Dodaj do ulubionych

a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca???

25.12.05, 20:27
chciałam również napisać o jak widzę aktualnym na tym forum temacie. Mam
czarnego labradora- nie ma jeszcze roku ale jest wyjątkowo okazały i wyglada
juz jak dorosły, bardzo duzy pies tej rasy. Myśle że wiekszość z czytających
słyszala o tej rasie. Dodam że w domu pies często ma kontakt z dzieckiem
niepełnosprawnym (oczywiscie zawsze pod nadzorem dorosłego) i jest wyjatkowo
cierpliwy. Oczywiście jako pies młody ma tendecje do podgryzania z radośći
OSÓB DOBRZE MU ZNANYCH (ale nigdy dziecka)- czego go oduczam..., skakania na
domowników i zainteresowanych nim przechodnów. Nie był jeszcze szkolony ale
mysle o tym ponieważ dostaje swira na punkcie kazdego czworonoga jakiego
widzi i wtedy naprawde ciezko go czasem utrzymać. Tak pokrótce wyglada
sytuacja...
Zgodnie z tematem, chicałam opisać sytuacje czasem mi sie zdarzają i czasami
trudno mi sie opanowac... zeby nie wybuchnąć śmiechem. Zawsze prowadzam psa
na smyczy (spuszczam tylko w bezludnym i bezpsim;) lesie) Kagańca mu nie
zakładam choć kupiłam- ale kiedy próbowałm mu zakładać pies strasznie sie
przejmował- chodził osowały i zastanwaiał sie pewnie za co go ta kara
spotyka... wiec postanowiłam- zadnego kagańca. Rozumiem że widząc duzego
czarnego psa jak najbardziej mozna odczuwać strach. Sama mam sasiada który ma
psa podobnego do owczarka kaukazkiego i raczej nie odważe go sie pogłaskać.
Ale kiedy skracam, smycz żeby mojemu pieskowi przypadkiem nie przyszlo do
glowy przywitać sie z nieznajomym/ą która robi wszystko zeby pies zwrocił na
niego/nia uwage (przystaje, intensywnie nawiazuje kontakt wzrokowy), to w
ludziach tych rzeczywiscie budzi sie jakas fobia. (NO tak jak włascicielka-
czyli ja, bierze psa krotko to musi być GROŹNA BESTIA- i wtedy sie zaczyna,
wmurowuje ich w miejscu (chodnik jest szeroooki) i: a dlaczego ten pies nie
ma kaganca? ojej jaki grożny! jaki wielki! Ja nie przejdę! No wkurzyć sie
można. KIedyś pies z odległośći paru metrów na smyczy i ze mna obok
obserwował malucha w samochodziku- podobały mu sie kolorowe kółka. Babcia
owego dziecka wystartowała do mnie i dowodziła mi ze ja TEGO PSA nie utrzymam
jesli by sie rzucił :D Lepiej znała jego psychikę ode mnie... Staram sie być
sprawiedliwa- wiem ze są nieodpowiedzialni własciciele, którzy puszczaja psy
zaliczane do ras grożnych na osiedlach gdzie bawia sie małe dzieci, wiem że
pies jest tylko psem i nie mozna wiedzieć co zrobi na 100%. O moim psie tez
nie musza wiedzieć wszyscy jaki to jest wspaniały, cierpliwy i dobry i ok
jesli ktos nie ma do czynienia z psami moze uwazać go za grożnego ( :) choć
nadal sie zastanawiam JAK?? przy jego ludzkim spojrzeniu tych łagodnych
ślepków) ale proszę jeśli widzicie psa z właścicielem który panuje gorzej lub
lepiej (szczególnie nad młodym psem) to nie pouczajcie, nie wpadajcie w
panikę, nie wylewajcie całej złośći i wszystkich żalów na te istoty. Psy ( i
inni nasi bracia mniejsi) czesto maja w sobie więcej łagodnośći, dobra i
uczucia niż wielu ludzi na ulicy i to predzej od tych drugich może was i
wasze dzieci spotkać krzywda- nie tylko ta fizyczna, ale taka jak złe słowo,
chamska zaczepka czy szyderstwo... Pozdrawiam wszystkich i włascicieli
zwierzątek i tych którzy ich nie maja (bo nie moga, lub nie chca)- w drugim
przypadku podowiadam że moze warto sie nad tym jeszcze raz zastanowić:)
Obserwuj wątek
    • wuefka Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 25.12.05, 21:02
      Myślę, że czarny labrador może być mylony z rottweilerem. A te, jak wiadomo,
      mają fatalną opinię.
    • urbanchaos Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 25.12.05, 23:21
      ja mam brązowego,ludzie myslą,ze to młody doberman
      ale jazdę z różnymi ludźmy mam co parę dni,chodzimy często bez smyczy,ale jest
      wyszkolony i zawsze mogę go odwołać,a większe psy(owczarki,dobermany,czarne
      psy,amstafy)omija szerokim łukiem,jak i też dzieci
      kaganiec niestey nie daje mu się założyć,zachowuje się jak rozpieszczony
      bachor,rzuca sie na ziemię
    • captroy Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 08:11
      Chyba czasami jestesmy za bardzo zapatrzeni w nasze zwierzaki,zapominajac ,ze
      inni wcale nie musza podzielac naszego entuzjazmu.Wielu ludzi nie zna sie na
      rasach i duzy pies jest po prostu duzy,z calym bagazem wyobrazni-co moze sie z
      tym wiazac.Uslyszalem kiedys opowiastke zadowolonej z siebie paniusi..Byla w
      lesie ze swoim boxerem,ten pomykal bez smyczy we wszystkich mozliwych
      kierunkach.W pewnym momencie wpadl radosnie na przechadzajaca sie tam rodzinke
      (pies faktycznie jest b.lagodny)Komentarz paniusi"nie uwierzysz jak to glupie
      dziecko zaczelo wrzeszczec.."
      Co do chamskiego zachowania ludzi,to kiedys myslalem,ze wlasciciele zwierzat sa
      ludzmi bardziej wrazliwymi.Wystarczylo kilka psich wystaw i moj mit runal.
      • papierzwykly Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 10:14
        Przecieram swoje oczy za zdumienia........Czyzby swiąteczna przemiana????
        • captroy Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 10:47
          nie chwytam Twego zdziwienia??
        • albert.flasz1 Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 22:45
          Sławciu, nie bądź taki narwany napisz do mnie na priv, podaj adres to przyślę
          Ci coś ciekawego...
      • agrafka111 do captroy'a 26.12.05, 10:32
        zgadzam sie z Toba co do tego że niektórzy właściciele są czasami zbytnio
        zapatrzeni w swych podopiecznych (przypomina mi sie historia o pewnej pani
        która w czasie stanu wojennego dostawała paczki z pomoca wysyłane z zagranicy i
        rozdawane tu przez kośćiół- jedzonkiem tym karmiła swoje koty podczas gdy wielu
        sasiadów nie mialo czym nakarmić swoich dzieci), ale ponieważ ja sama mam do
        czynienia z dziećmi zawsze dbam o to zeby moj zwierz (który je uwielbia) nie
        zbliżał sie zanadto do tych nieznajomych. Jesli chodzi o duze psy to tak jak ze
        wszystkimi duzymi i małymi zwierzetami jest tak że najczesćiej im sa mniejsze
        tym bardziej agresywne bo czesciej czuja sie zagrozone. Znakomita wiekszosc
        duzych psów jest naprawde łagodna (oprocz tych które sa hodowane badz tresowane
        w innych celach, pomijam choroby psychiczne). Bardziej prawdopodobne jest to że
        ugryzie Cie jamnik (pare przypadków opisanych na forach czytałam) czy
        inne "maleństwo" które poczuje się słusznie lub niesłusznie zagrożone niż duży
        psiak. Aczkolwiek wiadomo że uważać i pilnować swego pupila trzeba zawsze, a
        jesli psiak był poddany tresurze to już wogole własciciel nie powinien mieć z
        nim problemu. Na zachodzie takie psiaki dostaja certyfikat dobrego wychowania i
        sa prawie równoprawnymi członkami społeczeństwa- moga wchodzic do niektórych
        sklepow czy restauracji z włascicielem.
        Kometujac jeszcze wczesniejszy post, wspomne że poza dziećmi i innymi psami -
        ja swojego psa chronie również przed ABSami, po tym jak jeden z takich dresików
        zaczał kiedyś na ulicy szczekac na mojego psa( pewnie myslał że TEN GROŹNY
        STWÓR sie wkurzy i chłopak bedzie miał radochę). Przyznam że w tym momencie
        żałowałam że nie mam kłów mego psa... miałam ochote mu ***. I dopiero by było-
        włascicielka psa pogryzła biednego blokersa:D Naszczeście moj pies maiał w
        sobie tyle rozsadku (miał wtedy 7mies.) i olał go ciepłym moczem (czyt.
        totalnie zignorował, jak zreszta wiekszosc ludzi ktorzy sie go czepiaja:D
        Naszczescie tych niemiłych zdarzeń mamy duzo mniej od tych miłych i przyjemnych
        które nas spotykaja na spacerach :) Pozdrawiam.
        • captroy Re: do captroy'a 26.12.05, 10:55
          We wczesniejszym watku wspomnialas o obawie ludzi przed psami.Kazdy kto posiada
          psa powinnien miec choc podstawy wiedzy na ich temat.Nie mozna jednak wymagac
          wiedzy kynologicznej od calej masy ludzi ktorzy z jakis powodow psow nie
          hoduja.Ja ,Ty i cala reszta psiarzy wie ,ze lobek np.moze jedynie zalizac obcego
          (zakladajac ,ze jego psychika jest adekwatna do cech mu przynaleznych..)
          Natomiast Pani "Kowalska"bedzie drzala na widok takiego duzego piecha,bo poraz
          kolejny przeczytala w prasie o pogryzieniu,i trudno sie z nia nie zgodzic.
          • agrafka111 Re: do captroy'a 26.12.05, 11:07
            jak najbardziej masz rację, tylko czemu ta pani Kowalska widzac że psa trzymam
            krótko i schodze z nim z jej drogi wpada w histerię i zaczyna mnie pouczać
            jakby byla ekspertem... No ale to juz pytanie do tych Pań Kowlaskich... :)
            • captroy Re: do captroy'a 26.12.05, 11:17
              Bo z ludzmi jest podobnie jak z psami.Pies ktory ciagle ujada(czasami na
              wszystko co go otacza)bardzo czesto szczeka ze strach...Reakcja ludzi jest
              niekiedy podobna,taki mechanizm obronny.Sam kiedys zwrocilem uwage dziewczynie
              (choc byla ladna:) ,gdy ta "prowadzila" swojego psa na obwiazanej smycza
              rece,zostawiajac za soba slady od przychamowywania "pupila"(spory wilczek)
              dziamlajacego na mnie(bynaimiej nie z radosci na moj widok).Uwierz mi,ale nie
              bylem wcale pewny czy dziewcze utrzyma zwierzaka.
      • tessciowa Re: jeśli chodzi o kagańce 26.12.05, 11:13
        KAżdy pies powinien nosić kaganiec bez względu na wielkość. Przeciętny
        użytkownik chodnika nie musi wiedzieć że akurat to zwierze nie gryzie. Moje
        zwierzaki zawsze wnich chodzą. Opisana wyżej kilkakrotnie sutuacja walczenia z
        kagańcem wynika głównie z niedopasowania sprzętu. Kaganiec uciska w różnuch
        miejscach kufę i dlatego psy chcą się ich za wszelką cenę pozbyć. Reakcja jest
        podobna do naszej gdy założymy sweter z węłny na "gołą" skórę. ostatnio na
        allegro pojawiły się świetne kagańce: aukcja.onet.pl/show_item.php?
        item=78792271 lub www.pelna-miska.pl są bardzo wygodne, lekkie i trudno
        ściągalne.
        • captroy Re: jeśli chodzi o kagańce 26.12.05, 11:20
          Z tym kazdy...to lekka przesada.Sorry ale jakos nie widze mojego sznaucera
          min.w tym sprzecie.Natomiast moja olbrzymka nosi,ale to tez zalezy od
          miejsca.Wszystko w granicach rozsadku..
          • horpyna4 Re: jeśli chodzi o kagańce 26.12.05, 12:57
            Jest jeszcze jedna sprawa. Pies powinien być od małego przyuczony do kagańca,
            wtedy nie ma problemu z zakładaniem tam, gdzie to jest wymagane. No i kaganiec
            musi być wygodny. Niestety, jeżeli założymy niewygodny kaganiec
            nieprzyzwyczajonemu do niego psu, będzie starał się go pozbyć. I podbiegnie
            do jakiejś staruszki albo dziecka, rąbnie z całej siły tym kagańcem, bo będzie
            w ten sposób szukał pomocy.
            • po.prostu.ona Re: jeśli chodzi o kagańce 26.12.05, 13:11
              hehe, na mojego psa nie udało mi się kupić kagańca. Ale to pyciota straszna.
              Jak jechałam z nim na święta, konduktor sprawdzający bilety poprosił, żeby mu
              pokazać, gdzie jest pies, bo go nie mógł zauważyć :-)))))))))
          • wrexham Re: jeśli chodzi o kagańce 28.12.05, 18:42
            no tak, kiedys zakladalam mojemu sznaucerowi mini kaganiec, bo szczekal i nie
            chcialam, zeby ludzie sie bali; przysiegam, ze 90% przechodniow smialo sie ze
            mnie; dalam spokoj z tym sprzetem, bo juz wolalam 1 przestraszonego na 10
            spacerow niz te kpiny; swoja droga pies wygladal idiotycznie i byl bardzo
            nieszczesliwy :)
            • albert.flasz1 Re: jeśli chodzi o kagańce 29.12.05, 16:23
              Dokładnie tak samo jest z moją mamą i jej suką - sznaucerką...:)
      • papierzwykly Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 16:04
        captroy napisał:

        >Uslyszalem kiedys opowiastke zadowolonej z siebie paniusi..Byla w
        > lesie ze swoim boxerem,ten pomykal bez smyczy we wszystkich mozliwych
        > kierunkach.W pewnym momencie wpadl radosnie na przechadzajaca sie tam rodzinke
        > (pies faktycznie jest b.lagodny)Komentarz paniusi"nie uwierzysz jak to glupie
        > dziecko zaczelo wrzeszczec.."


        no i jeszcze to:


        > Co do chamskiego zachowania ludzi,to kiedys myslalem,ze wlasciciele zwierzat
        sa ludzmi bardziej wrazliwymi.Wystarczylo kilka psich wystaw i moj mit runal.
        • papierzwykly Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 16:06
          To oczywiscie było dla captroy'a.:)
          • captroy Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 16:52
            Zaczynam sie martwic o swoje IQ,ja dalej nie lapie Twoich mysli.Jakas
            podpowiedz??
            • po.prostu.ona Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 16:56
              On się chyba bardzo cieszy, że napisałeś takie słowa i wręcz nie może w to
              uwierzyć :-))))))
              • captroy Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 26.12.05, 17:58
                fajnie jest komus sprawiac radosc,nawet tym zdziwionym..:D
    • mosiek22 Re: a dlaczego taaaaki pies nie ma kagańca??? 29.12.05, 02:30
      ja mam kaukaza i wsumie wcale sie nie dziwie ze ludzie chca aby byl kagancu.
      jak wiekszosc wlascicieli twierdze ze jest nie grozny i ze on nic nie zrobi ale
      ludzie slusznie obawiaja sie samej jego masy ciala. jestem w 100% przekonana ze
      moj naprawde jest niegrozny ale to wcale nie wynika z mojej pewnosci co do
      wychowania i charakteru psiaka tylko z rostej przyczyny ze moj piesek juz jest
      stary schorowany i w zasadzie ledwie zywy :(. nie zmienia to faktu ze pies jest
      duzy i ludzie sie go boja. wprawdzie juz darowalam mu kaganiec ale nadal bardzo
      pilnuje zeby niepodchodzil do ludzi i innych psow aby niepotrezbnie nie
      wzbudzac strachu jego postura. mimo ze mam duzego psa i rozumiem myslenie
      wlascicieli psikow nie chce idac ulica zastanawiac sie czy pies (nie wazne
      jakiej wielkosci) na mnie skoczy chciazby, niemowiac juz o ugryzieniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka