tarcza28 24.01.05, 18:53 Mam pytanie gdzie i kiedy odbywają się w Warszawie giełdy zwierząt. Chodzi mi głównie o koty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ohida Re: giełdy zwiaerząt 24.01.05, 20:47 Giełdy są. Niestety. Kotów akurat stosunkowo niewiele, od przypadku do przypadku, dominują psy. Jeśli chodzi o to, żeby ogoniaste "na żywo" pooglądać, to zdecydowaniem bardziej polecam kocią wystawę. Na stronach PZF i SHKRP można znaleźć dokładne informacje, kiedy i gdzie odbywają się takie wystawy. Za niemalże chwilę czekają nas dwie wystawy międzynarodowe :) Wracając do giełdy, jeśli to ma być ewentualne miejsce zakupu kota, to szczerze odradzam. Zwierzaki są w większości przypadków niesprecyzowanego pochodzenia, nieszczepione, często chore. Każdy niestety zakup to utwierdzenie pana sprzedawcy w przekonaniu, że jego "byznes" się opłaca i można żywy towar eksploatować. No chyba że chodzi o wizytę na miejscu, publiczne piętno dla handlarzy i oblanie ich wodą - to popieram ;) Może nawet podam adresy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela5 Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 02:01 ohida napisała: > Giełdy są. Niestety. Kotów akurat stosunkowo niewiele, od przypadku do > przypadku, dominują psy. > Jeśli chodzi o to, żeby ogoniaste "na żywo" pooglądać, to zdecydowaniem > bardziej polecam kocią wystawę. Na stronach PZF i SHKRP można znaleźć dokładne > informacje, kiedy i gdzie odbywają się takie wystawy. Za niemalże chwilę > czekają nas dwie wystawy międzynarodowe :) > Wracając do giełdy, jeśli to ma być ewentualne miejsce zakupu kota, to szczerze > > odradzam. Zwierzaki są w większości przypadków niesprecyzowanego pochodzenia, > nieszczepione, często chore. Każdy niestety zakup to utwierdzenie pana > sprzedawcy w przekonaniu, że jego "byznes" się opłaca i można żywy towar > eksploatować. > No chyba że chodzi o wizytę na miejscu, publiczne piętno dla handlarzy i > oblanie ich wodą - to popieram ;) Może nawet podam adresy ;) POPIERAM!!! i polecam lekture: www.arka.strefa.pl/rasa2.html Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 08:40 kupiłam psa na giełdzie (kundel dużej rasy - 200zł.) bo mnie rozczuliła jego bieda. Był upierniczony kupą, zgnieciony przez 20 innych szczeniaków w metalowej klatce, dodatkowo upał, zapchlony, pełno wszoł, brzuch jak bańka, jak tylko znaleźliśmy się na parkingu zaczął wymiotować robalami. Tydzień był na antybiotykach - stan zapalny jelit. Jako dorosły pies ma dysplazję (operacja - 600 zł. + dodatkowe opłaty za lekarstwa). Kocham go strasznie, bo jest ideałem psa, nie zamieniłabym go na innego. Jest przyjacielski, opiekuńczy, zrównoważony, ma dobre maniery, jest także piękny. Chcesz uratować taką istotkę wykłóć się aby ci tego psa oddał, ale pamiętaj, że możesz mieć mniej szczęścia niż ja - twój pies może być w gorszym stanie, wogóle giełda to straszne ryzyko. Wyrosnąć z tego psa może wszystko. Ja trafiłam w dziesiątkę - ale miałam niesamowite szczęście. Następnym razem jednak jeśli zechcę poprawić moje samopoczucie i uratować pieska - pojadę do schroniska i stamtąd przygarnę psa. Mam świadomość, że nabiłam jakiemuś handlarzowi kasę. Wyobrażam sobie jak troszczy się o te sprzedawane szczenięta - zresztą nie trzeba wyobraźni, wystarczy, że widziałam w jakim był psiak stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
veterinario Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 09:08 Dokładnie!Ja zakupiłem jamnika na giełdzie.Dostałem ulotkę czym karmić szczeniaka.Było zabronione podawanie makaronów.Pies po dotarciu do domu zwymiotował właśnie makaronem, ziemniakami i jajkiem.Ci handlarze to potwory. Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 09:11 To tak jak mój pies. Mój pies wymiotował ruszającym się spaghetti. Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 15:03 no kilkukrotnie miałam okazję przyjrzeć się "temu" dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 09:16 przepraszam auutorkę wątku - piszę "twój pies" gdy chodzi o zakup kota. Jednak sam sens mojej wypowiedzi pozostaje aktualny. Pozdrawiam - życzę udanego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
annabela1 Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 16:27 a ja wziełam pieska ze schroniska. Lekarz obejrzał był zaszczepiony przeciwko wsciekliźnie i odrobaczony. Jest to moj pierwszy pies. Strasznie wylękniony nie umiał nawet szczeknąć. Po przyjeździe do domu i pobycie u nas piesek wymiotował miał rozwolnienie i to wszystko zrzucałam na karb zmiany diety. Probowałam dawać kości do obgryzienia i ponownie wymioty. Kości odstawiłam. A tu pies ma gorączkę.Niestety nic nam nie powiedział tylko cierpliwie znosił swoją męczarnię. Następnej nocy wstałam a on sie nie ruszył, podeszłam do niego i przy dotknięciu stwierdziłam ze pies ma gortączkę. Z ręki podawałam mu wodę do picia. Po tym wszystkim pies zaczął zwracać. Na dywanie zobaczyłam jakieś gumki wziełam okulary i co się okazało były to robaki. Rano w te pędy do weta. Dostał antybiotyki, proszki na odrobaczenie.Wet powiedział, że może miec uszkodzony przewod pokarmowy. Karmimi go gotowanym jedzeniem i na razie jest dobrze.Także pies ze schroniska ( nie mają środków) jest bardzo chorym pieskiem i trzeba zacząć od wizyty u weta. Jest u nas juz 10 tygodni i musimy go układać.Syn kupił książki w ktorych jest wiele cennych rad i stopniowo wprowadzam je w życie. Mam radę dla nowicjuszy aby najpierw zaznajomili się z lekturą na temat psów a później decydowali o przyprowadzeniu psa do domu. Narazie to tyle, bo bardzo się rozpisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mim1919 Re: giełdy zwiaerząt 26.01.05, 00:21 zobaczcie, w jakich warunkach trzymane są zwierzęta w schronisku w poznaniu po adopcji tylko do dobrego weterynarza. www.schronisko.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
ontarian Re: giełdy zwiaerząt 25.01.05, 19:17 kurde, czytajac was mozna odniesc wrazenie ze nikt inny szczeniat na gieldzie nie sprzedaje tylko same jakies wymoczki, ktore nic tylko znecaja sie nad futrzakami no a wy oczywiscie, wszyscy bez wyjatku wykupujecie psinki od tych bezdusznikow zeby ich nedzne zycie uratowac medale "za ofiarnosc i odwage" wam sie wszystkim naleza, hehehe medals.lava.pl/pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
snowy11 Re: giełdy zwiaerząt 26.01.05, 09:00 Nie do końca się zgadzam ze stwierdzeniem, że psy kupowane na giełdzie są praktycznie zawsze w opłakanym stanie. Ja moją wyżlicę kupiłam już dawno, 11 lat temu na giełdzie warszawskiej na Augustówce. Nigdy nie było z nią żadnych problemów, wyrosła na wyżła choć bez rodowodu. Podobnie moja koleżanka, która kupiła jamnika i siostra, która miesiąc temu kupiła na giełdzie przy Łazienkach śliczną sunię yorczka. Wszystkie te pieski były zdrowe i zadowolone z życia. Myślę że takie negatywne uogólniające opinie są trochę krzywdzące. Odpowiedz Link Zgłoś
monikakozien Re: giełdy zwierząt 26.01.05, 07:47 sprawdź na koty.zwierzeta.eurocity.pl Odpowiedz Link Zgłoś