Dodaj do ulubionych

kot a terytorium

02.01.06, 11:01
Witam, proszę o radę doświadczonych kociarzy - weterynarze mile widziani :)
Mam w domu dwie młode (2,5 i 2 lata) kotki po sterylizacji. Mieszkamy z mężem
w 40 metrowym mieszkaniu (duży pokój 4x5, kuchnia, łazienka, przedpokój).
Jedna z naszych kotek, młodsza, rok temu miała problem z dominacją starszej -
a właściwie potężniejszej - kotki. Mała zaczęła nam sikać w przedpokoju, co
jej się wcześniej nie zdarzało. Wet uświadomił nam problem dominacji i mała
przez miesiąc dostawała tabletki "antydepresyjne" (bezpieczne, bez skutków
ubocznych, zapisane przez weta). Pomogło :)
Jesteśmy z mężem w rozterce, bo chcielibyśmy wziąć do domu kocurka - teraz ma
7 miesięcy, na dniach oddajemy go do kastracji i chcielibyśmy do wziąć prosto
z lecznicy. Boimy się jednak o nasze "hrabianki" - czy to wystarczające
terytorium dla trzech kotów? Czy mała znowu może zacząć siusiać po kątach?
Czy może taki kocurek wprowadzi "porządek" w ich zchierarchizowane życie i
będzie ok? Tylko to nas z mężem powstrzymuje, że boimy się o ich wzajemne
ułożenie i samopoczucie - kocur jest oswojony, pieszczoch straszny, ale
przyzwyczajony do wychodzenia, wychowywany w przytulnym kącie przez grono
życzliwych kobiet w pracy. Nie znalazł się dobry człowiek, który by go
przygarnął, jego matka (na szczęście udało się ją wysterylizować) poszła
sobie w siną dal i kotek bardzo miauczy, jest osamotniony, a do tego zima -
serce mi kwawi, ale boję się, że w tym mieszkaniu trzy koty mogą się nie czuć
dobrze. Czy moje obawy są bezzasadne?
Obserwuj wątek
    • babka71 Re: kot a terytorium 02.01.06, 12:11
      będzie dobrze, trzymam kciuki...kotki będą rządzić wiadomo, ale jak malutki
      kocurek, to szybko się dogadają...
      pozdrawiam
      • misia007 Re: kot a terytorium 02.01.06, 12:17
        Mam dwa kocurki i przygarnęłam koteczkę.Chlopaki ją wręcz uwielbiają, nawet
        pozwalają się ssać a przed tem też miałam problemy z dominacja
        starszego.Wielkość mieszkania w wypadku kotów nie jest tak istotna.
    • sfera Re: kot a terytorium 02.01.06, 15:09
      ja z gory przepraszam,ze nie na temat, ale dwa pytania, a propos sterylizacji:
      1) to czy po wysterylizowaniu koteczka nie ma w ogole rui? caly problem z tym
      okropnym miauczeniem jest juz z glowy? czy sa jakies skutki uboczne na stare
      koecie lata? 2) ile kosztuje taki zabieg?
      dzieki za info
      • ola.maja.2 Re: kot a terytorium 02.01.06, 15:38
        Moje dwie kotki po sterylizacji nie mają rui, nie miauczą rozdzierająco (chyba
        że demonstracyjnie przed miską). Z tego co wiem od weta, skutków ubocznych nie
        ma, kotka unika groźnego ropomacicza, trzeba tylko uważać z karmieniem, bo
        zwiększa się im apetyt i mogą tyć.
        • sfera Re: kot a terytorium 02.01.06, 15:47
          dzieki za informacje:) a mam jeszcze pytanie..bo ogolnie planuje przygarniecie
          jakiejs koteczki, tylko rodzice niechetni,bo mielismy juz kotke i nam niszczyla
          meble - jakz tym sobie dac rade? czy ostatnio populanre drapaki sa skuteczne?
          • ola.maja.2 Re: kot a terytorium 02.01.06, 17:02
            wszystko zależy od kota - to nie pies i nie da się go (na szczęście ;)
            wytresować. Moje korzystają z drapaka - od małaego bawiłam się z kotem w ten
            sposób, że drapałam (moimi ;) paznokciami w drapak i one czaiły się na rękę,
            traktowały to jako zabawę - potem same lubiły się na drapaku poprzeciągać, to
            leży w ich naturze. Kotu trzeba też regularnie przycinać pazury - w dobrym
            sklepie zoologicznym lub u weta kupujesz (specjalne!- to ważne) nożyczki i wet
            pokazuje ci, jak to robić. Jeśli to dla ciebie zbyt stresujące, można zawieźć
            kota do lecznicy i zrobią to specjaliści. Trzeba też dużo z kotem się bawić,
            najbardziej tego potrzebuje młody kot - dużo ruchu, polowania i drapania. Można
            próbować zachęcić kota do drapaka kupując kocimiętkę. Ja kupiłam drapak lekko
            nasączony kocimiętką i zdał egzamin. Byle nie przesadzić z kocimiętką - wszystko
            w granicach rozsądku. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka