Dodaj do ulubionych

zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na szybko

22.08.02, 22:49
drodzy ludzie,
ja sobie tu poczytam i pewno na wiele nurtujących mnie od wczoraj pytań
znajdę odpowiedzi, ale chwilowo nie mam czasu szukać, a muszę szybko wiedzieć
- czy małemu kotu daje się mleko? /nie wiem jaki on jest stary - jakby był
psem, to dałbym mu z 7-8 tygodni/
dałem mu mleko takie, jak sam piję - z kartonu, zero tłuszczu, ale taki kot,
to moze musi pić tłuste mleko, tym bardziej, ze jest zabiedzony ?woda ma stać
caly czas, jak u psa ? z kranu, czy gotowana czy mineralna ?ser bialy mozna
mu dawać ? a wędliny świeże ?
karmię go na razie tylko gotową karmą, ale coś świeżego mogę mu też kupić,
tylko co on moze jeść ?/ niechby to było coś, czego nie muszę przyrządzać i
gotowac, bo nie umiem./
ma już pojemniko-kibel - gdzie toto postawić i jak go skłaniać, by tam
chodził na siku i inne takie ?
czy koty, to mają swoje posłanie jak psy, w jednym , stałym miejscu ?
mam mu jakis koc czy coś tam dać do spania ?
help !
amen
pan laga


Obserwuj wątek
    • Gość: redd Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.pl 22.08.02, 23:19
      pan_laga napisał:

      > - czy małemu kotu daje się mleko? /nie wiem jaki on jest stary - jakby był
      > psem, to dałbym mu z 7-8 tygodni/

      Mały kot może pić mleko, albo jeść twarożek, tak do ok. 3 m-cy - później
      zanika mu jakiś enzym trawiący mleko i może np. mieć biegunkę.

      woda ma stać caly czas, jak u psa ? z kranu, czy gotowana czy mineralna ?ser
      bialy mozna
      > mu dawać ? a wędliny świeże ?

      Woda niech będzie cały czas, lepiej mineralna, albo z filtra, czy
      przegotowana, nasza kranówa każdemu może zaszkodzić.

      > karmię go na razie tylko gotową karmą, ale coś świeżego mogę mu też kupić,
      > tylko co on moze jeść ?/ niechby to było coś, czego nie muszę przyrządzać i
      > gotowac, bo nie umiem./

      Surowa wołowina mielona, albo drobno krojona, jajko na twardo, kurczak, ryba
      gotowane, ryż, czasem sucha karma dla kociąt.
      > ma już pojemniko-kibel - gdzie toto postawić i jak go skłaniać, by tam
      > chodził na siku i inne takie ?

      Jak zje - to na rączki i do kuwety - małe kotki często zaraz po jedzeniu...

      > czy koty, to mają swoje posłanie jak psy, w jednym , stałym miejscu ?
      > mam mu jakis koc czy coś tam dać do spania ?

      Posłania, legowiska dla kotów przeważnie się nie sprawdzają, chyba, że takie
      fikuśne domki na patyku owiniętym sznurem, po którym moze się wdrapać do
      dziupli, ale to w sklepie drogie, chyba że złota rączka sama zrobi po
      obejrzeniu na własne oczy. Koty z reguły kładą się tam gdzie mogą obserwować
      co się dzieje, ale niektóre na odwrót - tam gdzie mają spokój. Moja 3-
      miesięczna kotka wymyśliła sobie drogę: za lodówką, za szafkami kuchennymi,
      zakręt i wychodzimy w szafce pod zlewem, gdzie jest kosz na śmieci i leżą
      foliowe torby, które są takie miękkie i fajnie szeleszczą, no i jest spokój
      przed tym okropnym psem, który sobie ubzdurał, że jest mamą i ciągle liże po
      mordzie.
      Pozdrawiam
      :-)
      • Gość: misseriss Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.pl / *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 17:21


        Moja 3-
        > miesięczna kotka wymyśliła sobie drogę: za lodówką, za szafkami kuchennymi,
        > zakręt i wychodzimy w szafce pod zlewem, gdzie jest kosz na śmieci i leżą
        > foliowe torby, które są takie miękkie i fajnie szeleszczą,

        - koty kochaja szeleszczace papiery folie i wszystko co bedzie szelescic..:))
        moja kicia ma fiola na tym punkcie..porywa foliowe torby z zakupoow..drze je na
        kawalki..papiery i kartony...hmm..to jest to co kicia lubi najbardziej jest
        lepsza od niejednej niszczarki do dokumentow

        bedziesz zachwycony tym zwierzakiem...jak go poznasz, polubisz, poozniej
        pokochasz...tylko pamietaj..to 100% przeciwienstwo psa:)) uff..nie szczeka

        pozdrawiam
    • roseanne pozwolilam sobie wyciagnas watek 23.08.02, 00:20
      bylam w podobnej sytuacji - male kocie i brak doswiadczenia,
      choc nie w tak dramatycznych okolicznosciach :))

      polecam poczytac, porady bardzo sie przydaly i zadzialalo
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=128&w=1715953
      • Gość: pan_laga Re: pozwolilam sobie wyciagnas watek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 00:55
        roseanne napisała:

        > bylam w podobnej sytuacji - male kocie i brak doswiadczenia,
        > choc nie w tak dramatycznych okolicznosciach :))
        >
        > polecam poczytac, porady bardzo sie przydaly i zadzialalo
        > <a
        href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=128&w=1715953"t
        >
        arget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=128&w=1715953</a
        > >
        dzięki.
        amen
        pan laga
    • Gość: redd Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.pl 23.08.02, 00:38
      No i drapanie. Zapominiałam o ostrzeniu pazurków. Może u Ciebie w ogródku
      znajdzie się coś na czym można tępić pazurki, bo jak w domu - to trzeba kupić
      drapaczek i przy każdej próbie niewłaściwego użycia kanapy, czy komody ostro
      złajać (głosem) i zanieść we właściwe miejsce. One (te koty) głupie nie som.
      Jak Cię głowa rozboli, to się nie zdziw, że się na karku egzemplarz uwali.
      :-)
      • Gość: pan_laga Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 00:49
        Gość portalu: redd napisał(a):

        > No i drapanie. Zapominiałam o ostrzeniu pazurków. Może u Ciebie w ogródku
        > znajdzie się coś na czym można tępić pazurki, bo jak w domu - to trzeba kupić
        > drapaczek i przy każdej próbie niewłaściwego użycia kanapy, czy komody ostro
        > złajać (głosem) i zanieść we właściwe miejsce. One (te koty) głupie nie som.
        > Jak Cię głowa rozboli, to się nie zdziw, że się na karku egzemplarz uwali.
        > :-)

        o matko. ale kanał. zapomniałem o tych kotach od sąsiadów, ktore przyłażą mi do
        ogrodu i z drzew korę zdzierają................. jak mi w chacie po meblach
        zacznie jeździć...............
        w każdym razie jest pierwszy sukces - ochrzcił swój nowy kibelek. nasiusial i
        zagrzebał. z psami to tak szybko nie idzie jednak.........................
        dobrze, ze o to mleko spytałem. koty nie mają czym trawić mleka. niesłychane.
        dzięki.
        amen
        pan laga
        • anula73 Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz 23.08.02, 07:58
          > o matko. ale kanał. zapomniałem o tych kotach od sąsiadów, ktore przyłażą mi
          do
          >
          > ogrodu i z drzew korę zdzierają................. jak mi w chacie po meblach
          > zacznie jeździć...............

          pazurki mozna tez podcinac, najlepiej u weterynarza (przynajmniej pierwszy raz)

          > w każdym razie jest pierwszy sukces - ochrzcił swój nowy kibelek. nasiusial i
          > zagrzebał. z psami to tak szybko nie idzie jednak.........................

          To fakt, koty b. szybko ucza sie czystosci :-)))

          A co do jedzenia, b. szybko mozesz przygotowac rybe. kupujesz mrozone filety na
          wage, wkladasz do garnka z woda, gotujesz chwile, az zmiekna, czekasz az
          wystygnie, rozdrabniasz palcami i dajesz. Moje kociaki uwielbiaja!!!
          Tylko uwazaj zeby nie chcial wyjesc z garnka, zanim ostygnie. Mozesz zalac
          zimna woda, bedzie szybciej. Ja tez nie lubie gotowac, a to chyba najprostsze.
          Z surowym miesem uwazaj.

          Pozdrawiam, jestes super facetem i swietnie piszesz! Ubawilam sie do lez
          czytajac o staruszkach gangsterkach. :-)))
          • jkammer Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz 23.08.02, 08:34
            Chyba lepsze będą ryby słodkowodne (płotka, leszcz) gotowane na parze lub w
            folii. Zawija się rybę w folię aluminiową, gotuje w wodzie, po wyjeciu z garnka
            wykłada i już. Zaleta - niewiele po tym mycia garów (brrrrrrrrrrr).
          • Gość: pan_laga Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 02:10
            anula73 napisała:

            >
            > wage, wkladasz do garnka z woda, gotujesz chwile, az zmiekna, czekasz az
            > wystygnie, rozdrabniasz palcami i dajesz. Moje kociaki uwielbiaja!!!
            > Tylko uwazaj zeby nie chcial wyjesc z garnka, zanim ostygnie. Mozesz zalac
            > zimna woda, bedzie szybciej. Ja tez nie lubie gotowac, a to chyba najprostsze.
            > Z surowym miesem uwazaj.
            >
            > Pozdrawiam, jestes super facetem i swietnie piszesz! Ubawilam sie do lez
            > czytajac o staruszkach gangsterkach. :-)))

            ja nie, ale dzis pani, ktora mi w domu pomaga zrobiła dla kota zakupy i m.in.
            dorsza mrozonego mu kupiła i ugotowała. mial to rozdrobnione w misce, ale
            podchodził doń tylko po to, by kawalek dorsza wyjąc i przednimi łapami go
            przerzucać tak, jakby w piłke nożną się kiwał. ale wariat z niego tj. z niej.
            już wiem, ze to babka jest. i dobrze. nie trzeba bedzie się nad tą kastracją
            zastanawiac.
            i ja pozdrawiam. dzieki .
            pan laga
        • Gość: kk Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.jci.com 23.08.02, 17:30
          kolejny zakocony :)) jak fajnie :)) odkad mam kota to juz nie wyobrazam sobie
          zycia bez. "dogs think they are people, cats think they are gods" :))

          co do drapania mebli, bez paniki, kup tzw. drapak - jezeli mozesz to troszke
          wiekszy, taki z poleczka, zeby sie kot mogl wspinac. wtedy moze oszczedzi
          zaslony. i najwazniejsze to pamietac ze drapanie, wpinanie, polowanie to natura
          kota, musi miec gdzie to robic bo bedzie nieszczesliwy. a zreszta jesli lata po
          dworzu, to sam sobie powlazi na drzewa.

          mleko - niektore koty pija i jest OK, inne dostaja biegunki
          kurczak - nie dawac z koscmi, bo przelamane maja ostre konce

          najprosciej podawac sucha karme (woda musi byc zawsze dostepna!), nie ta z
          najnizszej polki bo jest slabo przyswajalna (kot musi wiec zjesc wiecej),
          robiona z resztek i w ogole co zaoszczedzisz to wydasz na veta w przyszlosci. O
          Eukanubie wiele dobrego slyszalam i jest dostepna w wielu krajach.

          I JESZCZE NAJWAZNIEJSZE: kocurek czy kotka? Jezeli tylko mozesz, zapewnij
          zwierzakowi sterylizacje. chyba ze chcesz miec pod opieka 1, 6, 36, 1296,
          1679616 kotow...
    • kizia Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz 23.08.02, 17:44
      Fajnie, że masz kota :)
      Postaw sobie na biurku lampkę przy komputerze, to Ci będzie pod nią leżał,
      wygrzewał się pod żarówką i gapił jak siedzisz i piszesz. To jest miłe.
      Małe koty są ciekawskie. Uważaj na otwartą pralkę - moja właziła do środka.
      Potrafiła też wleźć w pościel i zostać schowana do wersalki. Teraz jest dorosłą
      panią, ale wczoraj zakleszczyła się pod kanapą kiedy wyciągała papierową kulkę.
      Właśnie - zrób małą kulkę z papieru i rzuć kotu. Zabawy co niemiara!

      Pa,
      Kizia + Kocica
    • android Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz 23.08.02, 23:47
      Polecam książkę Pani Zuzanny Stromenger "Koty" dostępną w prawie każdej
      większej bibliotece (oczywiście z braku wymienionej pozycji można sięgnąć po
      każdą inną lekture o kotach)
      Książka omawia tematy:
      1. Dlaczego i jak ludzie lubią koty
      2. Zwierzę nie jest zabawką!
      3. Z przypadku czy z wyboru? - ten rozdział powinien przypaść Ci do serca ;)
      4. Rozumienie kocich zachowań
      5. Przestrzeń życiowa
      6. Budowa i funkcje ciała
      7. Żywienie
      8. Ograniczenie rozrodczości
      9. Rozmnażanie
      10. Pielęgnacja ciała zdrowego
      11. Dolegliwośc i choroby
      12. Rozstania
      13. Kot mówi prawdę o człowieku
      14. Rasy
      • Gość: pan_laga Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 02:17
        android napisał:

        > Polecam książkę Pani Zuzanny Stromenger "Koty" dostępną w prawie każdej
        > większej bibliotece (oczywiście z braku wymienionej pozycji można sięgnąć po
        > każdą inną lekture o kotach)
        > Książka omawia tematy:
        > 1. Dlaczego i jak ludzie lubią koty
        > 2. Zwierzę nie jest zabawką!
        > 3. Z przypadku czy z wyboru? - ten rozdział powinien przypaść Ci do serca ;)
        > 4. Rozumienie kocich zachowań
        > 5. Przestrzeń życiowa
        > 6. Budowa i funkcje ciała
        > 7. Żywienie
        > 8. Ograniczenie rozrodczości
        > 9. Rozmnażanie
        > 10. Pielęgnacja ciała zdrowego
        > 11. Dolegliwośc i choroby
        > 12. Rozstania
        > 13. Kot mówi prawdę o człowieku
        > 14. Rasy
        >
        raz jeszcze bardzo dziekuję Wam wszystkim. byłem na serio przerażony. kiedy
        biorę zwierzaka do siebie, to odpowiedzialność za niego biorę też. calą gebą.
        naprawdę bałem się, ze nie podołam. no ale skoro on natychmiast wiedzial, gdzie
        siku zrobić i w dwa dni dał się już na tyle oswoić, ze nawet na rekach go dzis
        mialem i się nie wyrywał - no to już jakos to pójdzie moze z tym kotem tj.
        kocicą. jutro idziemy do weterynarza. ciekawe czy da się obejrzec ta pannica
        dzikuskowata.
        pozdrawiam wszystkich
        /fajne forum/
        amen
        pan laga
        • piasia Panie Lago! 28.08.02, 08:57
          Miły Panie Lago!
          Toż niedawno na forum "Ogród" pytałeś Waść jak przegonić pazurzaste i sikające
          monstra ze swego domu, który potraktowały jak własny - a tu proszę - osobisty
          kot, to znaczy kotka! :)))))))

          Pamiętasz Waść dobrą radę podrzuconą przez jednego z forumowiczów "spraw sobie
          własnego kota, będzie bronił terytorium"?
          Niebiosa usłyszały i kociątko zesłały :)))

          I teraz Waść, Panie Laga, dołączyłeś już prawie do kotofilów. Mimo, że te
          zwierzaki nie są tym, co kochasz najbardziej, zaopiekowałeś się łaciatą
          sierotką i to w sposób tak odpowiedzialny i dojrzały, że aż uwierzyć trudno.
          Jesteś Waść WIELKI, a ja chylę przed Tobą czoła.

          • Gość: pan_laga Re: Panie Lago! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 04:27
            piasia napisała:

            > Miły Panie Lago!
            > Toż niedawno na forum "Ogród" pytałeś Waść jak przegonić pazurzaste i
            sikające
            > monstra ze swego domu, który potraktowały jak własny - a tu proszę - osobisty
            > kot, to znaczy kotka! :)))))))
            >
            > Pamiętasz Waść dobrą radę podrzuconą przez jednego z forumowiczów "spraw
            sobie
            > własnego kota, będzie bronił terytorium"?
            > Niebiosa usłyszały i kociątko zesłały :)))
            >
            > I teraz Waść, Panie Laga, dołączyłeś już prawie do kotofilów. Mimo, że te
            > zwierzaki nie są tym, co kochasz najbardziej, zaopiekowałeś się łaciatą
            > sierotką i to w sposób tak odpowiedzialny i dojrzały, że aż uwierzyć trudno.
            > Jesteś Waść WIELKI, a ja chylę przed Tobą czoła.
            >
            no właśnie, piasiu, no właśnie. radę mi dano i wykrakano. na dodatek moja julka
            już sie oswoiła, biega za mną jak pies, pojadła nieco i doszła do siebie, oczy
            jej wyleczylismy z panem doktorem i jest po prostu ŚLICZNA ! na dodatek miła i
            przeraźliwe zabawna. dobrze, dobrze powiedzialem - przeraźliwie, bo odciąga
            mnie od róznych spraw, gdy ma napady szaleństw i gapię się na nią i gapię -
            kompletnie mi sie to nie nudzi. no i zaimponowała mi bardzo tym, ze taka
            grzeczniutka - całą fizjologię w tej kuwecie tego owego. no, no. koty to
            faktycznie ciekawe zwierzeta.
            pozdrawiam
            za wyrazy miłe dziękuję
            pan laga
    • Gość: gadula pan_laga, z pana to jest trefniś IP: *.sympatico.ca 28.08.02, 20:51
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=2753924&a=
      2753924
      • Gość: pan_laga Re: pan_laga, z pana to jest trefniś IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 04:21
        Gość portalu: gadula napisał(a):

        > <a
        href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=2753924&a=
        >
        "target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=2753924&a
        > =</a>
        > 2753924

        nie wiem o co Ci chodzi.
        amen
        pan laga
        • osm Re: pan_laga, z pana to jest trefniś 10.09.02, 00:19
          A jeszcze Panie_Lago - o szczepieniach kotka nie
          zapomniec i o odrobaczeniu - zwlaszcza, ze dzika
          przyszla. Ale to wet juz pewnie uswiadomil.
          A ja mam 2 koty i psa i w zwiazku z balganem, ktory banda
          robila w domu wyladowaly na dworze, a pan sasiad zrobil
          im bude i sa szczesliwi. Ale zima to bedzie ciezka, bo
          sie towarzycho do domu przeniesie.
          A teksty do lez mnie rozbawily - najpierw o usuwaniu
          kotow, a potem o przygarnieciu - rewelacja. Tylko krowa
          nie zmienia pogladow :)))
    • Gość: kluba1 Re: zagnieździł się u mnie kot - parę pytan na sz IP: *.we.client2.attbi.com 10.09.02, 00:27
      Szanowny Panie Laga !! A co Pan zrobi z Julia gdy bedzie Pan na wakacje
      gdzies chcial wyskoczyc? radze zastanowic sie juz teraz. Cos Pan chhyba
      wspomnial o planach urlopu? Moze te Panie, ktore Pana " napadly" podejma
      sie "cat-sittin job"? Po Pana ujawnieniu sie tu, na Forum, mysle, ze wiele
      czcigodnych i powabnych warszawianek tez by sie tego zajecia podjelo :-)))))
      Pozdrawiam Pana i Julcie serdecznie !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka