Dodaj do ulubionych

kot ze schroniska - pytania

21.02.06, 12:57
Chcę wziąć kota ze schroniska. Miałam już kota, ale on od małego wychowywał
się u mnie w domu. W schronisku są głównie koty starsze. A kot jaki jest wie
każdy. Mam wobec tego pytanie do osób, które przygarnęły dorosłego kota. Co
powinnam zrobić, aby taki kot, z reguły po przejściach, dobrze poczuł się u
mnie? Jak na przykład wygląda sprawa toalety - jak wyznaczyć kotu miejsce
na "te sprawy"? I w jaki sposób go do tego przekonać? Czy powinien mieć
jakieś szczególnie swoje miejsce, może legowisko? Jako żyje nie znam kota,
który mieszkałby w specjalnym domku, specjalnym, szczególnym, anatomicznym i
w ogóle, ale może jest to jakiś sposób. Może powinnam wiąć coś ze schroniska,
kocyk na przykład? A może przygarnąć dwa koty? Jakby ktoś miał jakieś dobre,
sprawdzone rady to będę bardzo wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • po.prostu.ona Re: kot ze schroniska - pytania 21.02.06, 13:28
      Adopcja dorosłego kota to świetny pomysł. Taki kot ma już za sobą okres
      szaleństw i rozrabiania, a jest nie mniej czuły i pieszczotliwy niż kocięta.
      Jeśli planujesz dwójkę - może zapytaj w schronisku o koty, które zostały oddane
      razem, które się już znają. Będzie łatwiej. Dorosłe osobniki umieją już
      korzystać z kuwety (dowiedz się tylko, jaki mają żwirek, bo tu czasami zdarza
      się, że kot jest przyzwyczajony do jednego rodzaju i inny może mu nie
      odpowiadać). Życzę powodzenia i pozdrawiam :-)
    • titu_titu Re: kot ze schroniska - pytania 21.02.06, 14:13
      Wszystkie nasze koty trafiły do nas jako dorosłe. To nic strasznego. Gdy
      przynosisz kota do domu od razu pokaż mu kuwetę. Wyskoczy z niej, ale zapamięta
      gdzie stoi. Kotów nie trzeba uczyć aby załatwiały się w kuwecie, robią to
      instynktownie. Ze schroniska nic nie zabieraj, raczej nie ma potrzeby. W domu
      zapewnij kotu na początku spokój, niech pozna sam miejsce. Warto kusić by
      wychodził zza mebli do głaskania, to szybciej się przełamie i zadomowi, bo na
      początku pewnie będzie się chował po kątach.
      Poprzeglądaj forum miau ( forum.miau.pl/ ) - tam dowiesz się
      wszystkiego, a może wypatrzysz także dla siebie kota (o ile nie masz wybranego).
      Koty w schroniskach cierpią bardziej niż psy.
      • wiesia.and.company Re: kot ze schroniska -propozycja 21.02.06, 15:21
        Zajrzyj tu i pooglądaj zdjęcia w wątku na forum prywatnym
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=36703430
        Tu są do pilnego wzięcia koty, które się znają. Dorosłe, więc łatwiejsze
        "w prowadzeniu" dla osoby, która ma jeszcze małe doświadczenie. Wiem, bo sama
        tak zaczynałam swoją edukację. I to było najlepsze - zacząć z dorosłymi.
        Wiedzą, gdzie jest kuweta - wystarczy je zanieść w miejsce, gdzie postawisz
        kuwetę. Na pierwszy raz lepiej nasypać bardziej miałki żwirek, potem można
        eksperymentować z tym, co człowiekowi odpowiada. Miski z jedzeniem w innym
        miejscu (dalej od kuwety, bo koty to czyścioszki). Dużo pieszczot, nie
        nachalnych, powoli. Poruszać się należy po mieszkaniu również najpierw
        spokojnie, aby nie zestresować już i tak przestraszonego nowego lokatora.
        Ja jestem zwolennikiem udostępniania wszystkich pomieszczeń - nie ma zakazu
        wstępu do sypialni, bo ja jestem w sypialni największym magnesem, to do mnie
        lecą moje koty, żeby się wtulić a to w nogi, a to pod kołdrę, a to przy twarzy.
        Niech poznają wszystkie kąty. I dobrze jest od razu dwa, takie które się dobrze
        znają i będą się wspomagać.
        To na razie tyle. Pozdrawiam. Wiesia z szósteczką
    • carmella Re: kot ze schroniska - pytania 21.02.06, 15:45
      Przygarniajac kota ze schroniska dajesz mu drugie zycie.
      Ja moge jeszcze podpowiedziec - link do tego samego tylko na GW podala juz
      wiesia, a tu jest watek na miau, gdzie sa zdjecia :
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=38781
      Kot to cyste zwirze, praktycznie kazdy kot- czy to mala znajdka czy dorosla
      przygarnieta bieda od razu wiedziala co to kuwetka.
      Dorosle, ktorym daje sie druga szanse sa cudowne. Ja w sumie mam kociaki od
      malego, ale jak czytam opowiesci innych to tyle jest wdziecznosci w tych
      zwierzakach.
      W Tychach jest teraz 6 kotow ktore musza na cito znalezc dom - opisane sa w tym
      watku, ktore podala Wiesia i ja na miau. Jezeli mieszkasz nad morzem to prosze
      nie zniechecaj sie. Ode mnie z Bielska kot juz do Poznania jechal do swojego
      domu do konca zycia.
      Kotki sa dorosle, kuwetkowe, miziaste. Niewybredne przy jedzeniu. Opiekowala sie
      nimi starsza osoba, ktora umarla. Teraz koty musza zniknac z tego mieszkania.
      Jezeli d soboty nie znikna trafia do schroniska.
      Kotki sa do siebie przywiazane. byloby idealnie gdyby je zabrac chociaz parami.
      Sa pieszczochami.
      moje gg to 703151 napisz jezeli bedziesz zainteresowana
      • po.prostu.ona Re: kot ze schroniska - pytania 21.02.06, 16:17
        www.koty.civ.pl/dorosle/dorosle1.php
        Ciekawe informacje na temat kotów dorosłych, w ogóle ciekawa strona :-)
    • babe007 Re: kot ze schroniska - pytania 21.02.06, 16:41
      Ja mając już jednego domowego pieszczocha (wychowanego u mnie od małego)
      zdecydowałam sie na schroniskową "bidę" (chociaż ona akurat miała szczęście być
      w bardzo dobrym schronisku i taką zupełną bidą nie była ;-) ). Oczywiście były
      cięzkie dni (nie jest łatwo przyzwyczaić dotychczasową jedynaczke do
      konkurencji), ale wszystko się ułożyło. Zresztą to nie jest Twój przypadek -
      nie masz w tej chwili kota-rezydenta.
      Koty generalnie mają różne charaktery więc może Ci się trafić i dzikus i
      pieszczoch, chociaż jeżeli schronisko jest dobre, a ludzi pracujący w nim
      zaangażowani, to będą znali charakter każdego swojego podopiecznego i powinni
      Ci tę wiedzę przekazać. Mi się udało. Schroniskowa panna jest kotem o cudownym
      usposobieniu (w przeciwieństwie do rozpieszczonej domowniczki ;-) ), miziastym,
      rozgadanym, zupełnie tak jakby chciała podziekować za to, że dostała drugą
      szansę. I tak jak pisze reszta - jeżeli masz możliwości i znajdzie sie jakaś
      zaprzyjaźniona para - brać dwójkę. Pozdrawiam i powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka