Dodaj do ulubionych

karma dla kastrata

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.02, 09:18
Mam rocznego wykastrowanego kocurka. Ciagle slysze rozne opinie na temat
diety dla niego. Narazie daje mu whiskas w saszetkach, dwie dziennie, i sucha
karme tez whiskas. Podobno powinnam mu dawac sucha karme dla kastratow i nic
poza tym. Co o tym sadzicie? Jak karmicie swoje kocurki? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: czarna Re: karma dla kastrata IP: 10.10.41.* 16.10.02, 10:24
      witam
      tez mam kastrata 1,5-rocznego, ktorego karmie sucha i mokra karma.
      sucha mieszam z karma dla kastratow. mokra mieszam z sucha.
      sucha rozmiekczam czasami wywarem z zupy.
      moje kocio lubi miesko, czasami podje surowizne w malych ilosciach.
      nie pogardzi watrobka drobiowa, kielbasami (procz parowek), szyneczkami, serem,
      jogurtami, smietana, mlekiem (rzadko).
      o rybach nie musze chyba wspominac.
      ma dobry apetyt i nie grymasi, jest �zarty� chyba na wszystko:-)
      pozdrawiam

      • Gość: m.pw Re: karma dla kastrata IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 16.10.02, 20:20
        nie dawaj kastratowi ryby, mój się przejechał. Było to 15 lat temu, gdy w
        sklepach nie można było kupić mięsa, a kocie karmy były luksusem przywożonym z
        zagranicy. W rybie podobno jest za dużo minerałów jak na kocie nerki. Wet mnie
        uświadomił, gdy było zbyt późno. Mleka mądre koty nie piją, widocznie same
        wiedzą, że to tylko dla osesków. Nie szkodzą produkty kwaszone np.jogurty. Póki
        młody to niech sobie jeszcze mięsko podżera, ostrożnie z wędliną, bo zawiera
        konserwanty. z biegiem lat trzeba będzie przejść na specj. karmę dla kastratów.
        Pozdrawiam, kota przedewszystkim M.
    • Gość: bianka Re: karma dla kastrata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.02, 11:11
      Moj kot na szczescie ryb nie lubi w zadnej postaci, za to watrobke drobiowa
      uwielbia. Dziekuje za odpowiedzi, do tej pory slyszalam tylko opinie
      weterynarza, ze mam mu podawac tylko sucha karme dla kastratow i nic wiecej -
      mokrej karmy wcale. Moze powiedzial mi tak zeby zarobic na mnie (to on
      sprzedawal ta karme), bo przeciez karma dla kastratow jest drozsza. W kazdym
      razie bedzie dalej dostawal whiskas i bedzie szczesliwy. Pozdrawiam
    • Gość: kot Re: karma dla kastrata IP: *.mech.pw.edu.pl 17.10.02, 12:43
      Witaj!
      Nie podawaj kotu samej karmy przemysłowej, powinien dostawać jedzenie bardziej
      urozmaicone. W pokarmach gotowych jest zbyt dużo kości(z mączki mięsno-kostnej
      produkowanej z padliny, stanowi ona podstawowy składnik gorszych karm
      gotowych), ponadto białko, które zawierają jest zdenaturyzowane, wyprażane w
      wysokiej temperaturze, nie mówiąc już o innych szkodliwych dodatkach. Jak
      podaje autor artykułu, bodajże w ostatnim Newsweek'u, nie czytałem osobiście,
      ale przeczytam i podam szczegóły, większość karm przemysłowych zawiera dodatki
      trujące.
      Kot to drapieżnik, jego naturalnym pokarmem jest świeże mięso. Może jeść surowe
      lub gotowane, również gotowaną rybę od czasu do czasu. Moim kotom kastratom
      daję też czasem pokarm puszkowy i suchy dobrej firmy (dla kastratów) - dla
      urozmaicenia i dostarczenia wapnia, którego w mięsie jest mało. Mają już ponad
      dziesięć lat i nigdy nie chorowały na choroby układu moczowego.
      UWAŻAJ. Wszystkie znane mi koty, które zachorowały na choroby nerek i układu
      moczowego, to były kastraty karmione wyłącznie suchym pokarmem, również i dla
      kastratów! Kot karmiony suchą karmą nie jest w stanie wypić dostatecznej ilości
      wody dla prawidłowej pracy nerek. Na temat karmy przemysłowej pisałem kiedyś w
      lecie w wątku "puszka-szczęście kota?", przy okazji poczytaj. Większość dobrych
      weterynarzy, przynajmniej prywatnie, nie zaleca karmienia wyłącznie gotowymi
      produktami. Takie "żywienie" jest wygodne dla właścicieli - pstryk, i puszka
      otwarta, suchego nie trzeba nawet pstrykać! Jeszcze korzystniejsze jest dla
      weterynarzy zalecanie "dobrych" , a więc drogich karm "weterynaryjnych" ,
      ponieważ prawie każda lecznica je sprzedaje i oczywiście dobrze na tym zarabia.
      Niektóre lecznice są sponsorowane w zamian za reklamę, rozejrzyj się w dowolnej
      lecznicy, to się przekonasz. Poczytaj literaturę, zwykle o kotach piszą
      fachowcy-weterynarze i miłośnicy kotów ( np. Dawid Taylor "Ty i Twój Kot" ).
      Pozdrawiam.
      • Gość: kot Re: karma dla kastrata IP: *.mech.pw.edu.pl 18.10.02, 14:04
        Witam!
        Tak jak obiecałem, cytuję fragmenty tekstu artykułu „Podkładanie świni’
        ( Leszczyńska, Potocki) Newsweek Polska, nr 41/02 str. 16:



        Weterynarze uważają, że odkąd Jakby nam było mało rewelacji o kolejnych
        przypadkach BSE w Polsce, grupa uczonych z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w
        Olsztynie przestrzega teraz, że pasza dla zwierząt hodowlanych sprzedawana w
        polskich sklepach zawiera trujące substancje. Są to dwie odmiany mikotoksyn -
        trujących wydzielin pleśni. Zwierzęta karmione taką paszą, również psy i koty,
        są narażone na ciężkie choroby układu rozrodczego i pokarmowego.......

        Uczeni pod kierownictwem prof. Macieja Gajęckiego po pięciu latach badań
        zdecydowali się ujawnić część wyników, które mogą zrewolucjonizować nie tylko
        sposób hodowli i żywienia naszych domowych zwierząt, ale też całe myślenie o
        hodowli komercyjnej.
        Naukowcy z Olsztyna badali pasze dla zwierząt gospodarczych i karmę dla psów.
        Do ich produkcji używa się najgorszego zboża. Ale głównym problemem jest jego
        składowanie. Często ziarno leży na dnie silosów zbyt długo i gnije. W
        zawilgoconych ziarnach zbóż, kukurydzy i w ziemniakach rozwijają się grzyby
        wydzielające szkodliwe substancje. Dla kilku z nich ustalono ścisłe normy,
        których producenci powinni przestrzegać. Jednak dwie: zearalenon (ZEA) i
        deoxynivalenol (DON) uznawano dotąd za mało toksyczne i żadna norma w Polsce
        ani w Unii Europejskiej nie reguluje ich dopuszczalnego poziomu. Z nowych badań
        wynika, że ZEA i DON mogą zagrażać zdrowiu zwierząt. - ZEA powoduje zaburzenia
        w procesie rozrodczym, przyczynia się do niepłodności zwierząt. DON powoduje
        zatrucia pokarmowe i wstręt do jedzenia - przekonuje prof. Żmudzki.........

        Zespół prof. Gajęckiego przebadał 32 gatunki gotowej karmy dla psów i kotów.
        Pochodziły od kilku renomowanych producentów. Jedynymi wolnymi od mikotoksyn
        okazały się niektóre preparaty firmy Iams-Eukanuba. W pozostałych znaleźli od
        29 do 299,5 mikrogramów ZEA na kilogram. Na tę truciznę szczególnie podatne są
        psy. Długotrwałe karmienie preparatem szkodzi głównie sukom, powodując stany
        zapalne gruczołów mlekowych i powikłania kończące się czasem amputacją macicy.
        W efekcie nagromadzenia toksyn niektóre zwierzęta zdychają po 5-6 latach.
        - Od 2-3 lat obserwujemy częstsze niż kiedyś występowanie u psów i kotów
        alergii pokarmowej - mówi dr Zygmunt Kosacki, prowadzący lecznicę weterynaryjną
        w Jabłonnie. - Objawy to biegunka i bóle żołądka, które dają się wyleczyć tylko
        ścisłą dietą lub przejściem na pokarmy naturalne.....

        Weterynarze uważają, że odkąd pojawiła się na polskim rynku niedroga karma,
        większość właścicieli psów i kotów dla wygody karmi nią zwierzęta.
        Robert Kaczmarek, prezes Stowarzyszenia Producentów Karmy dla Zwierząt
        Domowych, zwraca uwagę, że nie ustalono dokładnie, jakie stężenie mikotoksyn
        jest groźne. Weterynarze, z którymi rozmawialiśmy, radzą: jeśli już kupimy
        karmę suchą lub w konserwie, nie używajmy jej po upływie daty ważności........

        Pozdrawiam.


    • Gość: bianka Re: karma dla kastrata IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.02, 08:38
      To straszne. Zaczne mu podawac wiecej surowego mieska i tych rzeczy o ktorych
      pisales Kocie, zeby nie jadl tylko tych trujacych puszek. Wiedzialam ze nie sa
      zdrowe ale zeby trujace? Jeszcze zeby koty chorowaly od jedzenia przeznaczonego
      dla nich..... nie do pomyslenia.
      Dziekuje serdecznie i pozdrawiam
      • Gość: kot Re: karma dla kastrata IP: *.mech.pw.edu.pl 24.10.02, 13:11
        Witaj Bianko!
        Ja też o tym ostatnim nie wiedziałem, chociaż nie zalecałem karmy gotowej z
        innych powodów ("puszka-szczęście kota?"). Teraz wiem. Niestety tam gdzie
        chodzi o wielkie pieniądze, a o takie tu chodzi, nie można spodziewać się
        uczciwości.
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka