Dodaj do ulubionych

DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!!!!!??

07.03.05, 17:44
Pamiętajcie, co roku w Polsce dla zaspokojenia snobistycznego kaprysu zabija
się ok. miliona zwierząt futerkowych. Spójrzcie na przerażające zdjęcia i
filmy z ferm futrzarskich:

www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=furfarm
www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=Trapping-and-fur-farms
www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=chinchilla_mov_final
www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=cull_of_the_wild
www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=drop_dead_fur
www.petatv.com/tvpopup/getvideo.asp?video=fur-is-dead-psa
www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=naked_campaign
www.furshame.com/ohbehave2.html
www.fund.org/fur/pop_up_flash.asp
WARTO ZAJRZEĆ !!!!!
empatia.pl/
Obserwuj wątek
    • polly Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 07.03.05, 20:20
      sory ale nie ogladalam... az mnie odrzuca... eh
      Widzialam ostatnio w faktach filmik jak na kurzej fermie jada sobie na takiej tasmie ubite kurczaki glowa wdol przywiazane za lapy i... czesc sie ruszala...
      4 lata temu obejrzalam film pt. Meet your meat (warto sciagnac) i od tego czasu jestem vege...
      Jesli chcesz byc vege to obejrzyj - wiekszosci ludzi do zostania wegetarianinem wystarcza taki filmik...
      Jak sie zainteresujecie to moze gdzies wykopie linka.
    • tazman_x Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 07.03.05, 20:51
      Znalazłem jeszcze kilka filmów przedstawiających to jak zwierzęta muszą
      cierpieć. !
      vegan.webpark.pl/magazyn/filmy.html
    • tazman_x Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 07.03.05, 23:22
      www.goveg.com/feat/agriprocessors/
      • marta_i_koty [...] 08.03.05, 00:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • polly Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 11:47
          a gdyby nosic przy sobie troche farby? ;>
          Zawsze mialam na to ochote ale nie wiem czy bym sie odwazyla...
          Co o tym myslicie?
          idzie sobie taka gruba "#" w futrze za pare tysiecy, podbiec oblac futro farba i uciec - gruba to nie dogoni...
          Gdyby duzo ludzi tak robilo to by sie baly tak chodzic...
          • misiu-1 Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 13:41
            A gdyby taka gruba !@#$ miała w kieszeni tego futra pistolet, przy pomocy
            którego położyłaby zimnym trupem terrrorystkę i spokojnie odeszła - nieboszczyk
            i tak nie dogoni...
            Gdyby tak dużo ludzi robiło, to by się bali oblewać.
            • polly Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 16:15
              ehh... ;>
        • umfana [...] 08.03.05, 21:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • umfana Przepraszam za łacińskie określenie pań, 09.03.05, 18:09
            preferujących prawdziwe futra...Poniosło mnie :o)
    • jaszczuria Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 13:41
      tazman_x napisał:

      > Pamiętajcie, co roku w Polsce dla zaspokojenia snobistycznego kaprysu zabija
      > się ok. miliona zwierząt futerkowych. Spójrzcie na przerażające zdjęcia i
      > filmy z ferm futrzarskich:
      >
      > www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=furfarm
      > www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=Trapping-and-fur-farms
      > www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=chinchilla_mov_final
      > www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=cull_of_the_wild
      > www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=drop_dead_fur
      > www.petatv.com/tvpopup/getvideo.asp?video=fur-is-dead-psa
      > www.petatv.com/tvpopup/Prefs.asp?video=naked_campaign
      > www.furshame.com/ohbehave2.html
      > www.fund.org/fur/pop_up_flash.asp
      > WARTO ZAJRZEĆ !!!!!
      > empatia.pl/



      "coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili"

      "błogosławieni miłosierni, albowiem miłosierdzia dostąpią"
      • misiu-1 Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 13:48
        jaszczuria napisała:

        > "coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili"

        Manipulacja. Chrystus powiedział:
        "A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z
        tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili." (Mt25:40 BT)
        Dotyczyło to ludzi, a nie zwierząt. Drugi z przytoczonych cytatów również.
        • jaszczuria Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 14:35
          misiu-1 napisał:
          > Manipulacja. Chrystus powiedział:
          > "A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu
          z
          >
          > tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili." (Mt25:40 BT)
          > Dotyczyło to ludzi, a nie zwierząt. Drugi z przytoczonych cytatów również.

          taaa, Miłosierdzie Boże jest wybiórcze jak cedzak ???
          Mnie uczono, że jest nieskończone, dotyczy wszystkiego, co Bóg stworzył.
          [ wg ciebie to Bóg nienawidzi tego co sam stworzył ]


          Św. Faustyna Kowalska napisała Dzienniczek na polecenie Jezusa. To co napisała,
          jest ważne, oficjalnie uznane przez Kościół Katolicki. Szkoda, że nie wszyscy
          to znają.
          Przeczytałam Dzienniczek św. Faustyny. Dobrze jest czytać tekst żródłowy a nie
          opracowanie - dotyczy to tez Dzienniczka. W żadnym opracowaniu nie znalazłam
          tego, co jest o zwierzetach, a w Dzienniczku Faustyna troche tego napisała :
          Warto aby każdy katolik, a szczególnie Polak znał Dzienniczek Faustyny
          {napisała także wizje odnośnie świata, Polski i niestety sie sprawdzają}

          w. 1075 :
          Jezus: ♥☻♥ dusze, które szerzą cześć Miłosierdzia Mojego, osłaniam je przez
          całe życie, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im
          Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem. W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma
          na swą obronę, prócz Miłosierdzia Mojego, szczęśliwa dusza, która przez życie
          zanurzała się w zdroju Miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość.
          WSZYSTKO, CO ISTNIEJE, jest zawarte we wnetrznościach MOJEGO MIŁOSIERDZIA
          głebiej niż niemowle w łonie matki. ♥☻♥

          umiesz czytać ??? jest napisane: WSZYSTKO, CO ISTNIEJE...
          • polly Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 16:19
            Jesli sie na tym znasz to mam pytanie:

            jestem wegetarianka i rozmawialam kiedys na ten temat z katolikiem, ktory najwyrazniej znal sie na Pismie Sw.
            Powiedzial mi ze w Pismie Sw pisze ze zwierzeta zostaly stworzone dla ludzi, czyli po to aby je jesc.
            Czy to prawda? Czy raczej jesli mamy na tyle silny organizm ze nie potrzebujemy jesc miesa to czy lepiej byloby ulzyc cierpieniu zwieretom, ktore potencjalnie zjedlibysmy?
            Nie chodzi mi tu o przemyslenia moralne, tylko to co mowi Pismo Swiete.
            • jaszczuria Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 10:05
              polly napisała:
              jestem wegetarianka i rozmawialam kiedys na ten temat z katolikiem, ktory
              najwyrazniej znal sie na Pismie Sw...

              ja tam nie widze obowiązku jedzenia mięsa. Ale nawet jak ktoś je, to nie
              zwalnia hodowców z obowiązku zapewnienia zwierzętom hodowlanym dobrych warunków
              przez całe, życie no i znieczulenie podzcas uboju, zaoszczędzenie cierpien.
              Przecież Bóg jest dobry, dlaczego człowiek nie nasladuje dobroci tylko chce
              usprawiedliwiać sadyzm ?? Jeszcze o zgrozo zasłania się do tego kościołem ??
              Nie dziwię sie teraz nienawistnej nagonce na kościól i temu, że wartościowi
              ludzie uciekają do innych religii. Co do Pisma św. - tak naprawdę nie wiemy, co
              ludzie z tego wszytkiego poukrywali, bo było niewygodne. Ale i tak jest dużo
              odnośnie zwierząt - zobacz co odpisałam misiowi

              tutaj jest link do forum vege
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20632
              • polly Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 11:23
                No wlasnie, dzieki za odpowiedz!
                Czyli wg mnie zgodnie z pismem sw. powinnismy jesc mieso tylko kiedy jego niejedzenie zagraza naszemu zdrowiu.
                Kiedys mozna bylo jesc mieso czesciej, bo czlowiek jedzacy cale zycie kasze jesli wogole dozylby poznego iweku bylby strasznie schorowany.
                Natomiast dzisiaj mamy mnostwo roznego jedzenia poza miesem i mozemy nawet lepiej odzywiac sie bez niego.
                Jedzac mieso jemy je wiec z apetytu, dla przyjemnosci a wiec i dla tej samej przyjemnosci zabijamy zwierzeta, a to juz sie nei godzi.
                Racja?

                Co do innej religii to moze przekrece slowa, ale budda powiedzial ze "po co dla zaspokojenia zachcianek wlasnego podniebienia mamy narazac na cierpienia niewinne istoty?"

                W chrzescijanie powinni myslec tak samo, chociaz nie zostalo to powiedziane tak bezposrednio.
          • misiu-1 Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 18:02
            jaszczuria napisała:

            > taaa, Miłosierdzie Boże jest wybiórcze jak cedzak ???
            > Mnie uczono, że jest nieskończone, dotyczy wszystkiego, co Bóg stworzył.
            > [ wg ciebie to Bóg nienawidzi tego co sam stworzył ]

            Błędem, jaki robisz, jest ocenianie postępowania Boga na podstawie własnych
            wyobrażeń i przesądów. Tymczasem "Myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi
            wasze, to nie drogi moje - mówi Pan" (Iz 55:8)
            Sądzisz, że wilka zjadającego sarnę stworzył Szatan? A lwa, tygrysa, rekina,
            delfina i wiele, wiele innych drapieżników? Według Ciebie pozwolenie na
            zabijanie zwierząt dowodzi nienawiści do nich? Jak staniesz kiedyś przed Nim, to
            powiedz Mu to w oczy. Nie zapomnij. Naurągaj też Jezusowi za dwutysięczne stado
            świń, które pozwolił utopić w morzu. Za ryby, które pomógł łowić i które jadł.
            Za wszystkie baranki, które Izrael spożył na pamiątkę ucieczki z Egiptu i jako
            pierwowzór ofiary Jezusa. Nie pękaj, tylko wygarnij wszystko, co masz na wątrobie.

            > Św. Faustyna Kowalska napisała Dzienniczek na polecenie Jezusa. [...]

            Dzienniczek Faustyny, z całym szacunkiem, schowaj dla kogoś, kto uznaje
            autorytet kościoła. Ja nie uznaję, ponieważ pamiętam słowa św. Pawła z Tarsu,
            skierowane do Galacjan: "I jeśli znalazłby się ktoś - mniejsza o to, kto by to
            był: my sami czy jakiś anioł z nieba - kto głosiłby inną Ewangelię niż ta, którą
            myśmy wam głosili - niech będzie przeklęty." (Ga 1:8)

            > umiesz czytać ??? jest napisane: WSZYSTKO, CO ISTNIEJE...

            Czy marchewka, ziemniak, kukurydza - istnieją?
            • umfana Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 08.03.05, 22:03
              Kochani! Zostawcie Jaszczurię w spokoju.To bardzo tolerancyjna osoba.Proszę
              uszanujcie jej wiarę!
              P.S.
              Nie mogę oglądać rzeczy zamieszczonych w wątku...Kiedyś widziałam na
              www.arka.strefa.pl/
              film z doświadczeniami na małpach i mam dość do końca życia!!!
              Niedawno w TVP wyświetlany był dramatyczny dokument o życiu polskich koni.Też
              wyprowadził mnie z równowagi o czym pisałam na forum Nasze Zwierzęta.Pozdrawiam!
              • marta_i_koty [...] 09.03.05, 00:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • albert.flasz Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 08:56
                  Czy: kożuchy, baranice, serdaki, skórzane czapki, torebki, paski, buty,
                  niewegetariańskie karmy dla zwierząt mięsożernych itd. - również podpadają pod
                  definicję futer i jaki jest tok postępowania w takich przypadkach (obojętnie
                  przejść obok, czy też raczej - od razu nożem)?:)
                  • jaszczuria Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 09:47
                    albert.flasz napisał:

                    > Czy: kożuchy, baranice, serdaki, skórzane czapki, torebki, paski, buty,
                    > niewegetariańskie karmy dla zwierząt mięsożernych itd. - również podpadają pod
                    > definicję futer i jaki jest tok postępowania w takich przypadkach (obojętnie
                    > przejść obok, czy też raczej - od razu nożem)?:)

                    nosze ubranie materiałów typu wełna, bawełna, sztuczne. Buty -skaj, materiał.
                    Jakoś żyję.
                    po co nożem ?? Można np. odciąć delikwenta od flaszki. Długo by biedak na
                    trzeźwo nie wytrzymał :))
                    • albert.flasz Re: Ohohoooo! 09.03.05, 10:21
                      Chyba jednak napiszę oficjalny list z przeprosinami do ob. Remislanca bo widzę,
                      że równowaga biologoczna na tym forum została "deczko" zachwiana... Co do
                      kościółka - widzę, że się dogadacie. Co do flaszki natomiast, ech...! Czasem,
                      jak to mawiali starożytni Rzymianie: - "Biez wodki nie razbieriosz"!:)
                      PS: Lubię od czasu do czasu coś tam wypić ale bez przesady! Obawiam się, że
                      widzisz mnie w zdecydowanie fałszywym świetle...
                      • jaszczuria Re: Ohohoooo! 09.03.05, 11:41

                        albert.flasz napisał:
                        równowaga biologoczna na tym forum została "deczko" zachwiana

                        za dużo insektów ? :)))

                        PS: Lubię od czasu do czasu coś tam wypić ale bez przesady! Obawiam się, że
                        > widzisz mnie w zdecydowanie fałszywym świetle...

                        ło reeeety, a gdzie poczucie humora ( nie himera)???? tak Cię brak flaszki
                        wnerwia ? no to już wiemy jaka jest dla Cię najwieksza kara :))
            • jaszczuria Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 09:41
              misiu-1 napisał:

              ...
              nie mam potrzeby się zacietrzewiać. to zostawiam dla Ciebie.
              Jezus powiedział, że rządzic to znaczy służyc. My ludzie ino chcielibyśmy
              rządzić, i do tego poprzez sadystyczną eksploatację. Do odpowiedzialności za
              czyny to już nam dużo brakuje

              W Starym Testamencie jest wiele fragmentów mówiącym o szacunku Boga dla
              zwierząt: Bóg zawiera przymierze z Noe i ze ZWIERZĘTAMI. W księdze Jonasza jest
              nawoływaniu do pokuty czynionej przez ludzi i zwierzeta. Bóg oszczędza grzeszne
              miasto ze względu na ludzi i ZWIERZĘTA.

              Jezus mówił aby zaprzeć się samego siebie - tutaj - zrezygnuj ze swego
              sadystycznego egoizmu. Jest pełno ubrań, futro jest zbędne.
              To szatan utopił świnie, nie Jezus. Może Jezus nam chciał pokazać, co robi zły.
              W Nowym Testamencie jakoś dziwnie przypowieści mówią o pasterzu, który oddaje
              zycie za swe owce. No, ale to jest dobry pasterz.

              Mówił tez o miłości - oddawaniu życia za przyjaciół - ja oddaję je na raty -
              zrezygnowałam z jedzenia mięsa i ani trochę nie żałuję.

              Zauważyłes że Jezus nie urodził się w pałacu tylko wśród zwierząt ??
              Że to ludzie ukrzyżowali Jezusa a nie zwierzęta ??
              Jezus pomimo,że bardzo szanował tradycję żydowską, zrezygnował z ofiary ze
              zwierząt ???????? Nie widzisz tego ??????
              Ja nic dodaje, to ty dodałes fragment od siebie pisząc że miłosierdzie dotyczy
              tylko ludzi. Ja takiego zapisu nie widzę.
              Powołałeś sie na św. Pawła - super - Paweł pisał,że całe stworzenie oczekuje
              zbawienia.

              W Apokalipsie przy tronie Boga - są ZWIERZĘTA
              Zwierzeta są stworzone i człowiek jest stworzony. Czyli czlowiek i zwierzeta to
              bracia. Skoro dla Jezusa człowiek jest bratem to dlaczego nie cała przyroda ??
              Bóg wystawia nas na próbę - nie wiedziałes o tym ?? Czy kopniesz bezbronnego
              psa czy pogłaszczesz ?? Dasz znieczulenie przed ubojem czy bedziesz skąpił ??
              Bedziesz się wywyższał swą pychą czy raczej bedziesz harmonijnie współdziałał z
              całym stworzeniem ??

              Dzięki takim ludziom jak Ty wiele wrażliwych osób patrzy na katolików jak na
              najgorsze sadystyczne, bezwzgledne potwory. Zła robotę odstawiasz egoisto
              sadysto, kompromitujesz kościół.

              A Jezusowi codziennie przypominam o cierpieniu zwierząt, całej przyrody -
              odmawiam w ich intencji koronke do Miłosierdzia Bożego.
              św. Faustyna jest dla Ciebie nikim to dla mnie ty jestes nikim
              bye, bye
              • kraxa I misiu tez tutaj 09.03.05, 15:23
                On juz rozpirzyl w drebiezgi forum wegetarianizm. I wcale na megalomanie nie
                zakrawa, ze misiu mowi komus, co ma powiedziec Bogu, gdy sie z nim spotka. On
                przeciez wie to najlepiej co kto komu ma powiedziec. Rany co za schizol.
              • misiu-1 Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 19:53
                jaszczuria napisała:

                > nie mam potrzeby się zacietrzewiać. to zostawiam dla Ciebie.

                Przecież się nie zacietrzewiam. Odpowiadam całkiem spokojnie.

                > Jezus powiedział, że rządzic to znaczy służyc.

                Gdzie to powiedział. Proszę o stosowny cytat. I niech to nie będzie Mt 10:26-27
                czy Mk 10:42-45.

                > My ludzie ino chcielibyśmy rządzić i do tego poprzez sadystyczną eksploatację.

                Nie używaj sformułowań, których znaczenia nie rozumiesz, lub tym bardziej,
                jeżeli doskonale wiesz, co oznaczają i celowo, w zamiarze manipulacji uczuciami
                innych, dokonujesz ich nadużycia. Sadyzm jest dewiacją polegajacą na czerpaniu
                satysfakcji ze sprawiania komuś cierpienia. Zabijanie zwierząt na futra nie jest
                sadyzmem. Nikt nie robi tego w celu zaspokojenia swoich wynaturzonych rządz. To
                jest normalna praca, wykonywana w celu zdobycia środków na utrzymanie. W dodatku
                sposób jej wykonywania jest ściśle określony w ustawach. Właśnie w trosce o
                zapobieganie zbytniemu cierpieniu.

                > Do odpowiedzialności za czyny to już nam dużo brakuje.

                Odpowiedzialności przed kim i za co? Jakie prawo jest łamane?

                > W Starym Testamencie jest wiele fragmentów mówiącym o szacunku Boga dla
                > zwierząt: Bóg zawiera przymierze z Noe i ze ZWIERZĘTAMI.

                Cóż z tego? Przymierze, o którym piszesz, dotyczyło obietnicy, że w przyszłości
                Bóg nie sprowadzi już na ziemię kolejnego potopu gładzącego wszelkie stworzenie.
                Nie obiecywał, że zwierzęta nie będą zabijane. Wręcz przeciwnie - właśnie wtedy
                ludzkość otrzymała zgodę na zjadanie zwierząt.

                > W księdze Jonasza jest nawoływaniu do pokuty czynionej przez ludzi i
                > zwierzeta. Bóg oszczędza grzeszne miasto ze względu na ludzi i ZWIERZĘTA.

                Mylisz się. Przeczytaj dokładnie. Bóg nie nakazał Jonaszowi domagania się pokuty
                od ludzi i zwierząt. To król Niniwy rozkazał, aby w pokucie uczestniczyło także
                bydło. Jak sobie wyobrażasz żądanie od zwierząt pokuty? Zwierzętom obce jest
                pojęcie dobra i zła, więc nie można oceniać ich zachowania w kategoriach winy.
                Król chciał pewnie okazać jak największą pokorę. To wszystko.

                > Jezus mówił aby zaprzeć się samego siebie - tutaj - zrezygnuj ze swego
                > sadystycznego egoizmu.

                Kolejny raz próbujesz manipulacji. Jezus potępiał kłamstwo (J 8:44), pamiętasz?
                Mówiąc o zaparciu się samego siebie, nie mówił niestosowności jedzenia mięsa czy
                ubierania się z futra, tylko o naśladowaniu go. Pogląd, jakoby chodziło mu o
                naśladowanie sposobu ubierania się czy jedzenia, jest zupełnie odosobniony w
                doktrynie.

                > Jest pełno ubrań, futro jest zbędne.

                Jeżeli futro jest Ci zbędne, to go sobie nie kupuj. Przecież nikt Cię chyba do
                tego nie zmusza? Orzekanie, co jest potrzebne innym, pozostaw im, ponieważ nie
                jesteś upoważniona do oceny cudzych potrzeb. Ja mogę sobie uważać, że
                biustonosze są zupełnie zbędne i powinnaś chodzić bez. Czy czujesz się w jakiś
                sposób zobligowana do postępowania według mojej opinii?

                > To szatan utopił świnie, nie Jezus. Może Jezus nam chciał pokazać, co robi
                > zły.

                Nie Szatan, tylko demony. Jezus pokazał w ten sposób, że jeden człowiek (ten
                uzdrowiony) jest wart więcej niż te dwa tysiące świn. Dostrzegłaś tę naukę?

                > W Nowym Testamencie jakoś dziwnie przypowieści mówią o pasterzu, który oddaje
                > zycie za swe owce. No, ale to jest dobry pasterz.

                W przypowieści została celowo użyta hiperbola, aby podkreślić wartość ofiary
                Jezusa. Nie rodzi to żadnych wniosków odnośnie stosunku literalnych pasterzy do
                ich owiec, ponieważ nie to było celem analogii. Jezus nie podważył przecież
                samej istoty hodowli owiec - pozyskania mięsa, mleka i wełny.

                > Mówił tez o miłości - oddawaniu życia za przyjaciół - ja oddaję je na raty -
                > zrezygnowałam z jedzenia mięsa i ani trochę nie żałuję.

                Owszem, ale miał na myśli ludzi, a nie zwierzęta. Na przykładzie świń wyraźnie
                widać, że nie uznawał równorzędności życia zwierząt i ludzi. Skoro tak, to nie
                mógł mieć na myśli poświęcania się ludzi dla zwierząt. Czy gdziekolwiek nazwał
                jakieś zwierzę swoim przyjacielem?

                > Zauważyłes że Jezus nie urodził się w pałacu tylko wśród zwierząt ??

                Nic z tego nie wynika. Urodził się, jak chce tradycja, na sianie. Czy ze względu
                na szacunek dla obecności siana przy urodzinach Jezusa należy zaprzestać
                podawania go zwierzętom? A może my też nie powinniśmy jadać traw, którymi są
                przecież zboża?

                > Że to ludzie ukrzyżowali Jezusa a nie zwierzęta ??

                To jakieś żarty? Co z tego miałoby wynikać? Przecież zwierzęta nie są w stanie
                nikogo ukrzyżować. Jakaż to zasługa, że nie robisz czegoś, czego zrobić nie
                potrafisz?

                > Jezus pomimo,że bardzo szanował tradycję żydowską, zrezygnował z ofiary ze
                > zwierząt ???????? Nie widzisz tego ??????

                Mylisz pojęcia. Jezus nie zrezygnował z żadnych ofiar. Zastanów się, czym były
                ofiary. Czy Bóg potrzebował zapachu palonych zwierząt? Nie, ofiary miały
                uzmysławiać i ugruntowywać w umysłach ludu Izraela mierniki boskiej
                Sprawiedliwości i przygotowywać właściwy grunt pod ofiarę Jezusa. Służyło to
                uświadomieniu sobie przez lud jej celowości i znaczenia. W momencie złożenia
                przez Chrystusa ofiary z własnego życia, dalsze ofiarnictwo straciło zatem
                wszelką rację bytu.

                > Ja nic dodaje, to ty dodałes fragment od siebie pisząc że miłosierdzie dotyczy
                > tylko ludzi. Ja takiego zapisu nie widzę.

                Nieprawda, kłamiesz. To Ty dodałaś fragment od siebie, pisząc, że miłosierdzie
                dotyczy także zwierząt. Ja takiego zapisu nie widzę. To, że wezwanie do
                miłosierdzia dotyczy ludzi, rozumie się samo przez się, ponieważ Jezus przyszedł
                do ludzi, mówił do ludzi i o ludziach.

                > Powołałeś sie na św. Pawła - super - Paweł pisał,że całe stworzenie oczekuje
                > zbawienia.

                Kiedy piszesz o tym, co kto powiedział, podawaj miejsce, gdzie to przeczytałaś.
                Jeżeli Paweł gdzieś wyraził się o zbawieniu dla całego stworzenia, mając na
                myśli zwierzęta, to czy Ty sama czujesz się zbawicielką zwierząt i uważasz, że
                jesteś zdolna do wyręczenia Boga w tym dziele?

                > W Apokalipsie przy tronie Boga - są ZWIERZĘTA

                Masz na myśli werset z Obj 4:6, w którym, w niektórych przekładach Biblii, mowa
                jest o czterech zwierzętach pełnych oczu z przodu i z tyłu? (Inne przekłady
                mówią o postaciach lub stworzeniach.) Nie obraź się, ale to dowodzi albo bardzo
                małej znajomości Pisma, albo bardzo dużej determinacji w naciąganiu i
                instrumentalnym traktowaniu jego zapisów.
                Apokalipsa pełna jest alegorii, a występujące tam zwierzęta nie mają nic
                wspólnego z tak bliskimi Twojemu sercu krówkami, liskami czy norkami.
                Cztery konie, wąż starodawny, Baranek, orzeł, zwierzę z dziesięcioma rogami i
                siedmioma głowami, zwierzę z dwoma rogami podobnymi do baranich itd. Czy wydaje
                Ci się, że cała ta menażeria ma coś wspólnego z hodowlą, czy tylko szukasz na
                siłę potwierdzenia swoich wyobrażeń?

                > Zwierzeta są stworzone i człowiek jest stworzony. Czyli czlowiek i zwierzeta
                > to bracia.

                Cóż za genialne rozumowanie. Jestem pod wrażeniem. Wynika z niego, że skoro
                człowiek jest stworzony, woda, ziemia, powietrze i słońce są stworzone, to
                wszystko to bracia.
                A babcia jest samcem.

                > Skoro dla Jezusa człowiek jest bratem to dlaczego nie cała przyroda ??

                Ponieważ Jezus nazywał swoimi braćmi tylko ludzi. Nie krowy, świnie ani konie.
                Nie jadał braci, tylko ryby. Nie pozwolił utopić stada braci, tylko stado świń.

                > Bóg wystawia nas na próbę - nie wiedziałes o tym?? Czy kopniesz bezbronnego
                > psa czy pogłaszczesz??

                Po co mam go kopać? Po co mam go głaskać?

                > Dasz znieczulenie przed ubojem czy bedziesz skąpił ??

                Czy gdzieś opowiadałem się za tym, aby napawać się cierpieniem zwierząt przy
                uboju? Przeszukaj z łaski swojej moje posty, a z pewnością znajdziesz te, w
                których postulowałem staranne pozbawianie zwierząt świadomości przed zabiciem.

                > Bedziesz się wywyższał swą pychą czy raczej bedziesz harmonijn
                • bonobo44 misie, swinie i demony 17.03.05, 23:49
                  misio1 napisal:

                  > Nie Szatan, tylko demony. Jezus pokazał w ten sposób, że jeden człowiek (ten
                  > uzdrowiony) jest wart więcej niż te dwa tysiące świn. Dostrzegłaś tę naukę?

                  zaiste, obszedl sie z tymi swiniami niezbyt ladnie, ale nie przeszlo ci przez
                  mysl, ze moze to tylko takie ludowe podanie, odnotowane pozniej "dla porzadku"
                  i wiekszego efektu przez jednego z apostolow?...

                  nigdzie w pismie nie spotykamy sie natomiast z tym, zeby w menu Jezusa bylo
                  czerwone mieso lub zeby probowal on rozmnozyc misie, krowy, owce, czy nawet
                  swinie...
                  • misiu-1 Re: misie, swinie i demony 18.03.05, 08:09
                    bonobo44 napisał:

                    > zaiste, obszedl sie z tymi swiniami niezbyt ladnie, ale nie przeszlo ci przez
                    > mysl, ze moze to tylko takie ludowe podanie, odnotowane pozniej "dla
                    > porzadku" i wiekszego efektu przez jednego z apostolow?...

                    Nie przeszło mi to przez myśl, ponieważ zdarzenie zostało opisane nie przez
                    jednego, a przez trzech apostołów. (Mt8:30-32;Mk5:11-13;Łk8:32-33)

                    > nigdzie w pismie nie spotykamy sie natomiast z tym, zeby w menu Jezusa bylo
                    > czerwone mieso lub zeby probowal on rozmnozyc misie, krowy, owce, czy nawet
                    > swinie...

                    Misie i świnie były dla Żydów niejadalne, a baraninę Jezus, jako prawowierny
                    Żyd, musiał spożywać zgodnie z Zakonem, nakazującym w ten sposób obchodzić
                    pamiątkę wyjścia z Egiptu.
                    A tak poza tym, to czy kolor decyduje o mięsie? Białe mięso nie pochodzi ze
                    zwierząt?
                    • bonobo44 misie, swinie, owce i... biale mieso 18.03.05, 10:30
                      misiu-1 napisał:

                      > zdarzenie zostało opisane nie przez
                      > jednego, a przez trzech apostołów. (Mt8:30-32;Mk5:11-13;Łk8:32-33)

                      no coz, swiadczy to zapewne jedynie o typowej pogoni takze owczesnych srodkow
                      masowego przekazu za tania sensacja; dzisiaj takze o roznych sensacyjnych
                      wypowiedziach donosza rowno wszystkie serwisy informacyjne;
                      RZeruje to na ogolnej trudnosci przy oddzielaniu ziarna od plew; w ten sposob
                      np. Amerykanie po wielekroc "znalezli" BMR w Iraku;

                      > Misie i świnie były dla Żydów niejadalne, a baraninę Jezus, jako prawowierny
                      > Żyd, musiał spożywać zgodnie z Zakonem, nakazującym w ten sposób obchodzić
                      > pamiątkę wyjścia z Egiptu.

                      zaledwie mogl, nie musial; i to z co najmniej 2 przyczyn:

                      - ogolnie poziom spozycia czerwonego miesa pochodzacego z hodowli nie byl
                      wowczas tak wysoki w ubogich warstwach spolecznych (z ktorych wywodzil sie
                      Jezus), jak to ma miejsce dzisiaj (gdy czerwone mieso jest tansze od ryb);

                      - sadze tez, ze Jezus mogl swiadomie wylaczyc czerwone mieso ze swego menu;
                      ze wzgledu na tradycje, uczniowie mogli unikac naglasniania tego "dziwactwa";
                      (w owym czasie, na Bliskim Wschodzie i w Europie jeszcze mniej zapewne
                      zrozumialego niz obecnie przez takich np. jak ty misi);
                      faktem jest, ze nigdzie nie ma mowy o tym, zeby np. baranina kiedykolwiek byla
                      na ich stole, nawet przy okazji szczegolnie uroczystych posilkow;
                      moim zdaniem wiele wskazuje na to, ze Jezus edukowal tu na wlasnym przykladzie,
                      i jesli to prawda - to na pewno wskazywal w ten sposob wlasciwy jego zdaniem
                      kierunek (typu buddyjskiego; otarl sie - zapewne bardzo gruntownie, mozna mowic
                      zapewne wrecz o wieloletnim stazu zagranicznym - o te filozofie Wschodu, 6-
                      wiekowej podowczas dawnosci, a wiec w skali rozwoju wypadkow owego okresu na
                      topie prestizowych nowinek intelektualnych, swiadczacych o dobrym smaku i
                      ogolnym wyrobieniu);
                      nie mogl przeniesc wprost tych doswiadczen na zapoznione cywilizacyjnie
                      plemiona o tradycji koczowniczej, uzaleznione od stad koz i owiec (model
                      konsumpcji arabskiej);
                      musial on jednak mocno klocic sie z jego swiatopogladem;
                      dlatego naciskal po kolei na to, co najwazniejsze - na poszanowanie zycia:
                      na poczatek w ramach gatunku, bo to bylo wowczas najbardziej palaca kwestia
                      (pozostalo do dzis, stad kwestie kolejne w hierarchii zla (HoE) spychane bywaja
                      wciaz na plan dalszy; chociaz przyklady pewnych nurtow pozaeuropejskich kultur -
                      zwiazanych wlasnie z buddyzmem - wskazuja, ze nie musi tak byc);

                      > A tak poza tym, to czy kolor decyduje o mięsie? Białe mięso nie pochodzi ze
                      > zwierząt?

                      Jezus rozmnozyl biale mieso - ryby (ten cud trudno zakwestionowac, jesli sie
                      akceptuje boskosc Jezusa - swiadkow byly rzesze - trudno im tez bylo ulec
                      jakiejs iluzji - jak w przypadku demonow i swin, gdzie latwo np. o koincydencje
                      przypadkowa nie zwiazanych ze soba zdarzen)...
                      (a - nawiasem mowiac - "schabowy" (nazywany w Izraelu "bialym stekiem") to
                      tez "czerwone" mieso;)
                      • misiu-1 Re: misie, swinie, owce i... biale mieso 18.03.05, 19:23
                        bonobo44 napisał:

                        > no coz, swiadczy to zapewne jedynie o typowej pogoni takze owczesnych srodkow
                        > masowego przekazu za tania sensacja; dzisiaj takze o roznych sensacyjnych
                        > wypowiedziach donosza rowno wszystkie serwisy informacyjne;
                        > RZeruje to na ogolnej trudnosci przy oddzielaniu ziarna od plew; w ten sposob
                        > np. Amerykanie po wielekroc "znalezli" BMR w Iraku;

                        Nie pajacuj, małpiszonie. Takie dyrdymały zachowaj sobie dla kolegów na gałęzi.

                        > zaledwie mogl, nie musial; i to z co najmniej 2 przyczyn:
                        >
                        > - ogolnie poziom spozycia czerwonego miesa pochodzacego z hodowli nie byl
                        > wowczas tak wysoki w ubogich warstwach spolecznych (z ktorych wywodzil sie
                        > Jezus), jak to ma miejsce dzisiaj (gdy czerwone mieso jest tansze od ryb);

                        Masz na to dowody w postaci statystyk Głównego Galilejskiego Urzędu
                        Statystycznego, czy tylko tak sobie pleciesz trzy po trzy?
                        Sądzisz, że w niewoli egipskiej Żydzi byli bogatsi niż za czasów Chrystusa?

                        "Potem Mojżesz wezwał wszystkich starszych Izraela i rzekł do nich: Idźcie
                        i weźcie sobie PO JEDNYM BARANKU NA RODZINĘ, i zabijcie go na ofiarę paschalną.
                        (22) Weźcie też wiązkę hyzopu i zanurzcie we krwi, która jest w misie,
                        i pomażcie nadproże i oba odrzwia krwią z misy. Niech nikt z was nie wychodzi
                        z drzwi domu swego aż do rana. [...] I poszli synowie izraelscy, i uczynili tak,
                        jak Pan nakazał Mojżeszowi i Aaronowi; tak uczynili.” (Wyj 12:21-28)

                        Jeżeli piszę, że Jezus spożywał mięso, nie znaczy to wcale, że jadał je
                        codziennie. Wystarczy, jeśli spożywał je od święta.

                        > - sadze tez, ze Jezus mogl swiadomie wylaczyc czerwone mieso ze swego menu;
                        > ze wzgledu na tradycje, uczniowie mogli unikac naglasniania tego "dziwactwa";
                        > (w owym czasie, na Bliskim Wschodzie i w Europie jeszcze mniej zapewne
                        > zrozumialego niz obecnie przez takich np. jak ty misi);
                        > faktem jest, ze nigdzie nie ma mowy o tym, zeby np. baranina kiedykolwiek byla
                        > na ich stole, nawet przy okazji szczegolnie uroczystych posilkow;
                        > moim zdaniem wiele wskazuje na to, ze Jezus edukowal tu na wlasnym przykladzie,

                        Faktem jest, że sposób obchodzenia świąt żydowskich był dokładnie opisany
                        w Pięcioksięgu i skrupulatnie przestrzegany przez prawowiernych Żydów.
                        Jezus sam wielokrotnie powoływał się na przepisy Zakonu i sam mówił, że
                        przyszedł je wypełnić. Pismo twierdzi, że wypełnił. W tym świetle Twoje domysły
                        są warte mniej niż zajmowane przez nie miejsce na dysku.

                        > i jesli to prawda - to na pewno wskazywal w ten sposob wlasciwy jego zdaniem
                        > kierunek (typu buddyjskiego; otarl sie - zapewne bardzo gruntownie, mozna mowic
                        > zapewne wrecz o wieloletnim stazu zagranicznym - o te filozofie Wschodu, 6-
                        > wiekowej podowczas dawnosci, a wiec w skali rozwoju wypadkow owego okresu na
                        > topie prestizowych nowinek intelektualnych, swiadczacych o dobrym smaku i
                        > ogolnym wyrobieniu);
                        > nie mogl przeniesc wprost tych doswiadczen na zapoznione cywilizacyjnie
                        > plemiona o tradycji koczowniczej, uzaleznione od stad koz i owiec (model
                        > konsumpcji arabskiej); [...]

                        Gdzie w Piśmie masz jakieś ślady "otarcia" się Jezusa o filozofie Dalekiego
                        Wschodu? Takie teoryjki możesz sobie rzeźbić tuzinami. Są warte tyle samo,
                        co produkty uboczne Twojej przemiany materii.

                        > Jezus rozmnozyl biale mieso - ryby (ten cud trudno zakwestionowac, jesli sie
                        > akceptuje boskosc Jezusa - swiadkow byly rzesze - trudno im tez bylo ulec
                        > jakiejs iluzji - jak w przypadku demonow i swin, gdzie latwo np. o koincydencje
                        > przypadkowa nie zwiazanych ze soba zdarzen)...

                        Rozmnożył takie mięso, jakie miał pod ręką. Gdyby uważał, że zabijanie zwierząt
                        lądowych jest niegodziwe, nie użyłby następującego porównania:
                        "A Jezus odpowiadając, mówił do nich znowu w podobieństwach tymi słowy: Podobne
                        jest Królestwo Niebios do pewnego króla, który sprawił wesele swemu synowi.
                        I posłał swe sługi, aby wezwali zaproszonych na wesele, ale ci nie chcieli
                        przyjść. Znowu posłał inne sługi, mówiąc: Powiedzcie zaproszonym: Oto ucztę
                        moją przygotowałem, woły moje i bydło tuczne pobito, i wszystko jest gotowe,
                        pójdźcie na wesele." (Mt.22:1-4)

                        Nie mówiąc już o stadzie świń.
                        • bonobo44 Jezus a Budda i ursus minor 22.03.05, 08:32
                          Jezus, tak jak Budda, kladzie nacisk na rozwoj duchowy czlowieka, który należy
                          zaczac raczej od siebie niż od krytykowania innych (belka i zdzblo). Nie ulega
                          dla mnie watpliwosci, ze nauki Jezusa i Buddy sa zbiezne jeśli chodzi o
                          traktowanie zycia. Oczywiście obie religie uksztaltowaly się na odmiennym
                          gruncie, a ich rozwoj podazal roznymi drogami. Nie jest jednak prawda, ze
                          owczesny swiat (w ramach kontynentu) był na tyle hermetyczny, aby idee zrodzone
                          gdziekolwiek w jego glownych centrach cywilizacyjnych nie dyfundowaly na
                          zewnatrz (zwlaszcza w okresach porownywalnych z polowa tysiaclecia).
                          Ponadto: Nic zgola nie wiemy o zyciu Jezusa w okresie, w którym zwykle mlody
                          czlowiek podejmuje studia.

                          Nawet jeśli nie stac go było na studia za granica, to nie ulega watpliwosci, ze
                          musial on zetknac się z tymi nowymi pradami plynacymi z glownych centrow
                          cywilizacyjnych. Musialy one wywrzec na niego rowniez wielki wplyw. Przyjal je
                          zatem zapewne i przetworzyl tworczo adaptujac do tradycji swojej kultury.

                          Możliwe jednak, ze mialy one jedynie potwierdzajacy, wtorny charakter. Wartosci
                          ogolnoludzkie nie byly wszak zastrzezone jedynie dla Buddy. Kazdemu były i sa
                          one dostepne w ramach wlasnej refleksji. Okazuje się jednak, ze trzeba az
                          geniusza i niezwyklej sily charakteru i woli aby wyjsc z nia poza siebie na
                          tyle, aby przekazac ja innym, i ze wyjątkiem jest umiejetnosc stworzenia i
                          zaproponowania zrozumialego i akceptowalnego systematu moralno-etyczno-
                          swiatopogladowego, którym tych innych moglibysmy zarazic.
                          Warunkiem rzecz jasna bylo rowniez pelne poswiecenie osobiste (podporzadkowanie
                          wlasnego zycia realizacji takiej idei) i zdolnosc do dania calym tym
                          zyciem "swiadectwa prawdzie" gloszonej przez siebie. To ostanie eliminuje
                          praktycznie kazdego typowego przedstawiciela gatunku naczelnych (czy bylby to
                          homo sapiens czy pan paniscus), nie mowiac o ursusowatych 8)

                          Ponadto na kazdym z tych etapow nalezy się liczyc z twardym odporem
                          konserwatystow, którym z roznych wzgledow, najczesciej z racji pozycji
                          spolecznej, „pasuje” zastany schemat etyczny, zwany „tradycja”.
                          Obawiaja się oni wszelkich jego zmian, i to tym bardziej, im bardziej godza one
                          w zastany przez nich porządek rzeczy.
                          Innymi slowy, każdy nowy lad (religijno-)etyczno-moralny miał swojego misia i
                          to – nie schlebiajac misiowi nadmiernie - niejednego, a cale ich rzesze.
                          Jednak to w starciu z takimi ociezalymi (ciazacymi ku staremu) intelektami
                          wlasnie, ruchy te nabieraly ostatecznego szlifu, blysku i wystarczajacej wagi
                          gatunkowej, by nabrac inercji zdolnej pociagnac w koncu za soba nawet owe
                          rzesze, które nawet nie zauwazaly, kiedy nowe idealy ulegaly przemianie w nowy
                          zestaw wartosci konserwatywnych.
              • misiu-1 Re: ciąg dalszy 09.03.05, 19:55
                jaszczuria napisała:

                > Bedziesz się wywyższał swą pychą czy raczej bedziesz harmonijnie współdziałał
                > z całym stworzeniem ??

                Nie używaj takich natchnionych ogólników, bo nic nie znaczą. Jak mam
                współdziałać z lisem czy nutrią? Mam je zatrudnić do przeszukiwania Biblii i
                pisania odpowiedzi na Twoje posty?

                > Dzięki takim ludziom jak Ty wiele wrażliwych osób patrzy na katolików jak na
                > najgorsze sadystyczne, bezwzgledne potwory. Zła robotę odstawiasz egoisto
                > sadysto, kompromitujesz kościół.

                Ale Ty nie masz potrzeby się zacietrzewiać, prawda?
                Nie rozumiem, dlaczego przypisujesz mi winę za kiepski wizerunek katolików? Czy
                ja gdzieś przyznawałem się do katolicyzmu? A może odwrotnie - przedstawiałem ich
                jako sadystyczne potwory? Wydaje mi się, że jedyną moją winą jest ukazanie
                jednej katoliczki, jako osoby słabo orientującej się w Piśmie Świętym. Być może
                w Twoich oczach kompromituję w ten sposób kościół. Odnoszę jednakowoż wrażenie,
                że sam kościół nie podzieli tej opinii.
                Za komplementy, ze szczerego i miłującego serca płynące, serdecznie dziękuję i
                proszę o jeszcze.

                > A Jezusowi codziennie przypominam o cierpieniu zwierząt, całej przyrody -
                > odmawiam w ich intencji koronke do Miłosierdzia Bożego.

                Przypominaj bez ustanku. On na pewno zrozumie. To przecież tylko fałszerze Słowa
                Bożego twierdzą, że przyszedł zbawiać ludzi. Toż ci sadyści i potwory nie
                zasługują na nic innego niż nienawiść. Tak naprawdę przyszedł On zbawić zwierzęta.

                > św. Faustyna jest dla Ciebie nikim to dla mnie ty jestes nikim
                > bye, bye

                Faustyna jest dla mnie Faustyną, tak jak Ty jesteś dla mnie Jaszczurią. Ani ona,
                ani tym bardziej Ty, nie stanowicie dla mnie żadnego autorytetu w kwestiach
                wiary. To wszystko. Że ja mogę być dla Ciebie nikim, rozumiem. Nie każdy widzi w
                drugim człowieku bliźniego.

                Pozdrawiam
                misiu
                • jaszczuria rządza władzy 10.03.05, 08:44

                  misiu ma niesamowitą rządzę władzy. Koniecznie musi panować.

                  No to proszę bardzo - :
                  mianuje cię misiu władcą twojego kibla. Twoim berłem niechaj będzie szczotka
                  kiblowa a tronem nocnik
                  • misiu-1 Re: rządza władzy 10.03.05, 09:37
                    jaszczuria napisała:

                    > misiu ma niesamowitą rządzę władzy. Koniecznie musi panować.

                    O! A z czego wywiodłaś powyższy, niemal tak samo genialny, jak tamten o
                    bractwie wszystkiego, co stworzone, wniosek?

                    > No to proszę bardzo - :
                    > mianuje cię misiu władcą twojego kibla. Twoim berłem niechaj będzie szczotka
                    > kiblowa a tronem nocnik

                    Nad wyraz piękna argumentacja. A jaka mądra! Z pewnością przyczyniłaś się
                    walnie do zbudowania obrazu przeciętnego katolika jako osoby biegłej w Piśmie,
                    światłej, inteligentnej i dowcipnej, a przy tym pełnej uroku i ciepła.

                    Pozdrawiam gorąco
                    misiu

                    PS. Żądza rządzenia to nie to samo co rząd żądz. :-)
                    • fedorczyk4 Tu chodzi o zwierzeta 10.03.05, 11:02
                      a nie o Was, wiec moze jednak, z calym szacunkiem, zabralibyscie d. w troki i
                      rozwiazywali Wasze problemy religijne gdzie indziej?
                      • misiu-1 Re: Tu chodzi o zwierzeta 10.03.05, 12:34
                        fedorczyk4 napisała:

                        > a nie o Was, wiec moze jednak, z calym szacunkiem, zabralibyscie d. w troki i
                        > rozwiazywali Wasze problemy religijne gdzie indziej?

                        Koleżanko fedorczyk, o zwierzętach można rozmawiać z różnych punktów widzenia.
                        Także z punktu widzenia religii. Jeżeli się to kolezance nie podoba, może
                        kolezanka sama wziąć to i owo w troki, lub po prostu nie czytać. Kiedy będzie
                        już koleżanka właścicielką tego forum, niewątpliwie zrobi koleżanka na nim taki
                        porządek, jaki jej się tylko zamarzy. Teraz pozostaje jej na nim tylko pisać,
                        albo nie. Czytać je, albo nie. Może koleżanka jeszcze co najwyżej kliknąć na
                        napis "skasujcie post" na górze, po prawej stronie.
                        Pozdrawiam
                        misiu
                        • fedorczyk4 Re: Tu chodzi o zwierzeta 10.03.05, 15:40
                          misiu-1 napisał:

                          > fedorczyk4 napisała:
                          >
                          > > a nie o Was, wiec moze jednak, z calym szacunkiem, zabralibyscie d. w tro
                          > ki i
                          > > rozwiazywali Wasze problemy religijne gdzie indziej?

                          > Koleżanko fedorczyk, o zwierzętach można rozmawiać z różnych punktów
                          widzenia.
                          > Także z punktu widzenia religii. Jeżeli się to kolezance nie podoba, może
                          > kolezanka sama wziąć to i owo w troki, lub po prostu nie czytać. Kiedy będzie
                          > już koleżanka właścicielką tego forum, niewątpliwie zrobi koleżanka na nim
                          taki
                          >
                          > porządek, jaki jej się tylko zamarzy. Teraz pozostaje jej na nim tylko pisać,
                          > albo nie. Czytać je, albo nie. Może koleżanka jeszcze co najwyżej kliknąć na
                          > napis "skasujcie post" na górze, po prawej stronie.
                          > Pozdrawiam
                          > misiu
                          W zasadzie to racja tylko czy nie chodzilo przypadkiem o zabijanie zwierzat na
                          futra dla pan? bo moim zdaniem jednak watek Wam sie pomylil, tak sie
                          zasluchaliscie we wlane intelekty i wiedze, ze jakos o nich zapomnieliscie,
                          drogi kolego.
                          • misiu-1 Re: Tu chodzi o zwierzeta 10.03.05, 16:09
                            fedorczyk4 napisała:

                            > W zasadzie to racja tylko czy nie chodzilo przypadkiem o zabijanie zwierzat
                            > na futra dla pan? bo moim zdaniem jednak watek Wam sie pomylil, tak sie
                            > zasluchaliscie we wlane intelekty i wiedze, ze jakos o nich zapomnieliscie,
                            > drogi kolego.

                            Nic się nie pomyliło. Forum dyskusyjne służy zazwyczaj nie tylko do tego, aby
                            zaprezentować swoje stanowisko i zniknąć, ale także po to, aby to stanowisko
                            jakoś uzasadnić i w razie potrzeby obronić.
                            Jeżeli ktoś swoją niezgodę na zabijanie zwierząt na futra wywodzi z doktryny
                            religijnej, siłą rzeczy dyskusja z nim będzie toczyła się wokół wątków
                            religijnych. Nie przeszkadza to przecież nikomu w toczeniu obok dyskusji o
                            innych stronach tego samego problemu.
    • agatka43 Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 10:26
      Myślę, że powinno się zacząć od HUMANITARNEGO zabijania zwierząt!!!!
      A nie od głupiego wymysłu oblewania farbą! Jak dzieci .... jak dzieci.
      Uważam,że wiele nie zmienimy. Powinno się "zabijać" w taki sposób, żeby zwięrzę
      jak najmniej cierpiało!!! A co powiecie o kłusownikach - ONI nie chodzą w
      futrach, ale mają krew na rękach.
    • ninkani Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 15:59
      A czy ktoś z Was był kiedyś na takiej fermie! Bo ja tak i nic takiego strasznego
      tam sie nie działo!
      • fedorczyk4 Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 09.03.05, 20:12
        ninkani napisała:

        > A czy ktoś z Was był kiedyś na takiej fermie! Bo ja tak i nic takiego
        straszneg
        > o
        > tam sie nie działo!
        Bywalam i to czesto na wielu w Polsce i we Francji. Roznie to bywalo, ale
        generalnie nie najlepiej. Nie chce wchodzic w Wasze teologiczne dyskusje.Dla
        mnie noszenie futer jest durnota i kompletnie zbyteczna proznoscia. Strzelac do
        kretynek i kretynow nie bede,choc czasem "sama do strzalu zmierza sie reka"
        noszenia skajowego obuwia odmawiam, zachowajmy, moze jednak jakas rownowage.
        • l2m Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 10.03.05, 09:21
          Tez bym poprosila o bardziej dokladna opowiesc, jesli Twoja laska
      • l2m Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 10.03.05, 09:20
        Ninkani, bede bardzo wdzieczna za bardziej dokladne informacje. O ile Ci to nie
        sprawi fatygi, oczywiscie
        • ninkani Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 10.03.05, 17:40
          Swego czasu pracowałam na takiej fermie lisów - pracowałam zeby własnie
          zobaczyć jak tam jest, bo każdy mi mówił,że na takich fermach dzieją się
          dantejskie sceny! I ze zdziwieniem muszę przyznać,że akurat na tej fermie
          zwierzęta żyły naprawdę w dobrych warunkach!
          Każde miało swoją klatkę,miskę z wodą i miskę na jedzenie! Klatki były
          zadaszone, i zwierzaki ani nie mokły ani nie swieciło na nie ostre słonce!
          Miały czysto i napewno nie siedziały we własnych odchodach!
          Właściciele tych zwierząt dbali o ich zdrowie np. przeprowadzali szczepienia
          ochronne, podawali im witaminy itp.
          Jeśli chodzi zaś o kwestię zabijania takich zwierząt na futra to ja akurat nie
          jestem ani zwolenniczką noszenia futer ani przeciwniczką. Uważam,że tą kwestię
          to każdy powinien rozwiązywać wedle własnego sumienia.Pewnie zaraz mi ktoś
          powie,że jestem bezduszna ale ja tak nie uważam! Po prostu nie podhcodzę do tej
          sprawy tak emocjonalnie jak niektórzy na tym forum!
          Pozdrawiam!
          • l2m Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 10.03.05, 19:17
            Dziękuję bardzo :) A w jakim kraju to się działo? I jeszcze: jeżeli do
            uśmiercania zwierząt na tej farmie używano nie prądu, to czy mogłabyś
            powiedzieć, jakim związkiem je uśmiercano?

            PS W kwestii noszenia lub nienoszenia futer całkiem się z Tobą zgadzam.
            Pozdrawiam.
            • ninkani Re: DZIEŃ BEZ FUTRA. CIERPIENIE ZWIERZĄT !!!!!!!! 10.03.05, 20:21
              Jeśli chodzi o kraj to ta ferma znajduje się na terenie Polski.
              Jeśli chodzi o zabijanie to fakt robiono to przy pomocy prądu, ale uważam, że to
              i tak delikatniejsza śmierć jak np. zabijanie toporkiem lub jakomś innym obuchem
              w łeb! Generalnie to każda śmierć ponosi za sobą ofiary i niestety nic tego nie
              zmieni - w końcu ludzie to zwierzęta w najgorszym wydaniu! :(
              Pozdrawiam!!
              • l2m Dziękuję jeszcze raz 10.03.05, 20:33
                Pozdrawiam
      • polly ZAJRZYJCIE TU!!! 10.03.05, 15:56
        sorki ale nie czytalam juz wszystkich wypowiedzi w tym poscie, wiec moze wrzucam to nie na temat, ale warto obejrzec.

        UWAGA!
        Jesli ktos jest naprawde milosnikiem zwierzat i do tego wegetarianinem to lepiej niech tego nie oglada.

        SZCZEGOLNIE ZAPRASZAM WSZYSTKICH MIESOZERCOW! ;>

        www.meetyourmeat.com
        Czekam na komentarze...
        • marcin_sztolcman Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 10.03.05, 19:50
          Idę sobie zrobić paroweczki morlinki na goraco lub kanapeczke z pyyyyyszna
          szyneczką!
          live is live !!!!!!!!
          • umfana 10.03.05, 20:49
            Marcinie myślałeś o kremacji, czy chcesz być pokarmem dla robaków?
          • polly Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 10.03.05, 22:29
            Pewnie p. Marcin nie ogladal ;>
            Za slabe nerwy co? ;P
            • marcin_sztolcman Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 11.03.05, 18:52
              Zobaczylem do konca. Moznaby te zwierzątka troszke delikatniej traktowac, ale
              zeby wpadac w jakiś wegeter??????? A czy mysleliscie, że w ubojniach to się
              srodki usypiajace zapodaje? Dajcie na luz i nie róbcie z siebie płaczek
              koscielnych! Jak żrecie marchewki je też to boli - tylko tego nie widać.
              Więc nie jedzmy NIC.
              • basia961 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 08:10
                Drodzy obrońcy zwierząt, czy pozwalacie żeby komar was gryzł, czy pozwalacie
                karaluchom buszować w waszej kuchni, czy myszy w piwnicy wam nie przeszkadzają?
                Czym różnią się zwierzęta hodowlane od tych które wam szkodzą? Lis na futro,
                świnia na mięso - tych zwierzaków wam żal ale muchę to packą bo choroby roznosi?
                Dlaczego jedne zwierzęta są bardziej godne żyć, inne mniej? Czy dlatego że
                "futrzaczek" taki milutki a karaluch paskudny?
                Noszenie futer, jedzenie mięsa to jedna sprawa a zabijanie zwierząt inna.
                Oczywiste jest że ubój powinien odbywać się w odpowiednich warunkach i
                odpowiednimi metodami. Oczywiste jest że zwierzęta dzikie nie powinny być
                zabijane bez ważnego powodu, dla zaspokojenia czyjejś próżności. Gdy słyszę
                "skóra ekologiczna" śmiech mnie ogarnia - dla wyprodukowania tego plastiku
                trzeba zbudować fabrykę, dostarczyć jej energii, "wypuścić" do atmosfery całą
                masę dymów - gdzie tu ekologia? Widok umierającego lasu jest ładniejszy niż
                zwierzaka?
                Nie można chronić tylko części środowiska i do tego części nienaturalnej bo
                hodowle naturalne nie są!
                • albert.flasz Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 11:42
                  Niestety, podobne rzeczy zawsze działy się i dzieją we wszystkich rzeźniach i
                  ubojniach na całym świecie, nawet w tych najlepszych i nie zmienią tu niczego
                  różne akcje "przyjaciół zwierząt"... Taki już jest ten świat, chyba nie
                  powinniśmy byli wychodzić z jaskiń!;)
                • polly Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 12:17
                  Czlowiek to tez zwierze a zabijac nie wolno? ;P
                  • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 17:27
                    Człowiek to człowiek, a zwierzę to zwierzę. Człowieczeństwo to coś więcej niż
                    biologia. DLatego człowieka nie wolno zabijać, a zwierzę tak.

                    • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 17:33
                      I oczywiscie masz dowody na to ze zwierzeta to tylko biologia, a ludzie nie.
                      Przypomina mi to nieodparcie teorie wyzszosci jednych ras nad innymi.
                      • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 18:59
                        fedorczyk4 napisała:

                        > I oczywiscie masz dowody na to ze zwierzeta to tylko biologia, a ludzie nie.
                        > Przypomina mi to nieodparcie teorie wyzszosci jednych ras nad innymi.

                        Oczywiście, że mam. Rozejrzyj się wokół siebie i zastanów się, czy otaczająca
                        Cie cywilizacja jest dziełem ludzi, czy krów? Idź do galerii sztuki, Biblioteki
                        Narodowej, filharmonii, teatru, kina. Odpowiedz sobie na pytanie, czy dzieła tam
                        zaprezentowane są stworzone przez świnie, czy przez ludzi? Obejrzyj sobie na
                        Discovery relacje z lądowania na księżycu. Czy to kury tam poleciały, czy
                        ludzie? Czy Piramida Cheopsa, Kolos Rodyjski, Ogrody Semiramidy, Latarnia morska
                        w Faros, Wielka Tama Asuańska lub Taj Mahal to dzieło nutrii, czy człowieka?

                        Teorie o wyżsości ras nie mają tu nic do rzeczy. Wyższość ludzi nad zwierzętami
                        jest faktem obiektywnym i oczywistym dla każdego racjonalnie myślącego człowieka.
                        • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 19:04
                          I w zwiazku z tym mamy licencje na zabijanie. Nasza cywilizacja, biblioteki,
                          kultura nas do tego uprawniaja. Ok.
                          • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 19:52
                            fedorczyk4 napisała:

                            > I w zwiazku z tym mamy licencje na zabijanie. Nasza cywilizacja, biblioteki,
                            > kultura nas do tego uprawniaja. Ok.

                            Nie. Na zabijanie zwierząt nie potrzeba żadnych licencji i specjalnych
                            uprawnień. Mogą to robić także same zwierzęta. Ze względu na cywilizację,
                            kulturę i inne rzeczy składające się na wartość życia ludzkiego, nie wolno
                            zabijać człowieka.

                            • albert.flasz Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 21:04
                              misiu-1 napisał:

                              > Ze względu na cywilizację,
                              > kulturę i inne rzeczy składające się na wartość życia ludzkiego, nie wolno
                              > zabijać człowieka.
                              >

                              No, chyba że bombą atomową, gazami bojowymi, w zamachach terrorystycznych,
                              obozach koncentracyjnych, dywanowych bombardowaniach... Oczywiście, wszystko w
                              imię cywilizacji oraz wyższości jednych nad drugimi. Ech, ty - baranie!:)))
                              • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 21:28
                                I w wojnach religijnych.
                              • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 22:28
                                albert.flasz napisał:

                                > No, chyba że bombą atomową, gazami bojowymi, w zamachach terrorystycznych,
                                > obozach koncentracyjnych, dywanowych bombardowaniach... Oczywiście, wszystko w
                                > imię cywilizacji oraz wyższości jednych nad drugimi. Ech, ty - baranie!:)))

                                Mylisz się. To wszystko robi się najczęściej w imię szalonych, utopijnych idei,
                                mających uczynić świat lepszym i szczęśliwszym. Im z pozoru piękniejsza idea,
                                tym więcej ofiar można się spodziewać.
                                • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 22:48
                                  No jakos faszyzm nigdy mi sie nie wydawal piekna idea, komunizm tez nie, chyba
                                  mylisz piekne idee z fanatyzmem i nietolerancja, bo to one wedlug mojej
                                  interpretacji historii zbieraja zniwo w ofiarach ludzkich.
                                  • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 23:02
                                    I tym postem koncze dyskusje, bo tym razem sama sie zagalopowalam w tematy
                                    odlegla od pierwotnego watku. Nie futrom.
                                  • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 23:04
                                    fedorczyk4 napisała:

                                    > No jakos faszyzm nigdy mi sie nie wydawal piekna idea, komunizm tez nie,
                                    > chyba mylisz piekne idee z fanatyzmem i nietolerancja, bo to one wedlug mojej
                                    > interpretacji historii zbieraja zniwo w ofiarach ludzkich.

                                    A mnie nigdy wegetarianizm czy ogólnie - ruchy obrony tzw. "praw zwierząt" -
                                    nie wydawały się piękną ideą, co nie zmienia faktu, że jest grupa ludzi, która
                                    tak je postrzega. Nie ma wątpliwości, że próby forsowania tych idei na szerszą
                                    skalę przyniosłyby kolejne ofiary. Nietolerancję i fanatyzm tak łatwo spotkać
                                    wśród "obrońców zwierząt", że nikogo nie powinno to dziwić. Daleko nie trzeba
                                    szukać. Wystarczy spojrzeć na kilka wypowiedzi w tym temacie. Zapewne wydaje Ci
                                    się, że pomysły oblewania futer farbą czy wyzwiska pod adresem osób je
                                    noszących to kwintesencja tolerancji i z fanatyzmem nie ma nic wspólnego?


                                    • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 12.03.05, 23:23
                                      Czy mogl bys podac mi ilosc ofiar smiertelnych bojownikow o prawa zwierzat?
                                      Oblewanie farba i wyzwiska internetowe nie wydaja mi sie specjalnie grozne dla
                                      zycia i zdrowia. Nie slyszalam tez o demolowaniu sklepow futrzarskich i
                                      zajazdow na farmy hodowlane. W kazdym razie nie w Polsce. A to ze wegetarianizm
                                      czy ruch obrony ... nie wydaja Ci sie piekna idea nie zmienia faktu ze sa one
                                      raczej znane z manifestacji pacyfistycznych a nie z mordowania. Zreszta sam
                                      napisales "pomysly", czyli cos dalekiego od akcji. Natomiast zwierzeta
                                      futerkowe sa mordowane wylacznie w celu zaspokojenia proznosci jednych i
                                      nabicia kasy drugich i to jest fakt
                                      • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 13.03.05, 00:08
                                        fedorczyk4 napisała:

                                        > Czy mogl bys podac mi ilosc ofiar smiertelnych bojownikow o prawa zwierzat?

                                        Słyszałaś co nieco o zamordowanym holenderskim polityku nazwiskiem Pim Fortuyn?
                                        Morderstwa dokonał zwyczajny obrońca tzw. "prawa zwierząt", ponieważ partia
                                        Fortuyna zamierzała znieść zakaz hodowli zwierząt na futra.

                                        > Oblewanie farba i wyzwiska internetowe nie wydaja mi sie specjalnie grozne
                                        > dla zycia i zdrowia.

                                        Od łyczka do rzemyczka. Oblewanie farbą jest najzwyklejszym terroryzmem. Nie
                                        szkodzi, że wymierzonym "tylko" przeciwko mieniu. Ktoś, kto popiera takie
                                        sposoby artykułowania swoich poglądów, niech sobie nie wyciera gęby tolerancją

                                        > Nie slyszalam tez o demolowaniu sklepow futrzarskich i zajazdow na farmy
                                        > hodowlane.

                                        To znaczy, że niewiele słyszałaś.

                                        > W kazdym razie nie w Polsce.

                                        W Polsce także.

                                        > A to ze wegetarianizm czy ruch obrony ... nie wydaja Ci sie piekna idea nie
                                        > zmienia faktu ze sa one raczej znane z manifestacji pacyfistycznych a nie z
                                        > mordowania.

                                        Komunizm też uwielbiał manifestacje pacyfistyczne, a z "walki o pokój na
                                        świecie" uczynił sobie sztandar. Rzecz w tym, że o ten pokój walczył tak, żeby
                                        kamień na kamieniu nie pozostał.

                                        > Zreszta sam napisales "pomysly", czyli cos dalekiego od akcji.

                                        Od pomysłu do akcji droga niedaleka. W każdym razie sam pomysł wystarczy, żeby
                                        ocenić jego autora jako niebezpiecznego fanatyka.

                                        > Natomiast zwierzeta futerkowe sa mordowane wylacznie w celu zaspokojenia
                                        > proznosci jednych i nabicia kasy drugich i to jest fakt

                                        Zwierzęta są zabijane, a nie mordowane. Morderstwo to termin zastrzeżony dla
                                        czynu przeciwko życiu człowieka. Zabijanie zwierząt w celu zaspokojenia
                                        ludzkich potrzeb jest uzasadnione bez względu na bolszewickie w swej naturze
                                        zarzuty, traktujące chęć zysku jako coś złego. Producenci sztucznych futer i
                                        paskudnych, sojowych namiastek mięsa dla wegetarian też robią to w celu
                                        zaspokojenia próżności innych i dla nabicia sobie kabzy. Czy coś z tego wynika?
                                        • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 13.03.05, 07:46
                                          Wacpan demagog i manipulator, pozdrawiam i koncze te jalowa wymiane argumentow.
                                          Pozostaje z szacunkiem.
                                          • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 13.03.05, 08:27
                                            Nazwanie rozmówcy demagogiem to twój koronny argument, stosowany wtedy, kiedy
                                            innych zabraknie?
                                            • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 13.03.05, 08:39
                                              Napisalam ze koncze jalowa dyskusje. Nazywanie demagogiem nie jest argumentem,
                                              a stwierdzeniem faktu
                                              • misiu-1 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 13.03.05, 10:13
                                                fedorczyk4 napisała:

                                                > Napisalam ze koncze jalowa dyskusje. Nazywanie demagogiem nie jest argumentem,
                                                > a stwierdzeniem faktu

                                                Owszem, jest stwierdzeniem faktu. Bijacego po oczach faktu, że wyczerpały Ci się
                                                argumenty. Użycie słowa, którego znaczenia nawet nie znasz, bo i po co, skoro ma
                                                być etykietką a nie opisem rzeczywistości, dowodzi tego niezbicie.
                                                • fedorczyk4 Re: ZAJRZYJCIE TU!!! 13.03.05, 10:35
                                                  OK.
                                                  • tazman_x KONIECZNIE KLIKNĄĆ !!!! 17.03.05, 18:20
                                                    www.therainforestsite.com - uratuj 10m2 lasów tropikalnych!
                                                    www.theanimalrescuesite.com - daj 6 misek pokarmu dla głodujących zwierząt!
                    • bonobo44 misiowatosc a czlowieczenstwo i biologia 18.03.05, 00:26
                      misiowatosc a czlowieczenstwo i biologia

                      misiu-1 napisał:

                      > Człowiek to człowiek, a zwierzę to zwierzę. Człowieczeństwo to coś więcej niż
                      > biologia. DLatego człowieka nie wolno zabijać, a zwierzę tak.

                      misiowatosc - rozumienie czlowieczenstwa jako prawa do odbierania zycia
                      wszystkiemu, co biologicznie rozni sie od czlowieka; to antropocentryzm
                      negujacy uczucia wyzsze innych poza misiowatymi stworzen; negujacy przejawy ich
                      kultury, zdolnosc do empatii i porozumiewania sie jakas forma jezyka (cechy
                      uwazane dotad przez wielu misiowatych za nierozlacznie zwiazane wylacznie z
                      czlowieczenstwem gatunku homo sapiens sapiens),
                      tylko dlatego, ze znacznie odbiegaja one od tych wynaturzonych form kultury,
                      ktore cechuja wlasnie typowo ludzkie spolecznosci; w imie wynaturzenia,
                      nazywanego szumnie przez misiowatych KULTURA HOMO SAPIENS, a ktora to kultura
                      doprowadzila do zniszczenia biosfery na nie spotykana od zaglady dinozaurow
                      skale, misiowaci czuja sie panami zycia i smierci wszystkich innych stworzen i
                      w ramach tejze kultury doszukuja sie etycznych uzasadnien swojego z gruntu
                      faszystowskiego stosunku do wszelkich innych przejawow zycia.

                      Poza przejawami tej kultury (w tak "przegietej" formie nieobecnej w swiecie
                      zwierzat, bo najzupelniej im zbednej) po prostu nie istnieja jakies kardynalne
                      roznice pomiedzy bliskimi genetycznie zwierzetami, ich sposobem odczuwania i
                      postrzegania swiata, ktore wskazywalyby na wyjatkowosc ludzi

                      Gdyby takowe bowiem istnialy, wowczas oznaczaloby to, ze sa oni formami zycia
                      obcymi tej planecie, abstrahujac od innych krolestw zwierzat, np. owadow (jesli
                      widac jakas roznice to pomiedzy ta grupa zwierzat, o ktorych dyskutujemy a
                      owadami wlasnie).

                      Do pewnego stopnia tak sie zreszta stalo, bo po prostu ludzie wyrodzili sie
                      jako gatunek. Sa dzis li tylko wybrykiem natury: Czlowiek jako jedyne zwierze
                      przetrwal z potencjalnie niekorzystnym zestawem cech genetycznych z punktu
                      widzenia biosfery i rozwinal sie akurat w tym kierunku, ktory byl li tylko
                      potencjalnym - wytworzyl kulture zgubna dla tej biosfery - te sama kulture,
                      ktora tak sie pusza misiowaci.

                      To nie moze trwac dlugo i albo ludzie to zrozumieja i sie przystosuja albo za
                      pare tysiecy lat po prostu znikna. Natura znajdzie droge, zeby sie ich pozbyc -
                      AIDS i inne znane nam zarazy to tylko przygrywka.
                      (tym, ktorzy sczyca sie mocnymi nerwami polecam lekture "The Second Angel"
                      Philipa Kerra w tym wzgledzie.)

                      W miedzyczasie moga jeszcze narobic szkod nie tylko na nasza ciasna skale
                      planetarna. Moga zaniesc wzorce testowane na preriach Ameryki i lodach Arktyki
                      na inne planety, z ich wlasnymi ekosferami i... oczywiscie zniszczyc i je.

                      Przejawy typowo ludzkiej wynaturzonej kultury, to prosty efekt uboczny drobnego
                      przystosowania, ktore sprawilo, ze ludzie wyksztalcili NIECO tylko bardziej
                      pewna ceche typowa dla innych bliskich im genetycznie zwierzat.

                      Niektore zwierzeta wyksztalcaja NIECO bardziej ostre zeby, inne pazury, jeszcze
                      inne oplywowe ksztalty... Ludzkimi przerosnietymi pazurami sa przerosniete
                      mozgi, ktore wiekszosci ich posiadaczom sprawiaja tylez klopotow, co pozytku
                      (patrzac na obecna cywilizacje - ze wskazaniem na te pierwsze). Sa niewygodne,
                      bo stawiaja pytania bez odpowiedzi, ktore niejednokrotnie doprowadzaja ich
                      wlascicieli do szalenstwa i samobojstwa.

                      Gdy sie dobrze zastanowic, okaze sie, ze zycie przecietnego czlowieka, to pasmo
                      nieustajacego cierpienia psychicznego, przetykane z rzadka tym, za czym wszyscy
                      gonia od switu do nocy - odrobina szczescia - tego odbicia utraconego
                      mitycznego raju. Ten raj utracony, to korzenie z ktorych ludzkosc wyrosla przed
                      degeneracja - to tak naprawde zycie takiego zwierzecia, ktore nie posiada
                      bagazu dylematow moralnych i kulturowych typowych dla homo sapiens.
                      Wieksza czesc tej kultury zorientowana jest na zasypanie tej nieusuwalnej wady
                      w ludzkiej swiadomosci. Stad wywodzi sie i temu jednemu tak naprawde sluzy cala
                      literatura, sztuka, magia, nauka i religia. Pozwala zapomniec o tej "drobnej"
                      wadzie struktury. Bez nich po prostu ludzie nie mogliby normalnie, tzn. w miare
                      skutecznie, funkcjonowac.

                      To dokladnie tak samo, jak spychanie pewnych spraw do podswiadomosci pozwala
                      zjadac na obiad przyprawione w potrawce zwloki ugotowanego zywcem stworzenia,
                      bez dopuszczania do siebie jakichkolwiek watpliwosci natury moralnej. Zalatwia
                      to ta sama kultura, ktora zepchnela je w sfere, gdzie dyskutuje sie o smakach i
                      roznych wariantach przyrzadzania naszych braci w postrzeganiu swiata, o 'bialym
                      steku' - ostatnim przeboju kuchni zydowskiej Israela, o 'kotlecie schabowym', o
                      smaku lap misia ale nie przypadkiem o samym misiu czy inteligentniejszej od
                      przecietnego bonobo i psa swini.

                      Zanim sie ja zacznie bezkrytycznie gloryfikowac, warto sie zatem generalnie
                      zastanowic, coz takiego wyjatkowo wspanialego mozemy dostrzec w tych tworach
                      ludzkiej kultury. Przecietny ptak spiewajacy spiewa czysciej i piekniej niz
                      najwiekszy ludzki sopran. A jedna z najprymitywniejszych grup zwierzat wznosi
                      budowle przekraczajace rozmiarami najsmielsze wasze marzenia. Przy tym byle
                      rozpedzony przedstawiciel tej pierwszej (spiewajacej) grupy nie dokona takiego
                      spustoszenia, jak jego odpowiednik w skali potrafi to uczynic z naszymi
                      najbardziej monumentalnymi budowlami.

                      O czym tu mowimy? - Glupie zdzblo zboza bije na leb wszystkie konstrukcje
                      inzynieryjne i materialy opracowane kiedykolwiek przez te 'korone stworzenia'.

                      Czlowiek myslacy tym sie od glupola rozni, ze wpierw planuje przyszlosc, bzdury
                      mnozy pozniej.

                      Zwierzeta tego nie potrzebuja - co nie znaczy, ze roznia sie od ludzi w jakis
                      kardynalny sposob - one po prostu zyja w naturalnej harmonii z ekosystemem, w
                      ktorym funkcjonuja, albo odpadaja z gry. Ludzie wyrodzili sie, bo kurczowo
                      trzymaja sie fatalnego zauroczenia, jakim jest dla nich pogon za dobrami
                      konsumpcyjnymi na zasadzie - "po nas chocby potop".

                      I bedzie... ale "po nas" oznacza w tym wypadku - potop ktory zatopi takze ich
                      potomstwo. Tymczasem wciaz jeszcze moga sie od swoich zyjacych blisko natury
                      braci wiele nauczyc, wciaz jeszcze - dopoki ich wszystkich nie zdazyli jeszcze
                      unicestwic, tak jak sie to juz im udalo z... bonobo 8(
                      • misiu-1 Re: misiowatosc a czlowieczenstwo i biologia 18.03.05, 19:19
                        bonobo44 napisał:

                        > misiowatosc - rozumienie czlowieczenstwa jako prawa do odbierania zycia
                        > wszystkiemu, co biologicznie rozni sie od czlowieka; to antropocentryzm

                        Owszem, to antropocentryzm. Co z tego?

                        > negujacy uczucia wyzsze innych poza misiowatymi stworzen; negujacy przejawy
                        > ich kultury, zdolnosc do empatii i porozumiewania sie jakas forma jezyka
                        > (cechy uwazane dotad przez wielu misiowatych za nierozlacznie zwiazane
                        > wylacznie z czlowieczenstwem gatunku homo sapiens sapiens)

                        Zwierzęta nie tworzą żadnej kultury, a ich "jakaś forma języka" o niczym
                        nie stanowi. Fakt, że bonobo robi kupkę tak jak człowiek, nie czyni z niej
                        człowieka. Człowieczeństwo to znacznie więcej niż język. Uczucia wyższe
                        (w tym empatia) u zwierząt to zapewne miłość lwa do antylopy?

                        > tylko dlatego, ze znacznie odbiegaja one od tych wynaturzonych form kultury,
                        > ktore cechuja wlasnie typowo ludzkie spolecznosci; w imie wynaturzenia,
                        > nazywanego szumnie przez misiowatych KULTURA HOMO SAPIENS, a ktora to kultura
                        > doprowadzila do zniszczenia biosfery na nie spotykana od zaglady dinozaurow
                        > skale, misiowaci czuja sie panami zycia i smierci wszystkich innych stworzen i
                        > w ramach tejze kultury doszukuja sie etycznych uzasadnien swojego z gruntu
                        > faszystowskiego stosunku do wszelkich innych przejawow zycia.

                        Po pierwsze - zwierzęta nie mają żadnych hamulców przed zabijaniem innych
                        zwierząt, jesli tylko do czegoś jest im to potrzebne. Nie ma w tym zadnego
                        "faszystowskiego stosunku" do innych stworzeń, kieopski manipulatorze.
                        Stosunek ten można nazwać "utylitarnym". Pod tym wzgledem postępowanie
                        człowieka jest zgodne z naturą świata.
                        Po drugie - jeżeli człowiek jest takim paskudnym stworzeniem, to łaskawie
                        się od niego odstosunkuj, bo postępuje zgodnie także z własną naturą.

                        > Poza przejawami tej kultury (w tak "przegietej" formie nieobecnej w swiecie
                        > zwierzat, bo najzupelniej im zbednej)

                        Właśnie o to chodzi, że zwierzętom kultura jest zbędna. Im bardziej prymitywny
                        osobnik, tym mniej potrzeb tego rzędu odczuwa.

                        > po prostu nie istnieja jakies kardynalne roznice pomiedzy bliskimi genetycznie
                        > zwierzetami, ich sposobem odczuwania i postrzegania swiata, ktore wskazywalyby
                        > na wyjatkowosc ludzi

                        Owszem, istnieją. Tylko ideologiczne zaślepienie może powodować ich
                        niedostrzeganie.

                        > Gdyby takowe bowiem istnialy, wowczas oznaczaloby to, ze sa oni formami zycia
                        > obcymi tej planecie, abstrahujac od innych krolestw zwierzat, np. owadow
                        > (jesli widac jakas roznice to pomiedzy ta grupa zwierzat, o ktorych
                        > dyskutujemy a owadami wlasnie).

                        czy Ty wiesz, co to logika? Czy z istniejących kardynalnych różnic między
                        roślinami a grzybami czy zwierzętami wynika, ze któreś z tych królestw jest
                        formą życia obcą tej planecie? Przestań pleść dyrdymały, bo będziesz gadał
                        najwyżej ze swoim odbiciem w lustrze. Przy okazji doucz się trochę taksonomii
                        - nie ma czegos takiego, jak "królestwo owadów". Królestwem są wszystkie zwierzęta.

                        > Do pewnego stopnia tak sie zreszta stalo, bo po prostu ludzie wyrodzili sie
                        > jako gatunek. Sa dzis li tylko wybrykiem natury: Czlowiek jako jedyne zwierze
                        > przetrwal z potencjalnie niekorzystnym zestawem cech genetycznych z punktu
                        > widzenia biosfery i rozwinal sie akurat w tym kierunku, ktory byl li tylko
                        > potencjalnym - wytworzyl kulture zgubna dla tej biosfery - te sama kulture,
                        > ktora tak sie pusza misiowaci.

                        I która pozwala osobnikowi uważającemu się za małpę pisać wiadomości na forum
                        dyskusyjnym. Wyłącz swój komputer, jeśli uważasz go za wytwór zgubnej dla
                        biosfery kultury ludzkiej, hipokryto.

                        > To nie moze trwac dlugo i albo ludzie to zrozumieja i sie przystosuja albo za
                        > pare tysiecy lat po prostu znikna. Natura znajdzie droge, zeby sie ich pozbyc -
                        > AIDS i inne znane nam zarazy to tylko przygrywka.
                        > (tym, ktorzy sczyca sie mocnymi nerwami polecam lekture "The Second Angel"
                        > Philipa Kerra w tym wzgledzie.)

                        Ze swoimi przepowiedniami udaj się na forum "futurologia". Jesli wiesz, co się
                        stanie za całe tysiąclecia, podaj numery najbliższego losowania LOTTO, proroku
                        od siedmiu boleści.

                        > W miedzyczasie moga jeszcze narobic szkod nie tylko na nasza ciasna skale
                        > planetarna. Moga zaniesc wzorce testowane na preriach Ameryki i lodach Arktyki
                        > na inne planety, z ich wlasnymi ekosferami i... oczywiscie zniszczyc i je.

                        Tiaaaa, pierścienie Saturna zepsują i urwą ogon komecie. Co za gatunek przeklęty!

                        > Przejawy typowo ludzkiej wynaturzonej kultury, to prosty efekt uboczny drobnego
                        > przystosowania, ktore sprawilo, ze ludzie wyksztalcili NIECO tylko bardziej
                        > pewna ceche typowa dla innych bliskich im genetycznie zwierzat.
                        > Niektore zwierzeta wyksztalcaja NIECO bardziej ostre zeby, inne pazury, jeszcze
                        > inne oplywowe ksztalty... Ludzkimi przerosnietymi pazurami sa przerosniete
                        > mozgi, ktore wiekszosci ich posiadaczom sprawiaja tylez klopotow, co pozytku
                        > (patrzac na obecna cywilizacje - ze wskazaniem na te pierwsze).

                        Wiesz, że nawet nie dziwię się, że mózg uważasz za coś sprawiającego kłopoty.
                        Gdybym miał taki, jak Twój, sam bym pewnie tak twierdził.

                        > Sa niewygodne, bo stawiaja pytania bez odpowiedzi, ktore niejednokrotnie
                        > doprowadzaja ich wlascicieli do szalenstwa i samobojstwa.

                        Co innego pantofelek - żadnych pytań bez odpowiedzi. To dopiero Twój ideał kultury,
                        co?

                        > Gdy sie dobrze zastanowic, okaze sie, ze zycie przecietnego czlowieka, to
                        > pasmo nieustajacego cierpienia psychicznego, przetykane z rzadka tym, za czym
                        > wszyscy gonia od switu do nocy - odrobina szczescia - tego odbicia utraconego
                        [ciach]

                        Piszesz nie na temat. Tutaj masz odpowiednie forum dla swoich problemów:
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=210
                        > Zanim sie ja zacznie bezkrytycznie gloryfikowac, warto sie zatem generalnie
                        > zastanowic, coz takiego wyjatkowo wspanialego mozemy dostrzec w tych tworach
                        > ludzkiej kultury.

                        Nie musisz się w ogóle nad tym zastanawiać. Znajdziesz całkiem spore grono
                        ludzi, którzy podzielą Twoje lekceważenie dla jakichkolwiek przejawów
                        ludzkiej kultury. W zupełności wystarczy im flaszka.

                        > Przecietny ptak spiewajacy spiewa czysciej i piekniej niz najwiekszy ludzki
                        > sopran.

                        No i cóż z tego? Kultura muzyczna człowieka nie polega na tym, że ładnie śpiewa,
                        ale między innymi na tym, że potrafi się pięknem muzyki zachwycić. Również na
                        tym, że potrafi TWORZYĆ utwory nieporównywalne z ptasimi trelami. Zmienię
                        zdanie, kiedy dowolne stado ptaków skomponuje i wygwiżdże od początku do końca
                        dzieło rzędu "Eroiki" Beethovena czy "Symfonii Jowiszowej" Mozarta.

                        > A jedna z najprymitywniejszych grup zwierzat wznosi budowle przekraczajace
                        > rozmiarami najsmielsze wasze marzenia.

                        Nasze marzenia? A co Ty możesz wiedzieć o naszych marzeniach, małpo?
                        No i jakie to zwierzę, i jakie budowle wznosi?

                        > Przy tym byle rozpedzony przedstawiciel tej pierwszej (spiewajacej) grupy
                        > nie dokona takiego spustoszenia, jak jego odpowiednik w skali potrafi to
                        > uczynic z naszymi najbardziej monumentalnymi budowlami.

                        Jakiego spustoszenia, w jakich budowlach? Naćpałeś się prochów?

                        > O czym tu mowimy? - Glupie zdzblo zboza bije na leb wszystkie konstrukcje
                        > inzynieryjne i materialy opracowane kiedykolwiek przez te 'korone stworzenia'.

                        Co ma z tego niby wynikać? Czy to źdźbło samo się zaprojektowało, czy
                        zaprojektowało je może jakieś bonobo, albo inne zwierzę? Ludzki mózg jest
                        najbardziej skomplikowanym tworem we wszechświecie i fakt, że człowiek nie
                        potrafi go samemu odtworzyć, o niczym nie świadczy. Dzięki niemu potrafi
                        jednakowoż tworzyć rzeczy, o jakich byle bonobo nawet marzyć nie jest w stanie.
                        • bonobo44 o wiosennej agresji przedstawiciela misiowatych 21.03.05, 11:56

                          "hipokryto"

                          "proroku od siedmiu boleści."

                          "Wiesz, że nawet nie dziwię się, że mózg uważasz za coś sprawiającego kłopoty.
                          Gdybym miał taki, jak Twój, sam bym pewnie tak twierdził."

                          "Co innego pantofelek (...) To dopiero Twój ideał kultury, co?

                          "Piszesz nie na temat. Tutaj masz odpowiednie forum dla swoich problemów:"

                          "Znajdziesz całkiem spore grono
                          ludzi, którzy podzielą Twoje lekceważenie dla jakichkolwiek przejawów
                          ludzkiej kultury. W zupełności wystarczy im flaszka."

                          "Naćpałeś się prochów?"

                          "nikt nie przeszkadza Ci (...) czekac na "swojego" drapieżnika.
                          (...) pozbądź się tego komputera, na którym piszesz
                          swoje jeremiady. (...) nieładnie dziamgotać na wytwory cywilizacji(...)"

                          "Nie pajacuj, małpiszonie. Takie dyrdymały zachowaj sobie dla kolegów na
                          gałęzi."

                          "tak sobie pleciesz trzy po trzy?"

                          "Twoje domysły są warte mniej niż zajmowane przez nie miejsce na dysku."

                          "Takie teoryjki możesz sobie rzeźbić tuzinami. Są warte tyle samo,
                          co produkty uboczne Twojej przemiany materii."

                          "ideologiczne zaślepienie"

                          "jeżeli człowiek jest takim paskudnym stworzeniem, to łaskawie
                          się od niego odstosunkuj"

                          "Bla, bla, bla. (...)"

                          "Przestań pleść dyrdymały, bo będziesz gadał
                          najwyżej ze swoim odbiciem w lustrze"

                          No wlasnie...

                          Jesli nie chcesz, zeby prowadzenie dyskusji z toba wywolywalo jedynie odruch
                          zniecierpliwienia i wrazenie znizania sie do poziomu przypominajacego brodzenie
                          w niedzwiedzich ekstrementach, to daruj sobie uprzejmie argumenty
                          pozamerytoryczne.
                          (Trudno dyskutowac z niedzwiedziem-cholerykiem.)
                          No chyba, ze zalezy ci rzeczywiscie na odegnaniu od komputera niewygodnych ci
                          oponentow.

                          Coz cie tak wzburzylo, misio?
                          Skad w tobie tyle agresji wymierzonej przeciwko - jak piszesz -

                          "osobnikowi uważającemu się za małpę" ?

                          Zaiste wole byc bonobo niz ociezalym intelektualnie
                          ursus minor - osobnikiem poczuwajacym sie przy tym
                          do duchowego wspolnictwa z tym, co uwaza za korone stworzenia
                          z racji jedynie grupowej dominacji nad reszta tegoz stworzenia
                          (dominacji typu watahy wilkow).

                          Zatem spokojnie, misio, wez glebszy oddech, przemysl sprawe i spokojnie
                          odpowiedz... merrryttorrrycznie, jesli jeszcze pamietasz, co to znaczy.
                          Jesli nie, nie wysilaj swojej ociezalej inteligencji, rozdraznionej przeszlo
                          2-miesiecznym postem w gawrze. Wyjdz na swiat, rozejrzyj sie jak
                          jest "wspaniale" urzadzony, zaloz lape na lape
                          i... ciesz sie zyciem. Przy okazji okaz nieco wrodzonej ci empatii
                          (takze innym formom zywym - nie tylko tym utalerzonym).

                          Przeciez jest juz wiosna, misiaczku - bedzie lepiej 8)
                      • misiu-1 c.d. 18.03.05, 19:20
                        > Czlowiek myslacy tym sie od glupola rozni, ze wpierw planuje przyszlosc,
                        > bzdury mnozy pozniej.

                        Zajmij się więc planowaniem swojej przyszłości, zamiast mnożyć bzdury.

                        > Zwierzeta tego nie potrzebuja - co nie znaczy, ze roznia sie od ludzi w jakis
                        > kardynalny sposob - one po prostu zyja w naturalnej harmonii z ekosystemem, w
                        > ktorym funkcjonuja, albo odpadaja z gry.

                        Otóż to. Nie mają żadnego wpływu na swój los, a tą naturalną harmonią jest
                        drapieżnik, który je pożre.

                        > Ludzie wyrodzili sie, bo kurczowo trzymaja sie fatalnego zauroczenia,
                        > jakim jest dla nich pogon za dobrami konsumpcyjnymi na zasadzie - "po nas
                        > chocby potop".

                        Przecież nikt nie przeszkadza Ci żyć w harmonii z przyrodą i czekac na "swojego"
                        drapieżnika. Tylko najpierw pozbądź się tego komputera, na którym piszesz
                        swoje jeremiady. To trochę nieładnie dziamgotać na wytwory cywilizacji i zarazem
                        z nich korzystać, nie uważasz?

                        > I bedzie... ale "po nas" oznacza w tym wypadku - potop ktory zatopi takze ich
                        > potomstwo. Tymczasem wciaz jeszcze moga sie od swoich zyjacych blisko natury
                        > braci wiele nauczyc, wciaz jeszcze - dopoki ich wszystkich nie zdazyli jeszcze
                        > unicestwic, tak jak sie to juz im udalo z... bonobo 8(

                        Bla, bla, bla. Proroków zagłady ludzkości mamy na pęczki i to znacznie lepszych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka