Dodaj do ulubionych

zginela nasz pani weterynarz

03.08.05, 22:02
Dzis sie dowiedzialam,ze zginela nasz pani weterynarz,ktora opiekowala sie
moim psem,zabil ja kierowca,gdy pobiegla na ulice za psem,jest mi smutno i
strasznie zal,czemu tacy ludzie gina,ktorzy kochaja zwierzeta a tylu zlych
ludzi po swiecie chodzi?
Obserwuj wątek
    • login_niedostepny Re: zginela nasz pani weterynarz 03.08.05, 23:10
      szkoda bardzo...Zwlaszcza ze biegla za psem, rozumiem ze chciala uratowac?na
      pewno pozostanie w pamieci czworonoznych Pacjentow...... takich ludzi powinno
      byc wiecej...

      pozdrawiam
      • bozenar1 Re: zginela nasz pani weterynarz 03.08.05, 23:50
        Tak,pobiegla za pieskiem,piesek zyje a jego pani teraz leczy zwierzeta tam w
        gorze,i niech nikt nie mowi ze zwierzeta nie maja duszy,jest tylko jedno
        wytlumaczenie na jej smierc,widocznie byla potrzebna tam w niebie, innej
        mozliwosci nie biore pod uwage.
        • umfana Re: zginela nasz pani weterynarz 03.08.05, 23:55
          _[`]_

          PS
          Stop wariatom drogowym! :(((
          • wiesia.and.company Re: zginela nasz pani weterynarz 04.08.05, 09:39
            Naprawdę to jest okropne, że giną porządni niewinni ludzie przez bezmyślnych,
            bezmózgowych kierowców. Czy nie ma kary na bandytów za kierownicą? Tych tak
            trudno złapać? Czy przy prawie jazdy nie powinno się badać kandydatów pod
            względem psychicznym? Dla niektórych to zastrzyk adrenaliny, jak dla myśliwych
            - takie polowanie. Czytaliście może, że bogatym już nie wystarcza gra w
            paintball? bo to już nudne, więc kupują najdroższą broń (bo nobilituje) i
            kłusują w lasach? Nie dla łupu, tylko dla adrenaliny, bo może się zjawić straż
            leśna albo ktoś zobaczy. A może temu, co ostrzelał z BMW autobus PKS z ludźmi
            mało było adrenaliny przy kłusowaniu?
            Naprawdę żal dobrych, uczciwych ludzi, którzy giną przez złą wolę i bezmyślność
            sprawców, którym i tak się nic złego nie stanie, bo zawsze ktoś tam
            poręczy...że dobry przecież...
            • dupekzoledny Re: zginela nasz pani weterynarz 04.08.05, 09:42
              rozkoszni adminui.co złego jest w komentarzu że kobitka,popełniając poważne
              wykroczenie drogowe,wpadła pod samochód.??????dlaczego nie kasujesz
              liścików,wychwalających łamanie prawa.???
            • ata2 Re: zginela nasz pani weterynarz 07.08.05, 10:38
              dlaczego ma to być wina kierowcy może p. weterynarz nie spojrzala czy cos
              jedzie wbiegla prosto pod nadjezdzajace samochod ?
              skad wiecie jak bylo zeby od razu zrzucac wine na kierowcę?
    • rezurekcja ['] 04.08.05, 12:00
      [']
    • caty1 Re: zginela nasz pani weterynarz 05.08.05, 20:08
      [']
      • dupekzoledny Re: zginela nasz pani weterynarz 07.08.05, 11:02
        ale jak wspaniale to brzmi-ona bohatersko ratowała zwierzątko a wstrętny
        kierowca za to JĄ ZABIŁ.
        • miss_dronio Re: zginela nasz pani weterynarz 07.08.05, 13:37
          Po co taki sarkazm i od razu tyle jadu? Zginął Człowiek, stała się tragedia i
          chyba nie jest wielkim problemem okazanie mu odrobiny szacunku.
    • landrynka8 (*) 07.08.05, 14:12
      Bardzo mi przykro. Zawsze jest żal dobrych ludzi, wrażliwych na krzywdę
      słabszych.
      • dupekzoledny Re: (*) 07.08.05, 19:56
        a jak zaczął się ten wątek-ZABIŁ JĄ KIEROWCA. dalsze liściki to już
        konsekwencja tego ze kierowca zostł ,opisany jako morderca.
    • barbie26 Re: zginela nasz pani weterynarz 08.08.05, 17:50
      bardzo smutne. Niech Bóg ma ją w swojej opiece... ["]
    • sabriel Re: zginela nasz pani weterynarz 08.08.05, 22:23
      Niesamowite.Zginęła tak jak żyła-pomagając zwierzakom.Wbiegła na ulice chcąc
      uratować psa.Bardzo mi przykro. :(((
      • simmona Psy wyprowadzamy na smyczach. 09.08.05, 09:23
        Gdyby tego przestrzegała nic zlego by się nie stało.
        Ps. Weterynarz to zawód dzięki któremu się zarabia. Przecież za pomoc
        zwierzakom zciągala z nas kasę!!!!I to niezłą!
        • m.pw Re: Psy wyprowadzamy na smyczach. 10.08.05, 22:57
          Ps. Weterynarz to zawód dzięki któremu się zarabia. Przecież za pomoc
          > zwierzakom zciągala z nas kasę!!!!I to niezłą!

          Jesli tak myslisz to idz na weterynarie i rób kase, ale pewnie jestes zbyt
          tepa, zeby takie studia skonczyc
          -Zwierzeta maja szzcescie, bo trafic na takiegio weta jak Ty bys byla, to
          lepiej skoczyc pod samochod
          • simmona Re: Psy wyprowadzamy na smyczach. 11.08.05, 12:13
            No nie pisz mi tutaj, że zawód weta to taki kiepski zawód! I według ciebie
            każdy wet robi wszystko z miłosci do zwierzątek? A czy zrobił coś kiedyś gratis?
            Jak moja suka była chora to nie miał zadnych sentymentów w przyjmowaniu
            papierków........Zawód jak każdy inny więc nie chrzań że zagląda pod ogon
            pieskom z miłosci. Z milości to pracują wolontariusze a nie vety które biorą po
            100 za obejrzenie kotka.
            • kakui Re: Psy wyprowadzamy na smyczach. 11.08.05, 12:20
              100 za obejrzenie kotka? to gdzie ty dziecko chodzisz? ja umiem se zalatwic za
              polowe leki dla podworkowych kotow. i co? no wlasnie nie wszysycy to sciagacze
              aksy. powiem ci nawet ze jest taki wet ktory za darmo leczy dzikie koty. trzeba
              wczeniej sie skontaktowac z pewna fundacja i masz wszystko zalatwione.
              wyleczylam za darmo kocurka. skad brac tyle kasy? nawet w schornisku za darmo
              zesrubowali kotu lape. dostal ejszcze 14 zastrzykow przeciwbolowych ktore mial
              dostawac przez tydzien. i co wszyscy to tacy oszusci i wyludzacze pieniedzy?
              widocznie ty chodzisz do jakis dziwnych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka