Dodaj do ulubionych

obcinanie uszu dla Pit Bulli

IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 23:36
mam 3-miesiecznego szczeniaka tej niezwykłej i cudnej rasy, a slyszalem wiele
opinii, że należy obcinac im uszy. cóż, niezbyt przyjemne to przeżycie dla
psa. Weterynarze odradzają, niektorzy doradzają przeprowadzenie zabiegu...
Jedynym argumentem "za" jest fakt, że pies groźniej wygląda...
moim zdaniem jest to głupi argument.

postanowiłem więc nie obcinac uszu dla psa:) nie bede płacił za torturowanie
mojego psiaka.
Obserwuj wątek
    • Gość: satori Re: obcinanie uszu dla Pit Bulli IP: 2.4.STABLE* / 10.120.48.* 28.06.02, 00:54
      Nie znam sie na pitbulach,ale skoro jedynym argumentem "za" jest grozny
      wyglad, to rzeczywiscie moze lepiej pieskowi zaoszczedzic cierpien. Z drugiej
      strony, rasa to rasa i obciete uszy sa na pewno wazne przy okazji wystaw lub
      czegos takiego. Na twoim miejscu porozmawialabym z kims, kto hoduje te pieski.
      Pozdrawiam.
      • Gość: gośka Re: obcinanie uszu dla Pit Bulli IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.06.02, 09:58
        W każdej rasie odchodzi się obecnie od obcinania części ciała (uszy, ogony). To
        czy obetniesz uszy to Twój własny wybór, na wystawach zwierzęta z nie
        kopiowanymi uszami (boksery, ASTy, pity, dogi niem itp) i z nie obcietymi
        ogonami (boksery, sznaucery, rotwailery itp) powinny być traktowane tak samo
        jak zwierzaki pozbawione tych części ciała, w praktyce jest tak że wszystko
        zależy od sędziego oceniającego psa - jeden woli z uszami a drugi nie. W
        niektórych krajach wprowadzono juz nawet zakaz obcinania ogonów i uszu.
        Ja osobiście wolę tego typu psy z kopiowanymi uszami, ale nie wiem czy sama
        zdecydowałam się na kopiowanie. Ale ja mam problem rozwiązany - mam psa który
        ma naturalnie sterczące uszy i ogon który zanikł w trakcie hodowli (nie
        musiałam nic ciąć) - mam buldoga francuskiego !!!

        pozdrawiam
    • Gość: Lobelia Re: obcinanie uszu dla Pit Bulli IP: 195.187.102.* 28.06.02, 11:22
      W życiu nie obcięłabym psu uszu. Miałam bokserkę, uczy
      miała nieobcięte i był to cudny widok jak nadstawiała
      uszy i przechylała łepek. Ogon miała juz obcięty jak ją
      kupiliśmy, ale jakby nie, to też bym nie obcięła. Po
      kiego diabła mi groźny wygląd i "poprawianie" psu urody
      na siłę. O ile wiem, to obecnie np. w Niemczech się
      psom uszu i ogonów nie obcina, jest to wręcz
      niedozwolone i na wystawach tez się tego nie wymaga.
      • Gość: gr Re: obcinanie uszu dla Pit Bulli IP: *.digest.com.pl 28.06.02, 12:28
        Kochani! Czytalam, ze w krajach Unii nie wolno nic psom
        ucinac, jest to znecanie sie nad zwierzetami. Zawsze mi
        sie serce sciska kiedy widze takiego biednego psa, ktory
        mial zyskac grozny wyglad, a zyskal wyglad biednego
        okaleczonego stworzenia. Pozwolcie, ze zwroce Wasza
        uwage na taki aspekt: sluch jest podstawowym, obok
        wechu, zmyslem psa. Popatrzcie na psy w parku: uszy sa w
        ciaglym ruchu, pies dzieki temu wie co sie dzieje. Kiedy
        moja suczka biegnie sobie przede mna, uszy ma plasko
        ulozone do tylu - wie gdzie jestem i co robie. Kiedy
        uslyszy cos ciekawego, odwraca uszy w tamta strone i
        moze sie skupic na tym jednym kierunku. Bez uszu pies
        traci te bardzo wazna umiejetnosc, jest pozbawiony
        bardzo dla niego waznej czesci ciala. Nawet nam ludziom,
        choc w wiekszosci nie ruszamy uszami, malzowina pozwala
        lepiej lokalizowac i rozpoznawac dzwieki. Smiem
        twierdzic, ze na obcieciu uszu ja stracilabym mniej niz
        moj pies. Ale nie dam ich sobie uciac. Bardzo wazny dla
        psa, ze wzgledow spolecznych - a pies jest zwierzeciem
        stadnym, czyli spolecznym - jest tez ogon. Sluzy do
        komunikacji miedzypsiej. Pies pozbawiony ogona traci
        czesc mozliwosci dogadania sie z innymi. Oczywiscie moze
        sobie merdac nieszczesnym kikutem - ale z daleka tego
        nie widac. Czytalam kiedys dyskusje, z ktorej wynikalo,
        ze tzw. fachowcy, czyli hodowcy, nie potrafia podac
        argumentow za obcinaniem psich czesci ciala. Mowia, ze
        psy polujace przedzieraja sie przez zarosla i moga sobie
        uszkodzic ogon, wiec jest dla nich bezpieczniej i
        wygodniej go nie miec. Chyba maja racje. Wczoraj
        uszkodzilam sobie duzy palec u nogi (notabene to moje
        suczysko, slusznej wagi, wyskoczylo z samochodu wprost
        na rzeczony palec). Skutek: dziura w palcu po duzym
        pazurze. A gdybym pomyslala wczesniej i nie narazala sie
        na takie niebezpieczenstwoÉ
        Usciski dla psow. Gr.
        PS Nie wiedzialam, ze obcinaniu psich czesci ciala
        nadano tak eufemistyczna nazwe jak kopiowanie. Czy
        zauwazyliscie, ze jak cos sie nazywa dziwnie
        nieadekwatnie, to czesto ukrywa prawdziwa nature
        nazywanej rzeczy?
        • pletwa3 Re: obcinanie uszu dla Pit Bulli 28.06.02, 13:54
          Zawsze byłam przeciwna cięciu uszu i ogonów i naprawdę z radością przyjęłam
          postanowienia wielu krajów o zakazie tych praktyk. U nas ciągle się to robi i -
          jak słusznie ktoś zauważył - głównie u psów wystawowych, które z okaleczeniami
          mają większe szanse u naszych konserwatywnych sędziów. Podobnie było ze słynną
          niegdyś fryzurą pudli "na lwa" (od głowy do łopatek wielkie futro, dalej goły
          tyłek). Była to jedyna dopuszczalna fryzura, chociaż pies wyglądał jak idiota
          (i tak się pewnie czuł). Potem dopuszczono inne, naturalniejsze strzyżenie, ale
          wielu sędziów jeszcze latami oceniało wyżej "lewki". No, ale to i tak nic przy
          faktycznym okaleczaniu, czyli cięciu żywego ciała. Ponadto wiele razy zdarza
          się, że uszy są kopiowane nieprawidłowo, pies poza okaleczeniem zostaje także
          oszpecony i upośledzony.
          Nigdy bym psu czegoś takiego nie zrobiła, choćby miało to przekreślić jego
          szanse na wystawie - chrzanię takie wymagania wystawowe, które w imię
          widzimisię kynologów każą okaleczać zwierzę. Bo innego uzasadnienia niż
          wydumany "wzorzec rasy" nie ma. Jedyne co ma uzasadnienie - i powinno być
          robione - to usuwanie piątych palców na tylnych łapach, są to szczątkowe palce,
          do niczego nieprzydatne i często ulegają "awarii" (naderwaniu, przerastaniu
          pazura itp.) U chartów usuwa się także piąte palce na przednich łapach, ze
          względu na większą podatność na urazy (zwłaszcza jeśli są to charty wyścigowe).
          Ale ten zabieg przeprowadza się w 2-3 dobie życia, psiak nawet jeszcze nie
          bardzo kojarzy,taki palec trzyma się niemal tylko na skórze, maleńka ranka goi
          się natychmiast.
          Pamiętajcie, niczego innego nie obcinajcie swoim psom!!!!Never!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka