fedorczyk4
16.04.05, 20:32
Moja suka drasnela psie ucho. Właścicielka draśniętego owczarka niemieckiego
wymaga zwrotu kosztów leczenia. Moja psica była na smyczy, tamten luzem,
kilkadziesiąt metrów od swojej pani. Pani go nie wołała, pies nadbiegł z tyłu
i napastował moja sukę ,nie seksualnie, dominacyjnie kładac jej łapę na
karku, suka się "łodwineła" i drasneła. Nie próbowała zjeść. No i kto ma
rację tamta pani chcąc odszkodowania, czy ja odmawiając. Dodam gwoli
ścislości że suka jest kundlem ras nie wpisanych na listę ras groźnych, czyli
według prawa obowiązuje mnie jedno na raz, kaganiec albo smycz..