Dodaj do ulubionych

przygarnięty pers

IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 23.11.02, 18:40
Pewnego razu przyszedł kot,dostał coś tam do jedzenia i do picia,przyszedł
następnego dnia i następnego i...tak już zostało.Może jest bezdomny, a może
to taka mała fanaberia.Trwa to od sześciu tygodni i muszę przyznać,że
polubiliśmy się z "kudłaczem".Kotka wygląda na zdrową i jest w dobrej
kondycji(ma około roku).Problem tkwi w tym (przypomnę,że jest to kotka
perska),że sierść jest pozbijana w kłaki, zwierz wygląda bardziej na fana
muzyki reeagge, albo coś w tym rodzaju.Czy znają państwo sposób na
rozwiązanie tego problemu?Czym czesać persa?Z góry dziękuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • madziasz Re: przygarnięty pers 23.11.02, 19:11
      persa czesać można grzebieniem specjalnym dla kotów o długiej sierści... ale
      jeśli ma bardzo sfilcowaną sierść to nie wiem czy nie trzeba by było jej ją
      obciąć - pod sfilcowaną sierścią u persa mogą tworzyć się pasożyty:(
      • Gość: jacek Re: przygarnięty pers IP: nchobo* / *.kabel.telenet.be 23.11.02, 19:52
        Obawiałem się tego strzyżenia.Nie mam pojęcia jak się do tego zabrać, nie
        chciałbym nadużyć danego przez kotke zaufania.Dziękuję za podpowiedż;)
    • Gość: m.pw Re: przygarnięty pers IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 23.11.02, 23:49
      Gość portalu: jacek napisał:

      > ).Problem tkwi w tym (przypomnę,że jest to kotka
      > perska),że sierść jest pozbijana w kłaki, zwierz wygląda bardziej na fana
      > muzyki reeagge, albo coś w tym rodzaju.Czy znają państwo sposób na
      > rozwiązanie tego problemu?Czym czesać persa?Z góry dziękuję za pomoc.

      Mój perski kot też był z odzysku,miał 3 lata i nie wiem czy był kiedykolwiek
      czesany, wyglądał mniej więcej jak Twój. Wet proponował, ze kotu da narkozę i
      dopiero wtedy go ogoli. pomyślałam sobie brzydko, zeby sam się uśpił
      i sama wzięłam się do roboty. Pomalutku kłaczek po kłaczku wycinałam nozyczkami
      do paznokci (bo poręczniejsze). Gdy kocur był spiący i rozmarzony, drapałam go
      i od czasu do czasu robiłam ciach. Potem rozczesywałam okolice kudła
      grzebieniem. Doprowadzanie futerka do ładu trwało chyba za 2 tyg.
      W sklepach zoo można kupić specjalny "perski" puder, który ułatwia
      rozczesywanie i zapobiega ponownemu skudłaceniu. Oczywiście na początku kocur
      był nieufny i bywały ekscesy, potem przyzwyczaił się. Persy są leniwe i nie
      bardzo chce im sie gryźć i drapać. całe szczęście,ze nie muszę czesać mjego
      dachowca. ten dopiero by pokazał

      pozdrawiam m.pw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka