12.12.05, 21:56
proszę pomóżcie!nasz 8 tygodniowy szczeniak zjada swoje odchody! co robić!?
podajemy mu karmę royal canin więc teoretycznie nie powinno brakować mu
witaminek! sama już nie wiem! :(((
i jeszcze jedno: jak oduczyć szczeniaka gryzienia!?strasznie nam gryzie ręce
i stopy,wiem że chce się bawić ale częst to strasznie boli,próbowaliśmy dawać
mu klapa w pupę ręką,albo gazetą tak jak nam radzono,ale to nic nie pomaga,ma
raczej odwrotny skutek! pomóżcie!
Obserwuj wątek
    • wrexham Re: HELP! 12.12.05, 22:17
      lec do ksiegarni i kup sobie ze dwie ksiazki - to typowy problem; szkoda czasu
      na pisanie w kolko tego samego na forum; nie bij psa! sa inne sposoby;
      • fedorczyk4 Re: HELP! 12.12.05, 22:19
        Wystarczy poszukać identycznego wątku tu, albo na innym podobnym tematycznie
        forum
      • kczerny Re: HELP! 12.12.05, 22:29
        nie biję psa tylko lekko go uderzam w pupę, tak polecił nam robić hodowca! a
        ilości książek tóre zakupiliśmy i przeczytaliśmy przed odebraniem szczeniaka są
        naprawdę ogromne i niestety w żadnej nie ma poruszonego tego problemu.więc
        jeśli nie możecie mi doradzić to nie wypisujcie przynajmniej bzdur od
        niechcenia!
        • rezurekcja guano i gryzienie 13.12.05, 10:12
          wiele psow w szczeniecym wieku zjada odchody, swoje albo cudze. Wiekszosc z
          tego wyrasta. NIektore nie wyrastaja , np. moj.
          Mozesz dawac juniorowi tabletki Rumen-tabs albo żwacze wołowe, mozna kupic w
          sklepach dla zwierzat. Podobno ma pomoc. MOjemu nie pomaga, lepiej sprawdza sie
          kaganiec. MOj ma 10 lat, mam go od roku, ze schroniska.
          Teoria mowi, ze pies zjadajac guano uzupelnia jakies braki.
          Nie tylko psy zjadaja guano, zdarza sie to takze krolikom.

          Natomiast gryzienie w czasie zabawy jest normalne, tak bawia sie szczeniaki ze
          soba. Jesli pies przedobrzy , ponoc nalezy zapiszczec cienim glosem tak, jakby
          to zrobil braciszek-szczeniak. Jest to sygnal dla gryzazego, że za mocno.
          Ewentualnie za kark i na podloge. Znaczy sie przygiac do podlogi. Tak
          zrobilaby psia mamusia w ramach lekcji wychowawczej.
          Sprawe znam tylko teoretycznie.
          Twojego psa czeka jeszce wymiana ząbkow, okolo 4-5 miesiaca zycia "szpilki"
          zaczna mu wypadac i pojawia sie stale zeby. Tymi zebami moze gryzc sciane,
          meble, ksiazki, kapcie i inne rzeczy pzostawione w zasiegu pyska. To tez
          normalaen, pies sie i nudzi albo odreagowuje stres (zostal sam w mieszkaniu) i
          wyprobowuje nowe zeby.
          POniewaz - jak mniemam - teraz pies przechodzi kwarantanne zwiazana z
          niezbednymi szczepieniami (nosowka i inne),i nie wychodzi na podworku, moze
          miec problem z zalatwianiem sie na dworze, kiedy juz kwarantanna sie zakonczy.
          WTedy dobrze robi calodzienny pobyt na zewnatrz.

          Powodzenia. Głaski dla juniora.
        • wrexham Re: HELP! 13.12.05, 10:49
          bzdury to ty wypisujesz: bicie to rowniez dawanie w tylek, nie musi byc od razu
          do krwi i utraty przytomnosci; gdybys zadala sobie troche trudu z opisaniem
          jaki to pies (rasa np), i dala do zrozumienia, ze juz jakies kroki (literatura)
          poczynilas, aby problem rozwiazac, a mimo to nie dajesz rady, to zaangazowanie
          odpowiadajacych byloby wieksze; do tego co to za ksiazki w ktorych nie ma slowa
          o takich problemach? pewnie sa nieodpowiednie; jak na blaganie o pomoc z
          pierwszego postu to jestes teraz wyjatkowo bezczelna; nikt nie byl nieuprzejmy,
          a jak sie jest na jakims forum od jakiegos czasu, to odpowiadanie wciaz na
          takie same posty jest nudne i rada fedorczyk, aby poszukac takich samych watkow
          byla jak najbardziej na miejscu;
        • rezurekcja dodam jeszcze 13.12.05, 10:58
          kczerny napisała:


          > naprawdę ogromne i niestety w żadnej nie ma poruszonego tego problemu.więc

          nie pisza, co robic, kiedy pies sie zapomni w zabawie???
          A co czytales?


          > jeśli nie możecie mi doradzić to nie wypisujcie przynajmniej bzdur od
          > niechcenia!

          doradzilismy np. przejrzenie forum. I to nie jest bzdura.
          TAm sa watki, w ktorych sie ludzie dziela doswiadczeniem.
          Poza tym pisanie ciagle tego samego bywa meczace. Choc rozumiem, ze kazdemu
          sie wydaje, ze jego problem jest nietypowy.
      • kczerny Re: HELP! 13.12.05, 17:23
        ok w ramach wyjaśnienia wygląda to tak:piesek ma teraz ponad 2 miesiące u nas
        od 10 dni,jest to buldog angielski. nie jesteśmy doświadczonymi posiadaczami
        piesków,jest to mój pierwszy pies dlatego wszystko co robię jak robię /sposoby
        karania i podchodzenia do pieska np/ są to rady dawane nam przez hodowcę
        renomowanej hodowli z którym jesteśmy w stałym kontakcie,robimy tak jak on nam
        poleca,gdyż stosuje to od wielu wielu lat wśród swoich psów tejże rasy. tak
        więc ja robię to samo choć widząc że nie przynosi to skutku,a sposoby te mnie
        osobiście nie zbyt się podobają zaczynam się zastanawiać i proszę o radę
        innych.pieski te mają bardzo trudne charaktery dlatego nie łatwo nam jest dać
        sobie z nim radę mimo że jest to jeszcze mały pies. forum przejżałam znalazłam
        jedynie wątki dotyczące owszym szczeniaków,ale które podczas spacerów zjadają
        odchody a nie pieski które siedzą jeszcze w domku w czasie kwarantanny. poza
        tym wiem że pieski gryzą podczas zabawy i jest to zupełnie normalne nasz
        jesdnak gryzie non stop i często dość agrezywnie na co nie pomaga zupełnie
        odsuwanie go na bok lub branie za kark to go rozwściecza jeszcze bardziej,jest
        to trochę przerażające.stąd moje pytanie.wiele osób radziło nam że jeśli
        chcemy,nie przeszkadza nam to a dla pieska to wielka frajda,żeby brać go do
        łóżka w nocy żeby z nami spał.z nim na przykład zupełnie się to nie da nawet
        gdybyśmy chcięli,gdyż wzięty do łóżka zamiast przytulić się i spać piesek
        zaczyna rozrabiać,gryźć,wręcz rzuca się do twarzy żeby ugryźć.i to mnie nieco
        niepokoi choć może jest to normalne. uf to by było na tyle! dzięki za
        odpowiedzi!
        • wrexham Re: HELP! 13.12.05, 22:08
          no widzisz? od razu przyjemniej, tez guzik ci poradze :), ale naprawde sie
          przejelam taka agresja u malego szczeniaczka i do tego rasy takiej chyba nie za
          bardzo agresywnej? po tessciowej, ktora jest treserka psow juz nic nie wypada
          dodawac, ale te piski albo glosniejszy krzyk w rodzaju AŁ!!! powinny pomoc;
          swoja droga (wstyd sie przyznac) ja gryzlam swojego psa po uszach i karku jak
          mnie za bardzo dziabnal zebami; w zyciu bym sie nie przyznala, ale tess
          poradzila to samo, to juz moge :)
          pozdrawiam i zycze sukcesow wychowawczych
          m.
    • tessciowa Re: HELP! 13.12.05, 19:29
      Najczęściej wśród moich uczniów stosowałam metodę pisku lub/ i gryzienia w
      ucho. Szczenię rodzi się z niewykształconymi do końca mięśniami żuciowymi
      szczęki, przez to nie jest w stanie do końca kontrolować siły ugryzienia i musi
      się tego nauczyć. W gnieździe uczy się tego podczas zabawy z braćmi oraz od
      matki. Wygląda to mniej więcej tak: szczeniaki bawią się jeden drugiego ugryzie
      za mocno i ten gryziony albo bardzo głośnym piskiem albo też piskiem i
      odgryzieniem się manifestuje za mocne zaciśnięcie szczęk przez tego pierwszego.
      Suka natomiast albo odchodzi od rozbawionego wampirka lub przytrzymuje go za
      kark, jeśli on nie chce się opanować. Nie jest to złapanie za skórę na karku i
      podniesienie (to rzadkość) tylko przytrzymanie za kark przy ziemi/podłodze.
      Zachowanie stadne przekładamy na nasze "stado" ludzko-psie. Należy pamiętać
      przy tym, że generalnie psiak od małego powinien nauczyć się, że ludzi się nie
      gryzie, nie podgryza, nie "przeżuwa".
    • nula28 Re: HELP! 14.12.05, 00:59
      Matko, ktoś Ci radził, żeby czymkolwiek karać szczeniaka, gazetą np? Nie
      słuchaj takich rad. Szczeniak to nie dziecko, żeby go tak wychowywać, jak
      radzą "eksperci" i nie poduszka do bicia. Nie okazuj psu zbyt wiele czułości,
      NIE BIERZ PSA DO ŁÓŻKA, nie pozwól gryźć rąk. Nie poświęcaj mu tylu uwagi, co
      maskotce. Nie jest nią. Na początek chyba powinno wystarczyć, że wydasz z
      siebie wysoki piskliwy dźwięk, gdy próbuje gryźć. U mnie przynajmniej to
      skutkowało. A swoją drogą: jak się bierze szczeniaka, to trzeba minimum wiedzy
      o tym, jak z nim postępować. Jesli bedziesz psa brała do łóżka, będzie coraz
      gorzej. On się już postawił na Twoim poziomie.
      I może nie słuchaj, jak ktoś mówi o przygniataniu do podłogi. Upokarzasz tylko
      psa. Człowiek to nie pies.
      Natomiast dobra szkoła Pani Mrzewińskiej (polecam jej książki) to uczenie
      psiaka szacunku do twarzy i głowy człowieka, także rąk. Np. podawanie
      delikatnie i powoli szczeniakowi w ramach szkoleń kawałków jedzenia, mięsa (!)
      z własnych ust brzmi strasznie, ale podobno skutkuje. Nie jest to dokładny
      cytat, zasłyszane, dlatego odsyłam do książki.
      W sprawie kup nic nie zrobisz, nie zwracaj na to uwagi, bo się zamęczysz.
      Możesz spróbować podawać do jedzenia łyżeczkę jogurtu lub specjalny preparat
      wapniowo-mineralny, zamawia się w aptece. Najlepiej zapytaj dobrego weta, on
      powinien podać skład takiego specyfiku.
      A najlepiej to daj psu trochę spokoju, niech sobie zyje własnym życiem.
      • wrexham Re: HELP! 14.12.05, 11:17
        nula, mnie rozbawilas, ale inni moga sie oburzyc na twoja teorie: pies to nie
        dziecko i nie mozna go wychowywac klapsami :)))))))))
        no co ty, dzieci tez nie wolno bic przeciez
        pozdro m.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka