Dodaj do ulubionych

kotka wypadla z balkonu - jak szukac?

20.05.05, 15:51
znajomym wczoraj wiczorem wypadla kotka z balkonu. pominmy oczywiscie
komentarze, ze przegapili zabezpieczenia itd. sama mam kota wiec wiem co jest
grane, ja o swojego bardzo sie trzese. zlo sie stalo i teraz trzeba im pomoc.
wczoraj wieczorem pomagalismy szukac. teraz jade z wydrukowanymi ogloszeniami
do nich. piwnice mialy okienka pozamykane, ale sprawdzali piwnice w ich
budynku. krwi na dole zadnej nie bylo. jak ja znalezc, jak szukac?
blok na ursynowie, na dole krzaki, przy Kenie, no ale od ulicy oddziela
parking strzezony. no kurcze, prosze was o rady bo sama jakos wszystko co
wiem to juz przekazalam. i nie mam juz pomyslow.

dzieki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • pierozek_nnonika Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 20.05.05, 16:41
      czekac, sama wroci
      a jak nie wroci, to druga kupic
      • ewakosz Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 20.05.05, 17:14
        dzieki za nic, swietna rada. prosze o konstruktywne wpisy a nie idiotyczne.

        dzieki z gory.
        • pierozek_monika Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 20.05.05, 18:08
          ewa to troll mojego konta :)
          ignoruj
    • pierozek_monika Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 20.05.05, 18:27
      zamieść też może ogłoszenie na forum zwierzęta oddam-przyjmę. Nie wiem na ile
      pomoże, ale nie zawadzi spróbować
      • ontarian Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 20.05.05, 18:33
        pierozek_monika napisała:

        > zamieść też może ogłoszenie
        zakladanie tego samego watku
        na kilku forach jest spamem!
    • ewakosz prosze was nie traktujcie tego watku.... 20.05.05, 19:57
      jako okazji do osobistych utarczek. macie pomysly co jeszcze zrobic to
      pomozcie. porozwieszane zostaly w okolicy ogloszenia ze zdjeciem. czekamy do
      zmroku i pojdziemy znowu przeszukac okolice.
      • pierozek_monika Re: prosze was nie traktujcie tego watku.... 20.05.05, 20:03
        warto jeszcze rozkleić ogłoszenia po lecznicach i ewentualnie jeśli za kilka
        dni jeszcze się kot nie znajdzie, poszukać po okolicznych schroniskach
        • ewakosz dzieki 20.05.05, 20:50
          po okolicznych weterynaryjnych lecznicach zostawilysmy, tez w sklepach wet.
          zostawilysmy. jutro na paluch jedziemy.

          pozdr.
    • efka791 Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 20.05.05, 22:27
      Kiedy zginął mi Stefan (roczny wtedy urwis) wszystkim pokazywalam ich zdjecia.
      Rozmawialam z jak najwieksza liczba osob (by zarazic ich moim strachem, w koncu
      tez zaczynali szukac kota) i przede wszystkim pokazywalam zdjecie, opisywalam
      kota i zostawialam im moj nr telefonu! To bardzo wazne. Kazdemu do reki!
      Wizytowke badz karteczke z telefonem! SZUKAJCIE, wierze, ze znajdziecie! Ja
      znalazlam po siedmiu godzinach. Po prostu zadzownil od mnie czlowiek, ktory go
      schowal w szopce, jak go tylko zobaczyl!
      • hania261 Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 21.05.05, 12:25
        Moj kot siedzial trzy dni w suszarni/ pralni w klatce obok, gdyby nie
        przeczucie, zdechl by z glodu.Nie mogl sie wydostac bo okienko bylo za wysoko.
    • evangeline Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 22.05.05, 12:19
      moj kotek chyba wpadl do piwnicy w bloku obok i nie mogl sie wydostac; dopiero
      po 3-4 dniach przyszla taka dziewczynka z sasiedztwa z wiescia, ze chyba moj kot
      lezy w bloku obok na klatce (wszyscy znaja mojego kota, bo sobie codziennie
      chodzi pomiedzy blokami); lezal biedaczek, wychudzony, nawet nie mial sily
      chodzic, strasznie brudny - mozliwe, ze mial szczescie i akurat ktos zszedl do
      piwnicy, a on zdazyl sie ewakuowac; po tym wydarzeniu jest chyba madrzejszy i
      nie pakuje sie juz do piwnic;)
      wiec radze poszukac w piwnicach w okolicznych blokach, albo w klatkach wywiesic
      ogloszenie, zeby kazdy sprawdzil czy w piwnicy nie siedzi mu kotek
      • wiesia.and.company Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 23.05.05, 12:10
        Zobacz tutaj, są wszystkie porady: arka.strefa.pl. Dajcie ogłoszenia i na
        kioskach ruchu i w sklepach spożywczych i na klatkach. Poczytaj także na forum
        Zwierzęta - oddam przyjmę o poszukiwaniach grzegorza kotka Gulisia z ul.
        KSIĄŻĘCEJ (nie pamiętam dokładnie tematu tego postu - kieruj się ul,Książęcą -
        tam jest bardzo dużo porad).
        • anial964 Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 23.05.05, 13:14
          Poszukaj pod oknem jakiegoś wgłębienia, dołka. jak koteczek frunoł z dużej
          wysokości to jakieś wgniecenie powinno być. Jak znajdziesz coś takiego to pokop
          troszkę - może siedzi w jakiejś pieczarze?
        • ewakosz dzieki bardzo. 23.05.05, 14:51
          niestety narazie nic nowego, szisza sie nie znalazla. ogloszenia porozwieszane
          wszedzie. co kilka godzin obchod poszukiwawczy. nie moj kot, ale sie martwie i
          pomagam.

          pozdr.
        • ewakosz do anial964 23.05.05, 14:53
          wiesz co rzeczywiscie jest to bardzo smieszne. brawo dla twojego wyczucia taktu
          i wspolczucia dla cudzego nieszczescia. nie pisz nic wiecej, bo jestes
          zenujaca/y.

          i nie pozdrawiam
          • anial964 Re: do anial964 23.05.05, 15:05
            ewakosz napisała:

            > i nie pozdrawiam

            Wcale tego nie oczekiwalam.
            • ewakosz Re: do anial964 23.05.05, 15:51
              anial964 napisała:

              > ewakosz napisała:
              >
              > > i nie pozdrawiam
              >
              > Wcale tego nie oczekiwalam.

              rewelacja, brawo. zenujacy ktos, a moze jestes nikim. chyba tak, zero
              normalnych odruchow.
          • wiesia.and.company Re: do anial964 23.05.05, 15:09
            Myślę, że kiciunia jest w szoku. Może nigdzie daleko nawet nie odeszła, jeśli
            miałaby obrażenia wewnętrzne. Może wpełzła gdzieś najbliżej i tam leży bez
            głosu, nie wiadomo w jakim stanie.
            Czytaj jeszcze w tej Arce, co robić. Ale na zdrowy rozum, to albo w poważnym
            stanie jest gdzieś i nie wyjdzie sama, albo ją coś pogoniło dodatkowo i też się
            zaszyła. Wieczorem, gdy cicho jest najlepsza pora na szukanie, tylko nie
            nerwowe, a powolne z nasłuchiwaniem. Więcej słuchania niż biegania.
            Informuj proszę.
    • grazzzyna Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 23.05.05, 15:29
      Ewa, sprobuj koniecznie przeszukac wszystkie najblizsze klatki - ale wchodzac
      po schodach na sama gore/strych. Kiedys kotek tesciowej zaszyl sie na gorze i
      tam przesiedzial caly dzien, a ona go szukala wokol bloku. Innym razem u nas w
      zimie kotek wyskoczyl przez balkon (mieszkamy na parterze), wszedl na klatke
      obok i tam przycupnal na polpietrze. My lazilismy po osiedlu i oblepialismy
      ogloszeniami cala okolice, a biedne kocisko siedzialo tuz obok...

      O ile kotka Twoich znajomych nie pogonil pies, powinien byc gdzies w poblizu,
      mam nadzieje ze sie znajdzie, trzymam kciuki!
    • ewakosz rzeczywiscie obejsc klatki... 23.05.05, 15:48
      no na to nie wpadlysmy, ja po pracy jade do kolezanki znowa porcja ogloszen. to
      polazimy.
      no coz, albo sie znajdzie, albo nie, ale trzeba zrobic wszystko.

      dzieki wielki, bede relacjonowac co i jak.

      pozdr.
      • kaja1978 Re: rzeczywiscie obejsc klatki... 24.05.05, 00:37
        Moja kocina też spadła z balkonu i po 3 dniach wróciła! siedziała pod oknem w
        krzakach! Trzeba codziennie wołać kota po imieniu i pewnie za kilka dni
        usłyszycie żałosny miałk!Podobno kot w takiej stresowej sytuacji ucieka w
        jakieś miejsce gdzie się może skryć , odsapnąć i potem jak ochłonie to wraca na
        miejsce!tak mi powiedziała pani weterynarz. Moj Miciuś wróciłi jest z nami!
    • ontarian Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 24.05.05, 12:00
      uwazam, ze powinnas niezwlocznie
      zglosic zaginiecie kota na policji
    • introligator_snu Re: kotka wypadla z balkonu - jak szukac? 24.05.05, 12:16
      Popatrz na balkonach pod tym z ktorego wypadl... moze zachaczyl o ktorys i
      jeszcze tam wisi...
    • ewakosz rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 13:21
      • anial964 Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 13:25
        A może chcesz "kropelkę"? Skleisz się!
        • ontarian Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 13:40
          mysle, ze kota trzeba bedzie sklejac
      • annskr Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 14:41
        Szukajcie dalej i nie dajcie się trollom :))
      • introligator_snu Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 15:32
        a wlasnie... zasadnicze pytanie:
        ktore to bylo pietro i ile wazyl kot?

        Bo jezeli na przyklad wezmiemy 15 pietro, a kot byl wychudzony i wazyl z 15dkg,
        to mogl przeminac z wiatrem :)
        • anial964 Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 16:05
          Jeżeli jeszcze ochrzcili go "puszek" to z pewnością szybuje gdzieś w
          stratosferze.
          • introligator_snu Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 24.05.05, 21:09
            moze ewentualnie wroci razem z bocianami na wiosne...
            • cat_s Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 25.05.05, 00:55
              Ewa,
              Co z kotem?
              Głupawymi komentarzami oczywiście się nie przejmuj.
              • pepsi24 Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 25.05.05, 08:33
                Głupawe to jest latanie w panice po osiedlu , rozklejanie ogloszen w
                poszukiwaniu zapchlonego futrzaka - kocurku. Malo to kocurów w piwnicach? Tylko
                brac! I jeszcze jaki dobry uczynek mozna zrobić biorac np. 5 futrzaków do domu.
                No i stadko rodzinne w mieszkanku sie powiększy! Do dziela !
                • fedorczyk4 Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 25.05.05, 08:39
                  Ontarian czy jak teraz się zowiesz Pepsi24 opananuj się człowieku i daj spokój
                  normalnym ludziom. Nawet jeśli ich nie rozumiesz.
                • pepsi23 Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 25.05.05, 09:32
                  No proszę, nowa pepsi na forum, ale sadzę, że to nie ontarian....jakoś
                  introligator_snu bardziej do niego pasuje.
                  Pzdr. PEPSI23.
                  • introligator_snu Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 25.05.05, 12:49
                    Hej hej hej... spokojnie :) Bez takich insynuacji prosze.
                  • ontarian Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 25.05.05, 13:16
                    pepsi23 napisała:

                    > No proszę, nowa pepsi na forum, ale sadzę, że to nie ontarian....jakoś
                    > introligator_snu bardziej do niego pasuje.
                    ani jeden, ani drugi
                    ale cieszy mnie, ze coraz wiecej
                    normalnych na forumie zaczelo pisac
                    bo juz te bziki, w kolko o jednym nadajace
                    zaczeli byc troche nudnawi
                    • szamaniasty Re: rozwalacie mnie...dzieki za nic. 02.06.05, 15:15
                      Ano, widzę, że normalnych tu przybywa. :)
                      Niestety - takie kmioty jak tY nadal sie tu panoszą...
              • beataz23 Re: Doontarian, annster, pepsi23, introligator_snu 26.05.05, 11:35
                Ale jesteście beznadziejni...Jeżeli nie rozumiecie ludzi, którzy mają
                zwierzeta, to się zastanawiam, co robicie na tym forum!!!!Jestem właścicielka
                zaginionego kota i troche to boli, jak się czyta wasze beznadziejne i nie
                adwekatne do sytuacji komentarze!!!!! Muszę WAS zasmucić:):):):):) bo Szisza
                się znalazła, jest cała i zdrowa. siedziała u sasiadki w piwnicy!!! Mimo
                przykrego doświadczenia, jakie ją spotkało jest nadal CUDOWNą i SŁODKĄ kotką!!!
                Sprawa jest juz zakonczona, więć darujcie sobie, odpisywanie!!!!
                • fedorczyk4 Do beataz23 26.05.05, 22:36
                  Ciesze sie ogromnie ze Szisza sie znalazla, a durniami nie ma co w zyciu sie
                  przejmowac, a tym bardziej w necie. Pozdrawiam Was obie
                  • kakui Re: Do beataz23 27.05.05, 11:20
                    a ona byla chociaz wysterylizowana?? bo jak miala ruje to wiecie co bedzie.
      • fedorczyk4 Do Ewakosz 25.05.05, 08:40
        Trzymajcie się bo z mojego doświadczenia wynika że macie szanse jednak go
        znaleźć.
    • grazzzyna Bardzo sie ciesze:-)!!! 27.05.05, 15:42
      Hej dziewczyny! Zajrzalam z ciekawosci i prosze - jak mnie ciesza takie
      szczesliwe zakonczenia:-) Pamietam co sama przezywalam, kiedy nasz kotek sie
      zgubil, wiec rozumiem przez co przechodzilyscie. Pozdrowienia dla Was i kici!
      • kaja1978 Re: Bardzo sie ciesze:-)!!! 27.05.05, 19:00
        Pozdrawiam ode mnie i od mojego kota Miciusia!
    • ewakosz dziekuje za przyjazne wpisy. 30.05.05, 10:34
      szisza znalazla sie w srode, juz moja kolezanka tu to zakomunikowala. jeszcze
      niezle przeboje byly, bo nas w warszawie nie bylo, moj maz jechaz z
      transporterem naszego kota, zeby szisze odebrac i przekazac dalej, zeby dotarla
      do swoich szczesliwych wlascicieli.
      zdrowa, tylko glodna.

      jeszcze raz dziekuje wszystkim za wsparcie, pozdrawiam.
      e.k.
      • annskr Re: dziekuje za przyjazne wpisy. 30.05.05, 10:54
        Bardzo się cieszę, lubię happy endy, ale czemu beataz23 mnie miesza z
        ontarianem? Odcinam się i wnosze reklamację :))
        • beataz23 Re: do annskr 30.05.05, 19:23
          przepraszam, że wmieszałam Cię do tych, co kotów nie lubią... pozdrawiam:)
          • pepsi23 Re: do annskr 01.06.05, 08:41
            Przepraszam, ale co masz do moich komentarzy, że mnie z ontarianem stawiasz w
            jednym szeregu? Ja się wogóle w tym wątku nie wypowiadałam...owszem ktoś sie
            już nazwał pepsi24, ale póki c ja swojego nica nie zmienię i proszę mnie nie
            porównywać jeśli nie ma powodów.
            • pepsi23 Re: Do beataz23 01.06.05, 08:42
              Do postu powyższego.
              • annskr Re: Do beataz23 01.06.05, 09:14
                Wisze już pełne zamieszanie w oobavh - może pora zakończyć ten wątek,
                szczególnie ze sprawca jego powstania (kot z balkonu) już jest na właściwym
                miejscu :)) Pozdrawiam wszystkich :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka