Dodaj do ulubionych

Negrescafe - odstraszanie kotów

07.05.06, 11:33
Spróbuj solidnie ogrodzić ogródek - np. jakimś konkretniejszym płotkiem (żeby
przeszkoda była zauważalna) i tenże płotek skrop solidnie środkiem
odstraszającym koty, jeden z nich jest opisany tutaj:
www.koty.civ.pl/rady/dlakota.php
a na stronie centrum ogrodniczego znalazłam też w ofercie "środki
odstraszajace psy i koty" - raczej przeznaczone do stosowanie na zewnątrz a
nie w domach - niestety nazwy nie były wymienione, ale możesz zadzwonić i
zapytać.
Na moim osiedlu jest mnóstwo kotów, a ludzie mają wypielęgnowane ogródki
(mieszkańcy parteru), zadbane są też kwietniki przed blokami, koty wygrzewają
się w trawie ale nie widać jakichkolwiek śladów dewastacji.
Obserwuj wątek
    • negrescafe Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 07.05.06, 12:05
      Pewnie ci ludzie nie wiedzą,że porządkujac , kopiąc odródek ,grzebią się w
      kocim guanie, ale to ich problem . Koty i tak wdrapią się na każdy płotek i
      przeskoczą.To nie jest dobre rozwiązanie.One i tak włażą na balkony nie mówiąc
      o jakimkolwiek ogrodzeniu.Siatki na wierzch ogródka nie założę,bo po niej będą
      chodziły zostawiając swoje potrzeby przez nawet najdrobniejsze otworki.Przecież
      można w okienkach piwnicznych zainstalować siatki,ale żeby to ,mądry sąsiad
      zrozumiał,nie byłoby rozszarpanych cuchnących padliną(jest ciepło)
      ptaków.Słyszałam ,że jeśli poleję ogródek wodą z dużą ilością soli to koty nie
      przyjdą .Tylko jak wytrzymają to roślinki?Dzięki za te środki w sumie nie są
      drogie może będą skuteczne w 100%Czasami koszt nie jest ważny ,tylko efekt
      końcowy!Spróbujemy ,zobaczymy.Jeszcze raz dzięki.
      • po.prostu.ona Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 07.05.06, 12:33
        Płotek nie ma zagradzać dostępu - to oczywiste, że kot go przeskoczy. Tylko ma
        stanowić źródło niemiłego dla kota zapachu, który zniechęci zwierzę do
        wchodzenia na dany teren. Zastanawiają mnie te rozszarpane ptaki - u mnie
        oprócz kotów jest też multum gołębi i innych ptaków - i jakoś nie widać
        rozszarpanych zwłok, ani niczego w tym stylu. Co do kociego guana - skoro
        ludzie nie protestują, to pewnie nie znajdują. Kupę kocią raczej trudno
        przeoczyć, wiem, bo mam kota :-) Zatem zjawisko to nie może być nagminne, bo
        wiele osób ma naprawdę wypieszczone ogródki.
        Czy ktoś karmi te koty u Was? Bo może tu jest klucz do problemu. U mnie działa
        dobrze zorganizowana "siatka" karmicieli, w porozumieniu z administracją, która
        ufundowała domki - karmniki dla kotów, usytuowane w mało uczęszczanej części
        osiedla. Dziczki są raczej malowniczym urozmaiceniem osiedlowego pejzażu, niż
        jakąkolwiek uciążliwością.
        Mam nadzieję, że dasz sobie radę z kotami i również dla Ciebie przestaną być
        kłopotem, pozdrawiam :-)
        • negrescafe Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 07.05.06, 14:04
          Tak, mam dokarmiaczy i otwieraczy okienek piwnicznych.Myślę ,że i z tym dam
          sobie poprostu radę.Cogodzinne zamykanie okienka nie dało rady ,więc
          zamurowałam i tyle.Z drugim okienkiem będę dalej walczyć ,zgłoszę do adm.
          sąsiada który to robi i poproszę o zainstalowanie siatki na okno.Z piwnicą będę
          mieć spoko, zostanie ogródek.Z ludżmi zawsze się da dojść do kokretów ,tylko
          nie z moim sąsiadem.Zajął by się wnukami ,wnuk to chociaż kwiatka przyniesie a
          kot go zniszczy w ogródku!
          • po.prostu.ona Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 07.05.06, 14:29
            To nie karmiciele są problemem, ale ich brak :-)
            Jestem przeciwna murowaniu i siatkowaniu, u mnie nikt nie muruje i nie
            siatkuje. Wiem, że jakiś czas temu (parę lat przed moim wprowadzeniem się) były
            takie akcje, ale szczury i pchły stały się taką plagą, że koty wróciły do łask.
            Mnie poraziła historia o tym, jak sąsiad otworzył zsyp - a stamtąd wyskoczył mu
            wprost na klatkę piersiową dorodny szczur. Sąsiedzi opowiadali mi o wykładanej
            truciźnie i o tym, jak trzeba było pilnować małych dzieci. I jak pchły biegały
            po ścianach piwnic. Teraz nie ma ani pół szczura, a przynajmniej nie wyskakują
            z rur zsypowych i nie wędrują nocą po klatce schodowej. Dodam, że to zadbany
            blok w centrum miasta i nie mieszka tu "patologia społeczna".
          • salma75 Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 07.05.06, 23:12
            Jak rozumiem zimą też planujesz zamurowywanie okienek, tudzież osiatkowanie,
            cogodzinne zamykanie????
            Koty wymarzną, spokój będziesz miała.........:(((
            • cat_s Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 08.05.06, 01:32
              negrescafe napisała:

              > Tak, mam dokarmiaczy i otwieraczy okienek piwnicznych.Myślę ,że i z tym dam
              > sobie poprostu radę.Cogodzinne zamykanie okienka nie dało rady ,więc
              > zamurowałam i tyle.Z drugim okienkiem będę dalej walczyć ,zgłoszę do adm.
              > sąsiada który to robi i poproszę o zainstalowanie siatki na okno.Z piwnicą
              > będę mieć spoko, zostanie ogródek.Z ludżmi zawsze się da dojść do kokretów ,
              > tylko nie z moim sąsiadem.Zajął by się wnukami ,wnuk to chociaż kwiatka
              > przyniesie a kot go zniszczy w ogródku!


              Zamurowałaś, powiadasz...
              Z dokarmiaczami i otwieraczami dasz sobie radę, powiadasz...
              Administrację o siatki na okienka piwniczne poprosisz, powiadasz...

              No nieźle ;-)
              Że się tak wyrażę - wzorcowy zaiste obywatel z Ciebie ;-)
              Tylko kotów trochę szkoda ale za to, jak mniemam, w ramach rekompensaty będziesz się cieszyć zapewne towarzystwem szczurów i innych gryzoni. To kwestia preferencji oczywiście ale oczywiście życzę spełnienia marzeń.
              Ale kotów trochę jednak szkoda.

              Może jeszcze jakąś procę albo wiatrówkę sobie spraw. Walka z kotami za pomocą procy jest znacznie skuteczniejsza.
              Uważaj jeno, aby 'nabój' jakiejś cennej roślinki nie uszkodził.
              No i jakąś pałę porządną trzeba zakupić - na 'dokarmiaczy'.

              P.S.
              Dokarmiaczom i otwieraczom Negrescafy mówią stanowcze nie!
              • salma75 Re: Negrescafe - odstraszanie kotów 08.05.06, 13:12
                Kochana, za duzo wysiłku - jakieś strzelanie z wiatrówki, procy...Może od razu
                niech wytruje??





                Skąd się biorą tacy "ludzie"........??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka