Dodaj do ulubionych

Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wiedzieć?

21.02.05, 20:50
Moja sunia jest w ciąży.
Ogólnie wiem od weterynarza co i jak, jednak jeśli ktoś z was przezył już posiadanie suki z młodymi, może ma jakieś dobre rady? :)
Wiem jak to się wszystko ma od medycznego punkto widzenia.
Mam zamiar zrobic wielki kojec dla szczeniaków a w nim postawić kosz.
Mniej więcej wiem jak karmić młode i że teraz suka powinna dostawać wapń i witaminy.
Co jeszcze? :)
Piszcie :D
Z góry dzięki za każdą poradę :)
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 22.02.05, 14:53
      mamut.ceti.pl/malamuty/IndexPl/Hodowla/Rozrod/10_tygodni/10_tygodni.html
      • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 22.02.05, 21:07
        Dzięki wielkie :D
        Przyda się - wszystko szczegółowo opisane :)
        Zabieram się za lekturę :)
      • miss_dronio WŁAŚNIE! NIech wszyscy "hodowcy" sobie to obejrzą 24.02.05, 18:23
    • dina2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 22.02.05, 22:12
      Oczywiście Twoja sunia posiada uprawnienia hodowlane?
    • ontarian2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 22.02.05, 23:26
      przede wszystkim o tym kto jest ojcem
      chyba nie chcesz miec bekartow?
      • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 23.02.05, 15:49
        No jasne! :D
        Tatuś jest tej samej rasy i już dawno wybrany. :)
        Mam poza tym w tym roku możliwość opieki nad szczeniętami, bo jestem na urlopie dziekańskim. Za rok będę studiować a później pracować a teraz - jestem w domu i mam czas :)
        Poza tym to idealna pora - moja sunia w styczniu skończyła 2 lata.
        Wszystko odbywa się pod okiem weterynarza.
        Napisałam ten post, bo dobrych rad nigdy zbyt wiele :D
        • dina2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 23.02.05, 18:29
          Tatusiem jest reproduktor, majacy uprawnienia wydane przez Związek Kynologiczny?
    • dina2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 23.02.05, 19:02
      --------------------------------------------------------------------------------
      Kryję, bo mam 4 chetnych na szczeniaki na 100%, i dwoch ktorzy nie są pewni...
      Popyt na nierasowe psy (przynajmniej husky) jest znacznie wiekszy niz na
      rasowe, bo rasowe kosztuja 3 razy tyle czyli 1500zl, a ja bralabym max 500 zl.
      --------------------------------------------------------------------------------
      Teraz rozumiem dlaczego kryłaś swoją bezrodowodową sunię w typie husky.
      Sprzedałaś malucha, żeby ją kupić i teraz chcesz odzyskać kasę i jeszcze
      zarobić na suce. Szkoda mi tej suni:(
      • majenkir Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 23.02.05, 21:20
        polly, obejrzyj to:

        justonelitter.com/litter.html
      • pierozek_monika Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 24.02.05, 08:28
        ta to ma głowę do interesu... :/
        • comma Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 24.02.05, 10:04
          Taaaak i dzięki takim pseudohodowcom mamy pełne schroniska i doniesienia o
          zagryzionych ludziach.
    • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 24.02.05, 15:42
      dlatego nie lubię tego forum.
      Zamiast odpowiedzi na pytania pseudomiłośnicy zwierząt potrafią tylko moralizować.
      i tak wasze moralizowanie nic nie zmieni,
      a rady - mogą jedynie pomóc.
      • pierozek_monika Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 24.02.05, 15:50
        mam inne zdanie na temat tego kto tu jest pseudomiłośnikiem. Bo według mnie
        ten, kto rozmnaża niehodowlane psy. Pomóc nie mam zamiaru.
      • comma Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 24.02.05, 15:51
        Zgadza się. Ja też nie lubię tego forum z powodu pojawiania się na nim
        pseudomiłośników zwierząt nie przyjmujących dobrych rad. I pokątnych handlarzy.
        • mmaupa moralizowac najlepiej po fakcie, co? 24.02.05, 16:29
          wszyscy wiemy, ze niechciane pieski trafiaja do schroniska, trzeba bylo polly
          wyslac ckliwego spama duzo wczesniej. Uwazam, ze teraz trzeba dziewczynie
          poradzic co i jak z suczka, i cieszyc sie, ze szczeniaki znajda dom.

          Polly - niestety nic Ci poradzic nie moge, bo nie mialam z ciezarnymi sukami
          wiele do czynienia, ale zycze Ci powodzenia z maluchami! I podejrzewam, ze w
          internecie jest pelno porad, wystarczy poszukac.
          • pierozek_monika przed faktem gorąco jej odradzano 24.02.05, 16:35
            niech szuka rady na forum które lubi.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=20860360&v=2&s=0
            • pierozek_monika poprawny link 24.02.05, 16:37
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=12552447&v=2&s=0
              • mmaupa Re: poprawny link 24.02.05, 17:16
                o faktycznie... to sorry. rzeczywiscie glupia decyzja. no ale jak szczeniaki
                juz w drodze, to nie ma odwrotu.
                • miss_dronio Re: poprawny link 24.02.05, 18:37
                  Mmaupo, jest odwrot. Można poprostu nigdy więcej tego nie robić. I o to nam
                  wszystkim chodzi.
          • miss_dronio Re: moralizowac najlepiej po fakcie, co? 24.02.05, 18:29
            "moralizowac najlepiej po fakcie, co?"

            Jak Ty to sobie wyobrażasz? Szanowna polly przyszła do nas przed rozmnożeniem
            swojego kundelka i pytała o radę a my jej wszycy gremialnie doradzaliśmy
            rozmnażanie? Na tą tragedię już niestety nic nie da sie poradzić. Teraz jeszcze
            wszyscy mamy nadzieje, ze moze ktos inny z podobnym pomyslem przeczyta to i
            troche sie zastanowi!
            A co my niby teraz mamy radzic polly? Tragedii juz sie zatrzymac niestety nie
            da. Bedzie dalej zarazbiac na psim nieszczesciu. I to wszystko.
            • venus22 Re: moralizowac najlepiej po fakcie, co? 24.02.05, 19:53
              oto slowa samej Polly:

              >>Napisałam ten post, bo dobrych rad nigdy zbyt wiele :D <<

              prosze bardzo- DOBRYCH RAD NIDGY ZA WIELE.

              Polly dostala rady nie tylko jak sie zajac suka ale i rade co robic aby wiecej
              nie miec szczeniakow, ktore jak wyraznie widac z linka podanego przez Majenkir
              tylko w wyobrazni wlascicieli trafiaja do dobrych, kochajacych domow.

              Rzeczywistosc jak widac WYRAZNIE jest inna a zapobiec jej moze tylko rozsadek,
              czyli zapobieganie mnozeniu sie nastepnych szczeniakow.


              Zawsze na szczeniaki czy kocieta bedzie wiecej chetnych niz na dorosle
              psy/koty bo wiadomo szczeniaczki sa "slodkie" Malo kto nawet wie ze natura
              miala w tym swoj cel aby wszelkie potomstwo bylo "slodkie"- wlasnie aby
              podniesc szanse przezycia.

              kto by sie zachwycal a juz tym bardziej chcial zajac jakis slepym, oslizglym, i
              smierdzacym miotem.

              Ale z tym rozkosznych szczeniaczkow wyrastaja psy ktore szczekaja, ktore gryza,
              ktore rozrywaja na strzepy nasze wartosciowe przedmioty, ktore atakuja inne
              zwirzeta na spacerach a nawet ludzi, i ktore o zgrozo czasem rodza od 6 do 12
              szczeniaczkow!

              I wtedy takie suki znajduje sie na ulicy patrz:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=19883193
              a tysiace takich psow i suk czeka w schroniskach...


              A wszyscy tutaj co uwazaja ze nie nalezy upominac wlasciciela by
              wysterylizowal suke - prosze bardzo jestescie tacy madrzy - wezcie sobie te
              szczeniaki od Polly!!!
              badzcie tymi odpowiedzialnymi milosnikami zwierzat - nasze rady zeby
              sterylizowac - zle? pokazcie co WY potraficie!

              venus
      • dina2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 24.02.05, 21:42
        polly napisała:

        > dlatego nie lubię tego forum.
        > Zamiast odpowiedzi na pytania pseudomiłośnicy zwierząt potrafią tylko
        moralizow
        > ać.

        Ja nie bedę udzielać rad pseudohodowcom. Wystarczająco psich nieszczęść jest w
        schroniskach a ty jeszcze dokładasz swoje. My czujemy sie odpowiedzialni za
        potomstwo naszych pupili, czego nie mozna powiedzieć o Tobie. I przede
        wszystkim nie traktujemy swoich zwierzaków jak maszynki do robienia kasy. Ty
        śmiesz się nazywać miłośniczką zwierząt?

        > i tak wasze moralizowanie nic nie zmieni,
        > a rady - mogą jedynie pomóc.

        Głupota i nieodpowiedzialność jest czasem nieuleczalna.
        • dina2 Jeszcze jedno 24.02.05, 21:47
          Oto ile psich nieszczęść.
          www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewforum&f=4&sid=1655f88d349516ac8bbe10f753dec9b4
        • szara1979 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 05.03.05, 11:56

          O tak!!! Wy oczywiście biorąc za rodowodowe szceniaki nie zbijacie kasy-skądże!
          Skąd się wziąły wady genetyczne??I te wasze wystawy upokarzające psy-oby
          zwyciężył, biegnij równo przy nodze bo sędzia patrzy..Mam dożycę niemiecką bez
          rodowodu za 400zł, zdrowa, śliczna, sylwetka sportowa, żywiołowa..No i znajomy
          ma też doga-z hodowli...żałosne, krowi chód, początki dysplazji, charakter
          spiepszony-nie szczeka(ciekawe czemu), obrońca z niego żałosny, boi się
          głupiego klaśnięcia..Oj chyba podstaw genetyki musicie się nauczyć i tego, że
          zwierzęta dobierają się same w przyrodzie..Tam rodowód nie jest ważny...
          • dina2 Do szarej1979 05.03.05, 14:10
            Pies rasowy to pies o udokumentowanym pochodzeniu i w świetle prawa pies bez
            rodowodu jest psem nierasowym.
            Rodowód( wystawia sie na podstawie metryczki) zawiera informacje o przodkach
            naszego psa, do czwartego pokolenia wstecz, stwierdzające, że wszystkie te
            zwierzęta należały do konkretnej rasy, oraz że były psami hodowlanymi.Tym samym
            nasz pies jest również jej przedstawcielem .
            W przypadku niektórych ras są tam również zapisane wyniki badań pod katem np.
            dysplazji oraz wyszkolenia.
            W ten sposób jest to gwarancja zakupu psa rasowego o określonej psychice,
            wygladzie.
            Pies, żeby otrzymać uprawnienia hodowlane musi też spełniać określone warunki.

            Jeśli chodzi o wady genetyczne to bardziej są one prawdopodobne w przypadku
            psów bez rodowodowych.
            Kupowanie takiego psa, to jest jedna wielka loteria. Nic nie wiadomo na temat
            przodków, czy nie byli obciążeni jakąś wadą genetycznę, którą mogą przekazać
            pszyszłym pokoleniom.
            Czy rodzice takiego szczeniaka nie byli agresywni czy też lękliwi, co niestety
            może zostać przekazane potomstwu.
            Zazwyczaj nie ma możliwości sprawdzenia warunków, w jakich wychowywał sie
            szczeniak. Nie wiadomo też, czy suka nie jest kryta co cieczkę, co wiele
            pseudohodowców tak czyni.
            Tych niewiadomych jest zbyt wiele. Miałaś naprawdę szczęście, że trafiłaś na
            zdrową sukę. Ja również mam szczęście, że moja suka w typie ON-a jest zdrowa i
            nie ma dysplazji.
            Ale wiele osób nie miało takiego szczęścia :(
            Przypadek doga Twojego znajomego nie czyni reguły. Zdarzają się niestety
            hodowle, które chluby ZK nie przynoszą. Moim zdaniem powinny zostać
            zlikwidowane.
            Podstawy genetyki maja opanowane właśnie profesjonalni hodowcy, którzy zajmuja
            się tym wiele lat. Tu nie kryje sie psem, którego jedynym kryterium jest
            wygląd przypominający dana rasę, tak jak ma to miejsce w przypadku psów bez
            rodowodu.

            • szara1979 Do Diny 08.03.05, 13:13

              Doga Dino! To co piszesz jest tylko założeniem-czy dobrym czy nie -zobaczą
              nasze pra pra pra wnuki..na podstawie ewolucji. Jestem zootechnikiem ze
              specjalizacja rozrodu, także hodowla i genetyka nie jest mi obca. Wielokrotnie
              widziałam do czego są zdolni "pseudo" hodowcy-nie obrazając innych-świadomych
              miłośników zwierząt. Widziałam psa ze sztucznymi przednimi siekaczami, bo
              urodził się w "rasowym miocie" z wadą zgryzu-więc szkoda by było jakby miało by
              to go zdyskwalifikować jako reproduktora. Wiem tez, że na wystawach zdarza się,
              że już wczesniej wiadomo, który pies zwycięży ( o ile wiesz o co chodzi). Nie
              polemizuję z Tobą czy ja czy Ty masz rację. Ja po prostu nie znoszę, jak
              hodowcy psów rasowych traktuja właścicieli psów bez rodowodu jako jakiś
              potencjalny zmutowany gen. Poza tym co z ostrościa selekcji hmm??? I czy na
              prawdę kryteria hodowców stosowane przy doborze par są odpowiednie?????
              • dina2 Re: Do Szarej 09.03.05, 11:59
                Szara , nie od dzis wiadomo, że wśród rzeszy hodowców,są nieuczciwi, którzy na
                miano hodowcy nie zasługują. Wiadomo też o różnych przekrętach.
                Ale nie ma co generalizować. Przecież są hodowcy z prawdziwego zdarzenia,
                którzy realizują ideę hodowli psów rasowych, mających wieloletnie doswiadczenie
                i posiadających ogromna wiedzę z zakresu genetyki. Nasze psy donoszą zwycięstwa
                na wystawach.
                Wrzucanie wszystkich do jednego worka jest niesprawiedliwe.
                Racja leży jak zawsze po środku i Ty ją masz i ja ją mam.
                Nalezy też zwrócic uwagę na "hodowle" psów bez rodowodu, gdzie suki kryte są co
                cieczkę, szczeniaki nie zawsze sa odrobaczone i zaszczepione, karmione
                właściwie.
                Bodajże w grudniowym "Moim psie" są zdjęcia z takiej pseudohodowli, gdzie suki
                (ON-ki) trzymane są w ciemnej piwnicy, przykute do ściany łańcuchami.Koszmar.
                Takich pseudohodowli, gdzie nikt nie zaprząta sobie uwagi wykonaniem badań i
                troska o szczenięta też jest bardzo dużo.Są przypadki, że sprzedaje sie
                szczeniaki w wieku 5 tyg, wmawiając, że szczenię ukończyło 7 tyg.
                Przeczytaj to:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=21305774Pozdrawiam.

          • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 07.03.05, 20:15
            Wedlug mnie dokumentacja pochodzenia malo daje...
            Przeciez wady genetyczne powstaly podczas tworzenia danej RASY i jesli pies wyglada na dana rase to wszystko jedno czy ma papiery czy nie - moze nosic wady genetyczne.
            Jesli ktos chcial stworzyc psa np. o silnej sylwetce to powielajac ta ceche powielal tez inne przypadkowe cechy np, podatnosc na dysplazje stawow.
            Kazdy pies nie wazne czy kundel (wygladajacy na kundla) czy pies super rasowy - nosi w swoich genach pewne wady (czyli cechy) genetyczne ktore moga sie pojawic w dowolnym momencie (np. 5 pokolen wstecz dziadek mial rude wasy a tu nagle przychodzi na swiat rude dziecko...) i NIE DA SIE od nich uchronic znajac przeszlosc rodu swojego psa. Hodowcy staraja sie krzyzowac psy zdrowe, co daje pewne skutki w postaci mniejszej szansy na chore szczeniaki, natomiast material genetyczny niesie w sobie wszystko od poczatku istnienia rasy i pewne cechy moga sie uwidocznic zawsze.
            Tak wiec jesli dana rasa ma z gory przypisane do genow jakies wady, to nawet pies ktory jest 100% rasowy jak i taki, ktory nie ma papierow od 5 pokolen i do tego skrzyzowany z inna rasa moze je posiadac.

            Jedyne psy NIE posiadajace wad genetycznych noszonych w genach od pokolen to wilki, bo wszystkie rasy psow powstaly ze sztucznego krzyzowania (czyt. powielania cech a z nimi wad) osobnikow podobnych do siebie w porzadany sposob (czyli np. biale, albo duze, albo z dluga czy krotka sierscia). Jedyna zasada dotyczaca wad genetycznych to taka, ze najczesciej im pies jest podobniejszy do wilka tym mniej nosi w swoich genach wad.

            Dodam, ze przecznice ode mnie mieszka pan, ktory kupuje psy nierasowe i falszuej im papiery a potem sprzedaje naiwniakom za 2000zl - to jest jeden ze sposobow powstawania psow rasowych.

            Ja mam psa do kochania a nie do wystawiania i w niczym nie ustepuje wielu rasowym psom. Powiem wiecej - jest znacznie ladniejszy i lepiej pasuje do wyznacznikow rasy od wiekszosci psow z papierami tej samej rasy, jakie znam.

            Moim zdaniem rodowod jest po to, zeby moc psa pokazac na wystawie i dla dobrego samopoczucia wlasciciela (jesli w ten sposob sobie je poprawi).

            Zakrzyczycie mnie pewnie, ale takie moje zdanie i pewnie nie tylko moje.
            Jesli uwazacie ze pies z rodowodem jest lepszy to po co sobie zawracac glowe kundelkami w schroniskach? Dlaczego nie wzieliscie kundelka tylko psa z papierami?

            Ja rozmnazam swojego nierasowego psa ale uwazam ze mam do tego prawo takie samo jak wszyscy hodowcy rasowych psow z taka roznica ze ja rozdaje szczeniaki za darmo po rodzinie a hodowcy robia to dla kasy i jesli ktos zaplaci 2000zl to nic ich nie obchodzi do jakiego pies idzie domu.
            Poza tym znalazlam w zyciu domy dla wiekszej ilosci bezdomnych kundelkow niz moja suka bylaby w stanie urodzic. Ciekawe ile bezdomnych szczeniakow uratowali wielcy hodowcy championow???
            • venus22 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 07.03.05, 20:48
              A najciekawsze dla mnie jest dlaczego wiedzac ile psow czeka w schroniskach
              produkuje sie wiecej szczeniakow?

              Ilu bezdomnym pieskom moglas zapewnic dom w miejsce swoich szczeniakow?

              Venus
              • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 11:08
                venus:
                nie twierdze ze robie najlepiej, ale twierdze ze mam do tego wieksze prawo niz hodowcy championow ktorzy rozmnazaja psy dla pieniedzy i nie obchodzi ich gdzie trafiaja szczeniaki...

                Dla wlasnego spokoju sumienia zapewnie domy jeszcze dla wielu bezdomnych...
                • wantak Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 11:37
                  nie twierdze ze robie najlepiej, ale twierdze ze mam do tego wieksze prawo niz
                  > hodowcy championow ktorzy rozmnazaja psy dla pieniedzy i nie obchodzi ich
                  gdzie
                  > trafiaja szczeniaki...

                  dla jakich pieniedzy?
                  bo ja akurat znam wielu takich co doplacaja do tego "biznesu". Dla dobra danej
                  rasy...

                  > Dla wlasnego spokoju sumienia zapewnie domy jeszcze dla wielu bezdomnych...

                  a ja mam psa ze schroniska. Dla wlasnego spokoju go wykastrowalam aby np. przez
                  przypadek nie pokryl jakiejs suki.
                  Nie zlicze domow, jakie znalazlam dla bezdomnych zwierzakow oraz psow jakie
                  przetrzymywalam u siebie, godzin, ktore poswiecilam na bezdomne zwierzeta itd.

                  Ile razy bedziesz przejezdzala kolo jakiegokolwiek schroniska powiedz
                  sobie "mialam wieksze prawo je rozbudowac" i mam "spokoj sumienia". I zycze Ci
                  dobrego przy tym samopoczucia.
                  • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 11:41
                    Mialam wieksze prawo je rozbudowac niz przecietny hodowca co do ktoego nikt nie ma zadnego "ale".

                    > dla jakich pieniedzy?
                    > bo ja akurat znam wielu takich co doplacaja do tego "biznesu". Dla dobra danej
                    > rasy...

                    A 2000zl za szczeniaka to tak tylko dla zasady? ;> czy moze przeznaczaja to na bezdomne zwierzeta? ;P
                    • wantak Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 11:53
                      > Mialam wieksze prawo je rozbudowac niz przecietny hodowca co do ktoego nikt
                      nie
                      > ma zadnego "ale".

                      no comments. ale nie nazywaj siebie milosniczka zwierzat. nie przyznawaj sie do
                      tego.

                      > A 2000zl za szczeniaka to tak tylko dla zasady? ;> czy moze przeznaczaja to
                      > na bezdomne zwierzeta? ;P

                      dziecko drogie:

                      czy wiesz ile kosztuja badania, oplata dla wlasciciela reproduktora,
                      przeloty/przejazdy np zagranice, badania suki w czasie ciazy, badania
                      szczeniat, odpowiednie karmienie, sprowadzenie nasienia, noclegi w miejscu
                      krycia, zaswiadczenia itd itp
                      Nie wspominam o kosztach "zrobienia" championatow, bo powiedzmy jest to
                      wliczone w hobby.
                      A co jak sie w miocie urodzi sie nie 8 a 3 szczenieta. Sadzisz, ze taki hodowca
                      sie oblowi? No pewnie, ale osoba, ktora nie ma nawet pojecia o podstawowych
                      badaniach dla suki widzi jedynie te 2000 zl.
                      • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 16:05
                        Hodowcy tez nie powinni siebie nazywac milosnikami - jak juz mowilam robia tyle samo "zlego" co ja...

                        co do badan to troche juz na nie wydalam i jakos mnie na to stac.
                        Poza tym skoro hodowcy nie maja w tym interesu to po co rozmnazaja psy?
                        zeby robic konkurencje schroniskom?
                        Odpowiedz ze "dla polepszenia rasy" nie jest wystarczajacym usprawiedliwieniem.
                        Jaka jest roznica pomiedzy nimi a mna?
                        Tylko taka ze ja to robie raz i nie dla pieniedzy...
                        • wantak Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 16:49
                          Dziewczyno, czy Ty naprawde nie rozumiesz co piszesz?

                          > Hodowcy tez nie powinni siebie nazywac milosnikami - jak juz mowilam robia
                          tyle
                          > samo "zlego" co ja...

                          tzn co?

                          >
                          > co do badan to troche juz na nie wydalam i jakos mnie na to stac.

                          acha...
                          a jak przodkowie Twojej suni? jak "reproduktor"? Tez ma aktualne badania na
                          dysplazje, oczy i inne choroby genetyczne? A jak jego przodkowie? Co mozesz o
                          nich powiedziec? Co wychodzilo z miotow obu "linii"?

                          > Poza tym skoro hodowcy nie maja w tym interesu to po co rozmnazaja psy?
                          > zeby robic konkurencje schroniskom?
                          > Odpowiedz ze "dla polepszenia rasy" nie jest wystarczajacym
                          usprawiedliwieniem.

                          a po co usprawiedliwac cos co jest uczciwe?

                          bardzo Cie prosze, wskaz mi w jakimkolwiek schronisku psa z tatuazem i
                          pamierami. A ja na Ci na kazdego wskazanego z tatuazem w ciagu godziny wynajde
                          30 bokserkopodobnych, huskypodobnych, dobkopodobnych itd itp. ktore od
                          miesiecy/lat nie moga znalezc domu a ktore zostaly wyprodukowane bezmyslnie jak
                          Ty to teraz robisz.

                          > Jaka jest roznica pomiedzy nimi a mna?
                          > Tylko taka ze ja to robie raz i nie dla pieniedzy...

                          naprawde nie widzisz roznicy?
                          • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 18:54
                            > a po co usprawiedliwac cos co jest uczciwe?

                            Twierdzicie, ze nie jest uczciwe rozmnazanie psow bo jest ich wystarczajaco duzo w schroniskach.

                            > bardzo Cie prosze, wskaz mi w jakimkolwiek schronisku psa z tatuazem i
                            > pamierami. A ja na Ci na kazdego wskazanego z tatuazem w ciagu godziny wynajde
                            > 30 bokserkopodobnych, huskypodobnych, dobkopodobnych itd itp. ktore od
                            > miesiecy/lat nie moga znalezc domu a ktore zostaly wyprodukowane bezmyslnie jak
                            >
                            > Ty to teraz robisz.

                            Rownie dobrze ja moge udowodnic ze robie dobrze, jesli okaze sie ze zaden z moich szzceniakow nigdy nei trafi do schroniska. A nie trafi bo wiem komu je daje.
                            Jesli tak traktujemy sprawe to znaczy ze wszystko co robie jest OK.
                            Jesli natomiast traktowac problem globalnie, to znaczy ze nie wazne jakioego pochodzenia, zwiekszanie liczby psow na swiecie zwieksza ich ilosc w schronisku bo jesli byloby malo rasowych psow to bylyby drozsze albo po prostu byloby ich za malo zeby dla kazdego chetnego starczylo i ludzie zamiast rasowych z rodowodami braliby bezdomne ze schronisk. Jesli tak to traktowac to robie tyle samo zlego co hodowcy, czyli rozmnazam psy.
                            • wantak Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 21:11
                              > Twierdzicie, ze nie jest uczciwe rozmnazanie psow bo jest ich wystarczajaco
                              duz
                              > o w schroniskach.

                              Dziewczyno, czytaj uwaznie. Psow RASOWYCH w schroniskach niet. Natomiast jest
                              stanowczo za duzo kundli, po co produkowac wiecej?
                              Bywasz czasem w schroniskach? W razie czego zapraszam na objazd kilku,
                              zaobaczysz w jakich warunkach zyja "bokserki", "dobki", "ONy" itd

                              > Rownie dobrze ja moge udowodnic ze robie dobrze, jesli okaze sie ze zaden z
                              moi
                              > ch szzceniakow nigdy nei trafi do schroniska. A nie trafi bo wiem komu je
                              daje.

                              Oby na pewno? A szczeniaki Twoich szczeniakow? I kolejne pokolenia? Na pewno
                              wiesz gdzie trafa?
                              • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 09.03.05, 11:31
                                Na to:

                                > Dziewczyno, czytaj uwaznie. Psow RASOWYCH w schroniskach niet. Natomiast jest
                                > stanowczo za duzo kundli, po co produkowac wiecej?
                                > Bywasz czasem w schroniskach? W razie czego zapraszam na objazd kilku,
                                > zaobaczysz w jakich warunkach zyja "bokserki", "dobki", "ONy" itd

                                Odpowiedz juz dalam, zreszta sam ja przytoczyles:

                                > > Rownie dobrze ja moge udowodnic ze robie dobrze, jesli okaze sie ze zaden
                                > z
                                > moi
                                > > ch szzceniakow nigdy nei trafi do schroniska. A nie trafi bo wiem komu je
                                >
                                > daje.

                                Co do tego:

                                > Oby na pewno? A szczeniaki Twoich szczeniakow? I kolejne pokolenia? Na pewno
                                > wiesz gdzie trafa?

                                Jeszcze nie wiem, ale bede wiedziala.
                                Sluchaj, jesli dawalbys szczeniaka przyjaciolom z ktorymi sie widzisz kilka rasy w tygodniu od kilku latt, ktorzy mieszkaja 20m od Ciebie, to bys nie wiedzial? Albo rodzinie z ktora widujesz sie moze raz w tygodniu i razem jezdzicie na wakacje? albo komus z kim chodzisz do szkoly i widzisz sie z nim codziennie?
                                Jesli moje szczeniaki beda mialy szczeniaki (w co watpie, bo przyszli wlasciciele tego nie deklaruja, czesc nawet ma zamiar je wykastrowac) to napewno bede nawet przy porodzie i prawdopodobnie nawet ja zajme sie szukaniem im domow, dlatego ze mam w tym juz doswiadczenie, a poza tym z nich wszystkich tylko ja mam staly dostep do internetu.
                                A jesli szczeniaki moich szczeniakow wyladuja w schroniskach, wezme je i znajde im nowy dom, tak samo jak to robilam juz wiele razy z obcymi szczeniakami.
            • dina2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 07.03.05, 21:03
              Polly, ale w przypadku psów z rodowodem wykonuje się badania pod kątem tych
              chorób, jak np. dysplazji. Takie badanie jest jednym z warunków dopuszczenia
              psa do hodowli w przypadku niektórych ras.
              Wiadomo też, czy przodkowie byli obciażenie jakimis wadami.
              Natomiast w przypadku psów bez rodowodu pozostaje to jako "biała plama". Jest
              większe prawdopodobieństwo wystąpienia takich wad.
              Ponadto kryjąc swoją suke , nie wiesz czy oba psy nie łączyły jakies więzy
              pokrewieństwa, które miałyby przykre konsekwencje.

              Zdarzaja sie oszuści niestety, dlatego przed zakupem psa należy poszukać dobrej
              hodowli, najlepiej jakiejś małej i np.polecanej przez znajomych .

              Dal Ciebie Twoja suka jest super rasowa, ale to jest Twoje subiektywne zdanie.
              Nie jesteś kynologiem i nie masz wiedzy i doświadczenia, żeby stwierdzić na ile
              Twój pies przypomina husky.
              Szczenięta Twojej suki, jeszcze dalej będą odbiegać od wzorca i tak będzie w
              każdym następnym pokoleniu.

              Nie rozumiem dlaczego próbujesz zainteresować nas kundelkami ze schroniska,
              skoro sama je produkujesz.To nie ma żadnego sensu.
              Mam ze schroniska ON-kę, która wziełam w wieku 7 tyg. Nigdy mi nie przyszło
              przez myśl, żeby ją rozmnażać. Jest tyle psów niechcianych,
              cierpiących.Niektóre z nich całe życie spedzaja w schronisku.
              Dodam jeszcze, że z powodu takiej ogromnej liczby psów, masowo sie je usypia.
              Nie ma na ten temat oficjalnych informacji.

              Wcześniej pisałaś, że sprzedaż szczeniaki za 500zł(tyle kosztują w Twojej
              okolicy), a teraz nagle piszesz, że oddajesz za darmo, w co i tak nie uwierzę.
              Może znajomi, którzy mają wziąść Twoje szczeniaki mogliby uratować życie
              jakiemuś pieskowi ze schroniska? A w ten sposób można powiedzieć, że odebrałaś
              szanse na adopcje potrzebującym psom.
              Jestem ciekawa, czy jeśli któryś z Twoich szczeniaków trafi do schroniska, czy
              go zabierzesz?

              Dlaczego swoją bezpodstawną opinią krzywdzisz hodowców? To właśnie oni tak
              planuja krycie swoich psów, żeby urodziły się zdrowe i silne szczenięta. To oni
              dokonuja selekcji przyszłych właścicieli i służą pomocą. Niejednokrotnie też
              ratowali potrzebujące psy.
              Dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego worka? Może tak napisz o
              pseudohodowcach, którzy kryją co pól roku, daja byle co do jedzenia, czasem
              odrobaczą i zaszczepią i ida na gieldę. Im nie zależy do kogo trafi pies, tylko
              żeby sprzedać.
              • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 11:28
                > Wcześniej pisałaś, że sprzedaż szczeniaki za 500zł(tyle kosztują w Twojej
                > okolicy), a teraz nagle piszesz, że oddajesz za darmo, w co i tak nie uwierzę.

                Od rodziny i znajomych nie bierze sie pieniedzy. 5 szczeniakow ma juz zapewnione takie wlasnie domy. Jesli bedzie ich wiecej to wezme jakies grosze, ale nie 500zl, bo w tej chwili mozna juz rasowego psa kupic za 600...


                > Może znajomi, którzy mają wziąść Twoje szczeniaki mogliby uratować życie
                > jakiemuś pieskowi ze schroniska? A w ten sposób można powiedzieć, że odebrałaś
                > szanse na adopcje potrzebującym psom.

                Wiem komu daje psy. Jesli nie wzieliby ode mnie wzieliby albo z podobnej hodowli, albo rasowe. Ludzie boja sie brac psy ze schroniska (ale o tym napisze dalej)


                > Jestem ciekawa, czy jeśli któryś z Twoich szczeniaków trafi do schroniska, czy
                > go zabierzesz?

                Gdybym tylko mogla o tym wiedziec napewno bym zabrala. Robilam juz tak wielokrotnie z obcymi szczeniakami to dlaczego nie z wlasnym? Nie bede go co prawda miec na zawsze, tylko poprzez ogloszenia znajde mu dom.


                > Nie rozumiem dlaczego próbujesz zainteresować nas kundelkami ze schroniska,
                > skoro sama je produkujesz.To nie ma żadnego sensu.

                Od zawsze probowalam nimi zainteresowac kazdego.

                Może tak napisz o
                > pseudohodowcach, którzy kryją co pól roku, daja byle co do jedzenia, czasem
                > odrobaczą i zaszczepią i ida na gieldę. Im nie zależy do kogo trafi pies, tylko
                >
                > żeby sprzedać.

                i dlaczego oni maja miec wieksze prawo do rozmnazania swoich psow niz ja? Ja robie to raz i wierzcie mi, ze jesli ja mam spokojne sumienie to wy tez mozecie miec.


                > Dlaczego swoją bezpodstawną opinią krzywdzisz hodowców? To właśnie oni tak
                > planuja krycie swoich psów, żeby urodziły się zdrowe i silne szczenięta.

                Oni tez mnoza psy. Jesli ja robie zle to oni tez. Nie wazne jakie psy: im wiecej tym gorzej dla tych w schroniskach. Jesli doprowadzilibysmy do gwaltownego zmniejszenia ilosci psow (wsyztskich psow) to ludzie ktorzy chcieliby psa musieliby wziasc go ze schroniska. Skoro wiec hodowcy moga mnozyc psy to czy robia dobrze? Robia tak samo dobrze jak i ja...
                • dina2 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 09.03.05, 18:31
                  Napisałaś wcześniej :"Kryję, bo mam 4 chetnych na szczeniaki na 100%, i dwoch
                  ktorzy nie są pewni...
                  Popyt na nierasowe psy (przynajmniej husky) jest znacznie wiekszy niz na
                  rasowe, bo rasowe kosztuja 3 razy tyle czyli 1500zl, a ja bralabym max 500 zl."

                  a teraz chcesz rozdawać za darmo. Jakos nie bardzo w to wierzę.

                  Pomimo, że znasz dobrze osoby, które otrzymaja szczeniaki, ale nie jestes w
                  stanie zagwarantować, że te psy spędzą w tych domach całe życie.
                  Husky nie ma łatwego charakteru i nie nadaje sie do bloku.Może być hałaśliwy,
                  niszczyć, kłusować na spacerach. To niestety może być przyczyną pozbycia sie go.
                  Mam nadzieje, że twoja deklaracja zabrania ze schroniska szczeniaka od Twojej
                  suni, gdyby zaistnial taki przypadek jest prawdziwa.

                  A propos psów ze schroniska, to nie możesz stwierdzić, czy Twoi znajomi
                  zdecydowaliby sie na takiego psa. Na pewno ich o to nie pytałaś bo po co?
                  nie bardzo chce mi sie wierzyc w Twoja pomoc dla potrzebujących psów. Osoba,
                  która jest dobrze zorientowana w ilości psich nieszczęść, nie podejmowałaby
                  takiego ryzyka.
                  Ciekawe, czy brałaś pod uwagę, że Twoja suka, czy też młode mogą stracić życie?

                  Oczywiście każdy ma prawo rozmnożyć swojego psa, pozostaje jedynie zadać sobie
                  pytanie: Czy to jest moralne w obliczu tylu niechcianych psów?
                  Jedni maja to gdzieś, mając na uwadze korzyści finansowe, a drudzy decydują się
                  nie mnożyć kolejnych psich nieszczęść.

                  Oni tez mnoza psy. Jesli ja robie zle to oni tez. Nie wazne jakie psy: im wiece
                  > j tym gorzej dla tych w schroniskach.

                  Ważne jakie psy. Psy rasowe w schroniskach to ewenement, czego nie można
                  powiedzieć o pozostałych, których jest zatrzesienie i które sie masowo
                  usypia.Psy rasowe realizuja ideę hodowli, jaką jest ulepszanie rasy.
                  A te bez rodowodów jedynie niszczą rasę, stając sie w każdym pokoleniu coraz
                  mniej podobne do danej rasy.

                  Jesli doprowadzilibysmy do gwaltownego zm
                  > niejszenia ilosci psow (wsyztskich psow) to ludzie ktorzy chcieliby psa
                  musieli
                  > by wziasc go ze schroniska.

                  Teraz to zaczęłam wątpić w Twoją pomoc niechcianym zwierzakom.Mam nadzieję, że
                  nie uważasz się za miłosnika zwierząt.
                  Dzięki właśnie takiej produkcji kundelków rasowopodobnych, w schroniskach
                  usypia sie masowo zdrowe, młode psy, tylko dlatego, że jest ich za dużo.
                  W czym gorszy jest pies ze schroniska od innego?

                  Skoro wiec hodowcy moga mnozyc psy to czy robia dob
                  > rze? Robia tak samo dobrze jak i ja...

                  Dobrze robia, bo są to psy rasowe, które odnoszą sukcesy na wystawach i są
                  godnymi reprezentantami swojej rasy.
                  A Ty rozmnażasz kundelka, których w schroniskach jest zatrzęsienie.
                  Ile jest psiego nieszczęścia zobacz sama, a jest to jedynie mały skrawek tej
                  rzeczywistości:
                  www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewforum&f=4




                  Odnośnie hodowców, nie rozumiem dlaczego robia źle?
                  Przecież to są psy rasowe a nie kundelki, których w schroniskach jest
                  zatrzęsienie. Zdobywaja nagrody, realizuja ideę hodowli, jaką jest ulepszanie
                  rasy.
                  Natomiast Ty rozmnażasz kundelka, jakich wiele w schroniskach. Psy rodowodowe
                  to rzadkość w naszych schroniskach.




                  • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 12.03.05, 12:07
                    > Napisałaś wcześniej :"Kryję, bo mam 4 chetnych na szczeniaki na 100%, i dwoch
                    > ktorzy nie są pewni...
                    > Popyt na nierasowe psy (przynajmniej husky) jest znacznie wiekszy niz na
                    > rasowe, bo rasowe kosztuja 3 razy tyle czyli 1500zl, a ja bralabym max 500
                    zl."

                    napisalam to ponad rok temu i od tego czasu wiele sie zmienilo.

                    > A propos psów ze schroniska, to nie możesz stwierdzić, czy Twoi znajomi
                    > zdecydowaliby sie na takiego psa. Na pewno ich o to nie pytałaś bo po co?

                    jesli ponad rok planuja posiadanie psa i szukaja tylko psow husky to male
                    szanse zeby wzieli ze schroniska...
                    poza tym na pytanie czemu nie chca psa ze schroniska, odpowiedz "no chyba
                    zartujes?" jest chyba jednoznaczna...

                    > Ciekawe, czy brałaś pod uwagę, że Twoja suka, czy też młode mogą stracić
                    życie?

                    Znaczy podczas porodu?
                    Weterynarz nad wszystkim czuwa. Ufam mu bo jest dobrym fachowcem. Poinformowal
                    mnie o wszystkich objawach, jesli cos szlo by nie tak. Mam jego numer domowy i
                    komorke, wiec przyjedzie jesli cos by sie dzialo.

                    > Ważne jakie psy. Psy rasowe w schroniskach to ewenement, czego nie można
                    > powiedzieć o pozostałych, których jest zatrzesienie i które sie masowo
                    > usypia.

                    Czyli jesli moje szczeniaki nie trafia do schroniska to moge je sobie mnozyc,
                    bo przeciez jesli rasowe nie trafiaja do schroniska to jest to jeden z
                    argumentow dla ktorych hodowcy moga je sobie mnozyc...


                    Psy rasowe realizuja ideę hodowli, jaką jest ulepszanie rasy.
                    > A te bez rodowodów jedynie niszczą rasę, stając sie w każdym pokoleniu coraz
                    > mniej podobne do danej rasy.

                    Ja nie chce realizowac idei hodowli. Mnozenie bytow w imie realizacji idei
                    hodowli uwazam za niemoralne, a przynajmniej rownie moralne jak mnozenie
                    kundelkow. Argument, ze rasowych psow nie ma w schroniskach jest bzdurny, bo
                    nie chodzi przeciez o to gdzie pojda konkretne szczeniaki, tylko o liczbe psow
                    na swiecie. Im wiecej rasowych psow (tak samo jak im wiecej nierasowych psow)
                    tym wiecej psow w schroniskach. Jesli ktos kupujac rasowego psa nie odda go do
                    schroniska to nie polepsza sprawy bo i tak pozbawil domu psa ze schroniska nie
                    biorac go do siebie zamiast psa rasowego.
                    Pisalam o tym juz wiele razy powyzej...
                    JA robie tyle samo zlego co hodowcy psow rasowych.

                    > Dobrze robia, bo są to psy rasowe, które odnoszą sukcesy na wystawach i są
                    > godnymi reprezentantami swojej rasy.

                    EHHH ;>
                    zle robia! tak samo zle jak ja ;P
                    Jesli mnie krytykujesz krytykuj ich tak samo.
                    Chyba, ze uwazasz mnozenie bytow w imie realizacji idei hodowli za dobre
                    postepowanie.
                    Ile rodzi sie psow rasowych? Mnostwo! Nie pomyslalas ze wlasnie to przyczynia
                    sie do tragedii setek (tysiecy) kundelkow w schroniskach?
                    A gdyby rozmnozyc psy rasowe tak, ze kazdy by mial takiego?
                    Czy lepiej ograniczac ich liczbe?
                    czy moze zamknac oczy na schroniska i "realizowac idee hodowli"?

                    A nie pomyslalas ze moze malo jest rodowodowych psow w schroniskach bo istnieja
                    handlowcy, ktorzy biorac psa rodowodowego ze schroniska, nawet jak nie ma
                    papierow, dorabiaja je i sprzedaja psa za przynajmniej pare stowek?
                    Poczytaj:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=21449239&a=21461780
                    • dina2 Do polly 13.03.05, 21:49
                      Nie sądzę, że wiele się zmieniło od tego roku. Jakoś nie chce mi się wierzyć:(
                      Bo jaka może być inna przyczyna rozmnażania, jeśli nie kasa?


                      > jesli ponad rok planuja posiadanie psa i szukaja tylko psow husky to male
                      > szanse zeby wzieli ze schroniska...

                      To dlaczego nie kupili gdzie indziej?Przez rok poszukiwań nie znaleźli żadnego
                      husky?

                      > poza tym na pytanie czemu nie chca psa ze schroniska, odpowiedz "no chyba
                      > zartujes?" jest chyba jednoznaczna...

                      Bardzo wątpię żebyś zadała takie pytanie po tym co napisałaś wcześniej na temat
                      psów ze schroniska. Tak szczerze mało Cię obchodzi ich los. Poza tym, skoro im
                      obiecałaś ponad rok temu już szczeniaki, to po co by mieli fatygować się do
                      schroniska?

                      > > Ciekawe, czy brałaś pod uwagę, że Twoja suka, czy też młode mogą stracić
                      > życie?
                      >
                      > Znaczy podczas porodu?
                      > Weterynarz nad wszystkim czuwa. Ufam mu bo jest dobrym fachowcem.
                      Poinformowal
                      > mnie o wszystkich objawach, jesli cos szlo by nie tak. Mam jego numer domowy
                      i
                      > komorke, wiec przyjedzie jesli cos by sie dzialo.

                      Tu nie tylko chodzi o poród, to są także powikłania poporodowe. Zawsze jest
                      ryzyko, że coś będzie nie tak. Weterynarz też może nie zjawić się na czas.



                      >
                      > Czyli jesli moje szczeniaki nie trafia do schroniska to moge je sobie mnozyc,
                      > bo przeciez jesli rasowe nie trafiaja do schroniska to jest to jeden z
                      > argumentow dla ktorych hodowcy moga je sobie mnozyc...

                      Moim zdaniem nie powinnaś mnożyć. Nie ma żadnego argumentu za, ale przeciw jest
                      wiele:
                      1.degenerujesz rasę, bo to są już kundelki
                      2.przyczyniasz się do zapełnienia schronisk
                      3.odbierasz szansę na adopcję zwierzętom ze schronisk
                      Nie ma żadnej gwarancji, że któryś z psów nie trafi do schroniska, szczególnie
                      jeśli będzie trzymany w warunkach w jakich nie powinien(blok).


                      >
                      > Ja nie chce realizowac idei hodowli. Mnozenie bytow w imie realizacji idei
                      > hodowli uwazam za niemoralne, a przynajmniej rownie moralne jak mnozenie
                      > kundelkow.

                      Ty nie realizujesz idei hodowli, bo mnożysz kundelki, które co najwyżej rasę
                      degenerują, a nie ulepszaja.
                      Na podstawie tego co napisałaś, twierdzę, że Twoja wiedza z kynologii jest na
                      poziomie zerowym. Nie masz zielonego pojecia o tym. Należy ubolewać nad tak
                      niskim poziomem wiedzy naszego społeczeństwa.Nic dziwnego, że schroniska są
                      przepełnione.

                      Argument, ze rasowych psow nie ma w schroniskach jest bzdurny, bo
                      > nie chodzi przeciez o to gdzie pojda konkretne szczeniaki, tylko o liczbe
                      psow
                      > na swiecie.

                      W Polsce jest ponad 8 milionów psów, z czego tylko 200 tyś to psy rasowe z
                      rodowodem. I twierdzisz ,że liczby nie maja znaczenia w tym przypadku?
                      Dziewczyno, zacznij myśleć.

                      Im wiecej rasowych psow (tak samo jak im wiecej nierasowych psow)
                      > tym wiecej psow w schroniskach.

                      Napisałam powyżej, że rasowych jest tylko 200tyś, a psów w Polsce ponad 8
                      milionów. Schroniska składają się z kundelków i psów bez rodowodu. To powinno
                      dawać cos do myślenia, prawda?

                      > JA robie tyle samo zlego co hodowcy psow rasowych.
                      > Jesli mnie krytykujesz krytykuj ich tak samo.

                      Ty rozmnażasz kundelki, których wiele jest w schroniskach. Hodowcy rozmnażają
                      psy rasowe. Dzięki nim możemy sie poszczycić naszymi polskimi rasami, które
                      odnoszą sukcesy na całym świecie. Są zdobywcami championatów, interchampionami
                      i są chlubą naszej kynologii.
                      Dlaczego więc mam ich krytykować?



                      > Chyba, ze uwazasz mnozenie bytow w imie realizacji idei hodowli za dobre
                      > postepowanie.
                      > Ile rodzi sie psow rasowych? Mnostwo! Nie pomyslalas ze wlasnie to przyczynia
                      > sie do tragedii setek (tysiecy) kundelkow w schroniskach?

                      Ręce opadają od Twojej absurdalnej logiki.
                      Od kiedy Ty się przejmujesz kundelkami w schroniskach? Twój poprzedni post
                      dowodził coś zupełnie innego. Zresztą Twoje postępowanie jest dowodem na to,że
                      psy w schroniskach nie inetresują Cie, skoro sama je rozmnażasz.
                      Oczywiście, że kultywowanie idei hodowli jest dobrym postępowaniem.Dzieki temu
                      na zasadzie selekcji sa osobniki godnie prezentujące swoja rasę, zdrowe
                      psychicznie i fizycznie.
                      Może mi powiesz w konkretnych liczbach ile rodzi się psów rasowych? A i tak
                      zapewniam Cię, że psów bez papierowych rodzi się o wiele wiecej.
                      I to one są przywiązywane do drzewa, to one występują na ringach walk psów. To
                      one sa wyrzucane z pedzących samochodów. Bo kosztowały tylko 200zł...
                      I niestety to właśnie psy bez rodowodu były sprawcami zagryzień i pogryzień,
                      dlatego też powstał pomysł, aby listę ras agresywnych poszerzyć o mieszańce
                      tych ras.

                      > A gdyby rozmnozyc psy rasowe tak, ze kazdy by mial takiego?
                      > Czy lepiej ograniczac ich liczbe?
                      > czy moze zamknac oczy na schroniska i "realizowac idee hodowli"?

                      Ręce opadają.Poczytaj sobie trochę o kynologii. I tak nie interesują Cie psy ze
                      schronisk, to po co to piszesz?


                      >
                      > A nie pomyslalas ze moze malo jest rodowodowych psow w schroniskach bo
                      istnieja
                      >
                      > handlowcy, ktorzy biorac psa rodowodowego ze schroniska, nawet jak nie ma
                      > papierow, dorabiaja je i sprzedaja psa za przynajmniej pare stowek?
                      > Poczytaj:
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=21449239&a=21461780

                      Nie bądź śmieszna,pokazujesz mi jeden przypadek i może twierdzisz,że wszyscy
                      tak postępują? Paranoja.


                      • dina2 Re: Do polly-jeszcze jedno 13.03.05, 21:58
                        Poczytaj sobie:
                        dogolandia.republika.pl/sterylizacja/glownasterylizacja.html
                        • dina2 Re: Do polly-jeszcze jedno 13.03.05, 22:07
                          I jeszcze tu :
                          www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=108
                          • albert.flasz Re: Aktualizacja a propos innych krajów: 13.03.05, 22:37
                            "Przykład innych krajów jasno wskazuje, że tylko powszechnie stosowana
                            sterylizacja prowadzi do znaczącego ograniczenia liczby zwierząt bezdomnych."

                            www.petlynx.net/petmeter.php
                      • polly Re: Do polly 14.03.05, 13:37
                        naprawde nie chce mi sie powtarzac 100x to samo.
                        Odpowiedzi na wszystkie wysnute przez ciebie argumenty masz w moich postach
                        powyzej.
                        Jesli nie wierzysz mi w tym co pisze to taka dyskusja nie ma sensu bo rownie
                        dobrze ja ci moge nie wierzyc.
                        Przeczytaj to, co pisalo wyzej i sama sobie odpowiedz.
                        Jak znajdziesz jakies nowe argumenty to chetnie na nie odpowiem.
                        • dina2 Re: Do polly 16.03.05, 22:55
                          Widzę, że nie wyciągnęłaś wniosków z podanych przeze mnie linków i argumentów.
                          Mam wrażenie, że do Ciebie nic nie dociera. Trudno też to co piszesz nazwać
                          argumentami, że robisz tak samo źle jak hodowcy. Możesz to wyjaśnić?
                          Ja sądzę zupełnie przeciwnie , bo kupno psa z legalnej hodowli,
                          daje pewność co do tego, że:
                          ze szczeniaka wyrośnie taki pies, jakiego chcieliśmy.
                          powinien mieć określony wygląd i charakter.
                          Pochodzenie szczeniaka bez rodowodu nie jest udokumentowane,
                          więc kompletnie nie mamy pojęcia o jego przodkachi przekazywanych przez nich
                          genach.
                          Psychika szczenięcia powinna być taka, jak określona we wzorcu.
                          To wynik dokładnego sprawdzania charakteru przyszłych rodziców na wystawach
                          oraz (dotyczy to niektórych ras) testach psychicznych.
                          Kupiony szczeniaczek jest zdrowy fizycznie, został odchowany w należytych
                          warunkach
                          i karmiony właściwą karmą.
                          Wszystkie szczepienia i odrobaczenia są odnotowywane w książeczce zdrowia.
                          W wieku 6-7 tygodni szczeniaki przechodzą przegląd, podczas którego fachowiec
                          określa
                          ich wygląd, ale także kondycję oraz warunki w hodowli.
                          Wszystkie spostrzeżenia są zapisywane w Karcie przeglądu miotu .
                          Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:
                          arka.strefa.pl/rasa.html
                          W krajach zachodnich problem bezdomności rozwiązano poprzez kastrację zwierząt
                          niehodowlanych, czyli takich, które nie mają uprawnień hodowlanych i tych bez
                          rodowodu. I takie rozwiązanie przyniosło oczekiwane efekty. Zresztą organizacje
                          prozwierzęce w Polsce, właśnie takie rozwiązanie proponują.
                          Przecież to kundelki i psy bez rodowodu, zapełniaja polskie schroniska i to
                          powinno dawać do myślenia.
                          Twoja propozycja jest kompletną paranoją, która mogłaby spowodować poważne
                          konsekwencje.
                          Polska kynologia straciłaby nie tylko polskie rasy, ale też wybitnych
                          przedstawicieli innych ras, które mogłyby swoje geny przekazać potomstwu.
                          • dina2 Re: Do polly 18.03.05, 21:37
                            Powinnaś przeczytać ciekawą lekturę poswięcona rozmnażaniu psów bez rodowodu
                            miasta.gazeta.pl/katowice/72,35063,2602914.html?v=3&a=21743605#opinie
                            i tu jeszcze takie "perełki"
                            miasta.gazeta.pl/katowice/72,35063,2602914.html?v=3&a=21775055#opinie
                            miasta.gazeta.pl/katowice/72,35063,2602914.html?v=3&a=21766901#opinie
                            miasta.gazeta.pl/katowice/72,35063,2602914.html?v=3&a=21748803#opinie
                            Ale radzę przeczytac wszystkie opinie. One również Ciebie dotyczą:) Daruj sobie
                            tłumaczenia, że nie prowadzisz takiej rozmnażalni, bo to i tak nie zmienia
                            faktu, że Twoje działanie przyczynia się do zwiekszenia populacji psów w
                            schronisku, szczególnie że jest to husky :(

                            Dodam jeszcze od siebie, to co Ty robisz złego to:
                            1. dopuszczasz suke w typie husky, która może mieć potomstwo nie wyglądajace na
                            husky i wtedy jestem ciekawa czy Twoi znajomi będą chcieli takiego kundelka.
                            2. Ani suka ani pies nie zostali przebadani, czy w ogóle nadaja się do hodowli,
                            już nie wspominając o czyms takim jak prześwietlenie na dysplazję.
                            3. Nie wiadomo czy w genach nie noszą wad genetycznych, które mogą przekazać
                            potomstwu.
                            4.Nic nie wiadomo na temat psychiki tych zwierząt, bo Twoim kryterium był
                            jedynie wygląd jak husky i nic poza tym.
            • majenkir Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 01:10
              Jedyna zasada dotyczaca
              > wad genetycznych to taka, ze najczesciej im pies jest podobniejszy do wilka
              tym
              > mniej nosi w swoich genach wad.
              > Ja mam psa do kochania a nie do wystawiania i w niczym nie ustepuje wielu
              rasow
              > ym psom. Powiem wiecej - jest znacznie ladniejszy i lepiej pasuje do
              wyznacznik
              > ow rasy od wiekszosci psow z papierami tej samej rasy, jakie znam.

              Widze, ze mamy do czynienia nie tylko z sedzia kynologicznym, ale i wielka
              znawczynia genetyki :D
              • fedorczyk4 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 08:51
                Ale tak na prawde chodzi o jedno. Jest wiecej psiego nieszczescia niz ludzi
                ktorzy sie nim przejmuja i mysla jak mu zapobiec. Mam przepiekna suke,
                kilkanascie razy skladano jej powazne propozycje.Tyle ze mimo urody po pierwsze
                jest kundlem po drugie ma dysplazje, jej matka tez miala i to nie przeszkodzilo
                wlascicielowi sprzedawac szczeniakow co roku. i tak poszlo w swiat
                kilkadziesiat slicznych kalek. Ciekawa jestem ile z nich jeszcze zyje i ma sie
                dobrze. Pozdrawiam.
    • default Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 08:45
      >>>"Jedyna zasada dotyczaca wad genetycznych to taka, ze najczesciej im
      pies jest podobniejszy do wilka tym mniej nosi w swoich genach wad."

      Gdzie wyczytałaś taką rewelację??? Przecież to kompletna bzdura. Pod względem
      genetycznym każdy pies, niezależnie od rasy jest w takim samym stopniu
      spokrewniony z wilkiem. I owczarek niemiecki, i pudel, i ratlerek. To naiwne i
      dziecinne przekonanie, że np. ON-y są najbliżej spokrewnione z wilkiem, bo są
      do niego podobne.
      • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 11:38
        Ale jakies dziwne powykrecane lyse czy inne dziwne psy maja napewno mniej i instynktu i wiecej wad niz np. owczarek niemiecki...
        To w pewnym sensie przenosnia, bo np maly wzrost mozna otrzymac szybciej niz np. faldy skorne jak u shar pei'a. chodzi o to ze im dluzej trwal proces powstawania konkretnych cech rasy (dluzej znaczy wiecej pokolen) tym czesciej byly krzyzowane podobne osobniki czyli o podobnum kodzie genetycznym (a to tak samo, jakby byly w pewnym stopniu spokrewnione). Stad wady genetyczne. W naturze wszystkie stworzenia staraja sie krzyzowac jak najbardziej rozniace sie od siebie geny, a w procesie tworzenia ras jest dokladnie na odwrot. Jesli proces ten trwalby milion lat - czyli tak jak proces powstawania cech nowego gatunku w natorze, wtedy cechy moglyby ulec rozdzieleniu i dalej powedrowalyby te z konkretna cecha ale bez wady. Jesli rase tworzy sie na przestrzeni kilkudziesieciu lat to tak to wyglada jak wyglada.

        Zrodlo: programy dokumentalne prod. Discovery + dzielo Darwina ;>
        • venus22 Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 08.03.05, 20:02
          Wiesz Polly tak czy siak,
          wierze ze jestes dobra dla zwierzat i fakt ze pomagasz zwierzetom porzuconym,
          kalekim bardzo dobrze o tobie swiadczy.

          Moze po prostu nie pozwol na wiecej szczeniat i juz..

          Venus
          • polly Re: Moja sunia jest w ciąży. O czym powinnam wied 09.03.05, 11:35
            Nie pozwole :)
            Tak jak mowilam raz i tyle.
            A biedakom w schronisku postaram sie to zrekompensowac :)

            Thx :)
    • rezurekcja karmienie ciezarnej suki 10.03.05, 11:30
      teksty nie na temat w zasadzie...
      odradzalam Ci mnozenie psich bytow, ale skoro juz suka bedzie miala male, to
      powtorze to, co w ostatnia niedziele mowila dr Dorota Suminska w radiu Tok FH
      w swojej audycji "Wierze w zwierze". Akurat bylo o ciazy. Powtorze
      niedokladnie, bo naszych zwierzat sprawa nie dotyczy, wszytkie sa wykastrowane
      (obie płcie) i dlatego sluchalam jednym uchem.
      Otoz dr Suminska mocno podkreslala sprawe prawidlowego zywienia suki, zwlaszcza
      suk malych ras. Nie wolno karmic samym miesem ,pozywienie ma byc urozmaicone i
      nalezy przy tym pamietac, aby dostarczac maerialu do budowania ciala szczeniat,
      inaczej wszystko zostanie wyciagniete z organizmu suki. Taki stan grozi
      tężyczka poporodowa. Dr Suminska mowila, ze czasem objawy tężyczki rozpoczynaja
      sie jeszcze przed porodem.
      Reszty nie pamietam, bo dalej bylo o tezyczce, wiec sie wylaczylam i zaczelam
      szczękac garami w kuchni, a to dosc skustecznie zagluszalo audycje.
      Zatem oprocz miesa, nawet najwyzszej jakosci, trzeba pamietac o reszcie, czyli
      - jak przypuszczam - takze o nabiale i warzywach.
      Przyznaje, ze dziwie sie, ze weterynarz Ci nie powiedzial, o tym, co powinnas
      widziec. Chyba, ze go nie pytalas.
      Sa jednak rozne ksiazki o psach i ich hodowli, sa specjalne ksiazki poswiecone
      zywieniu zwierzat (w ksiegarniach rolniczych mozna nabyc) wiec sie rozejrzyj,
      ja znalazlam takie

      ze strony www.sggw.waw.pl/~zoo_kzzigp/studenci/tauryna.htm
      A.T.B. Edney (edytor) - WALTHAM- Żywienie psów i kotów -Wrocław 1992
      Ernest-Gűnther Grűnbaum - Żywienie psów i kotów - PWRiL Warszawa 1988
      Dorota Jamroz, Andrzej Potkański (redaktorzy) - Żywienie zwierząt i
      paszoznawstwo - t. 2
      - Podstawy szczegółowego żywienia zwierząt - PWN Warszawa 2001

      oraz taka
      www.czterylapy.pl/product.php?p=1053

      ale w realu moga byc jeszcze inne

      tu wybor stron o zywieniu psow
      www.google.pl/search?hl=pl&q=%C5%BCywienie++ps%C3%B3w&btnG=Szukaj+z+Google%21&lr=

      a tu o karmieniu
      www.google.pl/search?hl=pl&q=karmienie+ps%C3%B3w&btnG=Szukaj&lr=
      poszukaj
      spytaj tez na dogomaniii lub innych psich stronach, ktorych ja nie znam, bo tam
      nie bywam.
      • rezurekcja Re: karmienie ciezarnej suki - uzupelnienie 10.03.05, 13:20
        a tu strony poswiecone tylko karmieniu suk w okresie rozrodu

        www.google.pl/search?hl=pl&q=%C5%BCywienie++suk&btnG=Szukaj&lr=
        • polly Re: karmienie ciezarnej suki - uzupelnienie 10.03.05, 15:49
          Dzieki wielkie za rady :)
          Od razu zabieram sie do czytania :D

          Weterynarza pytalam i wiem ze trzeba zywic suke pokarmem bogatym w wapn i bialko. Powiedzial ze bardzo dobre do tego sa karmy dla szczeniakow.
          Karmie swoja suke sucha karma dla szczeniakow, oprozc tego robie jej gotowanego kurczaka z ryzem i wazywami. Do tego dostaje czasem troche bialego sera, jajko itp oraz codziennie witaminy w tabletkach.

          Moje pytanie dotyczylo ogolnie wszystkiego co z tym zwiazane.
          Od weterynarza wiem wszystko co najwazniejsze, ale napislam tego posta, bo kazda rada sie przyda :)

          Duzo dowiedzialam sie tez od majenkir'a ktory podal mi link:
          mamut.ceti.pl/malamuty/IndexPl/Hodowla/Rozrod/10_tygodni/10_tygodni.html
          za co raz jeszcze dziekuje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka