Dodaj do ulubionych

Kobieta w ciąży i koty

28.09.05, 10:47
Nie, nie chodzi o toksoplazmozę ani o "zabobony" związane z kotami i ciążą.
Sprawa jest bardziej przyziemna - ale nagląca.

Moja siostra jest w ciąży. Kocia kuweta stoi w łazience. I wystarczy że ona
wejdzie do tej łazienki i robi jej się niedobrze - nie musi w kuwecie być
nawet czegoś "bardzo dużego". Sprzątanie po dwóch kotach odpada - musiałaby to
robić z workiem foliowym na twarzy. Niestety, mąż siostry siedzi w pracy dzień
boży cały i nie ma jej kto pomóc w sprzątaniu w ciągu dnia. Mają łazienkę
"jednolitą" (tzn nie ma WC oddzielnego), więc odpada 'niekorzystanie z
pomieszczenia". Czy są jakieś żwirki umożliwiające sprzątaie raz dziennie? A
może trzeba też zmienić kuwetę na bardziej przykrytą / ustawić ją w innym
miejscu? Jak sobie z tym poradzić. kaśka koty kocha i za skarby świata się z
nimi nie rozstanie, nie ma ich też gdzie oddać nawet na jakiś czas. Ale dla
niej i jej maluszka wymioty kilka razy dziennie to nie jest najlepsze
rozwiązanie...

Mirek
Obserwuj wątek
    • fruuu Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 11:53
      jest kilka możliwości:
      - zamknięta kuweta z filtrem - są w dosyć dużej rozpiętości cenowej, sama taką
      mam i bardzo polecam.
      - neutralizator zapachu Cartech - wg opisu neutralizuje zapachy z kuwety itp.
      Nie używałam, ale cena nie jest zabójcza (ok 5-6 zł) i można wypróbować.
      - zmiana żwirku na inny. Są żwirki zapachowe, które "zagłuszają" kuwetowe wonie
      albo żwirek silikonowy (sprząta się tylko kupki, siusiu jest wchłąniane i nie
      ma zapachu). Tutaj sprawa zależy głównie od kota bo np moje absolutnie
      odmawiają używania silikonowego - wolą lać dookoła niż do kuwety. Lepszy żwirek
      zbrylający bezzapachowy również calkiem nieźle radzi sobei z woniami kocimy.

      Co do sprzątania to obawiam sięże raz dzienni to trzeba niestety, ale to też od
      kotów zależy. Jak nie będą urządzać strajku to można raz na dwa dni. Są też
      koty, które nie wejdą do raz użytej kuwetki i już. To już trzeba z futrami
      negocjować :)


      fruuu
      • fedorczyk4 Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 11:56
        Mmmm, no i jeszcze negocjacja ze wspołudziałowcem ciąży. Jeśli bywa to niech
        sprząta.
        • miramax87 Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 12:02
          No on sprząta ale może właśnie raz dziennie (powiedzmy dwa - wczesnym rankiem i
          późnym wieczorem). Problem leży w tym, że w tak zwanym międzyczasie siostra nie
          może wejść do łazienki bo ją odrzuca jeśli koty cokolwiek zrobią (a robią)...
          próbowała najpierw galopem sprzątać z zatkanym nosem ale nie da rady :(

          Acha - silikonowy żwirek jest rozwiązaniem tylko połowicznym - testowane było z
          tym że kociska akurat ten rodzaj żwirku straszliwie mocno rozkopuja, niekiedy z
          grudkami "czegoś innego" i to nie do konca sie sprawdza...
          • kakui nazwa zwirku 28.09.05, 16:00
            "kocie sekrety" - staracza na miesiac, nie wymienia sie czesto. jest za to
            cholernie drogi
            • lamia78 Re: nazwa zwirku 28.09.05, 17:54
              niech oddycha przez usta sprzatajac nic nie pocztuje...
    • titu_titu Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 12:01
      Wg mnie wystarczyłoby tak jak piszesz - zorganizowanie kuwety przykrywanej (w
      formie budki) i postawienie jej w innym miejscu, gdzieś, gdzie Twoja siostra
      rzadziej się kręci... Kuwetę w nowym miejscu trzeba pokazać kotom i z reguły w
      razie potrzeby bezbłędnie tam trafiają. I faktycznie - może wypróbujcie inne
      żwirki, może zapachowe, albo trocinkowe. Są też preparaty pochłaniające zapach
      z kuwety. Rodzaj proszku, posypuje się nim żwirek, nie są drogie. Coś na pewno
      zadziała.
      • miramax87 Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 12:10
        MOże i racja - a tak przy okazji (sam mam zwierzaka i się zastanawiam) - czy
        ktoś przy budowie domu / mieszkania wdrażał w życie jakieś pomysły na
        "łatwosprzątalne" otoczenie kociej toalety? Chodzi o kota niewychodzącego na III
        piętrze. Myślałem żeby przy okazji remontu łazienki nieco wygrodzić murkiem
        pewną przestrzeń (gdzie i tak kuweta stoi) i zrobić mały odpływ (żeby w razie to
        co sie z niej wysypie ciach ciach prysznicem spłukać)
        • fedorczyk4 Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 12:13
          To się sprawdza. Koty Trzy mam i tak funcjonujemy :-))
        • fruuu Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 12:15
          Przy kuwecie zamykanej masz drzwiczki - klapkę. W związku z tym żwirek nie jest
          prawie wysypywany gdzie nei trzeba. Przed wejściem można połozyć jeszce
          wycieraczkę i w zasadzie problem piachu w całym domu znika :)
          A co do indywidualnych rozwiązań architektonicznych to juz cię tylko wyobraźnia
          ogranicza. JA osobiście czegoś takiego nie widziałam, ale czemu nie?
          Są jeszce kuwety elektroniczne, które "same" sprzątają. Na forum KOTY z
          forum.miau.pl ktoś taką chciał sprzedać. Ale tania zabawka to nie jest.
    • ohida Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 12:51
      Naprawdę nie ma co dramatyzować :) Toksoplazmowa nie fruwa w powietrzu, nie
      jest na tyle groźna i zjadliwa, żeby nie można było wejść do kibelka :] Dlatego
      sprzątanie w masce gazowej nie jest konieczne... Primo, czy siostra robiła
      badania na toksoplazmoze? Przy dwu kotach są ogromne szanse, że zaraziła się
      wcześniej i ma przeciwciała i w takim wypadku cała sprawa jej nie dotyczy.
      Co do żwirków, to można np na kotach przetestować silikonowe, ale generalnie
      nie ma przeciwwskazań co do sprzątania kuwety raz dziennie przy dowolnym
      żwirku. Chyba, że będą coś przeciwko miały koty (niektóre za żadne skarby
      świata nie zmuszą się do korzystania z brudnej kuwety).
      Najlepiej kupić kuwetę krytą, z zamkniętymi drzwiczkami, otwierał ją będzie i
      oczyszczał facet, w takim wypadku kociego urobku nie będzie nawet przez cały
      dzień widać.
      A co do zabobonów to na grupie dopiero co był wątek o duszących kotach i w
      ogóle kotach i ciążach :(
      • fruuu Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 13:00
        wutorowi nei chodzi o zagrożenie toksoplazmozą.
        Widzsz kobiety w ciąży mają rózne dziwne odchyły od normy. Jednym z nich jest
        uzyskanie czasowo węchu mogacego konkurować z możliwościami psa tropiącego :)
        Nie dziwię się, ze przebywanie w pobliżu kociej kuwety komuś w takim stanie
        sprawiać spore kłopoty. Moja siostra akurat to przechodzi i nie może wejść do
        kuchni nie mowiąc już o otworzeniu lodówki :)

      • miramax87 Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 17:41
        Z toksoplazmoza nie ma problemu. Tyle ze ona nie może do łazienki wejśc bo
        konczy sie to natychmiastowym zwrotem wszystkiego co ma i nie ma w zoladku...
        • venus22 Re: Kobieta w ciąży i koty 28.09.05, 22:23
          ja jak mialam koty w apartamencie to zmienialam piasek ZARAZ po tym jak kot sie
          zalatwil, nieraz dwa trzy razy dziennie. Nie moge wytrzymac tego smrodu.

          Niestety ale czystosc w kuwecie to jedyna rada na nieprzyjemne "kocie" zapachy
          w domu. Bo to nie kot smierdzi tylko jego odchody.
          zadne klapki, silikony, samoczyszczace pudelka nie wchodzily u mnie w rachube.

          Tutaj jest o tyle trudniej ze kobietka wymiotuje wiec proponuje abys na czas
          ciazy siostry sie poswiecil i pomagal zmieniac piasek a maz po pracy tez moglby
          to robic. W koncu to tylko 9 miesiecy. A siostra ci tego nie zapomni :)

          Ale jesli pudelko bedzie zawsze czyste, umyte i ze swiezym piaskiem to nie
          powinno byc problemu.
          Poza tym, jesli jest inne miejsce to mozna kuwete tam postawic ale i tak trzeba
          bedzie na biezaco sprzatac.

          Venus


          • billy.the.kid Re: Kobieta w ciąży i koty 29.09.05, 09:44
            to w końcu co waqżniejsze -dzidziuś czy koty. ta twoja siostra stawia na równi.
            kretynizm.
            • venus22 Re: Kobieta w ciąży i koty 29.09.05, 22:34
              Sam piszesz kretynizmy.

              Ona nie wymiotuje z powodu kota tylko z powodu smrodu w pudelku. Dlaczego kot
              ma byc wywalony tylko dlatego ze nikomu sie nie chce dbac o czystosc kuwety a
              ciezarna nie moze tego robic (przez 9 miesiecy).
              Dla chcacego nic trudnego, na pewno ktos by sie znalazl przy odrobinie dobrej
              woli do pomocy.

              Kot to nie zabawka - raz wezmiesz to masz tak dlugo jak bedzie zyl, to nie jest
              przedmiot ktory sie wywala jak zawadza szczegolnie ze pies czy kot bardzo
              rzadko sam sie prosi o wziecie do domu. jesli w ogole.

              Venus






          • miramax87 Re: Kobieta w ciąży i koty 03.10.05, 15:35
            Nie da rady - 200 kilometrów odległości :((

            Sprzątanie zaraz "po" nie wchodzi w grę z powodów powyżej...

            Chyba z tego wszystkiego zostaje kuewta z filtrem (duża) i sprzątanie po
            bydlakach ;) dwa razy dziennie w wykonaniu kolegi małżonka.

            BTW - słyszałem o jakiejś kuwecie w kształcie igloo z takim czymś do
            czyszczenia łapek przed kuweta - ktoś to ma?
    • gymnorhina Re: Kobieta w ciąży i koty 30.09.05, 18:13
      i jeszcze na pociechę dla siostry - taka nadwrażliwość na zapachy na ogół
      kończy się wraz z końcem pierwszego trymestru, później nie ruszają już żadne
      wonie. A badanie krwi na toksoplazmozę swoją drogą warto zrobić, choćby żeby
      wiedzieć, czy się ma przeciwciała, czy nie.
      • m.pw Re: Kobieta w ciąży i koty 01.10.05, 00:21
        Wiem że nie chodzi o toksoplazmozę, ale tak pzry okazji:
        Przeciwciala warto zrobić w dobtym laboratorium, bo byle jakie przewaznie
        żaluja odczynnikow i tych pzreciwcial trzeba mieć furę, zeby wyszło- dobrze
        opisala to wetka na str konstancin.com/dt_weterynarz/index.htm. w
        artykule "kota nie oddawać"
        No i z tego co sie naczytalam (do upojenia): kot na tokso choruję raz w zyciu i
        wtedy TYLKO przez kilka dni produkuje oocysty, które wydala razem z kupa.
        Jednak żeby człowiek mogł sie zarazić ta kupa musi wyschnąć i dopiero po ok 3
        dniach ZJEDZONE (?) przez osobę zarazki (czy cos) tam rozwina sie w organiźmie.
        Znacznie łatwiej mozna kupić tę chorobę jedzac nie umyte owoce, warzywa lub
        surowe czy krwiste dania mięsne albo grzebiąc za młodu w piaskownicy (oblizując
        paluszki)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka