Dodaj do ulubionych

BEAGLE - problem HELP

09.10.05, 14:19
Witam!
Pisze do Was kochani Forumowicze,poniewaz mam straszny problem z moim pieskiem
-Beaglem !

sprawa wyglada nastepujaco -Piesek jest bardzo charakterny i co za tym stoi i
zlosliwy ,w ogole nie slucha sie ,nie wykonuje zadnych polecen ,ktore do niego
mowimy,generalnie jest z nami 3 miesiace a ja mam juz dosyc wiecznego mowienia
,proszenia i sprzatania jego odchodow z kazdego dowolnego miejsca w
domu!(zebyscie nie pomysleli ze moj 4 miesieczny pies zalatwia sie w domu -nie
wrecz przeciwnie szybcoiutko nauczyl sie zalatwiac na dworzu )ale problem tkwi
w tym ze jak mu cos zabronimy ,nie pozwolimy gryzc moich najlepszych butow lub
jednej z zabawek mojej corki to automatycznie idzie i sika po calym domu mimo
ze chwilke wczesniej byl na dworzu i zalatwil swoje potrzeby nawet i 4 razy
,identycznie jest z naszym łozkiem lub fotelami na ktore nie pozwalamy mu
wchodzic to jak tylko go wezmiemy z kanapy to za chwilke gdy sie obroce
wskakuje zalatwi sie i idzie na swoje miejsce -ja juz mam naprawde dosyc bo
niedlugo nic mi nie zostanei w domu bo wszystko bedzie przesikane !

ja juz naprawde jestem zdesperowana ,poniewaz pies mial byc dla mnie
prezenetem od meza i kompanem na spacerki oraz ukochanym domownikiem ale
przerodzilo sie to w istny koszmar dla mnie ,probowalam juz wszystkiego metoda
nagrod ,prosby :P ,spokoj poprzez stanowczosc ,krzyk i nawet klapsy gazeta i
nic poprostu pies za secunde robi to samo !!!!

pies jest sliczny i oblednie slodki ale jego zachowanie i zlosliwosc
przycmiewa wszystko ,blagam jak mieliscie kiedys beagla lub podobne sytuacje
jak sobie z nimi radziliscie?

bede bardzo wdzieczna za kazda rade lub sugestie ,nie jest to moj pierwszy
pies wczesniej byla boxerka i z nia nei maialm takiego problemu .naprawde
bardzo dziekuje za pomoc !!!!!!!!!!!
pozdr
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 19:10
      Beagle jest uparty i samodzielny ale nigdy złośliwy.Tezeba być bardzo
      konsekwentnym i poświęcac mu dużo uwagi zwłaszcza gdy jest mały.Gdy widzisz,że
      zabiera się do sikania natychmiast na dwór. Cztery miesiące to jeszcze młody
      szczeniak i może troche potrwać przyuczenie go do sikanie na dworze.
      Psy nie bywją złośliwe w ludzkim rozumieniu, musi być zestresowany bo wyczuwa
      twoja niechęć.Może poświęcacie mu za malo czasu. Beagle to wulkan energi i te
      energię musi gdzies spożykować.Długie spacery,kości cielęce gotowane do
      gryzienia. Konsekwencjia i stanowczość (nie mylona z irytacją i wybuchami
      zlości).
      • mumoftwo Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 19:47
        Witam
        dziekuje za Twoja odpowiedz ,co do sikania i nauki to musze tutaj wyjasnic ze
        moj piesek juz dawno ma to opanowane i jego sikanie w domu nei wynika z tego ze
        jeszcze tego nie opanowal,bo potrafi wyjsc na wieczorne bieganei z mezem okolo
        21 i nastepne wyjscie dopiero rano o 7 i nei robi czeka ladnie az wyjdzie na
        dwor ,a te sikanei o ktorym ja pisze jest ewidentnie wtedy kiedy mu cos
        zabraniam i chyba juz bardziej stanowcza niz ja jestem to byc nie moge ,ale
        powiedz mi jak mam mu cokolwiek wyperswadowac :

        wezmy wchodzenie na foltel ,kiedy ja mam z nim ta sama sytuacje powtarzana nawet
        co 2 minuty ja go zabieram z fotela mowie mu ze tonie jest psa miejsce ,zabieram
        na jego legowisko odwracam sie a moj pies jest juz znowu na foletlu i taka nasza
        walka trwa caly czas wtedy ja juz naprawde mam dosyc ale moj pies sobei z tego
        nic nie robi~!!!

        co do poswiecania mu duzo czasu to ja pracuje w domu ,pies jest caly czas ze mna
        i synkiem tak wiec staram sie to jakos organizowac i pies nei jest pozostawiony
        sam sobei -zreszta nawet jakbym tak chciala zrobic moj piesek zreszta
        jakwczesniej pisalam z uporem maniaka robilby wszystko zeby byc tam gdzie ja !

        naprawde ja znalazlam gdzies taka informacje ze beagle sa raczej niewyuczalne i
        wlasnei zlosliwe i ze podobno sa jakies specjalne szkolenia tylko i wylacznie
        dla beagli nei wiem czy to prawda moze cos slyszlas na ten temat ?

        ja naprawde robie duzo i staram wymyslam co tu zrobic ale uwierz mi rece mi
        opadaja gdy moj pies po zwroceniu mu stanowczo uwagi ze ma czegos nei robic
        odwraca sie i idzie sobei nasikac na kanape! Ja jestem juz u kresu wytrzymalosci
        i tolerowania czegos takiego i chcialabym znalezc jakis zloty srodek jak to
        zrobic zeby takei sytuacje nei mailay miejsca !

        przeciez nie bede poswiecala calego mojego czasu 24h tylko i wylacznie na psa
        ,mialam wczesniej boxerke i to przez dlugi czas rowneiz od szczeniaka i takie
        sytuacje nei mialy miejsca nigdy ! niestety pieska -boxerke starcilismy a ze ja
        jestem straszna psiara i psy uwielbiam maz po 2 latach przerwy bez psa przywiozl
        mi wlasnie beagla !

        dziekuej za dalsze instrukcje i dzieki8 za te kosci gotowane bo moj dostajke
        tylko te takie ze sklepu zoologicznego i z nimi walczy :) chociaz bardziej
        preferuje zgryzc cos co nei nalezy doneigo tylko do domownikow :)

        pozdr
    • fruuu Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 19:48
      beagle to trudne do prowadzenia psy i raczej nie polecane osobom, które nie
      mają doświadczenia. Psiak jest mlody i ma prawo sie tak zachowywać. Przede
      wszystkim konsekwencja i cierpliwość. W ogóle to POWINNAŚ zapisać się razem z
      psem do "przedszkola" a potem na profesjonalne szkolenie. Wybrałaś rasę
      dominującą, którą trudno będzie Ci sobie podporządkować, zwłaszcza że z tego co
      piszesz raczej nie wiesz za wiele o psach w ogóle. Żle prowadzony beagle będzie
      dominował w domu, koniecznie musisz zgłosić się do DOBREJ psiej szkoły. Tam
      nauczą ciebie i psiaka jak macie ze sobą nawzajem postępować :)

      fruuu
      • b-beagle Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 20:19
        To prawda, że on jest jeszce mały ale musisz byc cierpliwa i konsekwentna aż do
        bólu. Jeżeli wchodzi na kanepę 360 razy to za 361 stanowczym sciągnięciu go
        stamtąd w końcu tego nie zrobi( przynajmniej na Twoich oczach). Nie możesz
        pokaywać mu swoje irytacji bo psy wyczuwają, że coś jest nie tak. Nie licz na
        zbyt wiele i bądź cierpliwa.Obawiam się ,że możesz być zbyt stanowcza a musisz
        psu przekazac pewien komunikat który ma do niego dotrzeć.Oczywiście , że nikt
        nie wymaga abyś ciągle się nim zajmowała. Pies lubi pewien porządek w swoim
        życiu tzn kiedy wszystko odbywa się o przewidzianej porze czyli dzień podobny
        do dnia. Ułóż mu taki charmonogram i potem się tego trzymaj koniecznie
        uwzględniając w nim długi spacer oraz zabawę w domu. Trudno to jeszcze mały
        szczeniaczek i upłnie troche czasu zanim się ucywilizuje.Możesz nasypać do
        puszki po piwie lub Coli troche suchego grochu i za każdym razem gdy pies
        wejdzie na kanapę powiedz stanowczo komendę zejdź, możesz zgrzechotać taką
        puszką dla wzmocnienia efektu w ostateczności rzucić w niego. Nie nadużywaj
        jednak tego bo może sie bardzo wystrazszyć. Musisz sama wyczuć jak posługiwać
        się taką metodą.
        • mumoftwo Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 20:26
          Dziekuje ci bardzo za tyle pouczajacych wskazówek :)i rad
          napisalam na forum bo liczylam wlasnie na kilka rad w milym tonie i takie
          wlasnei otrzymalam od ciebei :)
          niestety nie wszyscy chyba wyznaja takie zasady :( wydaje mi sie ze lepiej jest
          czasem nic nei pisac niz zarzucac i wytykac komus ze sie nie zna na tym czy innym!

          jeszcze raz dziekuej za twoj czas i pomoc :) mam nadzieje ze z kazdym dniem
          bedzie troszke lepiej :) to dla mnie bedzie i tak duzy sukces i jakas pozytywna
          wizja przyszlosci

          znalalzam stronke o beaglach gdzie równiez jest duzo rad i co najwazniejsze od A
          do Z tajemnice i sposoby na ta rase:)

          pozdr i zycze milego wieczoru
          • fruuu Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 20:37
            rozumiem, ze to do mnei było :)
            oczywiście konsekwencja jest bardzo ważna (o czym sama pisałam), ale trzeba też
            wiedzieć jak nie dopuscić do dominacji psa. I tu nie chodzi tylko o zwalanie z
            kanapy. Ważne jest np kto pierszy przechodzi przez drzwi, kto gdzie śpi, kto
            kiedy je, gdzie i jak głaszczesz pas (po głowie, karku, po brzuchu) oraz wiele
            innych niuansów niedostrzeganych na codzień i dla nas ebz znaczenia. cięzko cos
            takiego opisac po prostu, potrzebne jest szkolenie. jak już pisałam beagle to
            rasa z dużą skłonnością do dominacji, nie życzę nikomu psa który uważa sie za
            pana domu. lepiej od razu dowiedzieć się od profesjonalisty na co zwrócić uwagę
            niż później pisać posty w stylu "ratunku, pies na mnie warczy i szczerzy zęby".
            wbrew pozorom starałm ci się udzielić najlepszej z możliwych rad.


            fruuu
            • b-beagle Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 20:44
              Fruu ależ Twoje rady są znakomite i masz absolutną rację ale myślę,że na od
              czegoś trzeba zacząć a to wchodzenie na kanapy najbardziej tutaj doskwiera. Na
              wszystko przyjdzie czas.
              • fruuu Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 20:50
                konkretnie to pisałam to do mumoftwo bo Ty chyba nie masz problemu z
                dominującym beagle z tego co czytałam :)
                oczywiście że kanapa to podstawa i od czegoś trzeba zacząć, ale pewnie sama
                wiesz że to tylko "czubek góry lodowej". psiak ma 4 miesiace i to dobry czas na
                psie przedszkole, a na takie rady dowiedzialam sie ze tylko potrafie pisac że
                ktoś się nie zna i krytykować a żadych rad nie udzielam. no cóż :(



                • b-beagle Re: BEAGLE - problem HELP 09.10.05, 21:01
                  No nie mam problemu z dominujacym beagle bo w mojej sforze to ja dominuję ale
                  wiem ,że beagle potrafi dać w kość.Zawsze uprzedzam ludzi którzy biorą ode mnie
                  pieska, że nie są one takie słodkie na jakie wygladają,
                  Mam nadzieję, że jeszcze nie raz wspomożesz dobra radą nie tylko właścicieli
                  beagle.Mam również nadzieję, że Mumoftwo poradzi sobie jakoś ze swoim
                  uparciuchem i wszystko będzie na swoim miejscu.
                  • hovawartka Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 12:01
                    Moze na beaglach się nie znam, ale wiem, że dominacja nie istnieje:) To
                    przechodzenie pierwszym przez drzwi itp to jakieś stare teorie:)) Porządek jak
                    najbardziej, rytm dnia ok, psy lubia poukładany świat.
                    Co do kanapy, nie wystarczy, że go ściągniesz. Musisz mu dac coś w zamian. Nie
                    sztuka powiedzieć psu "źle", sztuka pokazać co jest dobre. A w ogóle to psu
                    musi się "opłacać" zejście z kanapy i Ty jako znająca go najlepiej na pewno
                    znasz te rzeczy za które dalby się pokroić (smakołyk? piłka?)
                    Polecam do poczytania "pozytywne szkolenie psów" www.westnet.com.au/b-m

                    Pozdrawiam!
                    M.
                    • fruuu Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 12:19
                      jezeli dobrze zrozumialam to wg ciebie psy nie są zwierzętami żyjącymi w
                      stadach, w których obowiązuje ściśle określona hierarchia? przywódca nie ma np
                      prawa pierwszy jeść, wybrać sobie miejsca do spania, wybrać sobie pierwszy
                      samicę, wytargać za kark nieposłuszne jednostki, wybrać gdzie stado idzie i
                      którędy oraz pierwszy te przejścia sprawdza?
                      możesz podać źróło takich informacji?

                      • hovawartka Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 12:30
                        Przodkowie obecnych psów oczywiście tak żyły. No ale teraz tworzycie nowe
                        stado psio-ludzkie:) To nie to samo! Zapraszam do poczytania konspektów z
                        kursów instruktorskich Alteri (udomowienie psa, teoria behawioralna, eliminacja
                        niepożądanych zachowań itd)alteri.ipon.pl/Kursy_instruktorskie/index.html

                        Pozdrawiam!
                        M.
                        • fruuu Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 12:41
                          no nie to samo, ale pies nadal potrzebuje przewodnika stada. są rasy które
                          bardziej niż inne chcą rządzić w domu (np beagle). te "stare" teorie i metody
                          świetnie sie sprawdzają przy wychowaniu takich psów. a stwierdzenie "dominacja
                          nie istnieje i teorie mówiące o niej to przezytek" będzie zgodne z prawdą może
                          za 1000 lat kiedy psy zapomną zupełnie o swoich korzeniach genetycznych (choć
                          wątpię aby do tego kiedykolwiek doszło). dla wyeliminowania instytktu potrzeba
                          wiecej niż kilka tysięcy lat, zwłaszcza ze psy nie spędziły ich w izolatkach.
                          nadal krzyżowały sie z dzikimi kuzynami, nadal zyły w stadach większych niż
                          człowiek+pies.
                          • duzyrudypies Re: BEAGLE - problem HELP 11.10.05, 13:57
                            Czyli, mam rozumieć, że uwarzasz, że w stadzie przewodnik, żeby ukarać innych,
                            sra im, za przeproszeniem na posłanie????? Bo mówiłeś coś o potrząsaniu za kark
                            (czegoś takiego wśrod psow nie widziałam)? Toria dominacji do każdego problemu z
                            psem? Świetny pomysł! Życzę powodzenia w pracy z tymi wszystkimi złośliwymi,
                            żadnymi władzy i wysokich stolków, o zdradziecko milych pyskach, psami.

                            Kasia z R.
                    • rezurekcja dominacja 10.10.05, 12:24
                      hovawartka napisała:

                      > Moze na beaglach się nie znam, ale wiem, że dominacja nie istnieje:)

                      ten usmiech na koncu to niby przymkniete oko?
                      Dominacja istnieje. Moj pies, owczarek poniemiecki, jest tego zywym dowodem.


                      > To
                      > przechodzenie pierwszym przez drzwi itp to jakieś stare teorie:))

                      oj, niekoniecznie.

                      > Co do kanapy, nie wystarczy, że go ściągniesz. Musisz mu dac coś w zamian.

                      NA poczatku moze i tak. Np. głaski.
                      O psach warto poczytac ogolnie, zeby miec pojecie.
                      np. JAn Fennel - Zapomniany jezyk psow
                      John Fisher - Okiem psa
                      Stanley COren - Jak rozmawic z psem
                      ksiazki Zofii Mrzewinskiej

                      I jeszcze jedna wazna rzecz: kontakty dziecko-zwierze tylko pod czujnym okiem
                      doroslych.
                      • hovawartka Re: dominacja 10.10.05, 12:35
                        rezurekcja, właśnie o Fennel i Fisherze pisałam, że stare teorie:) Sam Fisher
                        się nawet z nich lekko wycofał. Ekspertem nie jestem ale zdarza mi się sluchać
                        ekspertów i nowinek w świecie psich badań. Trzeba iść do przodu:)

                        Pozdrawiam!
                        M.
                        • rezurekcja Re: dominacja 10.10.05, 12:45
                          hovawartka napisała:

                          > rezurekcja, właśnie o Fennel i Fisherze pisałam, że stare teorie:)

                          na moim psie sprwadza sie kwestia dominacji.

                          > Sam Fisher się nawet z nich lekko wycofał.

                          podaj tytul.

                          > Ekspertem nie jestem ale zdarza mi się sluchać
                          > ekspertów i nowinek w świecie psich badań. Trzeba iść do przodu:)

                          ja z kolei uwazam, ze ludzie miewaja poglady, a my sie do ktoregos z pogladow
                          przychylamy. I wtedy mamy swojego eksperta.

                          Podaj ksiazki obalajace teorie dominacji.
                          Faktycznie, Jan Fennel zbyt wiele rzeczy tlumaczy dominacją, ale generalnie w
                          przypadku mojego psa dominacja jest. I doswiadczam jej codziennie.
                        • duzyrudypies Re: dominacja 11.10.05, 14:02
                          Myślę, że warto poadto dodać, że Jan Fennel jest malo wiarygoda choćby z jednego
                          powodu: przypisuje sobie teorie jużdawno wymyślone. Twierdzi, że odrzuca
                          myślenie wcześniejszych behawiorystow, a jak można samemu się przekonać, tylko
                          je nieco zlagodnila.
                          Poza tym, na początku swoej książki pisze, że naoglądala się filmów o wilkach, i
                          nagle wszysto o hierarchii stało się dla niej jasne; pisze, żę pies powinien
                          witać pana nie podnosząc się z koszyka i tylko zamerdać. A widzieliście kiedyś
                          witaące się wilki po rozlące przezpolowanie???? Mówi też, że to niżej ustawiony
                          pies liże pysk ustawionemu wyżej. Ja widzialam kilka takich sytuacji i widzę, że
                          to dosyć (delikatnie mówiąc) niepotwierdzone założenie.
                      • hovawartka Re: dominacja 10.10.05, 12:49
                        rezurekcja napisała:

                        Dominacja istnieje. Moj pies, owczarek poniemiecki, jest tego zywym dowodem.

                        Już wprawdzie wyżej dałam linka do pewnych konspektw, ale zacytuję mój ulubiony
                        fragment:)A więc:

                        Bezzasadność teorii dominacji
                        Psychiczny rozwój psa został zatrzymany na etapie 4-6 miesięcznego wilczka,
                        dlatego też nie rozwinął on w pełni ani zdolności łowieckich ani zachowań
                        stadnych - na tym etapie hierarchia nie ma dużego znaczenia.

                        Psy wykazują bardzo słabe i niestabilne układy hierarchiczne, które mogą się
                        zmieniać zależnie od sytuacji.

                        Głównym motorem do osiągnięcia pozycji alfa u suk i u psów (wilków) jest
                        kwestia posiadania młodych. W warunkach domowych ten powód znika. Nie istnieją
                        poza tym "zasoby uniwersalne" - dla każdej grupy psów inne zasoby stanowić będą
                        najwyższą wartość.

                        Ponadto chęć kontroli zasobów prezentowana przez osobnika będzie zależna w
                        danym momencie od jego potencjału (kondycja, środowisko, etc.), wartości zasobu
                        (na ile jest on cenny) oraz przewidywanego wyniku (w oparciu o wcześniejsze
                        doświadczenia)

                        Teoria dominacji nie wnosi nic do szkolenia i wychowania psa, natomiast stwarza
                        agresywny i konfrontacyjny związek między człowiekiem i zwierzęciem.

                        cytat ze strony Alteri, jeszcze raz link
                        alteri.ipon.pl/Kursy_instruktorskie/konsp_udomowienie.html
                        Oczywiście nie musisz się z tym zgadzać, ja tylko cytuję coś co do mnie
                        osobiście przemawia. Kontakt z psem mam świetny. Słowo dominacja w moim i
                        mojego psa słowniku nie istnieje:)

                        Pozdrawiam!
                        M.

                        • fruuu Re: dominacja 10.10.05, 13:01
                          są psy i psy. ja z moim ś.p. bokserkiem dogadywałam się doskonale i nawet nie
                          słyszałam wtedy o dominacji, a fakt że pies słuchał tylko mnie i ojca jakoś nie
                          spędzał mi snu z powiek. dużo zalezy od charakteru pasa i człowieka.
                          wcale nei trzeba wprowadzać agresji do związku ludzko-psiego żeby wyeliminowac
                          dominację. wręcz przeciwnie. niestety w niektórych przypadkach agresją ze
                          strony psa może zakończyć się neiznajomość pewnych psich zachowań i zwyczajów.
                          stąd mamy potem tytuł na pierwszej stronie "Pies pogryzł dziecko".
                          i masz rację że pies to nie wilk kóry zagryzie każdego kto mu do michy
                          podejdzie. ale to co pies odziedziczył po wilku czasem wystarczy aby
                          nieświadomy właściciel miał z nim spory problem. jasne że np nie musimy się
                          martwić czy york przechodzi przed nami przez drzwi czy nie, ale duży pies ze
                          skłonnością do agresji, który potrafi warknąć na właściciela powinien zastać
                          natychmiast poddany specjalistycznemu szkoleniu - sojalizacji, bo to są właśnie
                          u neigo zachowania dominujące.
                          a tak na marginesie, to na podajen przez ciebe stronie znalazłam tylko nzwisko
                          i nazwę instytucji. nie ma żadnego tytułu ani wzmianki gdzie te badania
                          opublikowano. niestety coś co widzę po raz zpierwszy bez podania źródła, bez
                          potwierdzenia przez innych badaczy jest dla mnie średnio wiarygodne. przy
                          zacytowanym przez ciebie konkertnie fragmencie nie ma podanego nawet nazwiska,
                          czyje to wnioski są.
                        • b-beagle Re: dominacja 10.10.05, 13:03
                          Psy tak jak i ludzie różnią sie cechami charakteru nie ma dwóch takich samych.
                          Istnieje jednak coś takiego jak cechy rasowe.U beagle np jest to tendencja do
                          samowoli związana głownie z tym , żę psy te były wyhodowane na myśliwych i to
                          myśliwych samodzielnych a więc nie współpracujących z człowiekiem.Myśliwy w
                          trakcie polowania często tracił je z oczu bo ich zadaniem było wytropić
                          zwierzynę i oszczekać a tym samym dać znać mysliwemu gdzie się owa zwierzyna
                          znajduje. Mogą być rowniez aporterami ale to przychodzi im juz trudniej bo to
                          wymaga wspólpracy własnie i nie wszystkie egzemplarze się do tego nadają.

                          Jeżeli chodzi o dominacje to ja powiedziałabym , że są psy o mocnym
                          charaakterze, które chcą i lubią rządzic i psy które łatwiej się
                          podporządkowują.Myślę ,że jest to bardziej cecha osobnicza.
                            • fruuu Re: dominacja 10.10.05, 13:11
                              generalnie to żadnej rasy nie da się nazwać jakąkolwiek bo charakterek jednak
                              każdy swój pasiak posiada :) ale są rasy z pewnymi skłonnościami i w nich
                              występuje większe prawdopodobieństwo do pewnych zachowań. broń boże nie
                              chciałam napisać że wszystkie beagle to dominujące bestie, które nie oddadzą za
                              skarby świata swojego fotela :)
                        • fruuu Re: dominacja 10.10.05, 13:08
                          hmmm...

                          przejrzałam dokładniej stronę która podałaś. wydaje mi się że ty po prostu nie
                          za bardzo zrozumiałaś o czym piszzemy. tam eliminowanie dominacji określone
                          jest mniej więcej jako "kary" (w domyśle chyba cielesne). a "pozwytywne
                          wzmocnienie" to są te dobre sposoby szkolenia psa. z tego co widzę to po prostu
                          pod tym określeniem kryje się właśnie nauka konsekwencji i nagradzania psa za
                          dobrze wykonane polecenie bądź pożądane zachowanie bez używania pasa. i to
                          właśnie jest eliminowanie dominacji :)
                          chyba nigdzie nie napisałam, ze nalezy psa tłuc trzy razy dziennie i zamykac w
                          klatce zeby wiedział gdzie jego miejsce?

                          • hovawartka Re: dominacja 10.10.05, 16:07
                            A o czym piszemy? Bo teraz to ja sie zgubiłam po Twoim poście:)) Zaczęliśmy od
                            problemu beagla na kanapie i jak usunąc to zachowanie. Podpowiedziałam, żeby
                            nagradzać leżenie pieska w bardziej odpowiednich miejscach, a jesli juz mówimy,
                            ze kanapa jest fe, to żeby pokazać mu co jest w takim razie dobre i nagradzane.
                            A ze w Twoim poście wczesniej zawiało grozą dominacji:

                            "oczywiście konsekwencja jest bardzo ważna (o czym sama pisałam), ale trzeba
                            też wiedzieć jak nie dopuscić do dominacji psa. I tu nie chodzi tylko o
                            zwalanie z kanapy. Ważne jest np kto pierszy przechodzi przez drzwi, kto gdzie
                            śpi, kto kiedy je, gdzie i jak głaszczesz pas (po głowie, karku, po brzuchu)
                            oraz wiele innych niuansów niedostrzeganych na codzień i dla nas ebz znaczenia."

                            dominacji której istnienia ja nie wyznaję to wyraziłam moje zdanie na
                            marginesie i z usmiechem. Bo przecież jak zwał wszystkie teorie tak zwał, to
                            chodzi o sciągnięcie beagla z kanapy;))
                            Nie strasz dziewczyny, ze jak przepuści psa pierwszego przez drzwi to wychowa
                            potwora:)

                            Pozdrawiam!
                            M.
                            • fruuu Re: dominacja 10.10.05, 16:24
                              chyba tez sie juz pogubiłam ;)
                              nie chcialam straszyc, ale sie ostatnio naczytalam nawet tutaj postów w
                              stylu "co zrobic z psem?", "pies nie słuch", "pies jest agresywny" itp...
                              może juz sie przewrażliwona robie. wole troche nastraszyć i żeby ten ktoś
                              poleciał przynajmnije po książkę o wychowaniu psiaka niż potem czytać że szuka
                              mu domu albo odda do schroniska bo już "nie może wytrzymać". a założycielka
                              temtu pyta czy 4-miesięczyn pies jest złośliwy bo sika w domu. z tego wniosek
                              że niewiele wie o psach w ogóle, a o rasie, którą sobei wybrała w szczególe
                              (oprócz tego że śliczna jest). wychodze z założenia że od razu lepiej
                              postraszyć i zmusić do dowiedzenia się więcej o zwierzaku niż potem płakać że
                              pies ugryzł dziecko, chocby nawet się od "złośliwego" sikania na kanapę
                              zaczęło.
                              no i chyba już na tym bym zakończyła ze swojej story tę dyskusję :)




                              • hovawartka Re: dominacja 10.10.05, 16:40
                                A tu masz rację, ze trzeba ludziom podpowiadać różne ksiazki o psach. Jakaś
                                teoria na pewno spasuje:) Bardzo fajnie jest "świadomie" obcować z psem.
                                Podobają mi się słowa psychologa A. Kłosińskiego (gdzies tam linka do jego
                                strony już dałam):
                                "Po pierwsze, przyszły właściciel psa powinien odpowiedzieć sobie na pytanie
                                czy tak na prawdę potrzebny mu jest kontakt z psem - czy chce i potrafi na
                                codzień porozumiewać się z czworonożnym przyjacielem. Chodzi właśnie o kontakt,
                                nie zaś o samo posiadanie psa. W ciągu trwającej kilkanaście tysięcy lat
                                wspólnej historii pies stał się nie tylko zwierzęciem, że się tak wyrażę,
                                człowiekozależnym, ale także stworzeniem o bogatym życiu psychicznym
                                traktującym ludzi jako część społeczności, do której należy."

                                Pozdrawiamy!
                                M.i Rosine (ciągle pracujące nad kontaktem!:))
                                • hovawartka Re: dominacja 14.10.05, 11:57
                                  Jeszcze dopisuję co obiecałam dopisać:) Tu są dwaj najważniejsi chyba autorzy,
                                  z których pracami mozna sie zapoznac i sa najbardziej aktualne a mowia o
                                  bezzasadnosci stosowania teorii dominacji w relacji pies-czlowiek: James
                                  O'Heare "Dominance theory and dogs" i John Fisher "Understanding the
                                  Behaviour of the Pet Dog". Ponadto, ale nie jako glowny nurt, teorię dominacji
                                  absolutnie kwestionuje w swoich pracach Turid Rugaas, Joan Donaldson i
                                  Patricia McConnel. A do tego dodaję link do historii i błędnych koncepcji
                                  teorii dominacji, warto poczytać!
                                  www.kliker.pieski.eu.org/Teoria/Alexander_teoria_dominacji.php
                                  Pozdrawiam!
                                  M.
    • hovawartka Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 16:29
      Ja teraz dopiero zauważyłam, że maluszek ma 4 miesiące a od 3 mies. jest z
      Wami, to chyba za wcześnie od mamusi był zabrany. Problemy mogą właśnie z tego
      wynikać. Masz w okolicy mozliwość udziału w zajęciach "psiego przedszkola"? Tam
      na pewno fachowcy i inni pasjonaci psów pomogą Ci w socjalizacji. Mam też linka
      do fajnej strony psiego psychologa, może tam coś znajdziesz dla siebie?
      www.psycholog.zoologia.pl/
      Pozdrawiam!
      M.
      • mumoftwo Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 21:43
        witam
        dziekuje za linka zaraz spojrze :)

        mysle ze tutaj cala rozmowa zeszla troszke w innym kierunku :)

        mi nie tyle chodzilo oto jak oduczyc psa wchodzenia na kanape ile co zrobic zeby
        za kazdym razem jak mu czegos zabraniamy nei szedł w odwecie i nie sikal nam
        nalozko lub foltel ,bo tak wlasnie robi

        nie ma to nic wspolnego z nauka sikania bo robi "to" np zaraz po spacerze itp

        [poza tym mam ksiazke o beaglach i o wychowaniu psa i sie do niej stosuje - mimo
        ze jedna pani uwaza mnie za totalna ignorantke w tym temacie i odsyla mnie do
        czytania ,moze i jestem niedouczona i kupilam psa bo jest slodki ale wczesniej
        mialam 2 psy boxera i rotweilera i zaden z nich nei robil nam takich numerow
        jak ten !i nigdy nikt mi nie zarzucil ze sie w ogole nie znam na niczym .... ale
        nie po to napisalam tego posta zeby z kims wymieniac kasliwe uwagi bo tonie lezy
        w mojej naturze!!!!
        dziekuje pani fruu za wiedze i rady !i rowniez jak pani uwazam nasza konwersacje
        za skonczona w tym temacie !pozdr i zycze milego wieczoru

        wracajac do tematu bardziej chodzilo mi o rade lub sposob jak to wyeliminowac bo
        naprawde nie zycze nikomu sprzatania za swoim pieskiem nawet kilkanascie razy
        dziennie oraz zmieniania i prania poscieli,narzut itp czyli generalnie
        wszystkiego co znajduje sie na lozku codziennie albo i kilka razy dziennie

        dziekuje za wszystkie porady i linki moze sie dowiem jakis super sposobow !!!!

        p.s dostalam wlasnie maila na priv od pani ktora miala beagle i robil jej
        identycznie to samo przez dlugi czas i nie tylko jak byl szczeniakiem ale i
        rozniez gdy jej suka miala 7 lat ,czyli takie sytuacje sie zdarzaja i moj pies
        nei jest jedynym takim egzemplarzem !!!!ok dziekuej pani z maila za mile slowa
        otuchy :)

        • coolpapa1 Re: BEAGLE - problem HELP 10.10.05, 22:55
          Niezaleznie od czego, że wydaje Ci się, że on już umie trzymać, może generalnie
          ma jeszcze problem z sikaniem (to młody pies) i w chwili napięcia popuszcza. Mój
          jak był mały posikał się kilka razy ze strachu przed wielkim psem. Sikanie to
          może być też taki sygnał uspokajający, jaki ci pies wysyła, gdy obawia się
          zagrożenia z twojej strony.
          Jeśli kanapa jest takim problem, spraw, by nie wchodził na kanapę (odwróć ją,
          połóż na niej krzesło). Na początek w momentach, w których może się wgramolić,
          musisz go obserwować - jak widzisz, że się przymierza, zrób coś, żeby zrwócił na
          ciebie uwagę (imię, cmoknięcie, "ee"), ale bez krzyku. Powiedz siad, czy co tam
          umie. Nie da się jednocześnie siedzieć przed kanapą i nią wchodzić. Nagródź
          wylewnie.
          Jednocześnie naucz go schodzić z kanapy pozytywnie. Nie będzie u niego napięcia
          i frustrucji po zdjęciu z kanapy. Możesz najpierw nauczyć podążania na ręką, a
          potem ręka pokazuje mu ruch od kanapy na podłogę.
          Może on się nauczył, że w ten sposób może na siebie sciągnąć uwagę? Krzykiem,
          gazetą, marudzeniem, ale nie jest wtedy ignorowany. Mógł się nauczyć takiego
          łańcucha zachowań: kanapa/sciągnięcie/sikanie/uwaga. Może jak zaczniesz z nim
          ćwiczyć jakieś sztuczki, zrozumie, że może mieć Twoją uwagę na Twoich warunkach.
          I zamiast gramolić się na kanapę, będzie pokazywał Ci co potrafi, żebyś
          zwróciła na niego uwagę.
          Myślenie, że jest złośliwy i szukanie potwierdzenia, że to wina rasy daleko cię
          nie zaprowadzi, ale warto zrozumieć predyspozycję genetyczne beagli. Aha, możesz
          zrobić proste badanie moczu, żeby sprawdzić, czy nie ma jakiegoś stanu
          zapalnego. Mój maluszek tak miał i to b. mu utrudniało sprawę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka