Dodaj do ulubionych

Mam dylemat - proszę o radę

29.04.05, 16:21
Biorąc pod uwagę fakt, że kwestia kopiowania ogonków u szczeniąt wzbudza duże
kontrowersje, zwróciłem się o wyrażenie opinii w tym temacie do kierownika
sekcji organizacji kynologicznej (notabene uznanego międzynarodowego sędziego
kynologicznego), w której jestem członkiem. Odpowiedź, którą uzyskałem
(zgodna zresztą z moim poglądem) stanowiła, że nie istnieją obecnie żadne
przeszkody formalno-prawne do wykonywania tego zabiegu, o ile przyszli
właściciele szczeniąt nie zamierzają wystawiać ich później w niektórych
krajach europy zachodniej. Zostałem również poinformowany, że w praktyce
zabieg kopiowania ogonów w tych krajach został zastąpiony zabiegiem
prostowania ogonów u niektórych ras (w tym interesującej mnie), choć z
pewnością dotyczy on obecnie mniejszej liczby psów tj. psów hodowlanych.
Wykształciły się w zasadzie dwie metody tego zabiegu. Pierwsza z nich, która
jak wiem zawitała już do naszego kraju razem z psami importowanymi, polega na
kilkumiesięcznym usztywnieniu ogona u szczenięcia w pożądanej pozycji, przy
pomocy np. bandaży i usztywniaczy, jest czasami mało skuteczna, więc przez co
bardziej zdesperowanych hodowców zagranicznych zastępowana jest inną. Ta
druga metoda polega na kontrolowanym łamaniu ogona u szczenięcia, a następnie
jego usztywnianiu w określonej pozycji - zabieg ten przeprowadza się
kilkakrotnie - do osiągnięcia pożądanego efektu. Zabiegi te przeprowadzane są
oczywiście w większości pzypadków bez udziału weterynarza, a późniejsze
wykrycie ich przeprowadzenia w przypadku pierwszej metody jest praktycznie
niemożliwe, a w przypadku drugiej wymagałoby badań rentgenowskich (czym nikt
sobie nie chce głowy zawracać). Oczywiście nie można wykluczyć, że niektóre
psy mają takie właśnie tak ukształtowany ogon w sposób naturalny, bądź też że
taki sposób noszenia ogona jest przez nie wyćwiczony i kontrolowany. W
efekcie przy porównaniu na wystawie psów o zbliżonym eksterierze
pierwszeństwo nad osobnikiem o ogonie zakręconym na grzbiecie dostaje pies o
ogonie noszonym prosto do góry. Z tego powodu hodowcy zajmujący się na
poważnie hodowlą tych ras są niejako przymuszeni do stosowania tego typu
zabiegów.
Podsumowując powyższe - jak sądzicie, czy w obliczu szeroko prowadzonej
kampani na rzecz zakazu kopiowania ogonów, chcąc prowadzić hodowlę psów
jednej ze wspomnianych ras i odnosić niezbędne do tego sukcesy wystawowe w
kraju, powinienem nabyć psa z ogonem kopiowanym, czy też poprawić nieco urodę
nieciętego ogona w jeden z opisanych wyżej sposobów.
Będę wdzięczny za rady.
Obserwuj wątek
    • comma Re: Mam dylemat - proszę o radę 29.04.05, 16:34
      Powiem Ci tak: gdybym byla hodowca, nastawionym na sukcesy wystawowe i
      niezbedne nagrody - bylabym zajeta hodowaniem psów oraz troszczeniem sie o owe
      sukcesy a na pewno nie zdawalabym sie w tej materii na opinie garstki
      przypadkowych i anonimowych osób. Co do wyboru metody - to zalezy od stopnia
      desperacji hodowcy. Jezeli bylabym tak rozdarta wewnetrznie, ze MUSIALABYM o
      takie rzeczy pytac na forum - zrezygnowalabym z hodowli.
            • albert.flasz Re: PS 29.04.05, 16:51
              Sam??? W życiu! W końcu to jest operacja w znieczuleniu ogólnym itd. ...Ale
              weterynarze są tylko fachowcami: jak jeden nie zechce, znaczy że trzeba
              poszukać innego - najlepiej takiego, co ma staż w USA...
                • vip_wielka8 Re: Ewentualnie... 01.05.05, 12:32
                  Rzeczywiście taki zabieg jest czasami wykonywany. Swoją drogą zapewne istnieją
                  również inne, nie znane mi, metody "poprawiania" nieobciętych u szczenięcia
                  ogonków. Czego to ludzie nie wymyślą, jeśli się ich do tego przymusi :(

                  www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=9136&postdays=0&postorder=asc&start=0
                • nxo Re: PS 29.04.05, 17:16
                  Rany, ludzie, czy tu nie ma nikogo normalnego? Comma, ty też???!!! Z całym
                  szacunkiem dla forumowiczów - dla mnie to brzmi jak rozmowa kilku... sadystów
                  (chciałam napisać inaczej, ale by mnie wykropkowali)! Połamać psu ogon czy
                  obciąć???!!! I dlaczego???? Dlatego że kiedyś jakiemuś kretynowi spodobał się
                  pies inwalida z obciętym ogonem i wpisał to do wzorca??? Nienawidzę okaleczania
                  zwierząt dla widzimisię jakichś....uch, cenzuralnych określeń mi brakuje!!!
                    • nxo Re: nxo - przeczytaj uwaznie 29.04.05, 18:43
                      no ja wiem, że nie napisałaś, że to aprobujesz, ale tak jakoś letnio
                      napisałaś... spodziewałam się jakiejś bardziej zdecydowanej reakcji...
                      Przepraszam, wkurza mnie ten temat, nie rozumiem jak można się zastanawiać na
                      forum czy lepiej psu ogon złamać czy obciąć. A może samemu a nie u weta? No
                      pewnie, najlepiej starą przerdzewiałą piłą, na żywca... przecież to tylko zwierzę...
                      • ontarian Re: nxo - przeczytaj uwaznie 29.04.05, 18:58
                        nxo napisała:

                        > napisałaś... spodziewałam się jakiejś bardziej zdecydowanej reakcji...
                        najlepiej jakby wyciela, co?
                        problem w tym, ze nie ma powodu

                        > Przepraszam, wkurza mnie ten temat,
                        to po co glos zabierasz?

                        > nie rozumiem jak można się zastanawiać na
                        > forum czy lepiej psu ogon złamać czy obciąć.
                        jeszcze wielu rzeczy nie rozumiesz
                        ale sterylke to napewno rozumiesz

                        > A może samemu a nie u weta?
                        jak sie potrafi, to dlaczego nie?

                        > No
                        > pewnie, najlepiej starą przerdzewiałą piłą, na żywca...
                        ty to jednak sadystka jestes

                        > przecież to tylko zwierzę...
                        masz w 100% racje
                        • nxo Re: nxo - przeczytaj uwaznie 29.04.05, 19:02
                          ontarian napisał:

                          > nxo napisała:
                          >
                          > > > nie rozumiem jak można się zastanawiać na
                          > > forum czy lepiej psu ogon złamać czy obciąć.
                          > jeszcze wielu rzeczy nie rozumiesz
                          > ale sterylke to napewno rozumiesz
                          >
                          owszem, zwłaszcza niektórych ludzi

                          resztę postu ignoruję, bo nie zasługujesz na ripostę
                              • comma Re: nxo :-) 29.04.05, 19:34
                                autorowi watku wlasnie chodzilo o to, by miec dobra zabawe z emocjonalnych
                                wypowiedzi forumowiczów :-))) Cóz, specyficzne poczucie humoru.
                                • nxo Re: nxo :-) 29.04.05, 19:39
                                  mam nadzieję, że tylko o to mu chodziło :-/
                                  a co to za forum bez emocjonalnych wypowiedzi? nudno by było
                                • vip_wielka8 Re: nxo :-) 29.04.05, 20:13
                                  Cóż, wcale mnie to nie bawi, ja do tej sprawy podchodzę równie emocjonalnie,
                                  tylko z innej strony. Staram się zwrócić uwagę do czego prowadzi nieprzemyślana
                                  działalność rzekomych obrońców zwierząt. Niestety chcąc hodować psy tej rasy
                                  muszę się dostosować do metod jakie są przez innych hodowców wyznaczone (np.
                                  tak jak wcześniej kopiowanie ogonów). Jeżeli nawet zrezygnowałbym, to problem
                                  nadal pozostaje. Jeżeli zrezygnuje więcej osób, to rasę trafi szlag
                                  (przynajmniej w Polsce, bo jest tu zaledwie kilkadziesiąt osobników).
                                    • vip_wielka8 Re: nxo :-) 30.04.05, 09:15
                                      Rasy celowo nie podaję, bo problem nie dotyczy tej jednej, tylko całej grupy
                                      ras. Nawet średnio inteligentni powinni się domyślić o jakie rasy chodzi -
                                      jesli nie, to proponuję konsultację w Związku Kynologicznym.
                                      • gajowy_marycha Re: nxo :-) 30.04.05, 23:41
                                        > Nawet średnio inteligentni powinni się domyślić o jakie rasy chodzi

                                        nie sil sie na zlosliwosc. inteligencja nie ma niz wspolnego z rozpoznawaniem ras. mozna byc
                                        czlowiekiem wybitnie inteligentnym i nie znac sie na rasach psow, kotow, nie znac sie na markach
                                        samochodow itd. nie dla wszystkich te wiadomosci sa cenne.
                                        wiem o jakich ras eksteriery chodzi, po prostu wysilek wlozony w ominiecie nazwy rasy, ktorej hodowla
                                        sie zajmujesz wydawal mi sie troche smieszny, ale mniejsza z tym.

                                        troche wyzej piszesz:

                                        > Niestety chcąc hodować psy tej rasy muszę się dostosować do metod
                                        > jakie są przez innych hodowców wyznaczone (np. tak jak wcześniej kopiowanie ogonów).
                                        > Jeżeli nawet zrezygnowałbym, to problem nadal pozostaje.
                                        > Jeżeli zrezygnuje więcej osób, to rasę trafi szlag
                                        > (przynajmniej w Polsce, bo jest tu zaledwie kilkadziesiąt osobników).

                                        Hmm, to brzmi juz jak misja dziejowa. Czy to oznacza, ze w krajach, gdzie walkowane w tym watku
                                        zabiegi sa zakazane te tajemnicza rase juz szlag trafil?

                                        A troche nizej:

                                        > [...] psy użytkowe nie są
                                        > hodowane dla "podobania się", ale dla pełnienia określonych zadań we współpracy
                                        > z człowiekiem. Czasami właśnie cięcie ogona, do długości zapewniającej pewny
                                        > chwyt ręką, stanowi zabezpieczenie pracującego psa i jego opiekuna (spróbuj
                                        > złapać walczącego w norze teriera za koniec ogona i policz później palce).

                                        ciekawam jaki procent wspolczesnych psow rasowych jest wykorzystywany do pelnienia "okreslonych
                                        zadan we wspolpracy z czlowiekiem" (do jakich rasy te powolano). No i np. jaki wplyw na walory
                                        uzytkowe doga niemieckiego ma przyciecie mu uszu (to tylko taki przyklad z brzegu, mozna rozwijac).
                                        No i jak to sie ma do wspomnianego przez ciebie na poczatku procederu lamania ogonow? jesli
                                        powinno sie ciac ogony, bo krotkie sa "bardziej uzytkowe", to dlugi - czy prosty, czy zawiniety - jest do
                                        niczego ;-P

                                        > Osoby powołujące się na zakaz wystawiania psów z ciętymi ogonami np. w
                                        > Niemczech również wykazują się ignorancją lub posługują celową manipulacją nie
                                        > zaznaczając, że zakaz cięcia nie dotyczy psów z dyplomem psa myśliwskiego.

                                        No to juz jest cos, czy to nie jest zdrowsze i przyjazniejsze dla zwierzat podejscie?

                                        I jeszcze a propos lamania ogonow. Czy mozesz podac jakies zrodlo tej wiedzy bardziej
                                        wiarygodne niz "jeden czlonek Zw. Kyn. powiedzial drugiemu czlonkowi"?


                                        • vip_wielka8 Re: nxo :-) 01.05.05, 00:43
                                          gajowy_marycha napisał:

                                          > nie sil sie na zlosliwosc.
                                          przepraszam, poniosło mnie trochę - wybacz:)

                                          > Hmm, to brzmi juz jak misja dziejowa.
                                          Można to i tak nazwać ;)

                                          Czy to oznacza, ze w krajach, gdzie walko
                                          > wane w tym watku
                                          > zabiegi sa zakazane te tajemnicza rase juz szlag trafil?
                                          Jeszce nie, ale daje się zaobserwować ogólny spadek populacji ras tradycujnie
                                          poddawanych kopiowaniu.


                                          No i np. jaki
                                          > wplyw na walory
                                          > uzytkowe doga niemieckiego ma przyciecie mu uszu (to tylko taki przyklad z
                                          brze
                                          > gu, mozna rozwijac).
                                          Przykład nietrafiony - zapewniam, że uszy doga niemieckiego zupełnie mnie nie
                                          interesują.


                                          > jesli powinno sie ciac ogony, bo krotkie sa "bardziej uzytkowe", to dlugi -
                                          >czy prosty, czy zawiniety - jest do niczego ;-P

                                          I tu się całkowicie zgadzam - długi jest do niczego, więc należy ciąć. To była
                                          odpowiedź odnosząca się do określenia kretynami ludzi, którzy w taki, a nie
                                          inny sposób ukształtowali rasę. Pozostawiając ogony długie rzeczywiście
                                          zostawia się pole do opisanego przeze mnie "poprawiania urody", nie związanego
                                          z uzytkowością.

                                          > > Osoby powołujące się na zakaz wystawiania psów z ciętymi ogonami np. w
                                          > > Niemczech również wykazują się ignorancją lub posługują celową manipulacj
                                          > ą nie
                                          > > zaznaczając, że zakaz cięcia nie dotyczy psów z dyplomem psa myśliwskieg
                                          > o.
                                          >
                                          > No to juz jest cos, czy to nie jest zdrowsze i przyjazniejsze dla zwierzat
                                          pode
                                          > jscie?
                                          Czy zdrowsze i przyjażniejsze to nie wiem, ale z pewnością o niebo
                                          rozsądniejsze od prezentowanego przez niektórych oszołomów (zresztą dla nich
                                          pewnie i myślistwo czy wędkarstwo powinno być zakazane)

                                          > I jeszcze a propos lamania ogonow. Czy mozesz podac jakies zrodlo tej wiedzy
                                          ba
                                          > rdziej
                                          > wiarygodne niz "jeden czlonek Zw. Kyn. powiedzial drugiemu czlonkowi"?
                                          Nie jeden tylko kilku i nie członek, ale specjaliści i hodowcy. Znasz może
                                          bardziej wiarygodne żródło informacji na temat zabiegów stosowanych przy
                                          hodowli psów niż związek kynologiczny?
                                          Zadzwoń, zapytaj, może dowiesz się czegoś innego.
                                          • vip_wielka8 Re: nxo :-) 01.05.05, 23:46
                                            vip_wielka8 napisała:

                                            > gajowy_marycha napisał:
                                            >

                                            > > Hmm, to brzmi juz jak misja dziejowa.
                                            > Można to i tak nazwać ;)

                                            Bo widzisz - jedni ratują psy schroniskowe, drudzy - zagrożone gatunki, a są i
                                            tacy, co dbają o to, żeby niektóre rasy psów w zapomnienie nie poszły (exemplum
                                            biały terier angielski eksterminowany zakazem cięcia uszu)


                                            • vip_wielka8 Re: Vip pierniczysz po prostu 01.05.05, 11:43
                                              Dodam jeszcze, że zdarzyło mi się być obecnym zarówno przy zabiegach kopiowania
                                              ogonków, jak i tatuowania szczeniąt - stąd wiem, który z nich jest dla
                                              szczeniąt bardziej stresujący i bolesny (a raczej, który bolesny jest, a który
                                              nie jest). Skoro hodujesz psy Marianno, to zapewne wiesz jak wygląda zabieg
                                              tatuowania. Sądzę, że większość dyletantów niesłusznie wyobraża go sobie tak,
                                              jak wygląda to przy tauowaniu ludzi. Ponieważ moj opis tego zabiegu mógłby być
                                              odebrany jako nieobiektywny to mam prośbę - czy mogłabyś uświadomić laików jak
                                              wygląda tatuowanie szczeniąt?
                                              • semidolce Re: Vip pierniczysz po prostu 01.05.05, 21:20
                                                Apropos tatuowania: sa dwie metody - stara, maszynka do tatuowania, bolesna i
                                                moim zdaniem nieludzka i nowa, kiedy to tatuuje się takim samym długopisem do
                                                tatuażu jaki stosuje sie u ludzi - mojego psa nie bolało 9byłam, widziałam),
                                                mnie też nie. W związku z czym nie mów mi, że tatuowanie jest chociazby
                                                porównywalne z obcinaniem psu części ciała. Dla mnie ciecie uszu czy ogonów to
                                                po prostu idiotyzm.

                                                Pozdrawiam serdecznie wrz z moimi kłapouchymi dogami.
                                                • vip_wielka8 Re: Vip pierniczysz po prostu 01.05.05, 23:29
                                                  semidolce napisała:

                                                  > Apropos tatuowania: sa dwie metody - stara, maszynka do tatuowania, bolesna i
                                                  > moim zdaniem nieludzka i nowa, kiedy to tatuuje się takim samym długopisem do
                                                  > tatuażu jaki stosuje sie u ludzi - mojego psa nie bolało 9byłam, widziałam),
                                                  > mnie też nie. W związku z czym nie mów mi, że tatuowanie jest chociazby
                                                  > porównywalne z obcinaniem psu części ciała.

                                                  moje szczenięta były tatuowane starą mertodą, więc tę mogę porównywać - cięcie
                                                  ogona jest naprawdę bardziej humanitarne, a nadal się tatuuje w ten sposób.

                                                  Dla mnie ciecie uszu czy ogonów to
                                                  > po prostu idiotyzm.

                                                  A dla mnie nie :)

                                                  > Pozdrawiam serdecznie wrz z moimi kłapouchymi dogami.

                                                  A ja pozdrawiam wraz z moimi niercałoogoniastymi terierkami :)
                                                  • semidolce Re: Vip pierniczysz po prostu 02.05.05, 15:53
                                                    Owszem, niestety nadal wielu hodowców wybiera tatuowanie maszynką (dla
                                                    niewiedzących: jest to takie małe urządzenie, w którym układa sie kolce w
                                                    odpowiedni wzór - cyferki, literki, smaruje się to tuszem i zaciska na skórze
                                                    psa - kolce z tuszem wbijają się w skórę i zostaje tatuaż). Jednak jeśli komuś
                                                    zależy i dba o to, by nie sprawiać szczeniakom bólu wybierze drugą metodę,
                                                    droższą ale właściwie bezbolesną. I tak sobie myślę, że coraz bardziej
                                                    odchodzimy od bolesnych metod kształtowania psów do naszych wymagań. I to samo
                                                    jest z cieciem - trudno mi powiedzieć cokolwiek na temat psów myśliwskich czy
                                                    pracujących, w każdym razie mojej rasie też ludzie tną uszy. Tylko po to, żeby
                                                    psy inaczej wyglądały, groźniej, jak twierdzą niektórzy bardziej szlachetnie. I
                                                    to jest dla mnie idiotyzm - okaleczanie bo tak się komuś bardziej podoba.
                                                  • vip_wielka8 Re: Vip pierniczysz po prostu 02.05.05, 16:36
                                                    Widzisz, ja na temat cięcia uszu u dogów się nie wypowiadam, bo uważam, że do
                                                    tego uprawnieni są właśnie hodowcy tej rasy. I oczekiwałbym, żeby właściciele
                                                    pekińczyków, labradorów, dogów niemieckich czy argentyńskich zechcieli
                                                    pozostawić decyzję co do potrzeby cięcia ogonów u niektórych terierów hodowcom
                                                    terierów.
                  • vip_wielka8 Re: PS 30.04.05, 11:26
                    nxo napisała:

                    >Dlatego że kiedyś jakiemuś kretynowi spodobał się
                    > pies inwalida z obciętym ogonem i wpisał to do wzorca??? Nienawidzę
                    okaleczania
                    > zwierząt dla widzimisię jakichś....uch, cenzuralnych określeń mi brakuje!!!

                    Ta wypowiedź zdradza Twoją ignorancję w tym temacie, psy użytkowe nie są
                    hodowane dla "podobania się", ale dla pełnienia określonych zadań we współpracy
                    z człowiekiem. Czasami właśnie cięcie ogona, do długości zapewniającej pewny
                    chwyt ręką, stanowi zabezpieczenie pracującego psa i jego opiekuna (spróbuj
                    złapać walczącego w norze teriera za koniec ogona i policz później palce).
                    Osoby powołujące się na zakaz wystawiania psów z ciętymi ogonami np. w
                    Niemczech również wykazują się ignorancją lub posługują celową manipulacją nie
                    zaznaczając, że zakaz cięcia nie dotyczy psów z dyplomem psa myśliwskiego.
                    • nxo Re: PS 01.05.05, 21:03
                      I chcesz mi powiedzieć, że twój pies jest faktycznie wykorzystywany jako pies
                      użytkowo i połamiesz mu ogon po to, żeby się go pewniej chwytało?
                      • vip_wielka8 Re: PS 01.05.05, 23:24
                        nxo napisała:

                        > I chcesz mi powiedzieć, że twój pies jest faktycznie wykorzystywany jako pies
                        użytkowo
                        jest

                        > i połamiesz mu ogon po to, żeby się go pewniej chwytało?
                        nie połamię, tylko skrócę
    • myszmarecka Re: Mam dylemat - proszę o radę 12.05.05, 15:39
      No cóż.... temat mi bardzo bliski . Jestem właścicielką airedale terrier ,
      którego zakręcony ogon jest wysoce niewskazany. Sunia jest egzemplarzem
      wystawowym choć przez ten ogon pozycja jej znacznie spada.
      Słyszałam o metodzie przecinania ścięgna w ogonie ( metoda zza oceanu ).
      Ale jakoś sie nie zdecydowałam ... Stelaż owszem nosiła , z krótkotrwałym
      efektem .
      Jak widać problem jest bardzo sporny. Do tej pory wszystkie moje psy miały
      obcinane ogonki . Teraz sama nie wiem jak ugryźć temat :-)))
      • pepsi23 Re: Mam dylemat - proszę o radę 12.05.05, 15:58
        Wczoraj oglądałam taki program "Chcę być piękna". Kobieta miała odstające uszy,
        dodam, ze bardzo -miała z tego powodu kompleksy. zabieg to tylko podcięcie
        chrząstki w odpowiednim m-cu, rana 2 cm i po kompleksach. ALE: zabieg
        wykonywała klinika o znaczącej renomie. LEKARZE wiedzieli dokładnie co robią, a
        jeżeli ta metoda jest zza oceanu i jeszcze nie maja doświadczenia?
    • majenkir Re: Mam dylemat - proszę o radę 12.05.05, 18:39
      Nie wydaje mi sie, zeby obciecie ogona czy piatego palca w drugiej dobie zycia
      bylo jakims strasznie traumatycznym przezyciem dla szczeniaka. Na pewno lepsze
      to, niz lamanie ogonow. A niektorym forumowiczom to najlepiej byloby poucinac
      paluchy, zeby nie stukali bez sensu w klawiature.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka