roseanne
26.07.02, 15:20
poniewaz wybieram sie na kilka dni poza swoje miasteczko odwiozlam wczoraj
Kicie do kolezanki.
U mnie zwierzatko mile i potulne , u niej pokazala rozki.
Tam na stale rezyduje dorosly, wielki kot kastrat Macius i
poltoraroczna ,wykastrowana Muska.
Kicia wkroczyla do domku, w kilka minut zwiedzima cale 3 poziomowe lokum. Gdy
pojawili sie stali mieszkancy zaczela na nich tak warczec, ze w poplochu
pouciekaly na zewnatrz. Troche trwalo, zanim sytuacja zostala opanowana i
lody przelamane.
myslal by kto, moja 4 miesieczne malenstwo takim tyranem