Dodaj do ulubionych

Gdzie w Wawie kupię Yorka?

08.02.05, 16:30
Witam, jestem zainteresowana kupnem Yorka i to najlepiej bez rodowodu, ale
nie mam pojęcia gdzie w Warszawie udać się na takie zakupy. Kiedyś słyszałam
o giełdzie w Łazienkach. Wiecie może czy nadal tam jest i kiedy najlepiej tam
pojechać? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • kraxa a musi byuc york? 08.02.05, 17:00
      moze collie? Jest przepiekny do adopcji. Nie pochwalam pomyslu kupowania psa z
      gieldy. zastanów sie jeszcze, zanim spelnisz swój kaprys
      • anka313 Re: a musi byuc york? 08.02.05, 17:41
        popieram,nie kupuj psa na giełdzie bo może wyglądać jak york ,a wcale nie
        wyrosnąc na yorka,może z gazety ,wtedy można zobaczyć i suczkę[matkę]i
        dowiedzieć sie jak wygląda ojciec
        pozdrawiam i życzę pomyślnych zakupów
        sama mam yorka i nie zamieniłabym jej na żadnego innego psiaczka
    • dobra_kanapka Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 08.02.05, 20:33
      Dla mnie to trochę chore, że w prawie każdym wątku dot kupna przez kogoś psa
      rasowego bez rodowodu odradzacie mu. A proponowanie autorce colie zamiast
      Yorka, przecież to niebo a ziemia (chodzi mi o wielkość). Z resztą wydaje mi
      się, że Ona jest raczej zdecydowana

      A w Warszawie jest giełda zoologiczna w Łazienkach, wejście od Parkowej. Czynna
      w sobotę i niedzielę od 10 do 15.

      Sama kupowałam tam psa. 7 lat temu. Pies jest zdrowy, pogodny, ma wygląd i
      zachowanie typowe dla swojej rasy, choć nie ma rodowodu.

      Ale też Ci radzę uważać na takich handlarzy bo wiele złego się o nich słyszy

      Pozdrawiam
      • comma Nie ma psa rasowego bez rodowodu!!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 20:57
        Pies rasowy może być osobnikiem nie podlegajacym rozmnażaniu, z powodu
        odstępstw od wzorca rasy, ale rodowód i metrykę ma. Jeśli sprzedawca psa
        twierdzi, że zwierzę nie ma rodowodu, to niestety nie sprzedaje psa rasowego,
        tylko w typie danej rasy, co najwyżej. A kupowanie psa na giełdzie to nabijanie
        kabzy pokątnie rozmnażającym zwierzęta handlarzom-oszustom. Zdecydowanie i z
        całą odpowiedzialnością nie polecam. O wiele lepiej poszukać sprawdzonej
        hodowli i tam kupić psa. Osobniki niehodowlane sprzedawane są znacznie taniej.
        Moja znajoma sprzedawała niehodowlane welsh corgi za 1/3 ceny, a wada polegała
        na tym, że były to zwierzęta długowłose. Oczywiście kupujący otrzymywali
        rodowody i metryki.
        • dobra_kanapka Re: Nie ma psa rasowego bez rodowodu!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 21:12
          Oczywiście, że nie ma psa rasowego beż rodowodu, ale przyjęło się tak mówić.

          comma napisała:
          Jeśli sprzedawca psa
          > twierdzi, że zwierzę nie ma rodowodu, to niestety nie sprzedaje psa rasowego,
          > tylko w typie danej rasy, co najwyżej.

          I z tym się trochę nie zgadzam. Bo są psy rasowe i kundle. Czyli na dobra
          sprawę sprzedaje nam kundla o wyglądzie np. yorka, ale bardzo często jest to
          pies mający za rodziców dwa rasowe pieski (tzn pieska i suczkę). Czyli wynika z
          tego fakt, że szczenię też jest rasowe.

          Poplątane to trochę. Powinien ktoś zająć się sprawą sprzedażą "psów rasowych
          bez rodowodu".

          Pozdrawiam
          • comma Re: Nie ma psa rasowego bez rodowodu!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 21:22
            To właśnie jest poważny błąd, choć ja też na ogół mówię, że mam pekińczyka :-)
            W drugim jednak zdaniu wyjasniam, że tak naprawdę to nie pekińczyk - i tu,
            jeśli ktoś ma ochote posłuchac, wyjaśniam co i jak.
            Co do znaczenia rodowodu - dwa ciekawe linki, także wyjaśniające, dlaczego nie
            należy kupować pieska bez tego dokumentu, niezależnie od tego, co twierdzi
            pseudo-hodowca.

            www.republika.pl/rodowody/dlaczego.html
            www.republika.pl/klubpsa/artykul.html
            Ja również jestem zdania, że "ktoś" a konkretnie ustawodawcy, powinien
            zaostrzyć prawo tak, by pokątny handel psami był niemożliwy. A szczególnie
            oszustwa i nadużycia. Niestety, biorąc pod uwagę ogólny bałagan w naszych
            regulacjach prawnych - obawiam się, że to mało realne.
            • dobra_kanapka Re: Nie ma psa rasowego bez rodowodu!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 21:37
              Rozumiem, że rodowód jest ważny, choć mój bokser go nie ma, i niestety został
              kupiony w Łazienkach. Według mnie sporo jeszcze jest "zachodu" ze znalezieniem
              hodowcy, który akurat miałby pieska tańszego. Choć nie jestem tego pewna, tak
              mi się wydaje. Łatwiej jest pojechac na giełdę i w ciągu godziny kupić pieska
              za niewielkie pieniądze, a wyglądającego podobnie, a nawet tak samo.
              Ja nie miałam wielkiego wpływu na to gdzie mój pies zostanie kupiony bo miałam
              wtedy 12 lat. Ale swojego nie kupię na giełdzie.

              Pozdrawiam Ciebie i Twojego pekińczyka - kanapka i Karol (bokser/kundel)
              • comma Re: Nie ma psa rasowego bez rodowodu!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 22:10
                Najważniejsze jest to, by zakup psa był dobrze przemyślany i by kupujący nie
                kierował się chwilowym kaprysem. Moja znajoma, kupując beaucerona, odwiedziła
                kilka hodowli zanim wybrała "swojego" psa. Wcześniej kupiła na giełdzie psie
                nieszczęście, które miało być jamnikiem szorstkowłosym. Szkoda słów na
                opisanie, ile pieniędzy, czasu i nerwów kosztowało ją utrzymanie przy życiu i
                przywrócenie zdrowia temu biedakowi. A na beaucerona musiała parę lat
                oszczędzać. Ale warto było. Ja też miałam zamiar oszczędzać na pekińczyka z
                hodowli, jednak los zrządził inaczej :-)
                Również pozdrawiam ciepło Ciebie oraz Karola, także od Kropeczki, którą możesz
                obejrzeć na forum Zwierzęta Fotografie :-)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=20005960&a=20118734
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=17014048
              • kraxa dobra kanapko 09.02.05, 11:22
                Wygladajacego podobnie?? To chcesz miec psa rasowego o pewnych
                chrakterystycznych cechach(psychicznych róniez), czy tylko w miare podobnego do
                czegostam. Jesli nie zalezy Ci na psie rasowym lub Cie na niego nie stac-
                odwiedz schronisko. A moja propozycja przygarniecia coliie byla nie tylko dla
                autorki watku, ale równiez czytajacych. Nie obraz sie, ale to jest bardzo
                polskie- brak mozliwosci, ale aspiracje, ho ho. To nic, ze to nie bedzie pies
                rasowy, tylko "podobny". Handlarze wcale nie sprzedaja psów tanio, biorac pod
                uwage jak malo inwestuja w ich rozplód i warunki zycia. Szkoda by mi bylo
                kazdej zlotówki wydfanej w taki sposób. a w schroniskach sa psy rasowe. Poza
                tym pies "podobny" moze byc ciezko chory, ale tego nie widac. I w "najlepszym"
                razie szybko odejdzie, w a najgorszym bedzie cierpial latami. Przemysl jeszcze
                raz, czy to co piszesz ma sens. Wg mnie niestety nie
                • dobra_kanapka Re: dobra kanapko 09.02.05, 21:08
                  Ja mam właśnie takiego psa kupionego na giełdzie. I pewnie Cię nie przekonam,
                  ale poza rodowodem, którego nie ma, jest rasowym psem (i tu może się zacząć
                  atak na mnie, więc uściślę, jego wyląd i kondycja psychiczna, fizyczna i
                  wszelka inna wskazuje na to że to pies rasowy, aczkolwiek mam świdomość, że w
                  świetle prawa to kundel). Może ja po prostu miałam to szczęście, że mój pies
                  jest zdrowy..., ni wiem tego.
                  I mojego poprzedniego posta albo źle zrozumiałaś, albo ja się źle wyraziłam.
                  Ja nie mam zamiaru kupować psa. Ja już go mam pd prawie 7 lat.

                  Owszem według mnie to co piszę ma sens. Po prostu inaczej patrzę na tą całą
                  kwestię. Nie znam poprzednich Twoich postów, bo nie wchodzę tu regularnie, ale
                  zauważyłam, są osoby które wręcz darzą fanatyczną miłością psy ze schronisk. I
                  sporo osób chcą przekonać do swoich racji. Mi też jest żal psów ze schroniska i
                  niestety niwiele robię aby im pomóc. Dlatego nie krytykuję tych "fanatyczek"
                  (nie ma w tym złośliwości :))
                  A co go giełd to może lepiej rzeczywiśnie nie kupować takm zwierząt. Może
                  lepiej z takich "domowych jednorazowych hodowli" ??? (mam nadzieję, że wiesz o
                  co mi chodzi).
                  Mnie na przykład ciężko byłoby przekonać do więcia dorosłego psa ze schroniska
                  po pierwsze dlatego, że zawsze chciałaam mieć boksera i musiałby się akurat
                  trafić, a po drugie, uważam, że okres szczenięcy jest w życiu psa
                  najpiękniejszy i nie chciaabym się go pozbywać. Z resztą wydaje mi się, że to
                  jest trochę taj, jakby kobiety namawiać do więcia dzieci z domu dziecka a nie
                  rodzić swoje.

                  Ja i Ty mamy oddmienne zdania na ten temat. Jednak uważam, że gdybym bardziej
                  wgłębiła się w sytuację schronisk i psów nierasowych/rasowych bez rodowodu
                  czyli kundli i pewnie zmieniłabym zdanie. Bo baaaaaardzo wrażliwa jestem.

                  Tak sobie czasem myślę, czy mama mojego boksera nie była przypadiem, dręczona i
                  wykorzystywana. Mam nadzieję że nie.....

                  Pozdrawiam
        • default Re: Nie ma psa rasowego bez rodowodu!!!!!!!!!!!!! 09.02.05, 12:53
          comma napisała:
          Oczywiście kupujący otrzymywali
          > rodowody i metryki.
          Eee, rodowodu to najczęściej sprzedawany szczeniak jeszcze nie ma, dopiero
          nowy właściciel (jak chce) to występuje o wystawienie rodowodu i wpisanie do
          PKR. No chyba, że sprzedawała dorosłe psy... Nie wiem jak gdzie indziej, ale w
          W-wie to na rodowód się czeka parę miesięcy.
          • comma default 09.02.05, 14:46
            Sprzedawała szczeniaki. I miały rodowody, bo pytałam osobę, która takiego psa
            kupiła. Rodowód dostała DO RĘKI. Ja zresztą, kupując przed laty PON-a z hodowli
            (wówczas 4-miesięcznego) też dostałam do ręki rodowód od razu ze szczeniakiem.
            • default Re: default 10.02.05, 11:54
              Miały METRYKI. To raczej mało możliwe (technicznie) aby 4-miesięczny szczeniak
              miał już wpis do PKR i rodowód. Komisja hodowlana ocenia szczeniaki i wystawia
              metryki dopiero ok 5 tygodnia, a gdzie jeszcze do rodowodu.
              • comma Re: default 10.02.05, 12:07
                Dostałam dokument, w którym miałam wypisane m. in. pochodzenie przodków psa, z
                nazwami hodowli, z których pochodzili, przydomkami hodowlanymi itp.
                • misiania Re: default 10.02.05, 12:18
                  metryka powinna wyglądać tak:

                  www.zkwp.org.pl/regulaminy/metryka.jpg
    • misiania Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 12:32
      w sumie można złożyć samochód z części do syrenki, wartburga oraz citroena
      cytrynki, przylepić z przodu znaczek WV i wmawiać samemu sobie, że się jeździ
      volkswagenem beetle. to też metoda.
      • misiania Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 12:35
        (chodzi mi o to, że rasa to marka. panasonix to nie panasonic choćby się
        zesrał, kundel nigdy nie będzie yorkiem)
        • miss_dronio Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 14:35
          Zdecydowanie polemizowałabym! Dla mnie to nigdy York nie bedzie kundelkiem! Pod
          żadnym ze wzgledów do pięt mu nie dorośnie:))
          • misiania Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 14:39
            a gdzie napisałam, że york to kundel? przeczytałam jeszcze raz mój post,
            sprawdziłam, czy mi nie zginęło świadectwo maturalne potwierdzające moje ajkju
            i stwierdzam, że nie użyłam takiego sformułowania.
            • miss_dronio Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 15:25
              > a gdzie napisałam, że york to kundel?
              nigdzie. Napisałaś:
              "(chodzi mi o to, że rasa to marka. panasonix to nie panasonic choćby się
              zesrał, kundel nigdy nie będzie yorkiem)"
              A ja napisałam, ze dla mnie brak rasy to marka.
              • misiania Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 15:45
                aha. znaczy odkrywasz nowe znaczenie słowa polemizować zauważam w didaskaliach.
    • snowy11 Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 13:51
      moja siosta kupiła przed świętami yorka na giełdzie zoologicznej przy
      Łazienkach- sunia jest całkiem rasowa, śliczna i zdrowa. Kosztowała 800zł
      pzdr
      • misiania Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 14:41
        aha. widziałam na bazarze buty rebooki. też były niedrogie a posiadaczowi
        dawały szczęście, że go prawie stać na towar ekskluzywny.
    • adaro Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 14:42
      Bardzo dziękuję za wszelkie rady. Myślę jednak, że polecanie collie zamiast
      yorka jest lekką przesadą.
      Powiem Wam też, że 14 lat temu kupiłam sobie sukę dobermana właśnie bez
      rodowodu, bo była ostatnia w miocie i nie spełniała jakichś tam norm. I wiecie
      co, nikt by się nie spodziewał ale pies żyje do tej pory, ma się dobrze i każdy
      kto ma dobermana nie chce wierzyć, że ona nie ma papierów. I chyba nie te
      papiery są najważniejsze tylko serce jakie ma i pies i właściciel.
      A yorka już kupiłam, z hodowli i BEZ rodowodu, bo matka nie zaliczyła ostatniej
      wystawy. Czy przez to jest gorsza?????
      • comma No to masz kundelka w typie Yorka/nt 09.02.05, 14:48
      • kraxa przepraszam Cie adaro 09.02.05, 15:10
        Ale nie widze zadnych oznak(nawet lekkich) przesady w polecaniou collie,
        jakiemukolwiek czlowiekowi. Z Twoich wypoeidzi i uporu wnioskuje, ze nie
        interesuje Ci york jao rasa bo wtedy nabyBabys osobnika rasowego. Inetersuje
        cie york, albo "cos podobnego" bo "fajnie" wyglada jak sie go nosi w torebce...
        Takie to wszystko sprawie wrazenie, niestety. I za przesade uwazam upieranie
        sie przy czyms na co nie masz mozliwosci. Collie prawdopodobnie tez nie bylby
        dla Ciebie, ale ten watek czyta mnóstwo innych osób i dla nich i kto wie, moze
        przyszlego opiekuna wklejam zdjatko Colinsa- jest piekny

        schroniskomielec.w.interia.pl/p31.html
      • pierozek_monika Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 09.02.05, 15:51
        > Powiem Wam też, że 14 lat temu kupiłam sobie sukę dobermana właśnie bez
        > rodowodu, bo była ostatnia w miocie i nie spełniała jakichś tam norm.

        Tak, bo ponad 10 lat temu była taka możliwość - zakupić psa bez prawa do
        rodowodu, po rodowodowych rodzicach z planowanego miotu i na dodatek
        zdrowiuteńkiego, i dokładnie pasującego do wzorca rasy (gdyby się urodził np.
        godzinę wcześniej miałby wszelkie prawa rasowego psa). Ale teraz to się
        zmieniło, i zamiast usypiać ponadliczbowe szczenięta z miotu, czy je sprzedawać
        bez rodowodu hodowcy sprzedają je wszystkie z metryczkami i wszystkimi
        bajerami. Jeśli ma wadę wpisują ją do metryczki i tyle. A osoby sprzedające
        szczeniaka po rodowodowych rodzicach bez rodowodu mają coś do ukrycia - bo
        normalnie należy się takiemuy psu metryczka. Chyba że to już drugi miot suki w
        tym roku, albo tatuś nie teges....

        I wiecie
        > co, nikt by się nie spodziewał ale pies żyje do tej pory, ma się dobrze i
        każdy kto ma dobermana nie chce wierzyć, że ona nie ma papierów

        jak wyżej - prawdopodobnie piękny pies i w dzisiejszych czasach dostałby
        papiery. Ale wiedzy ludzi nie ufałabym. Pewnie mają takie pojęcie o rodowodach
        jak ty, skoro się dziwią. Bo jak mówiłam, dawno już nie obowiązuje zasada, że
        nie wszystkie psy po rodowodowych rodzicach dostają metryczki.

        I chyba nie te
        > papiery są najważniejsze tylko serce jakie ma i pies i właściciel.

        I chyba też nie jest najważniejsze jak pies wygląda, jeśli liczy się serce psa
        i właściciela. To pocholerę upierasz się przy psie w typie yorka???!!!! Jak
        masz takie serce, to dlaczego nie przygarnąłeś małego psa bez urody yorka,
        których pełno jest za darmo????

        > A yorka już kupiłam, z hodowli i BEZ rodowodu, bo matka nie zaliczyła
        ostatniej
        >
        > wystawy. Czy przez to jest gorsza?????

        A tego się nie dowiemy czy gorsza... bo nikt znający się na rzeczy jej nie
        ocenił. Zasadą rozmnażania psów rasowych jest tworzenie coraz to lepszych,
        zdrowszych osobników a nie takich samych (jeśli nie gorszych).

        No ale życzę jak najlepszych relacji z psem, zdrowia i jak najmniej problemw
        wychowawczych

        • adaro Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 10.02.05, 09:26
          Kraxa, masz rację, piesek jest piękny.

          Ciekawa jestem czemu mnie oceniacie skoro nie wiecie dlaczego podjęłam taką
          decyzję.
          Collie to piękne psy ale nie zawsze mieszczą się w naszych domach. Taki pies
          potrzebuje przestrzeni (mój sąsiad ma i widzę jak pies się męczy).
          Yorka chciałam kupić mamie, która ma już jednego, z rodowodem ale co jej po
          rodowodzie jak nie wystawia pieska?
          I teraz zaczną się komentarze, że po co nam piesek skoro nie wystawiamy. I tak
          w koło Macieju. Zatem ja już prawdopodobnie nic nie napiszę, bo tylko winni się
          tłumaczą. A Wam życzę miłej dyskusji.

          pierożku_moniko!
          Czy byłaś przy zakupie??? Skąd możesz wiedzieć jak się odbyła rozmowa skoro Cię
          tam nie było? ( a może byłaś??? 8-O)
          • pierozek_monika Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 10.02.05, 09:36
            > pierożku_moniko!
            > Czy byłaś przy zakupie??? Skąd możesz wiedzieć jak się odbyła rozmowa skoro
            Cię
            >
            > tam nie było? ( a może byłaś??? 8-O)

            może jakiś kontekst podaj bo nie łapię o co Ci chodzi :)
          • comma Re: Gdzie w Wawie kupię Yorka? 10.02.05, 09:42
            Nikt tu nie chce być napastliwy, rzecz w tym, że w naszym społeczeństwie
            pokutuje mit rasowego psa bez rodowodu, co robi wiele krzywdy uczciwym hodowcom
            oraz przyczynia się do prosperowania barbarzyńskich "fabryk szczeniąt" i
            najzwyklejszych oszustów. Taki "podrabiany" York trafił sie na przykład mojej
            znajomej, To, co miało być malutkim Yorkiem (i jako szczenię wyglądało jak mały
            York), wyrosło na pieska średnich rozmiarów, znacznie większego od mojej suki:
            pseudo-pekińczyka. Oczywiście znajomej pokazano mamę tego pieska, ślicznego
            maciupkiego Yorczka. Szkoda, że nie pokazano taty.
    • colla18 nie kupuj psa z giełdy!!!!!!!!! 09.02.05, 16:13
      witam!!!
      przestrzegam kupowaniu psów na gieładzie,z własnego doświadczenia.
      Zawsze marzyłam o małym pinczerku miniaturze,lecz na szybko kupiłam "pinczerka" na giełdzie.wyglądem był identyczny ze wzorcem pinczera.Po około roku piesek przerósł dorosła miniaturke.Nigdy niewiesz co z małego psiaka wyrosnie kupionego na gieładzi.
      Nawet szczeniak york moze przypomonac ci jorka a wyrosnie tylko podobny.
      w dzisiejszych czasah kazdy liczy sie z kazdym groszem,ale jak sie juz zdecydujesz na kupno pieska do naprawde nie oszczedzan na piesku,a jesli kochasz wszystie pieski to zachecam do zaadoptowania jakiegos pieska zeschroniska,taki napewno Bardziej cie pokocha!!!
      POZDRAWIAM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka