zoldek
04.08.06, 17:09
Ponad 50 tys. psów zostało w ostatnich dniach uśmierconych w chińskiej
prowincji Yunnan. Masakry dokonano na polecenie władz okręgu administracyjnego
Mouding, które wydały stosowne rozporządzenie po stwierdzeniu trzech
śmiertelnych przypadków wścieklizny u ludzi.
Oszczędzono jedynie zwierzęta należące do wojska i policji. Zabijano nie tylko
psy bezdomne, ale także mające właścicieli. Władze apelowały do posiadaczy
psów, by uśmiercali swoje zwierzęta - w ramach rekompensaty płacono po 0,60
dolara za zwierzaka.
Zagraniczne media opisują przypadki zabierania zwierząt właścicielom na
spacerach i zabijania ich na ulicy! Aby mieć pewność, że wymordowano wszystkie
psy, w nocy specjalne oddziały chodziły po ulicach z latarkami i robiły hałas,
by sprowokować psy do szczekania i w ten sposób ustalić, gdzie jeszcze
znajdują się potencjalne ofiary. Okrucieństwo nie miało granic - zwierzęta
truto, rażono prądem, a nawet wieszano i bito pałkami.
Więcej i akcja zbierania podpisów pod protestem na stronie: www.psy.pl