Dodaj do ulubionych

do bezmyślnych właścicieli psów!

28.08.05, 21:03
to juz trzecie3 miejsce gdzie o tym pisze, powtarzam ku przestrodze!
jak w tytule - do tych mieszkających na Muranowie i poza nim. dzis po
południu
byliśmy z naszym kotem na spacerze, na tym samym spacerze była jakas
bezmyslna pani z psem wcale nie maleńkim pudelkiem, kóry biegał bez smyczy i
kagańca. rzucił sie na naszego kota i gonił go po całym podwórku oczywiście
mając w ... wołania swojej pani. Kotu udało się cudem uciec na drzewo na
wysokość 3 lub 4 piętra, na które potem wchodził moj mąz ryzykująć skręcenie
karku. po 2 godzinach udało nam sie telpiącego ze strachu kocura zdjać. na
pyatnia które zadliśmy pani jak moze chodzić z psem takim całkiem sporym po
mieście bez smyczy i kagańca, głupia kobeita tłumaczyła, że nie wie co się
psu stał bo w domu to sie bawi z kotkami a tak w ogole to go spuściła na
chwilkę, zeby się sory za wyrażenie wysrał.przepraszam, bo zwykle nie uzywam
takiego języka, ale aż mi sie krew gotuje na ludzką bezmyślność!!!
ok, powiecie tylko kot, ale wyobraźcie sobie gdyby ten sam piesek zaczą gonić
dziecko- ono na drzewo nie ucieknie etc. zapomniałam dodac , ze pani byłą
wielce oburzona sytuacją- nie poczuwała sie w ogole do winy, bo przeciez
piesek na 50 cm wysoki to kruszynka, która może sobie tak biegać, na
wspomnienie przeze mnie że następnym razem zakończy sie strażą miejską albo
policją, to dodała, że ona tez pojdzie, za to, że krzyczymy na nią i nazywamy
jej postępowanie głupota.i ze tak w ogole to wina kota, ze był na spacerze!
byłam swiadkiem awantury za to, że ktos wjechał kołem na trawnik czemu więc
do diabła nikt nie zwraca uwagę na psie kupska i na ludzką bezmyślnośc ,
która pozwala prowadzać takie psy bez żadnych zabezpieczeń.
nie ma pretensji do psa- ale jego panią najchętniej równiez wyekspediowałąbym
na to drzewo i dodałą manadacik , który nauczy myśleć!!!!!!!!!!!!!!
po prostu w głowie mi się nie mieści. naprawde ciarki przechodzą, bo ten sam
piesek, który w dfomu bawi sie kotakmi moiże równiez bawic się z dziećmi. a
potem sie dziwimy, ze o takich tragediach mówia w telewizji.potem widziałąm
jakieś inne pieski latające za bezdomnymi kotami- bo co tam, bezpańkie to
niech sobei pupilek pogoni, a pewnie pare chwil temu na mszy była!
ehhhh, musiałam sie wygadać- a ta "miła"pani niech mi lepiej schodzi z
drogi...



------------------------------------------------------------------------------
--











------------------------------------------------------------------------------
--


Obserwuj wątek
    • kakui Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 28.08.05, 21:32
      eh ja to mam lepszych debili na osiedlu... ktorys z moich pierwszysch 20 postow
      przeczytaj(chyba temat "czekam na ciekawe rady"albo jakos tak). trzeba jej bylo
      kazac gowno sprzatnac. albo zrobic cos zeby w nie weszla...
    • kakui dokladniej 28.08.05, 21:36
      wpisz w wyszukiwarce mojego nicka i potem 40 podstrona - to sa dopiero swiry
    • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 28.08.05, 22:01
      brrrrrrrrrrrrr, poczytałam to sie zdenerwowałam bardziej.
      ja naprawdę uwielbiam psy - w domu u rodziców mam swoejego małego kolegę, w
      dzieciństwie miałam psich przyjacioł. mnie oburzaja ludzie i ich głupota.
    • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 28.08.05, 22:12
      Ha ha ha .Ale sie uśmiałam.Myślałam,że faktycznie coś się stało.Moja pierwsza
      spanielka nie raz pogoniła kota(wiadomo pies myśliwski),ale nigdy krzywdy
      żadnemu nie zrobiła.
      Jak kot się zatrzymał to ona też :))Głównie chodziło o to by kota gonić, a nie
      złapać.Kot głupi nie jest i krzywdy nie da sobie zrobić(wiem coś o tym bo mam
      koty w domu).
      Tak naprawdę to chyba jakaś prowokacja albo ktoś sobie głupi żart robi.
      No kto zdrowy na umyśle napisze,że jak pies goni kota to napewno pogoni też
      dziecko.Kot to kot,a dziecko to dziecko.Tak samo jak kot goni myszy i ptaki,
      tak samo pies goni koty.
      • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 28.08.05, 23:19
        sabriel - z całym szacunkiem a w zasadzie z jego brakiem dla takich opini- mam
        nadzieje, że cie spotkam i pogonie twoją spanielkę, najchetniej do jakiegos
        dołu.
        gonić to można sie i sobie na swoim podwórku a w mieście obowiązuja pewne
        zasady.nie wyjeżdaj mi tu z drabina pokarmową, pies goni kota, tak? to człowiek
        może sobie pogonic psa, a człowieka np. stuknącx samochod etc. idąc twoją
        wspaniałą logiką. a może ja jestem zdziwaczałą stara panna i tego kota traktuje
        na równi z człowiekiem? zresztą nic nikomu do tego. na podwórku ja i moje
        zwierzę chcemy sie czuć bezpiecznie, może cie niepotrzebnie obrażam, ale mam
        wrażenie, że przez takich bezmyślnych - cały czas pilnuję sie , zeby nie uzyć
        innego słowa- ludzi nie mogę. pewnie twoj pies pomyka sobie bez obroży i
        kagańca bo bidulek musi sie wybiegac co?
        ciekawe czy o sprzataniu jego odchodów pamietasz, czy tez uważasz , ze ja pacna
        na chodnik to sie rozłożą,
        wrrrrrrrrrr, brak mi słów do takich ludzi.
        • sabriel [...] 28.08.05, 23:31
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 28.08.05, 23:36
            nie będę odnosić sie do inwektyw,
            raczej chce napisac do myślących czy nie reagowaliby gdyby ich przyjacielowi
            działa sie krzywda?
            oburzające było jak policjant kopał psa, który ucierpiał w wypadku i słusznie i
            ja tu mieć zaufanie do takiego funkcjonariusza.
            ja równiez zauważyłąm analogie miedzy agresja tego psa z mojej opowieści, nie
            widzieliście tego zwierzaka więc nie oceniajcie. nie jestem oszołomem z 15-
            kotami w domu, tak jak powiedziałąm respektuje pewne zasady i tego samego
            oczekuje od innych. tylko tyle i aż tyle dla niektórych.
      • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 28.08.05, 23:24
        ach i jeszcze jedno tytanie intelektu i empatii, następnym razem postaram sie ,
        zeby ten pies pogryzł mnie, najlepiej tak solidnie, czy to juz będzie dla ok
        dla kategorii "coś sie stało" czy lepiej żeby mnie zagryzł, to wtedy poczytacie
        w gazetach.
        jeśli uraziłam to podkreslam zrobiłąm to specjalnie- jestem wściekła, zła i
        oburzona!
        • neo_karneol Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 12:30
          wszystko rozumiem -masz prawo być wściekła. Twojemu kotkowi (którego traktujesz
          prawdopodobnie tak samo jak ja psa, czyli jak przyjaciela i człona rodziny)
          mogła stać się krzywda ale muszę się zgodzić z sabiną - TO ŻE PIES POGONIŁ KOTA
          NIE ZNACZY ŻE BĘDZIE GANIAŁ DZIECI -takie stwierdzenie to szczyt głupoty z
          Twojej strony.
          Co do reszty to należały Ci się chociaż przeprosiny od tej Pani - o ile cała
          sytuacja jest prawdziwa, bo wydaje mi się to mocno wątpliwe.
          Jeśli miałaś kota na smyczy to jakim cudem uciekł Ci na wysokość 3-4 piętra ?
      • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 02.09.05, 14:55
        Jestem właścicielką psów i z tego, co przeczytałam to chyba bezmyślną.A tak w
        ogóle to mało który pies nie pogoni kota,gdy ten ucieka. I ta niedorzeczność,że
        jeśli pies goni koty to pogoni też dziecko no i zrobi mu krzywdę.Proponuję się
        dokształcić w dziedzinie psiej psychiki.A teraz drodzy właściciele kotów, co to
        jest za sens wyprowadzać kota na krótki spacer.Co on z tego ma,załatwi
        się?,powącha trawkę?zostawi swoje ślady?a może ma się przewietrzyć?POzdrawiam.
    • agni_me Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 12:58
      Mam wrażenie, że gdybyś miała kota na smyczy nie byłoby żadnego problemu. Nie
      tylko właścicielka psa wykazała się kompletną bezmyślnością.
      • fedorczyk4 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 13:04
        agni_me napisała:

        > Mam wrażenie, że gdybyś miała kota na smyczy nie byłoby żadnego problemu. Nie
        > tylko właścicielka psa wykazała się kompletną bezmyślnością.

        Hm, coś w tym jest. Psa zawsze trzymam na smyczy, ale kota też, jak już z nim
        wychodzę. Nawet zwiedził zamki nad Loarą, ale na smyczy:-)
        • gosiath Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 13:55
          No ja też próbuje sobie wyobrazić jak ten ogromny kot wyrywa sie i ucieka. Mój
          pies lubi koty ale jak jakiś ucieka to może za nim pobiec to odruch. A z
          dziećmi rzeczywiście przesadziłaś.
    • aniela5 Re: do bezmyślnych właścicieli kotów! 29.08.05, 14:44
      sloag napisała:

      > to juz trzecie3 miejsce gdzie o tym pisze, powtarzam ku przestrodze!
      > jak w tytule - do tych mieszkających na Muranowie i poza nim. dzis po
      > południu
      > byliśmy z naszym kotem na spacerze

      A ja sie zastanawiam jak wlasciele kotow, w miescie, moga poprostu kota
      wyprowadzac na spacer??!!
      Brak wyobrazni, odpowiedzialnosci czy glupota??

      KOTY sa zwierzetami terytorialnymi, same pomalu poznaja swoj teren-krok, po
      kroku. Odglosy,ludzi, inne zwierzeta. Pamalutku- krok po kroku.Tam gdzie czuja
      sie SAME bezpiecznie sa!!

      Jak mozesz narazac kota na takie stresy-'wrzucajac go' nagle w nieznane mu
      srodowisko. Moglby rowinie byc to wrzeszczacy dzieciak-taka sam rekacja kota-
      ucieczka na oslep!!

      Sama mam trzy koty i dwa psy. NIGDY w miescie nie wpadloby mi do glowy
      wyprowadzanie kota!!!
      A pies? Moje tez by gonily mimo,ze zyja z kotami.Czasami wlasnie sie poprostu
      ganiaja. A tak naprawde natury nie da sie zmienic! Twoj kot tez gonil by ptaka
      czy jakas mysze i co? Reagowalby na Twoje wolanie??

      • architekt22 zgadzam sie z aniela!! 29.08.05, 17:54
        tak jest!
        co za wyprowadzanie na spacer?? tego sie nie robi z kotami-w miescie kot musi
        zyc w mieszkaniu i ew. na tarasie /jesli przez okna nie wchodzi do sąsiadów/
        na nazwijmy to prowincji-czy jest to konstancin pod warszawa, czy koziawólka-
        koty chodza własnymi drogami, psy je gonią, najczęściej nie po to aby zrobić im
        krzywdę..
        DLA PSA TO ZAPROSZENIE DO ZABAWY!
        • kakui Re: zgadzam sie z aniela!! 29.08.05, 18:00
          a co to z kotem nie mozna po osiedlu chodzic? tylko psy maja ten przywilej?
          fajnie slyszec...
          a psy widze maja fajna rozrywke gonienie kotka... a kto je tego uczy? no tak
          sam pies nie bedzie biegl(kot moze stac, spac) jak ktos nie powie "bierz go" i
          najlepiej jeszcze w zebach przynies...
          • aniela5 Re: zgadzam sie z aniela!! 29.08.05, 20:28
            kakui napisała:

            > a co to z kotem nie mozna po osiedlu chodzic? tylko psy maja ten przywilej?
            > fajnie slyszec...

            Przeczytaj UWAZNIE moj poprzedni post!!KOT to nie pies. Zupelnie inna psychika
            i zachowania!!

            > a psy widze maja fajna rozrywke gonienie kotka... a kto je tego uczy?

            A kto uczy kota gonic myszy, ptaki, muchy? TY??

            Psa, normalny opiekun, nie uczy ganiac koty ale nalezy pamietac,ze PIES tak jak
            i KOT ma swoje naturalne instynkty, ktore nie zawsze jest sie wstanie opanowac!!

            no tak
            > sam pies nie bedzie biegl(kot moze stac, spac) jak ktos nie powie "bierz go"
            i
            > najlepiej jeszcze w zebach przynies...

            Pies, zauwaz nie zaatakuje stojacego kota, NIGDY!! Bedzie szczekal na kota i
            jak go sprowokuje do uciekania bedzie wtedy gonil. Co wiecej zrobi? Wielka nie
            wiadoma-zalezy od wychowania psa i czy jego instynkty drapieznika nie wezma
            gore!

            Dlatego WLASCICIELE kotow MUSZA MYSLEC za swojego kota, ktorego 'wrzucaja' na
            zupelnie im nieznany teren!! To widac, taki kot nie chodzi pewnie, on sie
            niemalze czolga:(( Biedne, zestresowane koty-przez glupote swoich opiekunow.

            Jesli kot zna swoj teren dobrze ma wyliczone gdzie ewentualnie przed
            zagrozeniem moze uciec!

            Wypyszczanie w miescie kotow, czy wyprowadzanie, to swiadczy delikatnie mowiac
            o beztrosce i braku odpowiedzialnosci ze strony opiekunow kota. Tak jak i
            pozwalanie kotu na chodzienie po niezabezpieczonych balkonach czy wylegiwanie w
            otwartych oknach!! MASAKRA!!
    • b-beagle Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 18:27
      Bezmyślni bywają też niektórzy właściciele kotów, którzy chodzą z nimi na
      spacer tak jakby to były psy i mają wszystkim za złe ,że pies pogonił kota
      • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 21:12
        robi mi sie az niedobrze od niektórych absurdalnych Waszych opinii - nie chodzi
        o to ,że opinie nie są zgodne z moimi.
        uwagi na teamat przyzwyczajen kota sa smieszne- myślisz może , że mój kot
        urodził sie w fotelu? i na podwórze nie moze wychodzić?
        absurd!
        co za gupota. ja wiem, że przeczytałeś/łaś dużo mądrych ksiązek, ale wez proszę
        pod uwagę, że zwierzę zwierzakowi nierówne. moj kot uwielbia wychodzić, skrobie
        i marudzi, żeby z nim wyjść. bawi sie tez z psami, i co najważniejsze nie rzuca
        na nie. gdyby chiał mi sie zrzucić np. na gołębia to zostałby szybko
        zdyscyplinowany. na podworku bawi sie z innymi kotami, obwąchuje i daje
        obwąchiwać innym psom, natomiast w sytuacji gdy jakiś iiny duży pies rzuca mu
        się- i nie dramatyzuję do gardła - lata za nim po całym podwórku to ma prawo
        sie wściekać i ma prawo znajdywać analogie.
        i jeszcze jedno szanowni interlokutorzy nie mam obowiąku prowadzac kota na
        smyczy, natomiast Wy właściciele psów macie ten obowiązek i zapeewniam Was, ze
        będe teraz do znudzenia upierdliwa i na każdego dużego psa bez kagańca czy
        smyczy a właściwie jego włąściciela będę donosic do straży miejskiej.
        wybaczcie - nigdy nie byłam zołzą ale teraz się nią stałam.
        a jeszcze po przeczytaniu niektórych postów do taką zołzą do potęgi- tak rodzą
        sie psychopaci :)
        • agni_me Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 21:41
          Myślisz, że powiadomienie straży pomoże twojemu kotu, kiedy dopadnie do niego
          pies? A smycz pomogłaby z pewnością. No ale to już problem twojego kota,
          właścicieli się nie wybiera.
          • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 21:56
            nie wiem czy komuś to pomoże ale wiem, że zaszkodzi szanownym bezmyślnym -
            bezkagańowo-bezobrożowym.
            przec iez nie są to bezprawne działąnia więc o co chodzi?
            a w obronie kota wezmę sobie telefon komórkowy, myśłę, ze takie 50 zl wydane za
            swoją głupotę raz czy drugi lepiej przemówi do rozmumu niz moje noieśmiałe
            prośby.
            widzisz w czyms problem? nie lamie prawa, jestem tylko wsciekle wściekle zła.
            chociaz uwielbiam psy i marzę, żeby oprócz kundelków w domu rodzinnym mieć i
            psiego kumpla u siebie. ale powtarzam, ja wychodząć z moimi miaąłm smycz,
            kaganiec i oprzyrządowanie do sprzątanie ich za przeproszeniem kup. wymagam od
            siebie mam więc prawo wymagać od innych.
            koniec kropka.
            pozdrawiam.

            • ateresa21 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 31.08.05, 10:00
              "Tak mój kotek to cacy może wychodzić bez smyczy itp" a psu nie można się
              wybiegać. Pies jeśli jest grożny to właściciel trzyma na smyczy i w kagańcu.
              Jeśli wiem ,ze mój pies chce się pobawić z innym to mam go trzymać w kagańcu.
              Chodzę na tereny poza osiedlem i spuszczam ze smyczy aby się wybiegał. Acha
              zauważyłam ze male pieski zajadle ujadajAą a moj pies je ignoruje a tak wogole
              to jest lagodny.
          • fedorczyk4 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 21:58
            P.S. Też bardzo mnie ciekawi jak byś zdyscyplinowala kota, bez smyczy,
            goniącego gołębia.
        • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 21:53
          Nie wiem czemu admin wykasował moją wypowiedź,nic złego tam nie napisałam.
          Szkoda że nie jest też taki gorliwy w stosunku do innych użytkowników forum-
          prowokatorów.

          Absurdalne to są twoje wpisy.Czy ty nie rozumiesz że to jest naturalne,że pies
          goni kota? Nic na to się nie poradzi bo to jest zachowanie
          instynktowne.Przecież kotu taki pies nic nie zrobi tylko go pogoni.Kot jest
          wyposażony w coś takiego jak pazury i ich napewno użyje jeśli poczuje się
          zagrożony.A jak boli zadrapanie kocich pazurków to powinnaś wiedzieć.
          Swoją drogą jestem ciekawa jak byś "zdyscyplinowała" swojego kota jak by się
          rzucił na gołębia? Możesz mi to dokładnie wyjaśnić? Jako właścicielka 3 kotów
          wiem,ze kot to nie pies i nie da się go wytresować ani zdyscyplinować(też mi
          coś).Kot jest zwierzęciem niezależnym,to nie pies.
          • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 22:05
            nie masz racje ubliżanie i nazywanie kos idiotą nie jest niczym złym.a ja wcale
            nie czuje sie obrażona. luzik. - IRONIA!
            agdyby kot rzucił si ena gołębia to bym wściekła chyba na Pana Boga, ze
            stworzył takie durne ptaki, które prowokują mojego biednego kotka, tak jak ta
            pani była zła, ze to moj kot sprowokował jej spokojnego pieska.
            zadawala Cie taka odpowiedz?
            • fedorczyk4 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 22:12
              Całkowicie mnie zadawala. Masz rację idź lepiej spać biedactwo, bo nawet
              klawiatura Ci sie juz placze, a co dopiero myśli.
              • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 22:18
                wrrrrrrrrrrrrrrrrr, biedactwo to będzie ten kto do mnie jutro na rozmowę trafi.
                ogromnie dziekuje za troskę- zupełnie niepotrzebna ale miło,szkoda, ze jej dla
                mojego kota nie wystarczyło...
                • kakui Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 16:58
                  sloag nie odpowiadaj, oni tak zawsze,juz oni cie naucza ze jestes "idiotka
                  ktora chodzi z kotem na spacer(jakies zdebilenie ktore dopada stare babcie),
                  prowokujaca pieski, zakochana w swoim kocie i nie widzaca nic poza nim". wogole
                  nie wychodzmy ludzie na ulice bo mozemy sprowokowac takiego rotwailera(albo
                  nawet ratlerka, jamnika)nawet jak bedziemy stac w miejscu, a on przeciez chcial
                  sie tylko pobawic....
          • scur Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 31.08.05, 01:29
            1. na wlasne oczy widzialam, jak pies bez smyczy i kaganca zagryzl male kocie.
            Nie kazdy kot potrafi sie obronic
            2. kota da sie zdyscyplinowac, trzeba postepowac z zelazna konsekwencja.
            3. psa mozna nauczyc, by za kotami nie biegal.
            4. wlasciciele psow maja obowiazek zakladania im albo smyczy albo kaganca i ten
            obowiazek powinien byc rygorystycznie przestrzegany. Wowczas nie bylo by
            zagrozenia ani dla kotow, ani dla ludzi
            • rezurekcja oduczyc psa 07.09.05, 16:12
              scur napisała:

              > 3. psa mozna nauczyc, by za kotami nie biegal.

              jak to zrobic?
              Pilnie musze oduczyc swojego psa, bo inaczej przestane moc przyjezdzac do
              rodzinnego domu. MAmy 4 koty. A moj pies do ktow jest bardzo bojowo nastwiony.
              Gotow zjesc. Ja go niczego nie uczylam.
              Oduczenie go lezy w moim zywotnym interesie.
              Tylko jak to zrobic?

              Bo na stojacego kota tylko patrzy, ale niech no kot sie ruszy... Musze dobrze
              hamowac.
              NB pies jest zawsze na smyczy.
        • fedorczyk4 Bez przesady 29.08.05, 21:53
          mam dwa, koty dużego psa i małego szczura i tak na zdrowy rozsądek wydaje mi
          się, że przesadzasz albo prowokujesz. Juz pisałam że też czsami wyprowadzam
          mojego kota, ale w szelkach ze smyczą i staram się jednak wybierać odpowiednio
          puste chwile w parku. Kot jest szczepiony na wszystko co się da. I nie da sie
          ukryć że uwielbia i domaga sie spacerów. Moja suka wychowywała się z kotami. W
          zasadzie nie przejawia wobec kotów agresji, ale podejrzewam że też pogoniłaby
          uciekającego. Nie masz o co się obrażać w końcu w świadomości społecznej kot
          jeśli jest domowy to w...
          • sloag Re: Bez przesady 29.08.05, 22:01
            ostatnbi raz odpowiadam, bo ma wrażenie, ze nie czytasz moich postów. kot stała
            a w zasadzie leżał i w trawie i bawił moja reką. pies rzucił sie na niego i
            dopiero wtedy zaczął uciekać. wybacz mnie i mojemu kotu, i męzowi, ze nie
            staliśmy jak słupy jak się w naszym kierunku rzucał pies.masz rację to moja
            wina i mojego kota, jestem bezmyślna , ze pozwoiłam sobie i nauczyła tego
            głupiego kota wychodzić na podworze, natępnym razem to jeszce podrzycę go do
            pyska temu psu, żeby sie pobawił.ok? zadowoleni?
            i mam dośc tłumaczeń że to nei prowokacja. ludzie skąd się urwaliściue z tą
            swoja spiskowa teoria dziejów!!!!
            ide spać, mam cięzki dzień jutro i będę bardzo bardzo zła!
            \obyśmy sie jutro nie spotkali :(
        • aniela5 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 29.08.05, 23:57
          sloag napisała:

          > robi mi sie az niedobrze od niektórych absurdalnych Waszych opinii - nie
          chodzi
          >
          > o to ,że opinie nie są zgodne z moimi.
          > uwagi na teamat przyzwyczajen kota sa smieszne- myślisz może , że mój kot
          > urodził sie w fotelu? i na podwórze nie moze wychodzić?
          > absurd!

          slogi. Przyznaje Ci racje. Wzywaj SM-pies kaganiec lub smycz. Tylko pamietaj,ze
          kagancem tez moze kota pies poturbowac:(( Tak naprawde-nigdy nie wiesz-czy pies
          ma zle zamiary czy nie.
          Tak jak pislalam, sama mam trzy koty i dwa wychodzace-niestety wiem,ze sa tez
          zagrozone. Mieszkam w bezpiecznej okolicy, koty nie chodza daleko ale....nie
          zyja pod kloszem:(( Obcy pies zawsze moze sie pojawic:(((
        • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 02.09.05, 15:03
          Wiesz co droga właścicielko kota,może lepiej będzie jak będziesz prowadzać
          swojego kota na smyczy,nie będziesz wtedy musiała wchodzić na drzewo,by go
          stamtąd zdjąć.A twój argument,wyjaśniający dlaczego stałaś się zołzą,jest tak
          niedorzeczny,jak większość rzeczy,które tutaj piszesz.
    • kakui sloag 29.08.05, 21:54
      powiem ci tak - ....im........ - wiesz co tu wstawic? no wlasnie tylko tyle dla
      nich
      • 18l4 Re: sloag 30.08.05, 16:51
        Kto normalny łazi z kotem na spacery.Na spacer to można sobie wyjść z psem, a
        nie z kotem....
        • ontarian Re: sloag 30.08.05, 17:03
          a kij ci do tego kto z kim na spacery chodzi
          ze zolwiem bede chodzil jak bede mial na to ochote
          a psy maja byc na smyczy, a nie ganiac gdzie chca
    • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 21:02
      no i pięknie, dzis mój mąż znalazł na śmietniku rybki z akwarium, brudnym, że
      fujjjjjjjjjjjjj.
      no teraz mamy kota, rybki i jeszcze jedengo kota w perspektywie.
      świetnie ;)
      i gratuluje rozsądku, temu kto te rybki na śmietnik wystawił. słów mi brak...
    • bebe3 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 21:35
      Ja nie rozumiem po co ta dyskusja.
      Prawo mówi,że pies MA BYĆ NA SMYCZY I W KAGAŃCU
      A nic nie mówi na temat,że koty nie mogą wychodzić na podwórko.
      • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 21:41
        bebe3 dziękuję za trafne podsumowaniw tematu. nic dodać nic ująć :)
      • fedorczyk4 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 21:42
        Prswo mowi na smyczy, albo w kagańcu. " W ,i" miało dotyczyć psów z listy która
        nie przeszła.
        • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 21:48
          świetnie, z teorii dla wszystkich 5, z praktyką, jak kazdego dnia widzę
          cieniutkooooooo :)
      • aniela5 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 22:22
        bebe3 napisała:

        > Ja nie rozumiem po co ta dyskusja.
        Chociazby po to,ze jest to forum chyba dyskusyjne:)

        > Prawo mówi,że pies MA BYĆ NA SMYCZY I W KAGAŃCU
        > A nic nie mówi na temat,że koty nie mogą wychodzić na podwórko.

        Prawo mowi roznie:) Kazda gmina podejmuje swoje,rozne uchaly odnosnie
        wyprowadzania psow:)

        Co nie zmienia faktu, ze nawet psa na smyczy KOT ma prawo sie wystraszyc i dac
        dyla na drzewo. Tylze, dla kota ktory zna teren to 'maly pikus' a dla kota
        wyprowadzanego to wielkie przezycie, stres i nie wiadomo jak taka ucieczka na
        oslep, na drzewo moze sie zakonczyc:( Oby tylko drzewo a nie gdzies na ulice
        prosto pod samochod:((
      • siekierezada1 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 30.08.05, 22:31
        tak dla ścisłości: prawo nie mówi, ze pies ma być na smyczy i w kagańcu, tylko "
        na smyczy lub w kagańcu, a psy ras groźnych na smyczy i w kagańcu"
        • m_golightly Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 31.08.05, 09:42
          cała ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu bo psiarze (do których ja się
          zaliczam) będą bronić psich racji a kociarze ( a koty uwielbiam mimo, że
          przyprawiają mnie o atak kichania i świąd oczu...) będą bronić kocich przywilejów.

          Chciałabym natomiast opowiedzieć co przydarzyło się kilka lat temu mojemu psu.
          Psica zawsze wyprowadzana jest na rozciąganej smyczy (5m),z której spuszczany
          jest sporadycznie na otwartej przestrzeni kiedy nikogo nie ma w pobliżu. Jest
          spory i też musi mieć coś od życia. Będąc na owej smyczy buszował sobie pod
          drzewkiem kiedy na grzbiet z tegoż drzewka zeskoczył mu kotek, a jakże w obróżce
          tylko bez smyczy, bo to przecież tylko kotek i urządził sobie na moim psie kocie
          rodeo. Pies do tej pory boi się kotów, które spotyka na spacerach nader często,
          a które rzadko ustępują mu z drogi, to raczej my musimy zrobić "objazd"...
          opowiastkę pozostawiam bez osobistego komentarza, który i tak nic nie zmieni.
          Chciałabym po prostu żeby właściciele kotów odpowiadali w równym stopniu za
          swoich podopiecznych co ja za swojego psa,

          a tak w ogóle to mam mnóstwo kociarzy wśród rodziny i znajomych i tak jak nigdy
          nie widziałam żeby mój pies cokolwiek upolował tak niejednokrotnie byłam
          świadkiem jak kotek przynosił w pyszczku kocie trofeum w postaci wróbelka,
          myszki czy nawet ostatnio na wakacjach żabki, podduszonej nad którą pastwił się
          jeszcze przez dobrą godzinę... tyle o zabójczych instynktach, pzdr
          • 18l4 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 31.08.05, 10:02
            Mój pies też został zaatakowany przez kota.Miał wtedy 2 miesiące i bawił się na
            swoim podwórku kiedy nagle pojawił się wielki kocur(większy od mojego
            Maxa.Najpierw zaczął syczeć na mojego psa, a p.óżniej udrapnał go boleśnie.Od
            tej pory max reaguje alergicznie na widok kotów, po prostu je nienawidzi.
            • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 31.08.05, 23:24
              Ja też znam kotkę która rzuca się na psy :))
              Koty wcale takie bezbronne nie są jak tu niektórzy myślą.
              • bebe3 Re: do Sabriel 02.09.05, 12:46
                sabriel napisała:

                > Ja też znam kotkę która rzuca się na psy :))
                > Koty wcale takie bezbronne nie są jak tu niektórzy myślą.

                Tym bardziej powinny być jedni i drudzy na smyczy
                • sabriel Re: do Bebe 04.09.05, 22:03
                  Co ma być na smyczy? Bezpański kot?
        • bebe3 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 02.09.05, 12:44
          Chyba decydująca jest waga?
          • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 02.09.05, 15:21
            a ja uważam,że najważniejszy jest zdrowy rozsądek.Mam prowadzać psa na smyczy
            tylko dlatego,że tak mówi prawo,chociaż pies jest b.posłuszny, a w pobliżu nie
            ma niczego i nikogo,co by mojego psa sprowokowało.Tak jak właścicielka biednego
            pogonionego przez psa koteczka,ja też będę nieustępliwa i moje psy będę brać na
            smycz tylko w przypadku jakieś wyjątkowej sytuacji.W ogóle trudno jest żyć
            wśród ludzi,którzy z błachostki robią ogromny problem.pozdrawiam.
            • bebe3 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 19:57
              Taaaak najważniejszy jest zdrowy rozsądek:)
              Po co trzymać psa na smyczy gdy w pobliżu nie ma nikogo i niczego?
              Po co sprzątać po swym pupilku, przecież na trawce to się rozłoży?
              Po co przechodzić na zielonym świetle przecież nic nie jedzie?
              Dlaczego nie ukraść tego batonika przecież to tylko 1zł i nikt nie widzi?
              Dlaczego by nie w...olić temu facetowi przecież mu się należy?

              Gdzie wg ciebie jest ta granica zdrowego rozsądku?
              • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 22:07
                Chyba wyciągasz zbyt daleko idące wnioski.
                Mój pies też jest spuszczany ze smyczy bo musi sie wybiegać.Nie widzę w tym nic
                złego.Agresywna nie jest,nie interesują ją przechodzący obok ludzie.W głowie
                jej tylko zabawa z butelką lub patykiem.
                • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 22:39
                  a czy w 100% ręczysz , że nic nie zrobi, czy raczej do tej pory nic nie zrobiła?
                  ja wiem, ze to jest przesłanka ale jak doskonale wiesz różne dziwne rzeczy sie
                  zdarzaja. więć będz łaskawa trzymac psa na smyczy. :)
                  • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 10:21
                    "Różne dziwne rzeczy się zdarzają" bo ludzie nie wychowuja psów(zwłaszcza tych
                    uznawanych za agresywne) tylko je trzymają.
                    Jak nie jestem pewna reakcji psa to biorę ją na smycz.
                    Niestety nie skorzystam z twojej rady :))
                • jola_wroc Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 22:42
                  mam psa i kota, bawia sie i ganiaja na okrągło, mimo to mój pies widząc obcego
                  kota, leci za nim jak oszalały, ale gdy kot się zatrzyma on równiez i szczeka
                  tylko. Prowadze go na smyczy, ale nie rozglądam się ciągle czy w poblizu nie ma
                  kota. Jakby nagle zobaczył jakiegoś kiciusia z właścicielem, to napewno
                  pociągnął by mnie niespodziewanie i zaczął by szczekać, a kot i tak by się
                  przestraszył i by zwiał. I co też wina właściciela psa, że ów pies reaguje na
                  kota?
                  Wychodząc z kotem trzeba się liczyć z taką sytuacją. I zgadzam się z
                  przedmówcami, że to bardzo stresujące dla kota.
                • wuefka Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 23:07
                  Oczywiście, pies musi się wybiegać.Ale o ile czytałaś całą dyskusję - sytaucja
                  miała miejsce na osiedlowym podwórku. To nie jest najlepsze miejsce do
                  spuszczania psa ze smyczy.
                  • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 23:44
                    ja pewnych rzeczy nie pojmuję. w opisanej przeze mnie sytuacji ewidentna wina
                    była po stronie włąścicielki psa.
                    i nie rozumiem waszych dywagacji o tym co lubi a czego nie kot, co jest dla
                    niego stresujące a co nie. ja mam tylko prośbe trzymajciem psy na smyczy. duże
                    psy nie powinny latac dookoła bloku, jeśli nie ma sie wraunków w postaci np.
                    domu z ogrodem to nalezy się zastanowić czy należy takiego psa mieć. w mieście
                    na chodniku czy małym trawniku pies sie nie wybiega. czy nie beirze wtedy góry
                    egoizm właściciela który chce mieś dużego pieska?
                    pouczacie co jest stresujace dla kota a zastanówcie sie co jest dobre dla
                    Waszych psów. Ja nie chcę jakiś "nie-wiadomo-jakich" cudów.Tylko przestrzegania
                    pewnych zasad.
                    Kolejny przykład.Szłam wieczorkiem koło swojego bloku i przez jakieś 50 m
                    byłam obszczekiwana przez kundla latającego sobie i intersującego sie moja
                    nogawką a nigdzie obok właściciela. Ok pies musi szczekać? Pewnie cześc mądrali
                    mi tak odpowie. A jeśli ja sie boje psów? Może pomyślicie troche jak to
                    stresujace jest dla mnie???W dzieciństwie byłam kilkukrotnie atakowana i
                    pokąsana- na szczęscie nie pogryziona przez kundelki sąsiadki. Niewielkie
                    ugryzienia. Niby nic.Pani po prostu nie uważała za stosowne pilnowac swoich
                    psów,a one widocznie lubiły dzieci. Kiedy przechodziłam obok jej domu przez
                    jakąś dziurę w ogrodzeniu wychodziły i potem to była loteria uda mi sie przejśc
                    publiczna droga czy nie. Po interwencji mojej mamy sąsiadka uzanła, ze to ja
                    prowokuje jej psy,a tak w ogole to one lubia dzieci, a ja zmyślam, a mojej
                    mamie kazała się pocałować w..., które zademonsrowała podnosząc spodnice.Moje
                    ślady po na szczęście lekkich kąśnięciach jej nie przekonywały.
                    Nie to nie jest prowokacja, ani moje chore wymysły mające na celu uzyskanie
                    wspołczucia.
                    Mimo takich "zabaw z pasami, które miały miejsce dopoki psy nie skończyły
                    swojego żywota, nie wyrosłąma na jaąś skrzywioną wariatke. Sama mam psy w domu
                    rodziców. U siebie kota, uwielbiam zwierzaki. ale gdy zdarzaja sie takie
                    sytuację i widzę zachowanie ludzi a potem jeszcze co poniektóre komentarze to
                    myślę sobie, że mentalnośc ludzi nic się zmieniła.Nic a nic.I to nie jest
                    budujący wniosek.
                    Mam nadzieję, że nie rozgorzeje dyskusja jak to znowu zmyśliłam pseudo
                    wzruszającą historyjke i na co liczę. Gdyby tak było, to odpowiadam nie
                    zmyśłiłam i na nic nie licze, bo cokowliek by napisać, to rozsądni będa
                    postępować rozsądnie a do tych pozostałych nie mam ochoty docierać.
                    pozdrawiam.
                    • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 04.09.05, 23:46
                      i przepraszam za literowki ;)
                    • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 10:24
                      Sytuacja wcale nie jest ewidentna skoro są różne komentarze na ten temat.
                      Pies zawsze będzie gonił uciekającego kota.Tego się zmienić nie da.
                      • m_golightly do bebe3 05.09.05, 11:59
                        tylko pogratulować takiego błyskotliwego strumienia świadomości, od psa do
                        mordobicia i tak dobrze, że tylko na tym stanęło... zakładam, ze pytanie
                        > Po co trzymać psa na smyczy gdy w pobliżu nie ma nikogo i niczego?
                        jest pytaniem retorycznym?
                        Pies w przeciwieństwie do kota musi się wybiegać, bo inaczej będzie psim
                        frustratem. Owszem, nie powinno to mieć miejsca na podwórku między blokami ale
                        jeśli okolica na to pozwala nie widzę problemu. Psy są w moim życiu odkąd
                        skończyłam 9 lat, czyli już ponad 20 lat i nigdy nie miałam w związku z nimi
                        żadnych scysji między ludzkich właśnie dlatego, że najpierw moi rodzice, a potem
                        już ja byliśmy "myślącymi" właścicielami. A tak a propos, to nawet wybierając
                        lokalizację naszego nowego mieszkania szukaliśmy miejsca gdzie pies będzie mógł
                        pobiegać. W Wawie nie jest to takie proste ale się udało. Pzdr.
                        • bullowy pies musi ! 05.09.05, 12:58
                          sie wybiegać i jesli nie jest puszczany luzem od małego i socjalizowany z
                          ludzmi i innymi zwierzetami to zawsze bedzie zagrożeniem.Wypadki pogryzień
                          podwierdzają to twierdzenie.Psy które gryzą to są zawsze te,które są trzymane w
                          kojcach,budach,zamkniętych posesjach,trzymane zawsze na smyczy beż możliwości
                          zabawy z innymi psami.Moje psy zawsze puszczałem luzem od szczeniaka i one
                          zawsze mnie się słuchały.Bo jedno jest pewne nie ma lepszego zabezpieczenia,
                          jak mądrze wychowany pies.A jesli chodzi o koty to moja bullka została ze trzy
                          razy zaatakowana przez nie.Raz kot skoczył jej na głowę i chciał wydrapać jej
                          oczy,na szczęście je zamknęła.pozdro
              • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 16:16
                granica rozsądku tzn.jeśli nie krzywdzisz innych i z Twojego powodu nikt nie
                cierpi.Tyle.A jest różnica między kradzieżą a spuszczaniem psa ze smycz, gdy nie
                ma nikogo w pobliżu.
      • sakura82 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 06.09.05, 15:52
        prawo jest tworzone przez ludzi... i dlatego jest ułomne!!
    • nelkaa Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 15:55
      buhahhaha...chore...oczywiscie zgadzam sie z tym, ze psy na miescie powinny
      chodzic na smyczy, ale z tego co napisalas wynika, ze psa to nawet w parku czy
      gdzies indziej nie mozna puscic, bo tam moze byc kot...smieszne...psy
      (zwlaszcza niektore rasy) potrzebuja bardzo duzo ruchu i nie zapewnisz im tego
      chodzac na spacerki na smyczy...a co do dzieci, to moj pies gania koty, a
      dzieci uwielbia, moga jego kopac, bic i szczypac na on nawet nie szczeknie, co
      najwyzej schowa sie pod stol, zeby go nie wkurzaly...
      • nelkaa Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 15:59
        a i jeszcze dodam, ze moja babcia ma kota, ktory terroryzuje cala wies,
        wszystkie psy sie jego boja, poniewaz, jak kazdy kot, w starciu z psem wyciaga
        swoje pazurki i kieruje je w kierunku oczu lub nosa psa....zapewniam zaden pies
        wiecej nie podskoczy...
        • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 16:28
          a tak w ogóle to po co ta cała dyskusja,skoro sloqa czy jak jej tam zdania nie
          zmieni .To jak ona myśli jest dobre,słuszne,mądre i jej to wystarczy.To
          dobrze,ale ja mam wrażenie,że niejednokrotnie będzie musiała się skradać na
          drzewo,by zdjąć stamtąd swojego kota.
          • sloag Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 21:53
            drogi jakiś- tam- kulturalnie pamietający moje imie. nie zakładaj co ja zmienię
            albo nie :) zastanów sie czy Ty zmienisz? dalczego uznałeś, ze ta zmian ma
            nastapic po mojej stronie, tylko?
            a co do zarzutu i uwagi, że z moim podejciem bede czesto zdejmować kocura z
            drzew- byc może, i byc moze równie czesto Ty bedziesz płącic mandaty za
            prowadzenie psa bez smycz lub kagańca. ja się nie martwię a Ty? :)))
            • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 14.09.05, 13:41
              ja się nie martwię o mandaty,bo chodzę w takie miejsca,gdzie moje psy mogą się
              wybiegać bez narażania siebie i kogokolwiek na niepotrzebne uwagi,komentarze
              itd, a Tobie sloag życzę udanego ściągania kocura z drzew,powodzenia.
    • andiamo Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 05.09.05, 17:39
      O boże!!! To straszne, rozstrzelać wszystkich!!!
      • blue.berry ... 06.09.05, 08:46
        wiekszej czesci tej dyskusji nie byloby gdyby powstaly tz. tereny bezsmyczowe.
        gdzie mozna przyjsc ze swoim psem, spuscic go ze smyczy, zeby mogl sie
        wybiegac, pobawic z innymi psami. ale takich miejsc w tym kraju nie ma. w tym
        kraju pies wszedzie musi byc na smyczy (lub jesli jakis madry burmistrz ustali
        na smyczy i w kagancu). a tam gdzie juz go nie dosiega prawo miejskie, to znow
        musi byc na smyczy, bo wchodzi w rejon prawa mysliwskiego. lub prawa glosnego
        rozhisteryzowanego krzyczenia ze pies chodzi luzem.
        ot i cala historia.
        i zapewne dopoki tak bedzie, wielu wlascicieli psow bedzie mialo w nosie takie
        przepisy a i slusznie, bo przepis ma nie tylko regulowac, ale dawac cos w
        zamian. czyli dla przykladu jesli naklada sie obowiazek na wlascicieli psow
        sprzatania kup to moze by rownolegle nalozyc obowiazek na gminy, spoldzielnie,
        osiedla, wspolnoty na wystawianie odpowiednich do tego koszy? wtedy wszystkim
        byloby latwiej.

        a wlasciciele psow? coz sa tacy sami jak wlasciciele kotow, kierowcy
        samochodow, matki dzieciom, sprzedawcy w sklepach. dobrzy i zli. chamscy i
        wychowani, madrzy i glupi.
        • andiamo Re: ... 06.09.05, 11:46
          E, tam! Chromolisz jak, nie przymierzając nie wiem kto... Wybory idą - to
          trzeba trochę namieszać, wiadomo - "w mętnej wodzie lepiej biorą" - ło!;)
          • blue.berry Re: ... 06.09.05, 16:21
            a co wg Ciebie z tego co napisalam jest chromoleniem. i co maja do tego wybory?
    • bebe3 Re: Prawo psa i innych 05.09.05, 20:56
      Piszecie,że pies musi się wybiegać, bo zostanie frustratem. To jego prawo!
      A gdzie prawa innych? Bo pies musi się wybiegać to kot nie może wychodzić z domu?
      A ludzie, dzieci? Jak nie złamie ręki, to wesoły, spokojny piesio ganiający za
      patykiem skoczy na mnie zabłoconymi łapami. Kupa szczęścia:)
      A jeszcze rozkoszna właścicielka zawoła, on nic pani nie zrobi.
      Posłuchajcie wypowiedzi właścicieli psów które zagryzły ludzi.
      ....On zawsze był takim spokojnym pieskiem
      ...To się do tej pory nigdy nie zdażyło
      • sabriel Re: Prawo psa i innych 05.09.05, 23:06
        Do takich jak bebe można mowić w kółko to samo, a ona i tak nic nie rozumie.
        Psy które pogryzły swoich właścicieli były właśnie psami kojcowymi lub takimi
        które nikt nie wychowywał.Stąd też te wypadki.Cały czas o tym się tu pisze.
        Pies, który jest od małego odpowiednio układany,wybiegany nie zaatakuje.
        Gdy mój pies biega,obok pasie sie koń,gdzieś tam łażą koty.Czyli jednak prawa
        wszystkich są respektowane.Więc nie pisz proszę głupot że jak biega luzem pies
        to kot już biegać nie może.Kot jest od psa mądrzejszy,bardziej
        niezależny,spokojnie sobie z psem poradzi.Ja bym się bardziej martwiła o psa
        jeśli kot zdecyduje się na konfrontacje.
        • m_golightly Re: Prawo psa i innych 06.09.05, 09:27
          w 100% zgadzam się z Sabriel, a poza tym chciałabym spytać dlaczego kocie prawa
          są ważniejsze od psich??? koty też bywają agresywne, zwłaszcza w stosunku do
          obcych psów i w czasie konfrontacji radzą sobie zdecydowanie lepiej niż psy,
          wiem to z autopsji... przypominam, że mój pies został zaatakowany przez kota,
          ewidentnie domowego pupila w obróżce, kiedy właśnie był na smyczy, więc kto tu
          jest nieodpowiedzialny??? ja, czy właściciel kota wypuszczanego po kładeczce z
          balkonu (co jest częstą praktyką tam gdzie mieszkałam) żeby mógł sobie poobcować
          z naturą i pokłusować na wróble, które i tak są już na wymarciu, bo wypierają je
          sroki... mój pies spuszczany jest tylko na otwartym terenie kiedy mam pewność,
          że nikogo nieznajomego nie ma w pobliżu i to nie dlatego, że jest psem zabójcą,
          ale dlatego, że jest duży i może kogoś wrażliwego przestraszyć... chciałabym po
          prostu żebyśmy szanowali się nawzajem i jeśli ja mogę przestrzegać pewnych zasad
          to niby dlaczego kociarze mają być z tego zwolnieni??? a w ogóle to co to za
          bzdury z tymi brudnymi łapami na cudzym ubraniu? czyj dorosły pies skacze na
          obcych z łapami??? pzdr
          • bebe3 Re: Prawo psa i innych 06.09.05, 15:08
            A wy w dalszym ciągu nie rozumiecie. Skąd ja mam wiedzieć, czy pies którego
            mijam jest "psem kojcowym" czy może tym zachwalanym przez was dobrze ułożonym?
            A ja chcę się czuc bezpiecznie na ulicy i MAM TAKIE PRAWO.
            Dlatego proszę was o przestrzeganie prawa i trzymanie swych pupilków na smyczy
            LUB w kagańcu.
            Osobną kategorią jest grupa właścicieli psów mieszkających w domkach.
            Ci nie chcąc sprzątać na terenie posesji uchylają furtki i piesek samodzielnie
            pęta się po okolicy. Jeśli kogoś pogryzie ( szczególnie te psy atakują
            rowerzystów)nie ma nawet kogo pociągnąć do odpowiedzialności
            • andiamo Re: A ja Was proszę o: 06.09.05, 15:21
              - nieparkowanie samochodów w wejściu do klatki schodowej, bo jak następnym
              razem będę wynosił tapczan, to położę go na dachu wyżej wymienionego pojazdu
              (albo go podpalę, chyba że będzie pożar - to już nie będę musiał);
              - niechlanie "turboptysiów" w bramie - bo wrzask, smród, szczanie i po tym znów
              smród;
              - branie dzieci na smycz w odległości nie mniejszej jak 30m, gdy JA nadchodzę
              (bo dzieci nie lubię i jak takie jedno podleci do mnie - to jak wykopię...
              będzie smród!)
              - jak mi się jeszcze raz pokaże jakiś diler narkotykowy w moim rewirze - to go
              zabiję, na policję i tak nie mam co liczyć;
              - jak mi jeszcze raz pobiją MOJE dziecko - to ja ich też... (co do policji -
              patrz wyżej);
              - chciałbym żeby Axel Springer, Rupert Murdock oraz inni tacy (nie wymienię ich
              wszystkich bo mi się nie chce) wreszcie zbankrutowali;
              - chciałbym żeby wreszcie już było po wyborach!
              pzdr
              • m_golightly Re: A ja Was proszę o: 06.09.05, 15:36
                Mam szczerą nadzieję, że bebe3 mieszka, a tym bardziej spaceruje w innej części
                kraju lub chociaż miasta, bo faktycznie się nie rozumiemy... córka sąsiadki
                moich rodziców ma taką lekką psychozę, że jak się ją mija na klatce z psem na
                smyczy to przywiera do ściany z piskiem (taka wrażliwa gimnazjalistka), mój pies
                się jej boi... ale czego się spodziewać skoro mamusia twierdzi, że na klatce
                denerwuje ją psia sierść, chyba lata po korytarzu z lupą, a jak dziecko było
                mniejsze rzucała się z wrzaskiem na ratunek kiedy jakiś pies (na smyczy czy bez)
                był w odległości 10m. Niektórzy powinni mieszkać na bezludnej wyspie albo
                przestać wychodzić z domu, pzdr
            • sabriel Re: Prawo psa i innych 07.09.05, 00:03
              Bebe ty masz jakąś obsesje na punkcie psów, a ludzi się nie boisz przypadkiem?
              Tyle morderców,gwałcicieli i innych zbirów chodzi po ulicy.Żaden na czole nie
              ma wypisanych intencji.Teraz to nawet za "zły wygląd" moga człowieka życia
              pozbawić. :)))
              • sakura82 Re: Prawo psa i innych 07.09.05, 00:32
                zły wygląd? albo zabójstwo jako prezent urodzinowy!!
            • nelkaa Re: Prawo psa i innych 07.09.05, 13:30
              a ja mam prawo do tego, zeby mi sie do domu nikt nie wkradal, a juz 2 wlamanie
              mialam...na szczescie mam mądre psy, które bronią domu i nie dały wejść
              włamywaczowi...
    • sakura82 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 06.09.05, 17:29
      ale dlaczego to tylko ludzie mają mieć prawa??
      "chyba mam prawo czuć sie bezpieczny/a??"... a zwierze to nie?? nie ma prawa
      biegać, bronić się (najczęściej przed ludźmi!!), a nawet za przeproszeniem sr..!
      wymagacie aby właściciele sprzątali po psach, ale odchodów nie powinno się
      wyrzucać do zwykłych koszy, a specjalnych nie ma... zresztą sami ludzie
      załatwiają potrzeby w parkach, pod blokiem, w piwnicach

      a wracając do smycz i kagańców... niedawno na moją suczkę (5kg) napadła suka
      owczarka niemieckiego, wprawdzie baba prowadziła ją na smyczy i w kagańcu, ale
      po szarpnięciu wypuściła ją, "żeby się nie przewrócić", dobrze że moja nie była
      na smyczy, przynajmniej mogła uciekać (kagańcem i pazurami pies też zrobi
      krzywdę!!!)... a babsko stało jak wryte, nawet nie zamierzała jej gonić! dopiero
      ja złapałam jej psa
      • bebe3 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 06.09.05, 20:30
        Mogłam się tego spodziewać. Właściciele piesków jak zwykle powiedzieli; pocałuj
        nas w...
        Co do wyrzucania tapczanów, zachowania niektórych dzieci...... to popieram.
        Generalnie wyznaję zasadę postępuj tak by nie robić krzywdy innym
        • sabriel Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 07.09.05, 10:32
          Ja też staram się tego trzymać.Puszczając psa na łączce krzywdy nikomu tym nie
          wyrządzam. :)))
          • gosiath Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 07.09.05, 10:57
            Nie wyobrazam sobie że mój pies chodzi wyłącznie na smyczy i w kagańcu. Cyba z
            żalu że się tak męczy dałabym go uśpić. Pozdrawiam wszystkich przewrażliwionych
            którzy nie mają psów.
            • bullowy Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 07.09.05, 14:35
              właśnie dlatego,zeby nikomu nie stała się krzywda,z powodu moich psów,to ja je
              puszczam ze smyczy od szczeniaka.Narazając się na mandat,czasem wyzwiska
              przechodniów,dbam aby psy moje się wyszalały i miały normalny kontakt z psami
              czy ludzmi.Jak to mówi stare przysłowie" dobry pies to pies zmęczony"pozdro
              • extreme74 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 14.09.05, 14:00
                No właśnie ja robię to samo.Przez to moje psy nie są narwanymi psami,które choć
                puszczone luzem,gdy je zawołam idą grzecznie przy nodze.
    • marikaso Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 07.09.05, 15:30
      ja tak troszke OT-
      a jaką Ty sprawujesz kontrolę nad swoim spacerującym kotem-na smyczy był????
      Moje dziecko zostało niedawno dość poważnie podrapane przez kotka (w
      piaskownicy), którego pani wypusciła z mieszkania na "obchód" pod blokiem: czyli
      wysraj sie u sąsiadki w ogródku, pobaw sie troszke gdzie tam chcesz i wracaj.
      Nie tylko właściele psów sa bezmyślni;(
      ps. do tych co mi zaraz napiszą, że dziecka nie potrafie upilnować, albo ze
      dzieciak na pewno krzywde kici zrobił- dziecka pilnuję,kotu krzywdy nie
      zrobiło-po prostu do niego podeszło, a piaskownica jest dla dzieci, nie dla
      zwierzątek.
      acha, psy i koty bardzo lubie;)))---oby nie w pisakownicy;)
      • nelkaa Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 07.09.05, 21:57
        a i ja jeszcze cos dodam, wspominane tuaj bylo cos ta temat psich odchodow,
        uwazam, ze nie tylko psy i ich wlasciciele maja z tym problem, ja sprzatam po
        swoim psie, kupilam specjalne woreczki i sprzatam, a przynajmniej staram sie to
        robic, jednak poradzcie mi wy wszyscy, ktorzy uwazacie, ze to jedynie psie kupy
        stanowia problem, co mam zrobic z kotem sasiadki, ktory puszczany swobodnie na
        dwor zawsze przychodzi na moje podworku, gdzie sie zalatwia i to potem JA a nie
        sasiadka musze sprzatac te kupy, bo przeciez jej nie udowodnie, ze to akurat
        jej kot robi kupy, nie zawolam jej kiedy widze przez okno, ze jej kot sie u
        mnie zalatwia, jedyne co moge zrobic to go przegonic, ale co z tego jak i tak
        prawie zawsze sie zalatwi...

        p.s. przez lata sama mialam kota i bardzo je lubie, niestety jestem na nie
        mocno uczulona, wiec nie moge trzymac ich w domu...pisze to, aby nikt nie mnie
        posadzal o to, ze nie lubie kotow...
        • bebe3 Re: Podsumowanie 07.09.05, 22:09
          Żyj tak by nikt z twego powodu nie cierpiał
          Nie zalewaj sąsiadowi praniem balkonu
          Nie trzep na balkonie dywanu
          Wersalki wyrzuć z klatek na śmietnik
          Nie myj samochodu przed domem
          Śmierdzące buty schowaj z klatki do domu
          KOTY i PSY na smycz
          Kupy do woreczków
          Pozdrawiam
          • extreme74 Re: Podsumowanie 14.09.05, 14:04
            a bebe3 nagrodę za jej mądrość i rozsądek.Gratulacje to prawdziwa przyjemnośc
            czytać, co piszesz.
        • sakura82 Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 08.09.05, 15:35
          udowodnić można robiąc na przykład zdjęcie, albo lepiej filmik
          a bardziej chamski sposób to przerzucać zebrane kupki do jej ogródka ;)
          • nelkaa Re: do bezmyślnych właścicieli psów! 08.09.05, 16:50
            chyba bede musiala o tym pomyslec, zaczne te kupki przerzucac;p
            • extreme74 Re: do myślących właścicieli kotów 14.09.05, 14:13
              Jeśli się nie mylę to przepis dot.psów jest taki,że albo na smyczy,albo w
              kagańcu. (Nie biorę pod uwagę psów ras tzw.groźnych).Więc jeśli pies będzie
              miał kaganiec, to i tak pogoni kota,a prawo będzie przestrzegane.Tak więc
              straszenie mandatem nie wydaje się wcale groźne.Tylko zdrowy rozsądek i chęć
              dogadania się mogą coś zdziałać.Ja będę zawsze bojowo nastawiona, jeśli panie
              takie jak sloaq czy bebe3 będą okrutnie oburzone i z pozycji"tylko ja tu mam
              rację i tak ma być jak mówię,bo inaczej spotkamy się w sądzie" nastawione
              bardzo nieprzyjaźnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka