miałam kiedyś kocura który uwielbiał gapiś się na lecącą wodę z kranu. Nauczył się odkręcać kurek kranu sam. Robił to zazwyczaj w nocy kiedy wszyscy spaliśmy, a budziła nas lekące się woda w łązience Odpowiedz Link Zgłoś
yerzys Re: kot-sztuczki 15.01.05, 20:10 Moja kotka też bardzo iteresuje się wodą :D Jak myje ręce, zmywam, albo biorę prysznic to ona siedzi i się patrzy na wodę. Próbuje ją złapać, a jeśli nie da się łapkami to wkłada głowę i chce ją ugryźć :P Na koniec musi się wytrząść i ochlapać mi szybę albo lustro :] kochany łobuz :P Odpowiedz Link Zgłoś
melissa79 Re: kot-sztuczki 21.01.05, 09:49 a mój aportuje, poważnie!!!!. Uwielbia kuleczki papierowe lub po cukierkach. Jak tylko słyszy ze mnę papier w dłoni od razu przybiega z radosnym piszczeniem - mruczeniem i czeka az mu ją rzucę - i pędzi za nią, chwilkę się bawi a jak się przykucnie i wystawi do niego rękę to on ją przynosi w pyszczku i wypuszcza pod nogi zebym znowu rzuciła. A najlepsze jest to ze nigdy go tego nie uczyłam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vww Re: kot-sztuczki 21.01.05, 10:30 a mój kot też aportuje, z tym, że pilkę rzuca mu pies, usytuowany w jednym końcu przedpokoju, rzuca kotu aż pod drzwi, kot biegiem przynosi psu pileczkę. Seans trwa okolo poltorej godziny. Druga wersja zabawy z psem: ukradły mi szalik, dlugi i puchaty; kot lapie się pazurami i zębami za jeden koniec szalika, pies ciaga ten zestaw po calej chalupie, bezlitośnie obijając ciałkiem kota o wszystko po drodze. Oboje są wniebowzięci. Kot - nie wiem, dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
portunia Re: kot-sztuczki 21.01.05, 10:23 Kot sam wymyśli sobie sztuczki,a jeśli opiekun bedzie z nim grzecznie współpracował, kot będzie sztuczkę powtarzał. Np mój kot gra w piłkę według własnych reguł: piłkę należy mu rzucić, on za nią skacze/biegnie, kładzie się obok piłki na boku, obraca ją wszystkimi 4 łapkami i delikatnie od siebie odpycha. Wówczas trzeba piłkę rzucić/kopąć dalej, wtedy znowu bieg/skok, położenie się obok piłki itd. Jeśli pani nie nadąża, kot rozgląda się albo urządza demonstracje (np. kładzie sobie, leżąc, piłkę na głowę). Sztuczki wymyślone przez kota są znacznie zabawniejsze od tresury a la cyrk, której zreszta te zwierzaki poddaja sie bardzo opornie. Odpowiedz Link Zgłoś