Dodaj do ulubionych

pytanie o amstafa

29.01.05, 19:31
zauwazylam ze ostatnio sporo ludzi ma te psy.w zwiazku z tym chcialabym
poszerzyc swoja wiedze i spytac sie o nie.jakie one sa?czy rzeczywiscie sa
takie agresywne?(przeciez to kwesia wychowania)czy to moda ze w wawie widze
co druga osobe w stylu dresa z amstafem na smyczy?dlaczego nie kupia np.
rottweilera zamiast amstafa?kwestia ceny, gabarytow???!!!
Obserwuj wątek
    • vip_wielka8 Re: pytanie o amstafa 29.01.05, 19:51
      dusia83 napisała:

      > zauwazylam ze ostatnio sporo ludzi ma te psy.w zwiazku z tym chcialabym
      > poszerzyc swoja wiedze i spytac sie o nie.jakie one sa?czy rzeczywiscie sa
      > takie agresywne?(przeciez to kwesia wychowania)czy to moda ze w wawie widze
      > co druga osobe w stylu dresa z amstafem na smyczy?dlaczego nie kupia np.
      > rottweilera zamiast amstafa?kwestia ceny, gabarytow???!!!

      Najprościej byłoby podejść do dresa i zapytać...
    • ohida Re: pytanie o amstafa 29.01.05, 19:55
      To chyba jednak kwestia swoiście pojmowanej "mody". Kilka lat temu aż roiło się
      od rottków, ale wtedy amstaffy były z kolei na tyle rzadką rasą, że nie
      trafiały za często pod "strzechę", do młodych ludzi prowadzących sportowy-tryb-
      życia (po odzieniu wnosząc).
      Tak czy inaczej ani jedna, ani druga rasa to żadne urodzone psy - mordercy. W
      zdecydownanej większości przypadków są zrównoważone i przyjazne. Wszystko
      oczywiście zależy od wychowania psa. Moi znajomi mieli rottweilerkę, kiedy
      sunia miała około roku, urodził im się syn. Dzieciak na psie jeździł, ciagnął
      go za uszy, zaglądał do paszczy itd. Jeśli tylko malec zapłakał, sunia
      błyskawicznie znajdowała się przy nim i sprawdzała, czy wszystko jest OK.
      Trochę dziwne jak na psa - mordercę :)
    • agata309 Re: pytanie o amstafa 29.01.05, 20:25

      Witaj, jestem włascicielką juz prawie 2-letniej suczki rasy amstaff, która jest z nami od 6-tego tygodnia życia. Co mogę napisać? Przecudowny psiak, bardzo żywiołowy, przyjazny i potrafiący zalizać z radości. Mam 3,5-letnią córeczkę, która z naszą sunia robi wszystko....razem biegają po domu i szaleją( Paulinka otwiera paszcze Sary i liczy jej ząbki albo liczy jej sutki:)...)Dodam,że mamy także kota persa.....sunia i kot żyją we wspaniałej komitywie, jedzą z jednej miski, myją się i gonią po całym domu. Ani pies ani kot nigdy nie zrobili krzywdy nikomu z domowników ani żadnej innej osobie.
      Każdy pies może być grozny i niebezpieczny....nawet maleńki kundel czy jamnik (przed czym sie tak strasznie bronią własciciele tych psów)...wszystko zależy od wychowania psa. Niestety czasem psy trafiają w nieodpowiedzialne ręce...i potem są tego nieprzyjemne skutki. Wszyscy piszą,że tylko dresiarze mają pity czy amstaffy itp....nie mozna w ten sposó oceniać tych ludzi...ale przyznam,że bałabym sie kontaktu z takim zwierzęciem. Mojego psa każdy w okolicy zna i mimo poczatkowych obaw- wszyscy uważają,że psiak jest rewelcyjnym towarzyszem . Zawsze zakładam swojej suni kaganiec, bo nie chcę dopuścić do jakiejs przykrej sytuacji, gdy np. pańcia puszcza swojego psiaka bez smyczy i kagańca, pies ten obszczekuje i robi podchody do mojego psa...i co wtedy....byłaby moja wina!?A tak sunia biega w kagańcu, ma kontakt z innymi psami a ja jestem spokojna,że nic złego się nie wydarzy- przynajmniej ze strony mojego psa.
      To są naprawdę fajne, przyjacielskie psy i strasznie mnie rażą wypowiedzi typu: to pies-morderca......ale tak juz jest w życiu,że z głupotą ludzką się nie wygra:(.
      Ja np. bardzo boję się rotwaillerów, ale nie powiem złego słowa na te psy czy ich właścicieli ( znajomi mają psa tej rasy i maleńkie dziecko, które -podobnie jak moja córka z naszym psem- bawi się i szaleje). Każdemu podobają sie inne psy, rzeczy ....Ludzie są różni, ale pamiętać należy,że psa trzeba wychować ( tak jak sie wychowywuje człowieka), by móc w każdej chwili zapanowac nad psem i by pies wiedział , kto rządzi w domu....u nas jest taka hierarchia:
      my+dziecko
      kot
      pies.
      Trzeba byc odpowiedzialnym i odpowiedzialnie podchodzić do tej sprawy.
      Pozdrawiam wszystkich miłosników psów każdej rasy:)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=17995086
      pod tym adresem są zdjęcia mojej suni
      Agata
    • dusia83 Re: pytanie o amstafa 29.01.05, 23:32
      dzieki za odpowiedzi.mialam przez 13 lat rottweilera (suke) podzielam zdanie
      agaty, nie kazdy pies z typu groznych ras to morderca.moja lady byla
      taka "ciotka" przekochana, spokojna poprostu cudowna jednak kiedy byla potrzeba
      to potrafilaby zabic (byla po szkoleniu na psa obronnego i na komende zmieniala
      sie w bestie) moja 3 letnia wtedy kuzynka skakala po nie, szarpala i spala(!) z
      nia w koszu.bardzo mi jej brakuje...pytam sie o amstafy bo uwazam ze to piekne
      psy tylko dziwi mnie ze panowie w stylu dresa chadzaja na spacerki z akurat
      tymi psami a nie innymi (wiem ze chca byc przez to grozniejsi jednak czemu
      wybieraja akurat ta rase, w koncu tyle ras groznych)mysle ze psy z
      serii "groznych" powinny byc sprzedawane odpowiedzialnym, doroslym ludziom a
      nie szczeniakom 16,17 lat stojacym pod budka z piwem.a wlasnie tacy na targowku
      maja te piekne psy w obrozach i kagancach z cwiekami....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka