Dodaj do ulubionych

Pies rasowy

16.12.02, 12:27
Czy ktoś potrafi podać definicję psa rasowego
Obserwuj wątek
    • maggda Re: Pies rasowy 16.12.02, 14:43
      Pies rasowy to taki, który odpowiada standardowi rasy, ma udokumentowane
      pochodzenie przynajmniej 5 pokoleń wstecz - rodowód. Na początku kiedy kupujemy
      szczenię dostajemy metrykę potem rejestrujemy się w Związku Kynologicznym i
      otrzymujemy rodowód, w którym określenie są przodkowie.
      Pies bez rodowodu to pies nierasowy - nawet jeśli spełnia eksterierowo warunki
      rasy. Ale też pięknie macha ogonem i jest swietnym komplem ;)
      Pozdrawiam
      • szarywilk Re: Pies rasowy 16.12.02, 14:52
        To tylko stricte prawne rozumienie rasowości psa. To tak jakby poweidziec że
        samochód wyprodukowany przez jakąś firmę np. Opel , Oplem nie jest bo
        znaleziono go bez dokumentów, i nie mozna takich wskazać:((((
        • Gość: maggda Re: Pies rasowy IP: *.armada.pl / 10.10.10.* 16.12.02, 16:22
          No cóż tak jest! Ale nie udokumentowane pochodzenia decyduje o tym, że pies
          jest nierasowy nawet jeśli wygląda jak najbardziej rasowy egzemplarz.
          Poza tym pies rasowy to nie tylko to co widać ale też geny, które ze sobą
          niesie i trzeba mieć pewność, że to geny tej a nie innej rasy. Opel nie bedzie
          się chyba rozmnażał?;)
          • piasia Re: Pies rasowy 16.12.02, 17:09
            Swego czasu odbyła się w moim mieście Wystawa Psów Nierasowych. Ze wszystkich
            stron ściągnęły na nią dziesiątki kundelków - małych, dużych, krzywonogich,
            kłapouchych, kudłatych, wielokolorowych, z ogonkami jak żagiel albo jak świński
            precelek.
            BYŁY ŚLICZNE! I każdy w swoim rodzaju!

            Najwięcej zachwytu budził popielaty pudlo-teriero-brodacz monachijski, przez
            cały czas cudownie bawiący się z siedzącym po sąsiedzku wilczuro-
            owczarkoszkockim-??? w kolorze beżowym, z czarną mordą i uszami. Właściciel
            owego pudlo-teriera mówił, że takie psy urodziły się tylko cztery w całej
            Europie, kied Muppety jechały do Hollywood ;)

            Przyszło wielce szanowne Jury, obejrzało psy, i wydało werdykt, który sprawił,
            że właścicielom mixów szczęki opadły.
            Ogto pierwsze miejsce zajął owczarek szkocki, drugie - owczarek alzacki,
            trzecie - jakiś terier.
            Na ostre protesty pan juror powiedział - proszę państwa, te psy są nierasowe.
            Ten owczarek ma krzywy zgryz, a tamten ucho cofnięte o dwa centymetry. Zgodnie
            z definicją psa rasowego - to są kundle.
            Łyknęliśmy te wyjaśnienia fachowca - cóż było robić - ale jakieś poczucie
            krzywdy zostało. Dla przeciętnego czlowieka "nierasowy" to to samo
            co "kundelek". A tu kundelki zostały po prostu pominięte.

            Może pora wprowadzić podział na psy rasowe, nierasowe i wielorasowe? Bylaby
            pełna jasność!

            PS: poza tym uważam, że kundelki też powinny mieć rodowody - cóż by w nich
            było, ach, jakie przedziwne związki! Jacy przodkowie szlachetni i mniej
            szlachetni! Jakie mezalianse i przygody pozamałżeńskie.... ;)
        • h7 Re: Pies rasowy 17.12.02, 06:54
          szarywilk napisał:

          > To tylko stricte prawne rozumienie rasowości psa. To tak jakby poweidziec że
          > samochód wyprodukowany przez jakąś firmę np. Opel , Oplem nie jest bo
          > znaleziono go bez dokumentów, i nie mozna takich wskazać:((((

          Niektórzy kupują psa rodowodowego tylko i wyłącznie z próżności, sam pies mało
          ich interesuje - ważny jest prestiż właściciela i wydana na psiaka kasa:(
          Tylko... nie zdają sobie sprawy... z tego, iż ich piesek z rodowodem staje się
          zwykłym kundlem w chwili nieopłacenia pierwszej składki na
          rzecz „wszechmocnego” Związku Kynologicznego.
          ZK ma jeszcze wiele podstępnych zapisów w swoim regulaminie na zrobienie z
          najbardziej rasowego pieska – zwykłego kundla :(

          pzdr

          h7

      • h7 Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 06:29
        maggda napisała:

        > Pies rasowy to taki, który odpowiada standardowi rasy, ma udokumentowane
        > pochodzenie przynajmniej 5 pokoleń wstecz - rodowód. Na początku kiedy
        kupujemy
        >
        > szczenię dostajemy metrykę potem rejestrujemy się w Związku Kynologicznym i
        > otrzymujemy rodowód, w którym określenie są przodkowie.
        > Pies bez rodowodu to pies nierasowy - nawet jeśli spełnia eksterierowo
        warunki
        > rasy. Ale też pięknie macha ogonem i jest swietnym komplem ;)
        > Pozdrawiam

        wszystko się zgadza, ale... czy wiesz jak długo Twój Pies po zarejestrowaniu
        się w ZK będzie "rasowy"???
        i jeszcze jedno... jak wiadomo najcenniejsze psy to tzw. psy pracujące,
        (oczywiście nie ujmując nic innym psiakom - bo wszystkie są wspaniałymi
        kompanami i najlepszymi przyjaciółmi ludzi)
        w związku z tym chcę się zapytać - czy masz świadomość co obecnie... według ZK
        musi przejść – nauczyć się piesek, ażeby był zakwalifikowany do hodowli, a tym
        samym suczka mogła mieć "rasowe" szczeniaczki?

        pozdrawiam

        h7
        • maggda Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 08:58
          Miły h7 - trochę wiesz a trochę nie... Ale spieszę wyjaśnić. To nie psy płacą
          składkę a ich właściciele. Pies nie przestaje być rasowy kiedy jego pan
          przestaje płacić składki członkowskie ale pan może być wykluczony ze Związku i
          w dlatego nie będzie mógł uczestniczyć w wystawach itd. To właśnie przydarzyło
          się mnie - mój własny tata wykluczył najpierw moją mamę a potem, kilka lat
          później mnie. Wszyscy kochamy psy ale jakoś ani ja ani mama nie mogłyśmy
          zaangażować się w działalność Związku (żadna praca nie hańbi oprócz
          społecznej;) - to żart oczywiście).
          A co do hodowli to: to nie jest tak do końca że psy pracujące są cenniejsze w
          hodowli i dla każdej rasy wygląda to inaczej. Ważne są dwie rzeczy eksterier
          czyli wygląd i psychika zwierzątka - na równi! Oczywiście jeśli mamy do
          czynienia z pudlem miniaturowym to ... eksterier. Jeśli zaś mówimy o
          rotwailerach to psychika na równi z tym jak pies wygląda, dla cocer spanieli
          niezbędne są próby polowe. Na pewno Związek udzieli Ci wyczerpującej informacji
          na ten temat w zależności na którą rasę się zdecydujesz. Ponadto pies musi
          uczestniczyć w przynajmniej 3 wystawach i zdobyć oceny doskonałe w przypadku
          psa i minimum bardzo dobre w przypadku suki.
          Podsumowując: 1. uczestnictwo w wystawach 2. przegląd hodowlany 3. testy
          psychiczne (forma i zakres w zależności od rasy).
          Trudno jest mi się wypowiadać na temat motywacji ludzi do posiadania psów
          rasowych - dla mnie to hobby i pasja - tak jak dla moich rodziców. Nigdy nie
          mieliśmy wielkiej hodowli - tak naprawdę to żadnej nie mieliśmy - kynologia to
          dodatek do psa a nie pies do kynologii! Kiedy nasze piesy okazywały się
          przeciętne to nie jeździły na wystawy i tyle. Za moich czasów (ostatnie 30 lat)
          mieliśmy 3 psy - domowe bardzo i nikt nie rozpacza. Tata jest sędzią i w ten
          sposób realizuje swoją pasję, ja czasem jestem tłumaczem na wystawach. Obecnie
          nie mamy psa - nasza szkotka musiała zostać uśpiona w marcu tego roku - 3 x na
          wystawie w ciągu 11 lat!
          Nie uważam żeby posiadanie psów rasowych wiązało się z jakimkolwiek prestiżem!
        • maggda Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 09:36
          Ach przepraszam, teraz dopiero spojrzałam na Twj post o sprzedaży owczarków. A
          więc wiesz znacznie więcej niż się do tego przyznajesz w tym wątku. Ja nie mam
          pojęcia o tym jakie warunki ma spełnić owczarek niemiecki a by zostać psem
          hodowlanym - tak jak powiedziałam w każdej rasie to inaczej wygląda. Wiem dużo
          o II grupie FCI.
          Pozdrawiam
          • h7 Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 09:59
            droga maggdo :)
            Jeżeli uważasz, że wystarczą 3 wystawy, testy psychiczne i przegląd hodowlany
            dla psa – suki np. owczarka niemieckiego to się mylisz.
            Od jakiegoś czasu obowiązuje zdany egzamin IPO w skład którego wchodzą elementy
            takie jak :
            posłuszeństwo, praca na śladzie oraz co mnie najbardziej irytuje obrona. W
            czasie szkolenia obronnego pies uczony jest gryzienia „napastnika”.
            W roli napastnika występuje odpowiednio ubrany i uzbrojony w pałkę pozorant.
            Pies na rozkaz musi go zaatakować i chwycić baaardzo mocno a potem po
            maksymalnie dwuch komendach puścić (za słaby chwyt powoduje dyskwalifikację lub
            obniżenie punktacji), jest też oceniany atak bez komendy – pies sam
            atakuje „uciekającego” pozoranta de facto pies sam decyduje o chwili ataku co
            jest dla mnie nie do przyjęcia. Poza tym jak z pewnością sama wiesz psiaki mają
            humory – lepsze i gorsze dni, a co za tym może iść... nawet nie chcę o tym
            myśleć...
            Psiaki obojętnie jakiej rasy nie nauczone agresji są łagodne i nigdy w życiu
            nikogo nie pogryzą mogą się „odszczekiwać” ale nie ugryzą :)

            h7

            • maggda Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 12:28
              Tak jak powiedziałam poprzednio nie jestem specjalistą od owczarków - każda
              rasa ma inne wymagania.
              • h7 Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 13:03
                maggda napisała:

                > Tak jak powiedziałam poprzednio nie jestem specjalistą od owczarków - każda
                > rasa ma inne wymagania.

                Nie chodzi mi o specjalizację :)
                O ile mogę zrozumieć, że reproduktor – przedstawiciel rasy psa obronnego jest
                wyszkolony na psa obronnego i potrafi atakować, o tyle nie mogę pojąć po jaką
                cholerę suce szkolenie obronne.
                Przecież podstawą hodowli są suki... z reguły hodowca ma ich kilka i do tej
                pory musiały one mieć: podstawowe szkolenie z posłuszeństwa, zaliczone
                wystawy, oraz przegląd hodowlany.
                Po takiej weryfikacji suki w większości są łagodne i nie rzucają się na
                wszystko i wszystkich z zębami...:)
                Obecnie posiadam suczkę wyszkoloną w zakresie IPO 1 i nie wiem czy FCI miało
                rację wprowadzając obowiązkowe szkolenie obronne dla suk. Z jednym psem ( z
                reguły hodowcy mają jednego reproduktora )czy suczką na pewno każdy da sobie
                radę, ale z kilkoma ? nie jestem przekonany....
                O ile trzy starsze suczki mieszkają w domu ta najmłodsza i najukochańsza
                wylądowała w kojcu.... bo sąsiad machnął gwałtowniej ręką :(

                Pzdr

                h7

                • maggda Re: Pies rasowy - maggda 17.12.02, 15:07
                  No cóż obawiam się że to nie FCI a kluby poszczeglnych ras kształtują politykę
                  hodowlaną w danym kraju w danej rasie. Niech Pan podziękuje kolegom
                  owczarkarzom.
                  NIe jestem do końca przekonana o niesłuszności tego wymogu w końcu kurs PO nie
                  ma rozbudzać agresji a jedynie uczyć psa pewnych zachowań w obliczu zagrożenia.
                  Muszę przyznać, że różnimy się w poglądach na ZK. Chociaż to prawda, że
                  instytucja ta pełna jest karierowiczów i krzykaczy. Jednak dalej pozostaje
                  organizacją non-profit i to jest dobre. Chciaż od kiedy zaczęli się tam
                  udzielać ludzie dla których psy to biznes - Boże broń nas!
                  A składki członkowskie nie są wielkie, a jak ktoś jak ja uchyla się od płacenia
                  to cóż droga wolna.
                  Co do rodowodów to wszędzie jest tak, że tylko jedna organizacja w danym kraju
                  moze prowadzić Księgę Główną. Patrz strusie w Polsce 500 hodowców i 2 Związki
                  (właściwie związek i stowarzyszenie) i tylko jeden ma prawo do prowadzenia
                  oficjalnych rejestrów. Tak naprawdę to trzebaby odwołać się do podstaw prawnych
                  Związku, a mnie jakoś to nie do końca interesuje. Ja chciałabym teraz mieć
                  pieska chyba welsh corgi albo border collie, jeśli bedzie ładny pokazać go, jak
                  nie to żeby mnie polizał na dzień dobry i tyle. Po co się zaperzać i
                  zacietrzewiać? Lepiej współpracować i mieć z tego satysfakcję.
    • okruszek_1 Re: Pies rasowy 16.12.02, 23:10
      Wilk... nie wilczur...Nie ma czegos takiego jak rasowy pies. Wszystkie psy tzw.
      rasowe, to mieszanki. Pierwsze rasy powstaly z polaczenia wilkow, z jakims
      innym zwierzeciem podobnym dopsow, ktore na dodatek plodzac potomstwo nie
      dawaly im genow letalnych oraz to, ze mlode byly plodne. Takie stale chechy
      ktore sie uzyskiwaalo byly mieszane z mlodymi o innych cechach i tak powstawaly
      rasy...
      Dla mnie nie ma czegos takiego jak rasa... chyba, ze dziki wilk
      • szarywilk Re: Pies rasowy 17.12.02, 09:56
        hehehehe, jako że występuje w Polsce to jestem canis lupus lupus:-))))))))))
        czyli szary wilk pospolity, hyhyhy
        • h7 Re: Pies rasowy 17.12.02, 10:06
          Widziałem, że szarywilk chce kupić psiaka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka