leaa
04.02.05, 18:39
Zdarza mi się często czytać to forum ale prawie nigdy sie nie wypowiadam.
Teraz chyba chce poprosic o rade mądrzejsze osoby bo ja własnie zgłupiałam.
Mieszkam na małym osiedlu, jest to nowe budownictwo. mamy blisko pola, jakies
10 min spacerkiem. Wszyscy jestesmy nowi, duzo osob ma psy. Zazwyczaj na
polach trzeba uważać bo zasado kto pierwszy ten puszcza psa, reszta moze
omijać (absurd!!!)
Ludzie spacerują z psami koło domów ale docelowo zmykają na pola. Przed
chwilą wychodziłam z moją bokserką. Z klatki obok wychodził sąsiad (młody,
dopiero co ze wsi przyjechał z zoną) Zaatakował mnie słowami, że potraktuje
mojego psa gazem a jak jeszcze raz "g.....o" zobaczy na trawie to pożałuje!!
Stanełam jak wryta, po 1 psa na sranie zaciagam na pola, sama mieszkam na
parterze i wiem, że takie widoki tez mogłyby mi przeszkadzać, zwłaszcza latem
Ale qrde psa mam zawsze na smyczy, zawsze pilnuje!! A ten kretyn nie wiadomo
czemu upatrzyl sobie mnie za cel. Powiedzcie mi co robić. Jak mam zareagowac
na to, jak sie bronić przed tymi atakami (dodam iż mojej sasiadce, która tez
ma psa, powiedział że nienawidzi psów bo one wszędzie srają). Uważam, że z
mojej strony robie wszystko, że zachowac czystośc pod blokiem. A to że czasem
zrobi siku pies na trawie.........nosz pies to nie człowiek nie zrozumie ze
ma dobiec do pól. Wiecie tylu sąsiadów paraduje z puszczonymi psami a mi sie
znowu po d...... oberwało od takiego popaprańca. Nie wiem co robić, wiem że
jest czasem nagonka na właścicieli psów. Ale co zrobic z takim zachowaniem,
bo to nie pierwszy raz mu sie zdarzyło a teraz sie boje zwłaszcza o mojego
psa. Mój pies kocha cały swiat i wszystkich ludzi, ale nie wie ze te uczucia
sa nieodwzajemnione. Czy ten "debil" (przepraszam ze tak mowie) ma prawo użyc
gazu i nie ponosic zadnych konsekwencji????????
Poradzcie mi..........nerwy mi puszczają
ps jedyna przewaga jaką nad nim mam to........wzrost jestem raptem 15 cm
wyższa wiec bez gazu ciezko mu podskoczyc
:)
I tym miłym akcentem koncze i ide wypalic reszte papierosów-nerwy
Pozdrawiam