ska_kanka
09.01.06, 13:43
Moja sznaucerka średnia (13 m-cy) w dzien przebywa na dworze (na działce) a po
naszym powrocie z pracy nie odstepuje nas na krok i pozostałą czesc dnia oraz
noc spedza w domu. Do tej pory nie bylo z tym wiekszych problemów. Ale
niestety, zrobiło sie dosyc zimno. Suczka ma na działce budę, ocieplaną
podwójnie styropianem, z porządnego drewna, z przedsionkiem. Dodatkowo
ogrodzilismy bude szczelnym płotkiem, aby nie zawiewał śnieg czy wiatr. W
srodku ma psie posłanie, dodatkowo duży polar męża;)do leżenia, i koc. Buda
nie stoi na ziemi, ma nóżki i dodatkowo jest postawiona na palecie. Stoi pod
domem, w rogu pomiędzy ścianą domu a ścianą ganku. Jednak ja cały czas sie
martwię, ze ona moze marznąć. Zastanawiam się czy nie powinniśmy trzymać jej w
domu w mroźne dni, jednak nie ma nas ok. 10-11 godzin (wracamy ok.19ej z
pracy), i wydaje mi sie ze psiak tyle czasu nie wytrzyma w zamknieciu. Prosze
o rady, jak moge maksymalnie przygotowac psa i psią bude na jeszcze większe
mrozy? Do głowy przyszedł mi pomysł z zainstalowaniem podgrzewanej poduszki
pod posłaniem w budzie... Prosze o rady osoby, których psiaki żyją w podobny
sposób- czyli w dzien na dworze, a noce w domu. Acha, i jak rozwiązać problem
miski z wodą - woda zimą przecież zamarza, a co jak psiak bedzie spragniony?
Bedzie jadł śnieg?...Z góry dziekuję forumowym trolom i innym ontarianom za
kąśliwe uwagi.