Dodaj do ulubionych

napiszcie cos wesolego

17.07.06, 12:49
jestem w pracy i nie ukrywam, nudze sie nieco. Lubie tu zagladac ale dzis
strasznie dolujecie a do tego walcze ze lzami...
Dlatego oglaszam konkurs na smieszna opowiesc z udzialem futrzaka albo
pierzaka, nawet rybki...
Nagroda glowna ...satysfacja ;-))
Please
Obserwuj wątek
    • turbomini Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 13:40
      Wszystkie wesołe wydarzenia, które wiążą się z naszym psem, nieuchronnie wiążą
      się również z kradzieżą jedzenia :).

      Sytuacja 1:

      Pewnego razu wyszliśmy z domu, a na stole zostały landrynki - takie maluteńkie
      w papierkach. Nie chowaliśmy tego, choć wiemy, że Kropka nie ma oporów przed
      wskoczeniem na stół, gdy nas nie ma. No, ale landrynki w papierkach...? Jednak
      jak się okazało, papierki nie stanowiły żadnej przeszkody. Tymczasem przeszkodą
      okazały się gabaryty cukiereczków - zastaliśmy naszą pieskę z mordą całą
      oblepioną kolorowymi kulkami.

      Sytuacja 2:

      Tym razem dla ukochanego zostawiłam na stole cały kilogram faworków jako
      niespodziankę...i znów zapomniałam o psie. Pies zżarł ile mógł, resztę powtykał
      w kaloryfer.

      Sytuacja 3:

      Byliśmy akurat z psem u moich rodziców. Mój brat zrobił sobie kanapkę z salami
      i zostawił ją na krześle. Pies się oczywiście na tą kanapkę zaczaił, porwał ją
      i chciał zjeść ukryty gdzieś w kącie. Pech chciał, że głupiutki Kropek zapędził
      się do pokoju, gdzie akurat siedziała cała rodzina. To był przekomiczny widok
      jak malutki piesek wpadł rozpędzony z tą wielką kanapką i zdębiał. Jedyne co
      nam się wyrwało to: "Kroooopkaaa!!!"....i wielka kanapka upadła z hukiem na
      panelową podłogę, a piesa uciekła.
      • tymulek Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 13:48
        haha, najlepszy jest kaloryfer nafaszerowany chrustem
        • turbomini Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 13:54
          Teraz musisz się zrewanżować, Tymulek :-).
          • remislanc Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 14:25
            Oh, oh - jakie to zabawne! Ta kanapeczka na krzesełeczku - oh, oh jakie to
            smieszne ( stołu w domu nie ma???)!
            cudowne, cudowne - klaszczę z radości..................
            • turbomini Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 14:38
              Prawda, że słodkie - od razu wiedziałam, że Ci się spodoba. Jestem wzruszona,
              że doceniłeś te moje opowiastki, niech obetrę łzy...
            • wrexham Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 15:25
              uwazaj slawek, zeby ci zwieracze nie puscily ze szczescia
              wrex.
          • tymulek Re: napiszcie cos wesolego 18.07.06, 10:08
            przeszukuje "archiwum" i jakos nie bardzo, ale jak wyszukam to od razu...

      • troll_ona Re: napiszcie cos wesolego 11.08.06, 08:52
        turbomini napisała:
        > wielka kanapka upadła z hukiem na
        > panelową podłogę, a piesa uciekła.

        Z hukiem? Czy to na pewno było salami? ;P
    • juven74 Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 14:33
      Kradzieże są zawsze zabawne (nie wiedzieć czemu).A co jak łup jest większy od
      zwierzaka? Mój Rysiek porwał raz kotleta surowego pod nieobecność babci w
      kuchni.Kotlet był większy od niego o połowę (kocio miało 6mies)ale to go nie
      zraziło! Babcia przyłapała go w momencie wleczenia kotleta z determinacją do
      swojej miski.Podobno nie chciał oddać i warczał!Dodam że kot nie był głodzony.
      • dunia77 Porwanie 19.07.06, 17:48
        A jesli juz o kradziezach... Moj sp. owczarek niemiecki porwal kiedys kociaka
        naszego kolegi. Krecil sie i krecil kolo legowiska kotki, a kiedy sie
        zorientowalismy, juz zwiewal w kierunku naszego domu z kotem w pysku... Na
        szczescie mielismy ze soba rowery i udalo sie dogonic kidnapera ;-) Ale do tej
        pory mam dreszcze, jak sie zaczynam zastanawiac, jakie pies mial zamiary...
        • weisefrau Re: Porwanie 24.07.06, 17:08
          Pestka, moja poprzednia niepowtarzalna mixterierka na wakacjach chyłkiem porwała
          żółwia, który mieszkał w wielkiej miednicy. Zdybałam ją, kiedy z tym żółwiem w
          mordzie biegła w stronę zagonu buraków. Złe zamiary miała wypisane na mordzie.
          Żółw przeżył. Nie zdążyła go rozbroić.

          Moja babcia była niejadkiem. Robiła sobie obiad i zwykle odczekiwała, nim
          usiadła do stołu. Pestka z wielką wprawą wskakiwała na krzesło, pożerała 1/3
          porcji i znikała po angielsku. Nim ją na tym przyłapałam nabrała wielkiej wprawy
          w jedzeniu z talerza. Ta sama potrawa w jej własnej misce nie budziła w niej
          żadnego zainteresowania.
    • lubie.garfielda Re: napiszcie cos wesolego 17.07.06, 14:57
      A co powiecie na suczkę która się po prostu
      śmiertelnie obraziła na szwagra jak jej kupił
      wędzoną świńską nóżkę?

      Dodam, że sunia jest rozmiarów przeciętnego kota,
      więc ta noga była niewiele mniejsza od niej.
    • weisefrau Re: napiszcie cos wesolego 18.07.06, 17:47
      Kretka (jagdterier)w wieku 6 miesięcy w grudniu upolowała swojego pierwszego i
      jedynego dzika. Wyszłam z nią 0 7 rano do fosy przy Barbakanie w Warszawie, a
      ona spod śniegu w błyskawicznym tempie wykopała dziczą skórę, którą ktoś tam
      wyrzucił. Nie było mowy, żeby wrócić do domu bez tej skóry. Piesek był
      zachwycony, skórę ( nieco zleżałą) porwał na strzępy, a racice ogryzał jeszcze w
      lutym.
      Ten zachwyt na psiej mordzie... Mina męża na widok znaleziska... Błoto w
      przedpokoju, gdy skóra z futrem się rozmrażała...Absurd sytuacji...
      • edavenpo Re: napiszcie cos wesolego 18.07.06, 18:07
        Klasyka - pies wtarabanil sie do lozka po kryjomu. Wolam psa na jedzenie - psa
        nie ma a normalnie Kevin ma szosty zmysl na cokolwiek do jedzenia w promieniu
        stu metrow.

        Wchodze do sypialni, widze jakis ksztalt miota jak dziki sie pod podszewka koldry.

        Oczywiscie pies wlazl miedzy poszewke a koldre i nie mogl sie wydostac ;-)
        • tymulek Re: napiszcie cos wesolego 22.07.06, 21:31
          przypomnialo mi sie cos smiesznego, choc ...
          Siostra Maji, nieco skundlona, miala w klatce obok rowiesnika amstaffa. Piesek
          ukladany starannie i wielka duma "lalusia" z wydeta klatka i nazelowana grzywa.
          Spotkalismy sie na lace, pieski sobie biegaly, Moja uciekala a Tamten ja gonil.
          Moja zagapila sie sierota i stracila odleglosc a zeby zgubic poscig (tak to
          sobie wyobrazam) zrobila zwod. Rasowiec nie wykrecil i przywalil glowa w
          bramke. Huk byl straszny ale pies sie pozbieral - twardziel w koncu. Pobiegaly
          sobie troche jeszcze, w koncu zawolalismy psy bo czas do domu, pan zapina
          pieska a piesek podniosl nozke i obsikal sliczne adidaski swojego pana.
          Nie pamietam zeby pozniej jeszcze lalus przechwal sie swoim pieskiem.
    • turbomini Re: napiszcie cos wesolego 24.07.06, 18:23
      To jeszcze mi się przypomniało:
      Kropka pierwszy raz jechała z nami pociągiem. Nie była tym zachwycona, a my
      robiliśmy co mogliśmy, żeby pies się trochę wyluzował. W końcu po jakiejś
      godzinie, zrobiła się spokojna i umościła sobie legowisko z kocyka. Jak każdy
      pies najpierw zrobiła kółeczko w lewo, potem w prawo, potem w lewo, aż w końcu
      zwinęła się w kłębuszek. Następnie mordka spoczęła na jednej łapce, potem na
      drugiej łapce, potem na moich kolanach, a w końcu na mojej torebce. Piesa
      zamlaskała jeszcze marę razy i zamknęła oczęta. Wtem za oknem usłyszeliśmy
      potworne trąbienie i minął nas towarowy. Psa poderwało na 4 łapy i było już po
      spaniu.
      • wrexham Re: napiszcie cos wesolego 24.07.06, 19:09
        ja kiedys przygotowalam sobie wystawna kolacje: kielbacha na goraco i
        musztarda :)
        zostawilam to na stoliku w pokoju i poszlam do kuchni po chlebek; jak wrocilam
        zastalam tylko kielbase - pies nia wzgardzil, za to wylizal do czysta musztarde
        z talerza, ale tak dokladnie, ze naprawde mialam watpliwosci czy ja sobie
        nalozylam :))))))
    • mikka924 Re: napiszcie cos wesolego 25.07.06, 13:11
      jakiś czas temu nocowali u mnie znajomi. Ona ma pędzące uczulenie na kocią
      sierść On - jako dobry mąż całą noc walczył z moim kotem, który nie wiedzieć
      czemu postanowił wpakować im się do łóżka. w końcu biedna kocica zrezygnowała,
      ale przecież nie mogła zostawić sparawy "wypędzenia" bez żadnych konsekwencji.
      tak więc (do tej pory zachodzę w głowę w jaki sposób) nasikała znajomemu do
      butów. i nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby to nie były... wysokie kowbojki!
      • iza-dyderska cd kradzieży 10.08.06, 13:29
        witam! co do kradzieży to do dzisiaj jednej nie zapomnę. Moi rodzice prawie 2
        dni ze sobą nie rozmawiali :) a było to tak. Mieszkaliśmy na osiedlu, 3
        pokojowe mieszkanko, mała kuchnia, a w niej wszystko: szafki, zlew, kuchenka no
        i oczywiśćie stół i krzesła (takie stare i wysokie). Mielismy też jamniczkę,
        której łapki były wyjątkowo krótkie :) Jednego dnia miałysmy z mamą gdzieś
        wyjść, nie pamiętam już gdzie, ważne, że zostawiłyśmy tacie obiad. nic
        szczególnego. patelnia z kotletem na stole i kartka, że ziemniaki w łóżku. no i
        jak wróciłyśmy to była wielka awantura, że sobie "jaja" robimy, że czystą
        patelnią to mama ma się wypchać, bo mogła powiedzieć, że do ziemniaków nic nie
        ma, itp.... nawet zaciągnął nas do kuchni, by udowodnić nam, ze kłamiemy. i tu
        zaskoczenie. kartka stała jak wcześniej, patelnia też, z małą jednak różnicą.
        była idealnie czysta, jak ze zmywarki. ojciec nie uwierzył, że to "Emilka"
        ukradła mu obiad, bo przecież na stołek nie potrafiła wskoczyć. uwierzył
        dopiero jak mu ukradła szynkę z kanapki :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka